Przegląd wydarzeń następnego tygodnia

Przy podtrzymywanej niepewności o przyszłość negocjacji handlowych USA-Chiny ryzyka dla globalnych rynków pozostają asymetryczne z większą wrażliwością na negatywne informacje, które mogą wpłynąć na pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego. W tym kontekście będą też oceniane napływające dane o aktywności gospodarczej. Indeksy PMI z Eurolandu i USA oraz sprzedaż detaliczna z Wielkiej Brytanii i Kanady będą warte uwagi.

Przyszły tydzień: minutki FOMC, sprzedaż domów/PMI/zamówienia na dobra trwałe z USA, PMI z Eurolandu, Ifo z Niemiec, sprzedaż detaliczna z Wlk. Bryt./Kanady, produkcja/handel z Polski, PKB/CPI z Japonii, wybory w Australii

Stany Zjednoczone

Po ostatnich odczytach danych z USA wygląda, że dolar jest odporny na negatywne zaskoczenia (patrz: sprzedaż detaliczna), a pośrednio chroni go ucieczka w USD jako oazy bezpieczeństwa w okresach awersji do ryzyka. Mimo to namnożenie się rozczarowujących wyników będzie podsycać wątpliwość o stabilność ożywienia i w końcu uderzy w dolara relatywnie do innych bezpiecznych walut (JPY, CHF). W kolejnym tygodniu rynek skupi uwagę na danych o sprzedaży domów (wt, czw), PMI (czw) i zamówieniach na dobra trwałe (pt). W protokole po majowym posiedzeniu FOMC (śr) interesująca będzie ocena trendów inflacyjnych, w szczególności na ile Fed wierzy w „przejściowy” charakter czynników osłabiających inflację.

Strefa euro

Wstępne odczyty majowych indeksów PMI z Eurolandu (czw) mogą być istotnym determinantem ogólnego klimatu na rynkach. Z jednej strony jest możliwe, że przemysł pokaże skromną poprawę w ramach opóźnionego efektu silniejszych odczytów z Chin w marcu. Z drugiej strony ożywiony spór handlowy USA-Chiny może podnosić obawy firm o perspektywy globalnego ożywienia. Stąd dane mogą być źródłem zaskoczeń. To samo tyczy się niemieckiego indeksu Ifo (czw). Otrzymamy też protokół z ostatniego posiedzenia EBC (czw), ale nie spodziewamy się niespodzianek. Euro będzie wrażliwe na odczyty wyraźnie odbiegające od prognoz.

Wielka Brytania

Z Wielkiej Brytanii otrzymamy CPI (śr) i sprzedaż detaliczną (pt). Podwyżka cen energii przez regulatora wpłynie na podbicie CPI do 2,2 proc. r/r przy stabilizacji inflacji bazowej, zatem z raport nie będzie jastrzębim impulsem dla BoE. Sprzedaż już w marcu była mocna w związku ze świętami, ale też przez asekuracyjne gromadzenie zapasów na wypadek chaotycznego brexitu. To zachowanie może się negatywnie odbić na danych kwietniowych. W międzyczasie funt pozostaje pod presją, gdyż urealnia się wizja braku postępów w temacie brexitu nawet do jesieni.

Polska

W Polsce mamy główną paczkę kwietniowych danych z rynkiem pracy (wt), produkcją przemysłową (śr) i sprzedażą detaliczną (czw). W danych o aktywności oczekujemy zaburzeń związanych z Wielkanocą, tj. słabsza produkcja, ale silniejsza sprzedaż. Dla złotego dane dalej mają znaczenie drugorzędne, biorąc pod uwagę deklarowaną bierność RPP. Ryzykiem pozostają nastroje zewnętrzne.

Japonia

Jest mało realne, aby szacunki PKB (pon) lub CPI (pt) z Japonii mogły zachwiać statusem jena jako bezpiecznej przystani. Po PKB oczekuje się powrotu do kwartalnego spadku (-0,1 proc. k/k) w oparciu o globalne zahamowanie wymiany handlowej. Inflacja bazowa, która w kwietniu ma wynieść 0,6 proc. r/r), daleko jest od poziomów mogących skłonić Bank Japonii do zmiany nastawienia. Sądzimy, że JPY pozostaje największym beneficjentem napięć rynkowych.

Australia

W najbliższy weekend Australia idzie do wyborów, by wybrać siódmego premiera na przestrzeni 12 lat. Spodziewane zwycięstwo Partii Pracy jest oceniane jako początek nieodpowiedzialnej polityki fiskalnej, stąd AUD już znajduje się pod presją. W następnym tygodniu nie ma kluczowych danych, za to uwagę skupi przemówienie prezesa RBA Lowe’a, gdzie rynek będzie szukał wskazówek, czy w czerwcu możemy spodziewać się obniżki stopy procentowej. Słowa Lowe’a będą decydować o kierunku dla AUD.

Nowa Zelandia

Z Nowej Zelandii otrzymamy sprzedaż detaliczną (wt) i bilans handlowy (pt). Jest bardziej prawdopodobne, że dane będą słabe, jednak biorąc pod uwagę, że RBNZ dopiero co jest po obniżce stopy procentowej i nie szykuje się prędko do kolejnej, dane musiałyby naprawdę zaskoczyć, by wpłynąć na wciąż gołębie oczekiwania rynku.

Kanada

W Kanadzie marcowa sprzedaż detaliczna (śr) będzie testem sentymentu po mieszanych danych z poprzednich dni. CAD potrzebuje dobrego impulsu z gospodarki krajowej, by wyrwać się z przeciwstawnego oddziaływania czynników zewnętrznych. Twarde stanowisko Trumpa wobec Chin podnosi obawy, że podobna taktyka może być ponownie użyta w negocjacjach z Kanadą. Z drugiej strony loonie znajduje wsparcie w wysokich cenach ropy w związku ze nasileniem ryzyka politycznego na Bliskim Wschodzie. Bez mocnych danych CAD pozostanie w defensywie.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Marsh Global Insurance Market Index Q1 2019: rekordowy wzrost cen ubezpieczeń

Marsh opublikował wyniki cyklicznego raportu Global Insurance Market Index. Poniżej prezentujemy kluczowe trendy rynkowe obserwowane w pierwszym kwartale 2019 r.:

  • Średnie ceny ubezpieczeń wzrosły o 3%, co stanowi największy dotychczas zanotowany wzrost stawek (od 2012 r.).
  • Pierwszy kwartał 2019 r. kontynuuje wzrostowy trend cen ubezpieczeń.
  • Drugi kwartał z rzędu zakończono ze wzrostem stawek ubezpieczeniowych we wszystkich regionach na świecie, co spowodowane było wyższymi cenami ubezpieczeń majątkowych i D&O.
  • Region Pacyfiku ponownie odnotował największy, ponad 10% wzrost cen, utrzymując tendencję wzrostową z ostatnich ośmiu kwartałów. W Wielkiej Brytanii i Europie kontynentalnej wzrost stawek wyniósł 2%.
  • W skali globalnej ceny ubezpieczeń majątkowych wzrosły średnio o blisko 5%, przekraczając nieznacznie stawki obserwowane w ostatnich czterech kwartałach. Ceny ubezpieczeń od następstw nieszczęśliwych wypadków spadły natomiast średnio
    o prawie 1%, kontynuując tendencję spadkową, utrzymującą się od 2013 roku.
  • Średnie ceny ubezpieczeń finansowych i profesjonalnych wzrosły o blisko 6%. Wzrost cen dotyczył wszystkich regionów na świecie, głównie za sprawą wyższych stawek ubezpieczeń D&O.

Pomimo odnotowania największego w historii Indexu średniego wzrostu cen ubezpieczeń, możliwości rynkowe dla większości produktów i regionów nadal pozostają wysokie.

„W Polsce obserwujemy niezmienność stawek w ubezpieczeniach majątkowych, dotyczy to oczywiście Klientów bezszkodowych. Klienci szkodowi jak zawsze musza się liczyć ze wzrostem stawek – odpowiednio do wskaźnika szkodowości i wyniku technicznego na danym rachunku. Aktualny jest także trend w ubezpieczeniach dla trudnych branż (drewniana, chemiczna), które spotykają się z dużo wyższymi stawkami i zdecydowanie mniejsza ofertą rynkową „– podsumowuje Blanka Kuzdro-Chodor – Dyrektor Działu Klienta Korporacyjnego, Marsh Polska.

„W przypadku ubezpieczeń  finansowych naszych polskich klientów obserwujemy bardzo podobną tendencję, jak w Raporcie Marsh GIMI Q1 2019. Największy wzrost stawek widzimy w ubezpieczeniach OC członków władz (D&O), szczególnie, jeżeli polisy zawierane są na rynkach Europy Kontynentalnej i londyńskich. Tendencja wzrostu stawek polis D&O jest już też obserwowana w polisach D&O plasowanych przez polskich ubezpieczycieli, których trend światowy w żaden sposób nie omija. Wzrost stawek idzie w parze z zaostrzoną oceną ryzyka D&O. Istotną przyczyną wzrostu kosztów polis jest szkodowość, która wpłynęła na limitowanie pojemności ubezpieczycieli D&O, wycofywanie się wybranych rynków z oferowania tego ubezpieczenia, zaostrzoną oceną ryzyka. Ta sytuacja na rynku powoduje niestety opóźnienia w procesach ofertowania i plasowania programów.

Podobne wzrosty stawek widzimy w ubezpieczeniach ryzyk bankowych i transakcyjnych (M&A), gdzie szkodowość bardzo podobnie, negatywnie dla nas i klientów wpłynęła na procesy plasowania tych polis. Akurat w przypadku ubezpieczeń procesów M&A, główną przyczyną szkodowości było znaczące w ostatnim 1-1,5 roku rozszerzenie zakresów ochrony polis transakcyjnych i bardzo elastyczna ocena ryzyka, co wpłynęło na wzrost szkodowości, a to przekłada się i będzie w mojej opinii przekładać na coraz bardziej rosnące koszty” – dodaje Małgorzata Splett – Dyrektor Działu FINPRO (ubezpieczenia finansowe i profesjonalne) i PEMA (fuzje i przejęcia).

Mariusz Grendowicz przewodniczącym rady nadzorczej Aviva TUnŻ

Mariusz Grendowicz został powołany na przewodniczącego rady nadzorczej Aviva Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie SA. Jest pierwszym niezależnym członkiem rady nadzorczej Avivy w Polsce, który objął stanowisko jej przewodniczącego. Zastąpił na tym stanowisku Maurice’a Tullocha, który w marcu został prezesem Aviva plc w Londynie.

Mariusz Grendowicz przewodniczącym rady nadzorczej Aviva TUnŻ
Mariusz Grendowicz przewodniczącym rady nadzorczej Aviva TUnŻ

Mariusz Grendowicz wchodzi w skład rady nadzorczej Aviva TUnŻ od 2012 roku – przewodniczy Komitetowi Ryzyka Rady Nadzorczej i do momentu objęcia stanowiska przewodniczącego był członkiem Komitetu Audytu. Jest też członkiem rady nadzorczej Aviva Towarzystwa Ubezpieczeń Ogólnych SA. Ma duże doświadczenie jako niezależny członek rad nadzorczych spółek, głównie w sektorze finansowym.

W latach 2013-14 był prezesem Polskich Inwestycji Rozwojowych. Wcześniej był czołowym menedżerem bankowym – jako prezes BRE Banku (obecnie mBank) w latach 2008-2010, wiceprezes Banku BPH (2001-2006) oraz członek zarządu, a następnie country manager ABN Amro Bank w Polsce (1997-2001).

Karierę w bankowości rozpoczął w Londynie, gdzie pracował w latach 1983-1992 (ANZ Bank i Citibank). Później pracował też w ING Banku na kierowniczych stanowiskach w Warszawie, a następnie jako wiceprezes ING w Budapeszcie (1992-1997).

Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego i studiów bankowych w Wielkiej Brytanii. Ma dyplom The Chartered Institute of Bankers w Londynie.

X, Y i Z – trzy pokolenia pracowników – trzy różne grupy problemów

  • Wśród prawie 16,5 mln pracujących znajdują się przedstawiciele trzech różnych pokoleń – X, Y i Z.
  • Każde pokolenie ma inne potrzeby zdrowotne, naprzeciw którym powinni wyjść pracodawcy.
  • Wybierając grupowe ubezpieczenie zdrowotne, przedsiębiorcy powinni zadbać o zestaw konsultacji i badań profilaktycznych odpowiedni dla każdej grupy wiekowej.

Zmieniająca się struktura demograficzna naszego społeczeństwa powoduje, że w coraz większej liczbie firm zatrudnieni są przedstawiciele aż trzech różnych pokoleń. Pod koniec zeszłego roku populacja osób pracujących wynosiła według GUS prawie 16,5 mln osób[1]. 68 tys. z nich to przedstawiciele najmłodszego pokolenia – Z, czyli osób urodzonych po roku 2000. Równolegle z nimi pracują przedstawiciele dwóch starszych pokoleń – Y i X, którzy stanowią odpowiednio 31,5% i 68% ogółu pracujących. Każde z tych pokoleń charakteryzuje się nie tylko różnym podejściem do wykonywania obowiązków, ale też ma odmienne problemy zdrowotne, którym w ramach medycyny pracy powinni sprostać pracodawcy.

Jednym z rozwiązań pozwalających skutecznie zarządzić niejednolitymi potrzebami medycznymi pracowników, jest zapewnienie im kompleksowej ochrony zdrowotnej w ramach medycyny pracy. Oprócz świadczeń przewidzianych w ramach ustawowo wymaganych badań okresowych i kontrolnych warto zapewnić im również pracownicze programy profilaktyczne, zapewniające dostęp do konsultacji i testów pozwalających wykryć i zwalczyć schorzenia najpowszechniejsze wśród danych grup wiekowych. Dlatego wybierając grupowe ubezpieczenie zdrowotne, pracodawcy powinni wnikliwie sprawdzić, czy oferta obejmuje świadczenia profilaktyczne odpowiednie dla struktury wiekowej zatrudnionych – zauważa Xenia Kruszewska, Dyrektor Działu Ubezpieczeń Zdrowotnych w SALTUS Ubezpieczenia.

Pokolenie X

Rola przedstawicieli tego pokolenia, tzw. Pokolenia PRL -u, czyli osób urodzonych pomiędzy 1961 a 1983 rokiem, w ostatnich latach znacząco wzrosła. Zmieniło się też podejście firm do pracowników 50+. Niskie bezrobocie oraz wysokie zazwyczaj kompetencje tych osób sprawiły, że są oni bardzo pożądaną przez pracodawców grupą. Ich pozyskanie i utrzymanie w przedsiębiorstwie jest niekiedy większym wyzwaniem w porównaniu z przedstawicielami młodszych pokoleń. Należy zatem odpowiednio o nich zadbać, m.in. wychodząc naprzeciw ich potrzebom zdrowotnym.

Do najczęstszych problemów, z jakimi boryka się ta grupa wiekowa, należą problemy kardiologiczne i onkologiczne. W związku z tym pracodawcy powinni zapewnić im sprawny dostęp do takich lekarzy specjalistów jak kardiolog, onkolog, ginekolog czy urolog oraz odpowiednich badań profilaktycznych, m.in. różnego rodzaju USG i EKG oraz badań poziomów markerów nowotworowych. Co więcej, warto też zadbać o pakiet dodatkowych usług wspierających pracownika w razie wykrycia choroby takich jak teleopieka kardiologiczna czy pomoc onkopsychologa.

Pokolenie Y – Millenialsi

Zapewnienie skutecznej ochrony osobom urodzonym w latach 1984 – 2000 może stanowić czasem jeszcze większe wyzwanie dla firm. Pokolenie Y jest pierwszym pokoleniem, które boryka się z większą liczbą problemów zdrowotnych niż ich rodzice i prawdopodobnie będzie żyło od nich krócej. Ponad połowa z nich ma przewlekłe problemy zdrowotne. Dotyczą one przede wszystkim kwestii neurologicznych i onkologicznych, ale także kardiologicznych oraz ortopedycznych wynikających z nabytych wad postawy. Pracodawcy powinni zatem zadbać, żeby osoby te miały ułatwiony dostęp nie tylko do tych samych programów profilaktycznych co ich starsi koledzy z pracy, ale również zapewnioną stałą opiekę neurologiczną i ortopedyczną. Nie bez znaczenia jest także fakt, że ok. 20% przedstawicieli tego pokolenia boryka się z stresu-nerwicy/”>zaburzeniami psychicznymi jak depresja czy nerwica lękowa, o które również trzeba zadbać.

Pokolenie Z

Najmłodszym pokoleniem wchodzącym na rynek pracy są osoby urodzone po roku 2000, nazywane czasem pokoleniem internetowym. Z jednej strony dbają one o zdrowie lepiej niż pokolenie Y, ale poprzez uzależnienie od technologii, prowadzą one w znacznej większości siedzący tryb życia, co ma odzwierciedlenie w problemach zdrowotnych. Dlatego do głównych ich problemów podobnie jak w przypadku Millenialsów należą nabyte wady postawy. Drugą kwestią, o którą ich pracodawcy powinni zadbać, jest profilaktyka zwalczania wad wzroku, czyli zapewnienie regularnego dostępu do konsultacji i badań okulistycznych. W ich przypadku również istotną kwestią jest odpowiednia opieka psychologiczna i przezwyciężanie stresu-nerwicy/”>problemów nerwicowych i depresyjnych.

Choć część problemów zdrowotnych poszczególnych pokoleń jest wspólna, to jednak każde z nich wymaga indywidualnego podejścia. Konstruując program ochrony dla pracowników, oprócz zróżnicowania wiekowego zatrudnionych, pracodawcy powinni mieć też na uwadze rodzaj wykonywanej przez nich pracy. Przykładowo, pracownikom wykonującym prace fizyczne warto też zapewnić pomoc w przezwyciężeniu następstw urazów, w postaci m.in. dostępu do rehabilitacji – dodaje Xenia Kruszewska z SALTUS Ubezpieczenia.

Autor: SALTUS Ubezpieczenia

[1] Aktywność ekonomiczna ludności Polski, IV kwartał 2018 r., Główny Urząd Statystyczny, Warszawa 2019.

Kurs franka najwyżej od początku kwietnia i to nie koniec

Frank szwajcarski, jedna z baczniej obserwowanych walut w Polsce, przez dwa minione tygodnie podrożał w zestawieniu ze złotym o ok. 2 proc. Kurs CHF wzbił się ponad 3,81 zł, osiągając poziom, który ostatnio obserwowaliśmy na początku kwietnia br. Niestety, frank wkrótce może być jeszcze droższy – pisze Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia Ltd.

Do franka traci nie tylko nasza rodzima waluta, ale także amerykański dolar czy euro. W dwa tygodnie CHF umocnił się w relacji do EUR o ok. 1,5 proc., a w relacji do USD o ok. 1,6 proc. Dlaczego?

Jednym z głównych powodów ostatniej aprecjacji szwajcarskiej waluty mogą być nie tyle czynniki wewnętrzne, ile zewnętrzne, w tym zaostrzenie retoryki w wojnie handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Podniesienie ceł na chińskie produkty wraz z brakiem postępów w rozmowach prowadzą do zwiększenia obaw inwestorów z jednej strony o dalszą eskalację konfliktu handlowego, a z drugiej o wzrost gospodarczy na świecie. To z kolei podnosi niepewność i wzmaga strach, a ten powodować może powrót kapitału w stronę bezpiecznego franka.

Według danych dotyczących międzynarodowej pozycji inwestycyjnej netto, które publikuje Międzynarodowy Fundusz Waluty, Szwajcaria zaangażowała więcej kapitału za granicą niż inwestorzy zagraniczni w Szwajcarii. Zatem w okresie zwiększonej niepewności na rynkach finansowych kapitał, wracając do kraju, z którego pochodzi, w większej kwocie wpłynie do Szwajcarii, niż z niej wypłynie, co finalnie może przekładać się na siłę franka.

Nawet wypowiedzi Thomasa Jordana, szefa banku centralnego Szwajcarii, nie doprowadziły ostatnio do wyhamowania wzrostu wartości waluty. Chociaż szef SNB mówił o tym, że obecna polityka monetarna z ujemnymi stopami procentowymi będzie prowadzona tak długo, jak to będzie konieczne ze względu na wciąż niskie oczekiwania inflacyjne. Co więcej, w opinii SNB frank szwajcarski ma wciąż wysoką wartość, a bank centralny jest gotów interweniować celem jego osłabienia, gdy tylko będzie to konieczne.

W konsekwencji kurs CHF/PLN może nadal znajdować się w przedziale 3,85-3,73, a pokonanie górne bariery staje się w tym momencie coraz bardziej prawdopodobne, ponieważ niepokój na światowych rynkach wciąż się utrzymuje.

Edyta Sadowska nowym prezesem zarządu oraz dyrektorem generalnym platformy nc+

Rada nadzorcza ITI Neovision S.A. powołała Edytę Sadowską na stanowisko prezesa zarządu oraz dyrektora generalnego platformy nc+ ze skutkiem od dnia 1 czerwca 2019 roku. Edyta Sadowska zastąpi na stanowisku Manuela Rougeron, który dołączył do firmy w grudniu 2013 roku.

Manuel Rougeron do końca lipca tego roku pozostanie specjalnym doradcą zarządu platformy nc+, a z dniem 1 sierpnia 2019 roku dołączy do zespołu CANAL+ International w Paryżu i obejmie stanowisko Executive Vice President na rynki Azji i Pacyfiku. Zostanie również powołany w skład rady nadzorczej platformy nc+.

Edyta Sadowska, platforma nc+
Edyta Sadowska, platforma nc+

Edyta Sadowska od lutego 2018 roku była członkiem zarządu platformy nc+ na stanowisku wiceprezesa zarządu ds. programowych.

Wcześniej była związana m.in. z Ringier Axel Springer Polska, gdzie zajmowała stanowisko prezesa zarządu spółki. Następnie jako członek zarządu połączonych struktur Grupy Onet-RAS Polska (Ringier Axel Springer, Onet.pl, Media Impact Polska) odpowiadała za budowę oraz realizację strategii rozwoju i transformacji cyfrowej największych tytułów prasowych i mediów online.

Manuel Rougeron
Manuel Rougeron

Manuel Rougeron rozpoczął swoją profesjonalną karierę zawodową w 1995 roku w Unifrance Film International. W 1998 roku został członkiem Komitetu Organizacyjnego piłkarskich Mistrzostw Świata we Francji, a rok później dołączył do zarządu TPS. W 2003 roku objął stanowisko dyrektora zarządzającego MULTIVISION / TPSVOD. W styczniu 2007 roku zaczął pracę w CANAL+ International jako dyrektor ds. programowych. W 2009 roku został dyrektorem wykonawczym w VSTV, przedstawicielstwie CANAL+ International w Wietnamie. Następnie, przed dołączeniem do platformy nc+ na stanowisko wiceprezesa ds. programowych, był dyrektorem zarządzającym w CANAL+ Caledonia.

Poziom bezrobocia w Polsce już nie spadnie

Tylko cztery kraje w UE mają niższe bezrobocie od Polski. Stopa bezrobocia nie będzie już spadać, choć firmom brakuje pracowników. To dlatego, że mamy bardzo niską aktywność zawodową, co program 500+ pogłębia.

– Uważam, że rynek pracy znajduje się obecnie w stanie równowagi, a to oznacza, że stopa bezrobocia będzie się utrzymywała na stabilnym poziomie – mówi w rozmowie z MarketNews24 Krystian Jaworski starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polski.

Według metodologii UE stopa bezrobocia w Polsce wynosi tylko 3,4 proc. Niższa jest w Czechach, Holandii, Niemczech i na Węgrzech.

Natomiast stosując metodologię GUS, stopa bezrobocia w 2018 r. wynosiła 5,8 proc. W ocenie ekonomistów Credit Agricole będzie taka sama w tym i przyszłym roku. Różnice pomiędzy GUS a Eurostatem wynikają m.in. z tego, że do urzędów pracy zgłaszać się niepracujący, aby zachować dostęp do bezpłatnej służby zdrowia, co jeszcze nie oznacza, że szukają pracy.

– Potencjał do spadku stopy bezrobocia będzie bardzo ograniczony – ocenia ekspert Credit Agricole Bank Polski. – To dlatego, że stopa aktywności zawodowej pozostaje na niskim poziomie.

Obniżenie wieku emerytalnego zmniejsza stopę aktywności zawodowej. Wpływ programu 500+ też nie jest pod tym względem pozytywny.

Zarobimy więcej, zapłacimy mniej. Szykuje się reforma systemu podatkowego

Po raz kolejny dostaliśmy potwierdzenie, że w Polsce będzie żyło się lepiej. Pensja minimalna wzrośnie bardziej niż wynika z ustawy, a podatek dochodowy spadnie, by zmniejszyć narzut na koszty pracy.

Płaca minimalna w górę

Ostatnio płaca minimalna w naszym kraju gwałtownie rośnie. Jeżeli utrzymamy ustawowy wskaźnik, to w przyszłym roku pójdzie w górę o 95 zł i osiągnie wartość 2345 zł. Jednak już teraz mówi się o tym, że średnia płaca w gospodarce rośnie jeszcze szybciej. Gdyby zatem płaca minimalna wzrosła zgodnie z parametrem “tylko” o 4,3%, wynosiłaby mniejszą część wynagrodzenia średniego niż obecnie. W tej sytuacji rząd rozważa większą podwyżkę. Warto zwrócić uwagę, że płaca minimalna to nie tylko podwyżki dla najgorzej zarabiających. To także wzrost opłat i podatków rozliczanych od tej wartości. Ekonomiści wskazują również na fakt, że jest to cios w szarą strefę i w zjawisko ustalania na umowie minimalnej pensji, a następnie wypłacania reszty “pod stołem”.

Rynek pracy w USA uspokaja

Zgodnie z przewidywaniami części analityków, ostatnie dane o zwiększonej liczbie zasiłków dla bezrobotnych nie utrzymały się przez kolejne siedem dni. W tym tygodniu wniosków było 212 tysięcy, wobec 228 tysięcy w zeszłym. Oczywiście nie znaczy to, że od teraz będzie tylko lepiej. Warto natomiast zwrócić uwagę, że połączony wpływ dwóch odczytów, czyli zgodnych z oczekiwaniami informacji z rynku pracy oraz lepszego od oczekiwań indeksu FED z Filadelfii, spowodował, że dolar jest najdroższy względem euro od kilku tygodni. Podobnie ma się sytuacja w relacji do złotego, gdyż nasza waluta jest silnie związana z europejską.

Czy nadchodzi reforma podatkowa?

Minister Finansów Teresa Czerwińska, w wywiadzie dla Super Expressu, potwierdziła potrzebę reformy systemu podatkowego w obszarze podatku dochodowego. Wskazuje również na konieczność zwiększania inwestycji przez Polskę, co delikatnie mówiąc nie jest spójne z obecną strategią rządu, wyraźnie stawiającą na konsumpcję. W rozmowie pojawiły się również standardowe już kwestie: uszczelnienie systemu i redukcja klina podatkowego. Najwyraźniej istnieje rozwiązanie, w którym zapłacimy mniej, a państwo będzie miało więcej dzięki kolejnemu “uszczelnieniu”. Gdyby ten manewr się udał, byłoby to z pewnością korzystne dla budżetu, a co za tym idzie dla złotego, będącego pod lekką presją zwiększonych wydatków socjalnych w ostatnim czasie.

Dzisiaj dzień wolny w Norwegii, a w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych danych.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl

Urzędnicy dostrzegli zalety e-Administracji

Polska administracja publiczna stawia na szybki i nowoczesny kontakt z petentem. Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2018 roku aż 96,6 proc. urzędów, samorządów itd. udostępniało swoje usługi przez Internet. Liderami w tym podsumowaniu są Urzędy Marszałkowskie. Wszystkie poszły drogą digitalizacji.

W raporcie GUS czytamy, że 71,0 proc. jednostek korzystało z dostępu do Internetu za pomocą stałego łącza w technologii DSL. Wśród korzyści wynikających z jej zastosowania trzy czwarte badanych wskazywało na skrócenie czasu realizacji usług. Wykorzystanie szerokopasmowych łączy jest podstawowym warunkiem istnienia sprawnej  e-Administracji. W zeszłym roku dostęp do sieci poprzez łącze w technologii DSL najczęściej  deklarowały urzędy gmin – 75,1 proc. Jednostki administracji rządowej preferowały dostęp do sieci globalnej poprzez inne  szerokopasmowe łącza stałe – 91,1 proc. Coraz powszechniejsze staje się korzystanie  z Internetu za pomocą technologii mobilnych. Ten rodzaj dostępu deklarowało 70,5 proc. urzędów w Polsce. Kto z nas chociaż raz w życiu nie spędził kilku godzin na osobistym załatwianiu spraw urzędowych? Na staniu w kolejce po odbiór dokumentów, zaświadczeń itd. W cyfrowym świecie większość spraw można odhaczyć sprzed ekranu komputera. Do ideału jeszcze daleko, ale tzw. papierologia powoli odchodzi do lamusa. Rozwój e-Administracji dzieje się na naszych oczach, nie wszyscy jednak to dostrzegają lub dają się do tego przekonać – komentuje Bartosz Gadzimski, z firmy hostingowej Zenbox.

W dobie upowszechniania technologii cyfrowych, jednostki administracji publicznej czynią starania, aby jak najwięcej spraw można było załatwić online, pomijając osobisty kontakt. W 2018 r. 96,6 proc. jednostek administracji publicznej oferowało usługi elektroniczne dla obywateli. Najwięcej podmiotów świadczyło e-usługi w obszarze spraw obywatelskich (81,9 proc.). Czynności, które kilka lat temu zajmowały nam niezliczone godziny teraz możemy wykonać w kilka minut. Mam tu na myśli np. złożenie wniosku o nowy dowód osobisty, zawiadomienie o sprzedaży samochodu czy dopisanie się do rejestru wyborców – mówi Bartosz Gadzimski. Przełomem w Polsce była platforma ePUAP i możliwość założenia Profilu Zaufanego. Użytkownik Internetu może w ten sposób szybko i łatwo potwierdzać swoją tożsamość i elektronicznie podpisywać dokumenty oraz prowadzić korespondencję z podmiotami publicznymi.

Digitalizacja dotyka nie tylko osoby pragnące załatwiać sprawy w urzędach. Udogodnienia wynikające z korzystania z mobilnego dostępu do Internetu powodują  potrzebę wyposażania pracowników w odpowiednie urządzenia. Dane Głównego Urzędu Statystycznego mówią, że  w 2018 r. 80,5 proc. jednostek administracji publicznej zapewniało swoim pracownikom urządzenia przenośne pozwalające na mobilne łączenie się z Internetem w celach służbowych.

Paweł Jackowski w zarządzie LARTIQ TFI

LARTIQ TFI rozszerza zespół zarządzający aktywami i jednocześnie wzmacnia zarząd. Do Towarzystwa dołącza Paweł Jackowski – będzie pełnił funkcję Wiceprezesa Zarządu nadzorującego proces inwestycyjny. Bezpośrednio będzie mu podlegał pion zarządzania aktywami.

– Wzmacniamy zarząd i zespół inwestycyjny LARTIQ TFI w poczuciu odpowiedzialności za powierzone nam środki finansowe. Efektywne zarządzanie aktywami jest dla nas podstawą do budowania zaufania naszych klientów. Jestem przekonany, że wieloletnie doświadczenie Pawła Jackowskiego stworzy kolejne, nowe możliwości dla Towarzystwa i naszych klientów – powiedział Jakub Rajchman, członek zarządu LARTIQ TFI.

– Moim priorytetem będzie wdrożenie zespołowego modelu zarządzania aktywami, który pozwoli na lepsze wykorzystanie wiedzy i talentu zarządzających. Planuję wzmocnienie części analitycznej i uruchomienie nowych, innowacyjnych produktów. Skupimy się także na zwiększeniu kontroli ryzyka i optymalizacji portfeli, a także wprowadzeniu najlepszych standardów w systemie komunikacji z klientami funduszy. – dodał Paweł Jackowski.

Paweł Jackowski jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, gdzie w 1996 roku uzyskał tytuł magistra na Wydziale Handlu Zagranicznego. Od 1994 roku posiada licencję maklera papierów wartościowych. W latach 1994-2000 pracował w Biurze Maklerskim BGŻ S.A., początkowo w Wydziale Operacji Giełdowych, a od 1997 roku na stanowisku kierownika Zespołu Inwestycji Własnych Biura. Od 2001 do 2003 roku był zatrudniony w Powszechnym Towarzystwie Emerytalnym BPH CU WBK S.A. na stanowisku tradera akcji. W latach 2003-2006 pracował w Bankowym Domu Maklerskim PKO BP S.A. jako specjalista w Zespole Zarządzania Portfelem. W latach 2006-2008 pracował w TFI Opera na stanowisku zarządzającego funduszami, a następnie wicedyrektora w Departamencie Zarządzania Aktywami. W 2009 r. rozpoczął pracę w TFI Allianz, gdzie do marca 2012 r. zajmował stanowisko zarządzającego funduszami. Z IPOPEMA TFI oraz IPOPEMA Asset Management związany od kwietnia 2012 r. do sierpnia 2014 roku, zajmował stanowisko Dyrektora Biura Portfeli Akcyjnych i Zastępcy Dyrektora Inwestycyjnego. Od grudnia 2014 r. do grudnia 2018 r. w Domu Maklerskim TMS Brokers S.A. odpowiadał za uruchomienie usługi zarządzania aktywami, pełnił funkcję Dyrektora Departamentu Zarządzania Aktywami oraz Członka Zarządu.