Mimo medialnej burzy Polacy nie myślą o emeryturach

Aż 72 proc. Polaków twierdzi, że burzliwa dyskusja o proponowanej przez rząd reformie systemu emerytalnego nie wpłynęła na ich decyzje odnośnie zabezpieczenia się na czas emerytury – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Deutsche Bank PBC. Wciąż trzech na czterech respondentów nie robi nic, aby zadbać o dostatnią starość.

Ani głosy przestrzegające przed nieprzewidywalnością systemu emerytalnego, ani symulacje pokazujące, że emerytury z I i II filara zapewnią jedynie ułamek obecnych zarobków, nie przełożyły się jak na razie na postępowanie Polaków. Wciąż aż 72 proc. respondentów deklaruje, że płaci jedynie obowiązkowe składki emerytalne. Co czwarty Polak nie oszczędza i nie planuje oszczędzać w ogóle. Zaledwie nieco ponad 5 proc., pod wpływem debaty o emeryturach, założyło lokatę w banku, od tego zaczynając myślenie o przyszłości.

– Niestety większość Polaków nie wie, w jaki sposób może dodatkowo zadbać o wysokość swojej emerytury – komentuje Dariusz Kazalski, Dyrektor Dep. Centrum Inwestycyjnego Deutsche Bank PBC. – Ludzie mają świadomość, że jeśli nie zaczną oszczędzać już teraz, to za 20-30 lat będą musieli zrezygnować z wielu rzeczy, na które nie będzie ich po prostu stać. Jednak większość odkłada tę decyzję „na jutro”, bo emerytura to dla nich wciąż zbyt odległa przyszłość – dodaje.

Jak pokazuje badanie opinii przeprowadzone na zlecenie Deutsche Bank PBC, zdecydowanie bardziej bierne są kobiety. Aż ponad 83 proc. z nich opłaca jedynie obowiązkowe składki. Mężczyzn oszczędzających i inwestujących z myślą o emeryturze jest więcej – aż 43 proc. Co więcej ponad dwa razy tyle kobiet, co mężczyzn deklaruje, że nie oszczędza i nie planuje oszczędzać (33 proc. wobec 14 proc.).

Najsilniej na ostatnie informacje w mediach zareagowali najmłodsi Polacy (grupa 18-24) i trzydziestolatkowie. Osoby powyżej 40 lat pozostały obojętne, co zrozumiałe, bo na ich emerytury ewentualne zmiany systemu będą miały najmniejszy wpływ.

Z badania wynika, że osoby w wieku 25-29 lat, chociaż nie przejęły się debatą, najaktywniej szukają produktów emerytalnych. Aż 28,6 proc. respondentów z tej grupy (co trzeci ankietowany) planuje w najbliższym czasie założenie produktu oszczędnościowego.

Co dziesiąty Polak twierdzi, że medialna dyskusja nie ma wpływu na jego decyzję, ale i tak planuje zacząć oszczędzać w najbliższym czasie. Jeśli już respondenci rozważają dodatkowe zabezpieczenie finansowe na czas emerytury, najchętniej ulokują pieniądze w produktach elastycznych (np. konto oszczędnościowe), które nie będą im ograniczać dostępu do gotówki – prawie 38 proc. ankietowanych.

Takie produkty preferują kobiety (36 proc. wobec 30 proc. mężczyzn). Nieco ponad 26 proc. respondentów wybrałoby produkt inwestycyjny ze stałą składką, „zmuszający” do systematycznego oszczędzania. Ten z kolei preferują panowie – 39,9 proc. (przy 23,1 proc. kobiet).

– W długoterminowych inwestycjach sama strategia jest drugorzędna. Najważniejsze są: decyzja, systematyczność i konsekwencja. Trzeba oprzeć się pokusie realizacji bieżących zysków czy doraźnych wydatków konsumpcyjnych – mówi Kazalski. – Trudno narzucić sobie taką dyscyplinę oszczędzając na rocznych czy nawet dwuletnich lokatach. Lepiej w tej sytuacji sprawdzają się co najmniej kilkuletnie produkty z regularną, np. miesięczną, składką. Dodatkowym atutem takiego rozwiązania jest uśrednienie ryzyka, dzięki rozłożeniu inwestycji w czasie – dodaje.

Sondaż telefoniczny przeprowadził na zlecenie Deutsche Bank PBC Instytut Homo Homini w lutym 2011 r. na losowej, reprezentatywnej dla ogółu mieszkańców Polski próbie respondentów.

Lewiatan krytykuje nowe założenia do ustawy o lobbingu

Nowy projekt założeń do ustawy o lobbingu, przygotowany przez minister Julię Piterę powiela wady poprzedniej wersji projektu, bo zawiera nieprecyzyjną definicję lobbysty oraz poddaje działalność lobbingową kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego – uważa PKPP Lewiatan.

Projekt ten nie trafił do konsultacji do partnerów społecznych, a jedynie został wysłany do wszystkich resortów oraz Stowarzyszenia Lobbystów Profesjonalnych, Instytutu Spraw Publicznych oraz Fundacji Batorego.

„Nieprecyzyjność definicji lobbysty powoduje, iż nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy organizacje pracodawców, będące członkami Komisji Trójstronnej są wyłączone spod ustawy w ogóle, czy też są zaliczane do grupy lobbystów zawodowych, czy też niezawodowych” – mówi Katarzyna Urbańska, dyrektorka Departamentu Prawnego PKPP Lewiatan.

W Kanadzie, ustawa o lobbingu wskazuje na 3 grupy lobbystów: lobbyści z firm konsultingowych, lobbyści wewnętrzni korporacji, lobbyści wewnętrzni organizacji non-profit, np. stowarzyszenia, uniwersytety itd.

Lobbysta zawodowy, zgodnie z nowym projektem założeń, działa za wynagrodzeniem na rzecz osoby trzeciej, ale autor regulacji może uznać, że składka płacona przez członków organizacji pracodawców jest wynagrodzeniem, opłatą za reprezentowanie interesów członka w procesie stanowienia prawa i że jest to działalność lobbingowa zawodowa za wynagrodzeniem.

Tylko lobbysta zawodowy musi się zarejestrować w rejestrze CBA i raz do roku sprawozdawać z całej swojej działalności oraz zgłaszać udział do każdego procesu legislacyjnego, którym jest zainteresowany;

Organizacje pracodawców mogą również zostać zakwalifikowane jako lobbyści niezawodowi działający ad hoc, bo raz działają w sprawach branżowych, raz w horyzontalnych i zawsze w imieniu innej grupy członków.

Z proponowanej definicji lobbysty zawodowego, może wynikać również, że każdy ekspert zatrudniony w organizacji pracodawców na umowę o pracę, czy to na umowę cywilnoprawną, a uczestniczący w procesie stanowienia prawa na rzecz któregoś z członków organizacji może zostać uznany za lobbystę zawodowego, który będzie się musiał zarejestrować w CBA i sprawozdawać do CBA.

Projekt, co prawda w kilku miejscach wskazuje, iż nowa regulacja nie narusza praw partnerów społecznych ani przepisów obowiązujących w dialogu społecznym z partnerami społecznymi w rozumieniu ustawy o Komisji Trójstronnej, ani też przepisów innych ustaw nakładających na organy władzy publicznej obowiązku zasięgania opinii określonych podmiotów, niestety zwalnia partnerów społecznych ze składania formularzy zgłoszeń do udziału w procesie legislacyjnym tylko w obszarze działania Komisji Trójstronnej. W pozostałych przypadkach, kiedy partnerzy społeczni sami wychodzą z inicjatywą (PKPP Lewiatan sam prowadzi własny monitoring legislacyjny), muszą w trybie proponowanej ustawy zgłaszać swoje zainteresowanie udziałem w pracach nad innymi projektami legislacyjnymi, co stanowi duże obciążenie biurokratyczne, gdyż zazwyczaj partnerzy społeczni mają bardzo rozbudowane agendy legislacyjne.

Zdaniem PKPP Lewiatan niektóre propozycje wydają się już w tej chwili niemożliwe do wykonania, jak np. umieszczanie na stronach BIP sprawozdań z poszczególnych grup roboczych Komisji Trójstronnej w terminie 14 dni. Praktyka pokazuje, że sprawozdania się uzgadnia i nikt nie jest w stanie dotrzymać terminu 14 dniowego. Powstaje pytanie kto weźmie odpowiedzialność za nie uzgodnioną treść tych sprawozdań.

„Nie jest również zrozumiałe dlaczego instytucją kontrolującą działalność lobbingową ma być CBA, która stworzona została z myślą o walce z korupcją i przeciwdziałaniu korupcji. Słowo „lobbing” nie jest słowem tożsamym z „korupcją”. Lobbing jest rzecznictwem interesu, które jest naturalnym elementem demokracji. Dlatego do prowadzenia rejestru lobbystów, kontroli działalności lobbingowej powinien być powołany „niezależny urząd” od wpływów polityków wzorem innych państwa np. Kanady czy USA, a nie służby specjalne. Poważne zastrzeżenia budzą również propozycje, że CBA będzie mogła wydawać wytyczne co do zasad stosowania ustawy o lobbingu” – dodaje Katarzyna Urbańska.

Zdaniem 54 proc. Polaków zmiany w OFE będą niekorzystne

Prawie 54 proc. respondentów uważa, że zmniejszenie składki przekazywanej do OFE będzie niekorzystne dla członków otwartych funduszy emerytalnych, 53 proc. jest przekonanych, że zmiany w systemie emerytalnym, wprowadzone przez rząd podważają zaufanie do państwa – wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS na zlecenie PKPP Lewiatan.

58 proc. pytanych Polaków uważa, że rząd powinien zlikwidować przywileje emerytalne służb mundurowych, 46 proc. chce podniesienia składki emerytalnej płaconej przez rolników , przeciwne temu jest 37 proc., aż 69 proc. uważa, że trzeba zlikwidować przywileje emerytalne prokuratorów i sędziów. Z badania przeprowadzonego na reprezentatywnej grupie 1100 osób wynika też, że 75 proc. respondentów jest przeciwna zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.

PKPP Lewiatan od dawna powtarza, że w przypadku starzejącego się społeczeństwa, którego kolejne pokolenia są mniej liczne od poprzednich, oszczędzanie na emeryturę jest koniecznością. W przeciwnym razie, albo emerytury będą niższe, albo kolejne pokolenia będą musiały płacić wyższe podatki. Oszczędzanie jest przejawem poczucia odpowiedzialności za przyszłość własną, następnych pokoleń i państwa.

Część repartycyjna systemu emerytalnego, czyli opierająca się na międzypokoleniowym zobowiązaniu i transferze dochodów za pośrednictwem ZUS, ma charakter gry o sumie zerowej: żeby emeryci otrzymali wyższe świadczenia, osoby pracujące muszą płacić wyższe podatki. Twierdzenie, że możemy mniej oszczędzać, a mimo to emerytury będą wyższe, może opierać się tylko na jednym założeniu: zmusimy następne pokolenia do płacenia wyższych podatków.

Część kapitałowa systemu emerytalnego, czyli opierająca się na gromadzeniu oszczędności w funduszach emerytalnych, tworzy wartość dodaną i zwiększa dochód do podziału: oszczędności gromadzone w funduszach emerytalnych zasilają przedsiębiorstwa, które dzięki temu więcej inwestują, szybciej zwiększają zatrudnienie i produktywność, a zwiększenie liczby pracujących i produktywności skutkuje wzrostem zarówno wynagrodzeń obecnie, jak i emerytur w przyszłości.

W Polsce poziom oszczędności i inwestycji jest zbyt niski aby szybko modernizować gospodarkę i tworzyć nowe wyżej produktywne miejsca pracy. W efekcie nie wykorzystujemy zasobów pracy – pracuje zaledwie 60 procent osób w wieku produkcyjnym. Nasza gospodarka szczególnie potrzebuje długoterminowych oszczędności, które służyłyby do finansowania długoterminowych inwestycji.

Jeżeli chcemy, aby wzrost gospodarczy był szybszy, a nasze wynagrodzenia i emerytury w przyszłości były wyższe, to powinniśmy zwiększyć oszczędności i inwestycje nawet za cenę ograniczenia wydatków publicznych i konsumpcji oraz utrzymać obecną wysokość składki do OFE.

Skoro nie ma jednak politycznej determinacji, aby ograniczyć wydatki publiczne i umożliwić utrzymanie oszczędzania na emeryturę w dotychczasowej skali, powinniśmy przynajmniej zadbać o to, aby te ograniczone oszczędności były efektywnie inwestowane, aby większa część środków OFE była inwestowana w akcje i obligacje przedsiębiorstw, a mniej w obligacje rządowe.

Obecna nowelizacja ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych podnosi limit zaangażowania w akcje, ale nie tworzy niezbędnych do tego warunków. Mimo, że inwestowanie w akcje wiąże się ze zwiększeniem zmienności wyników:

• nie ulega zwiększeniu dopuszczalne odchylenie od minimalnej stopy zwrotu,
• kara za nie osiągnięcie minimalnej stopy zwrotu pozostaje ogromna, a premia za jej przekroczenie znikoma,
• nie wprowadza się funduszy o polityce inwestycyjnej dostosowanej do wieku ubezpieczonego.

Mimo wprowadzenia zakazu akwizycji, co znacznie zwiększa znaczenie mechanizmu rozlosowania ubezpieczonych, którzy sami nie wybrali funduszu, zasady losowania nie ulegają zmianie, rozlosowani trafią do najmniejszych funduszy a nie do tych uzyskujących najwyższą stopę zwrotu, więc duże fundusze nie będą motywowane do większej efektywności.

Jednocześnie pojawiły się propozycje, których realizacja zmniejszyłaby znacznie efektywność.

Możliwość wyboru OFE lub ZUS ograniczyłaby korzyści jakie daje powszechność systemu: stabilność, ograniczenie indywidualnego ryzyka i – wbrew powszechnemu przekonaniu – niskie koszty.

Gospodarka potrzebuje długoterminowych inwestycji, a OFE dostarczają długoterminowego kapitału. Jeżeli fundusze emerytalne będą musiały liczyć się z odpływem klientów w czasie pogorszenia koniunktury, nie będą mogły prowadzić tak efektywnej i długoterminowej polityki inwestycyjnej jak obecnie. Pogorszyłaby się stabilność rynku kapitałowego ze szkodą zarówno dla firm jak i inwestorów.

Indywidualne inwestowanie na giełdzie daje przeciętnie gorsze wyniki niż inwestowanie profesjonalne i zorganizowane. Jest to efektem zachowań stadnych i tego, że nieprofesjonaliści podejmują decyzje z opóźnieniem.

Koszt funkcjonowania OFE jest już obecnie kilkukrotnie mniejszy niż koszt pozostałych funduszy inwestycyjnych i wraz ze wzrostem aktywów maleje: w 2005 roku stanowił 1,7% aktywów, w 2010 – 0,9% i nadal będzie malał.

Przekazanie kapitału z OFE do ZUS na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, motywowane chęcią zmniejszenia ryzyka, jest rozwiązaniem gorszym niż wprowadzenie funduszy o polityce inwestycyjnej dostosowanej do wieku ubezpieczonego, bo skróci czas, w którym pracuje kapitał, a jego przyrost jest największy w ostatniej fazie (mnożnikowy efekt procentu składanego).

Jeżeli nie chcemy dopuścić w przyszłości do całkowitego zaniechania oszczędzania na emeryturę, musimy równoważyć finanse publiczne, musimy zdobyć przyzwolenie społeczne i polityczne na ograniczenie nieefektywnych wydatków i transferów dochodowych, przywilejów społecznych i podatkowych.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Ustawa o ujawnianiu informacji o rachunkach zagranicznych dla celów podatkowych

Nowa ustawa podatkowa przyjęta w USA w marcu 2010 roku nakłada na instytucje finansowe nowe obowiązki informacyjne. Dotyczy również polskich instytucji finansowych. Nowe regulacje wymagają szerokich zmian organizacyjnych. Stawka jest wysoka – środki klientów, którzy uzyskali bądź uzyskują wpływy ze źródeł amerykańskich.

Eksperci firmy doradczej Deloitte dokonali szczegółowych analiz regulacji FATCA (Foreign Account Tax Compliance Act) i jej wpływu zarówno na klientów jak i na instytucje finansowe. Amerykańska ustawa ma na celu identyfikację podatników amerykańskich posiadających rachunki w zagranicznych instytucjach finansowych, czyli także w polskich bankach. „Pojęcie „podatnik amerykański” ma bardzo szeroką definicję, obejmuje nie tylko osoby mieszkające na stałe w USA, ale również posiadające obywatelstwo amerykańskie i status rezydenta w Polsce, a także posiadaczy Zielonej Karty. Nie jest to jednak zamknięta lista – podatnikiem amerykańskim jest również osoba, która otrzymuje dochód z tytułu odsetek, licencji, wynagrodzeń, a także klient polskiego towarzystwa ubezpieczeniowego, który zrealizował polisę ubezpieczeniową z elementem inwestycyjnym, a przebywał ponad 183 dni w danym roku na terytorium USA.” – wyjaśnia Leszek Tokarski, Partner w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte. Ustawa nakłada na zagraniczne, z punktu widzenia USA, instytucje finansowe obowiązek informowania amerykańskich urzędów skarbowych o rachunkach prowadzonych na rzecz podatników i obywateli USA.

Jeżeli bank lub inna instytucja finansowa (np. towarzystwo ubezpieczeniowe lub dom maklerski) nie dostosuje się do nowych regulacji, jego klienci, których obejmuje ustawa, utracą 30% wpływów ze źródeł amerykańskich. Natomiast decyzja o implementacji nowych regulacji oznacza dla instytucji rozpoczęcie długotrwałego procesu dostosowawczego. Należy oczekiwać, że główni gracze na rynku, posiadający w portfolio klientów podatników amerykańskich, już wkrótce rozpoczną intensywne przygotowania do wdrożenia FATCA. Niedostosowanie się do nich oznacza, że ich klienci mogą przejść do konkurencji, która wdroży stosowne rozwiązania.

Nowe regulacje będą obowiązywały od 1 stycznia 2013 r., ale tylko pozornie zostało dużo czasu na przygotowanie się do nich. Implementacja ustawy w instytucji finansowej wymaga szeregu zmian wewnętrznych dotyczących polityki informacyjnej wobec klientów, odpowiedniego przeszkolenia pracowników, zmian w systemach informatycznych i modyfikacji niektórych procesów biznesowych. Jednym z najtrudniejszych etapów jest ustalenie ram współpracy z amerykańskimi instytucjami nadzorczymi.

„Szacujemy, że pełne dostosowanie funkcjonowania banku do regulacji FATCA może zająć nawet kilkanaście miesięcy. Wymaga współpracy wielu departamentów wewnątrz instytucji finansowych i może oznaczać istotne koszty. Banki będą też musiały stworzyć strategię komunikacji z Klientami celem efektywnego uzyskania wymaganych deklaracji dotyczących statusu rezydencji. Warto jednak zaangażować się w ten projekt, gdyż niedostosowanie się do nowych regulacji może oznaczać dla banku odpływ klientów związanych kapitałowo z USA do innych instytucji finansowych a także utratę wiarygodności” – dodaje Jakub Bojanowski, Partner w Dziale Zarządzania Ryzykiem Deloitte.

Stadion Wisły zyska sponsora tytularnego?

Nowoczesne obiekty wielofunkcyjne, w tym także stadiony dają możliwość tworzenia innowacyjnej komunikacji marketingowej. Do tradycji już należy, że dla nowo powstałych obiektów szuka się sponsorów tytularnych. Tą samą drogą postanowiło pójść miasto Kraków. W niedalekiej przyszłości może zostać ogłoszony konkurs na sponsora tytularnego dla stadionu miejskiego im. H. Reymonta.

Wprowadzenie do zarządzania obiektem elementu sponsora tytularnego pozwoliłoby uzyskać dodatkowe środki finansowe dla Miasta. W zamian sponsor tytularny zyskałby wyłączne prawo do oficjalnej nazwy stadionu, prawo do wykorzystywania wizerunku stadionu, korzystania z wybranych lóż a także powierzchnie reklamowe w ustalanych ciągach komunikacyjnych na stadionie.

Ogłoszenie rozpoczęcia procedury konkursowej odbędzie się m.in w oparciu o ogłoszenia prasowe. Została także przygotowana lista podmiotów, które będziemy chcieli zainteresować nabyciem praw naming rights.

Firmy ubiegające się o uzyskanie statusu sponsora tytularnego będą proszone o dostarczenie stosowanych oświadczeń. Chcemy aby wybrana przez nas firma prezentowała przyjazny wizerunek nie kłócącym się z wizerunkiem Miasta i Klubu, który jest gospodarzem Stadionu.

Dopóki konkurs nie zostanie ogłoszony Miasto nie prowadzi żadnych negocjacji w tej sprawie. Umowa zostanie podpisana na okres nie krótszy niż 5 lat. Kwestie ostatecznego zakresu uprawnień sponsora będą ustalane na drodze negocjacji. (MS)

Internauci doceniają rozwiązanie problemu hazardu w Polsce

„Rozwiązanie problemu hazardu” znajduje się w czołówce internetowego rankingu „70 zmian na lepsze”, prowadzonego na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Siódme miejsce spośród siedemdziesięciu zmian na lepsze (stan na 21 marca 2011 r.), w wyniku głosowania internautów na wybrane działania rządu, zajmuje działanie „Rozwiązanie problemu hazardu”.

Od 12 marca br. na portalu internetowym Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (www.premier.gov.pl) funkcjonuje specjalna podstrona poświęcona realizacji obietnic z expose premiera Donalda Tuska oraz zakładka „70 ZMIAN NA LEPSZE – ZAGŁOSUJ”, gdzie znajduje się lista najpopularniejszych w ocenie internautów zmian wprowadzonych przez rząd.

Każdy internauta klikając w wybraną ikonkę przypisaną konkretnej zmianie, może zagłosować na najlepsze według niego rozwiązanie. Najpopularniejsze zmiany znajdują się na szczycie zestawienia.

UE dąży do wzmocnienia zarządzania gospodarczego

Minister finansów Jacek Rostowski uczestniczył 15.03.br. w posiedzeniu Rady ds. Gospodarczych i Finansowych (ECOFIN), podczas którego uzgodniono tzw. podejście ogólne w odniesieniu do zmian wzmacniających zarządzanie gospodarcze w Unii Europejskiej, w szczególności w strefie euro.

Planowane zmiany legislacyjne mają zacieśnić dyscyplinę budżetową w państwach członkowskich i zwiększyć nadzór nad polityką gospodarczą państw członkowskich. Propozycje reformy unijnego Paktu Stabilności i Wzrostu przewidują wzmocnienie nadzoru nad polityką fiskalną, wprowadzenie przepisów dotyczących narodowych ram fiskalnych oraz zastosowanie środków egzekucyjnych w tych państwach członkowskich, które nie spełniają wymogów Paktu. Pozostałe propozycje dotyczą równowagi makroekonomicznej w UE.

Uzgodnienia podjęte przez ministrów finansów krajów Unii dają mandat prezydencji węgierskiej do rozpoczęcia negocjacji z Parlamentem Europejskim i osiągnięcia porozumienia politycznego w czerwcu br.

Przedstawiciele Polski i Węgier poinformowali ECOFIN o działaniach zmierzających do redukcji nadmiernego deficytu budżetowego. Rada uznała, że na tym etapie nie ma potrzeby podejmowania dalszych działań w ramach procedury nadmiernego deficytu. Komisja Europejska będzie jednak nadal monitorować sytuację w obu krajach i dokona kolejnej oceny podejmowanych działań w oparciu o dane z aktualizacji Programów Konwergencji, które kraje są zobowiązane przekazać do końca kwietnia 2011 r.

Wyniki Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. za 2010 rok

„Giełda Papierów Wartościowych weszła w pierwszy pełny rok swojego funkcjonowania jako spółka publiczna z doskonałymi wynikami finansowymi osiągniętymi przez Grupę Kapitałową GPW w roku 2010. GPW była i będzie liderem zmiany i innowacji na rynku kapitałowym w Polsce oraz głównym rynkiem giełdowym regionu Europy Środkowo-Wschodniej.” – powiedział Ludwik Sobolewski, Prezes Zarządu GPW.

Grupa GPW w 2010 r. skutecznie wykorzystywała korzystną sytuację makroekonomiczną polskiej gospodarki, koniunkturę na polskim rynku giełdowym (w 2010 r. WIG wzrósł o 18,76% , zaś WIG20 o 14,88%) i dyskontowała korzyści wynikające z osiągniętej pozycji międzynarodowej. Odzwierciedleniem tego był wzrost praktycznie wszystkich parametrów charakteryzujących biznes Giełdy tj. kapitalizacji, obrotów zarówno akcjami jak i instrumentami pochodnymi, liczby debiutów i liczby spółek zagranicznych. Przełożyło się to na znaczący wzrost przychodów Grupy ze sprzedaży, zysku z działalności operacyjnej, EBITDA i rentowności EBITDA.

Rok 2010 był także okresem przekształceń struktury modelu finansowego Giełdy w związku z prywatyzacją oraz kosztów nieodłącznych od tego procesu. Najistotniejsze z tego punktu widzenia były takie czynniki jak wypłata w 2010 r. skumulowanej dywidendy z lat ubiegłych oraz dywidendy za 2009 r., co przełożyło się na znaczące zmniejszenie przychodów finansowych (z 32,8 mln zł w 2009 r. do 10,3 mln zł w 2010 r.) oraz koszty poniesione przez GPW w związku z procesem prywatyzacji (8,5 mln zł). Te parametry finansowe charakterystyczne dla 2010 r. miały wpływ na to, że niezależnie od skutecznego i efektywnego realizowania celów biznesowych Grupa odnotowała zmniejszenie zysku netto w porównaniu do roku poprzedniego. Wypłata dywidend w 2010 r. wpłynęła przy tym na poprawę wskaźnika ROE Grupy.

Zrealizowana w styczniu 2011 r. wypłata przez KDPW dywidendy za lata ubiegłe (w tym za rok 2009) stanowi wypłatę od jednostki stowarzyszonej i jako taka znajduje swoje odzwierciedlenie w jednostkowym sprawozdaniu finansowym GPW. Zgodnie z MSR 18 wypłata ta została zakwalifikowana do wyniku Spółki za 2010 r.

Wzrost przychodów ze sprzedaży w 2010 r. nie wiązał się z zasadniczymi zmianami struktury przychodów Grupy według głównych linii biznesowych, w stosunku do roku 2009. Przychody z obsługi obrotu stanowiły blisko 75% całości przychodów Grupy w 2010 r. podobnie jak w roku 2009. Nastąpił wzrost przychodów i nieznaczny wzrost udziału przychodów od emitentów (z 7,6% w 2009 r. do 9,2% w 2010 r.). Przychody z dystrybucji informacji, uzależnione w określonym stopniu od kursu euro, utrzymały się zasadniczo na niezmienionym poziomie, zaś ich udział w przychodach ze sprzedaży nieznacznie się zmniejszył (z ok. 17% do ok. 15%). W ramach przychodów od obrotu odnotowano wzrost udziału przychodów z obrotu instrumentami dłużnymi (wzrost przychodów o 1,9 mln zł do poziomu 8,6 mln zł, i udziału do 7,4 %).

Skuteczność i efektywność realizacji celów biznesowych w warunkach historycznych przekształceń Giełdy o fundamentalnym znaczeniu dla całego rynku kapitałowego odzwierciedla znaczący ponad 15-procentowy wzrost zysku z działalności operacyjnej oraz wyższa niż w 2009 rentowność na działalności operacyjnej Grupy GPW.

„Wzrost zysku operacyjnego potwierdza efektywność i słuszność obranej strategii biznesowej, natomiast obniżenie zysku z całokształtu działalności grupy kapitałowej jest świadectwem i dowodem przeprowadzenia w 2010 r. dwóch procesów o historycznym znaczeniu: wypłaty wieloletniego zysku dla akcjonariuszy i finalizacji transakcji prywatyzacyjnej GPW” – stwierdził Ludwik Sobolewski, Prezes Zarządu GPW.

Trójwymiarowa egzotyka w ofercie Skarbnicy Narodowej

Z okazji zbliżającej się wiosny Polskę odwiedziły tropikalne motyle. Skarbnica Narodowa oferuje nową, unikalną monetę, która prezentuje te stworzenia w trójwymiarze. Efekt 3D sprawia, że wyglądają niemal jak żywe.

życia budzą się liczne, przepiękne stworzenia, m.in. motyle. Jak się okazuje aby je spotkać nie trzeba iść na łąkę. Także wycieczka do egzotycznej Afryki nie będzie konieczna. Można dostrzec je w Polsce na nowych monetach z oferty Skarbnicy Narodowej. Dzięki elementom imitującym motyle skrzydła, umieszczonym na powierzchni monety, odnosimy wrażenie jakby one rzeczywiście po niej fruwały.

Na wspomnianej monecie znajduje się motyl należący do rodziny rusałkowatych. Gatunek ten został odkryty w tropikalnych regionach Afryki Środkowej. Po raz pierwszy przedstawił go Ferdinand Ochsenheimer, entomolog specjalizujący się w badaniu motyli. Unikalną cechą, która łączy wszystkich członków tego gatunku jest posiadanie tylko dwóch funkcjonalnych par nóg. Trzecia służy do oczyszczania, dlatego powszechnie określa się te unikalne motyle mianem czyszcząco-chodzących.

„Ten niezwykle rzadki okaz zagościł na wypukłej części nowej monety wyemitowanych przez Republikę Kamerunu, które są dostępne w ofercie Skarbnicy Narodowej. Teraz można odnieść wrażenie, że motyle te latają tuż obok nas. Mamy tu do czynienia z numizmatyką w całkowicie nowym wizualnym efekcie!” – powiedział Adam Zieliński, Dyrektor Zarządzający Skarbnicy Narodowej.

SkarbnicaNarodowa Moneta 3D

Zaprojektuj ekologiczny dom – ogólnopolski konkurs architektoniczny

Wydawnictwo MURATOR S.A. organizuje ogólnopolski konkurs dla architektów na projekt wolno stojącego domu jednorodzinnego, zgodnego z zasadami poszanowania energii i ochrony środowiska – KONKURS DOM EKOLOGICZNY. To pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce o tak szerokim zasięgu, propagująca zasady budownictwa ekologicznego.

Patronat nad nią objęły: Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Środowiska oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Organizację konkursu wspiera Stowarzyszenie Architektów Polskich SARP oraz miesięcznik „Architektura-murator”.

KONKURS DOM EKOLOGICZNY ma na celu upowszechnienie i rozpropagowanie nowoczesnych rozwiązań ekologicznych w budownictwie jednorodzinnym. Jest odpowiedzią na przyjętą w ubiegłym roku dyrektywę Parlamentu i Rady Unii Europejskiej w sprawie charakterystyki energetycznej budynków, która zobowiązuje państwa członkowskie UE do wprowadzenia od 31 grudnia 2020 roku we wszystkich nowych budynkach niemal zerowego zużycia energii. Dla osiągnięcia tego celu ustanowiono terminy pośrednie, w których będzie prowadzona kontrola stanu realizacji postanowień. Pierwszy, rok 2013, jest terminem wejścia w życie i obowiązywania przepisów wdrażających tę dyrektywę.

„Od 2013 roku w Polsce nie będzie można uzyskać pozwolenia na budowę domu, który dzisiaj jest standardem. Jeśli przyjmiemy, że średnia długość budowy domu trwa dwa lata, osoby planujące jego budowę już dzisiaj muszą wziąć pod uwagę przepisy unijne dotyczące energooszczędności. Mamy nadzieję, że KONKURS DOM EKOLOGICZNY będzie zachętą do projektowania nowoczesnych domów jednorodzinnych spełniających owe wymagania” – mówi Anna Wrońska, redaktor naczelna miesięcznika „Murator”.

Projekty zgłoszone do konkursu powinny spełniać kryteria:

-niskie zapotrzebowanie na energię do ogrzewania domu
-wykorzystanie odnawialnych źródeł energii do eksploatacji
-umożliwienie racjonalnego gospodarowania wodą
-zapewnienie mieszkańcom komfortu i zdrowych warunków życia
-minimalizowanie negatywnego wpływu budynku na środowisko naturalne
-przyjazne współistnienie architektury z naturalnym otoczeniem

Główna nagroda w konkursie wynosi 50 000 złotych. Jury złożone z reprezentantów SARP, Polish Green Building Council, Narodowej Agencji Poszanowania Energii oraz przedstawicieli wydawnictwa MURATOR S.A. przyzna także wyróżnienia i nagrody rzeczowe. Honorową nagrodę miesięcznika „Murator” otrzyma projekt, który zwycięży w plebiscycie dla czytelników.

Architekci z całej Polski mogą nadsyłać prace do 25 sierpnia, rozstrzygnięcie konkursu nastąpi w październiku 2011 roku.

Szczegóły dotyczące konkursu znajdują się na stronie: Murator.pl/domekologiczny