Przegląd wydarzeń następnego tygodnia

0

Przyszły tydzień jest spokojniejszy pod kątem wydarzeń makro. Biorąc pod uwagę, że spory handlowe na linii USA-Chiny pozostają w centrum uwagi, dane z Chin będą uważniej śledzone. Z głównych gospodarek mamy PKB z Japonii i Wielkiej Brytanii oraz CPI z USA. Posiedzenia odbywają banki centralne w Australii i Nowej Zelandii.

Przyszły tydzień: CPI z USA, PKB z Wlk. Bryt./Japonii, dane z Chin, RBA, RBNZ, rynek pracy z Kanady

USA

W USA inflacja CPI (pt) pierwszy raz od 2011 r. ma sięgnąć 3 proc. r/r, choć wzrost miesięczny o 0,2 proc. sugeruje, że presja inflacyjna nie rozpędza się wyraźnie. Inflacja bazowa ma pozostać na 2,3 proc., czyli wystarczająco bezpiecznie powyżej celu Fed (2 proc.), aby wspierać strategię kolejnych podwyżek stóp procentowych w wrześniu i grudniu. Z perspektywy dolara dobre dane już są w cenach i to rozczarowania są wstanie wygenerować większą zmienność. Poza tym widzimy, że obawy o wojny handlowe, spowolnienie gospodarcze Chin i pasywność innych banków centralnych budują na rynku klimat, że kupowanie USD stało się strategią po linii najmniejszego oporu.

Strefa euro

Zapowiada się spokojny tydzień w kalendarzu z Eurolandu i jedyne ciekawe publikacje mogą pochodzić z niemieckiego przemysłu (pon, wt). Dane o produkcji i zamówieniach mocno wahały się w ostatnich miesiącach z przewagą silnych rozczarowań. Teraz będzie interesujące, czy obawy o konsekwencje wojen handlowych wpływają na gospodarkę (w szczególności na sektor motoryzacyjny). EUR, by przełamać dotychczasowy marazm, potrzebuje świeżego impulsu, najlepiej w postaci mocnych danych, które podsycą oczekiwania na przyspieszenie ożywienia i szybszą zmianę nastawienia banku centralnego. Póki co EBC nie zamierza podnosić stóp procentowych co najmniej jeszcze przez rok, co jest istotną kotwicą dla waluty.

Wielka Brytania

W Wielkiej Brytanii rynek będzie miał do dyspozycji czerwcowe dane o wzroście gospodarczym, które uzupełnią informacje o drugim kwartale. Wzrost kwartalny o 0,4 proc. wymazałby rozczarowanie słabym startem w tym roku (0,2 proc. w I kw.) i potwierdziłby konstruktywne stanowisko BoE. Mimo to polityk monetarna nie jest teraz głównym motorem napędowym funta, za to obawy o kształt Brexitu wciąż są przeszkodą. Przy utrzymującej się sile dolara, GBP/USD może mieć problemy z wyjściem ponad 1,31.

Czytaj również:  Miliardy na internet w szkołach i naukę programowania dla uczniów. Za kilka lat kompetencje cyfrowe będą potrzebne w większości zawodów

Japonia

Pierwszy szacunek PKB za II kw. z Japonii (pt) ma wskazać wzrost o 1,4 proc. (zannualizowany) po spadku o 0,6 proc. w I kw. W ujęciu kwartalnym wzrost wyniesie zaledwie 0,3 proc., co jest skromnym tempem z małym potencjałem na wsparcie presji inflacyjnej. Jednocześnie negatywne ryzyka z tytułu wojen handlowych nie znikają. Dane nie powinny przynieść nic krzepiącego dla BoJ, a zatem też i dla JPY.

Chiny

Przy ogniskowaniu uwagi rynków wokół Chin, dane z Państwa Środka zyskują na znaczeniu i mogą być motorem dla szerokiego sentymentu. Lipcowy bilans handlowy (śr) będzie interesujący pod kątem wpływu ceł importowych USA nałożonych na towary warte 34 mld USD. Na tym etapie skutek będzie raczej minimalny, ale może nakreślić trend. Dane o rezerwach walutowych banku centralnego (wt) powinny wskazać spadek i być dowodem aktywności banku na polu stabilizacji juana, ale im większy spadek, tym silniejsze obawy o kryzys zaufania.

Australia