Rentowności obligacji skarbowych znów najniżej w historii

0
forex giełda

Krótko mówiąc, jesteśmy świadkami historii i zarazem histerii na rynkach, które kierują masę pieniędzy na rynek obligacji skarbowych, a ich ceny biją historyczne maksima. Wszystko ze względu na szerzącą się epidemię koronawirusa oraz przez krach na rynku ropy.

Cena ropy spadła w poniedziałek o poranku o około 30 proc. po tym, jak Arabia Saudyjska i Rosja nie doszły do porozumienia w sprawie zwiększenia cięcia wydobycia, celem ograniczenia nadpodaży. Dodatkowo kraje zaczęły ostrą konkurencję cenową, za której sprawą ceny ropy runęły, co przełożyło się na wzrost obaw o potężne firmy wydobywcze z sektora naftowego. Ich sytuacja finansowa może być poddana próbie, a wiele projektów może zostać zawieszonych, gdyż przy 30 USD za baryłkę nie opłaca się wydobywać ropy z wielu źródeł.

Jakby tego było mało, we Włoszech ogłoszono odcięcie od świata północnej części kraju, czyli tej, która odpowiada za około jedną trzecią PKB kraju. Są to z jednej strony kroki konieczne do powstrzymania szerzenia się epidemii, a z drugiej strony są to kroki w kierunku recesji. Stąd inwestorzy kupują dług, gdyż rosną szanse na kolejne masowe działanie banków centralnych i globalne luzowanie polityki monetarnej, aby ryzyko globalnego spowolnienia wzrostu ograniczyć.

Rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich spadła do poziomu 0,4 proc. Oznacza to spadek w miesiąc o prawie 120 p.b. 2-letnie obligacje mają z kolei rentowność 0,26 proc., czyli są coraz bliżej zera, gdyż rynek oczekuje poważnego ruchu ze strony Fed ponownie 18 marca. W Niemczech krzywa rentowności jest odwrócona do papierów 20-letnich, a rentowności wszystkich obligacji znajdują się poniżej zera. Obligacje 6-letnie mają rentowność -1 proc. po raz pierwszy w historii.

Polskie obligacje skarbowe są również szturmem kupowane przez inwestorów. W rezultacie ich rentowność spadła do najniższego poziomu w historii równego 1,33 proc. Spread względem obligacji Niemiec spadł w poniedziałek do 233 pkt, czyli najniższego poziomu od 2015 r. Tymczasem względem amerykańskich wzrósł do prawie 100 pkt, czyli najwyższego poziomu od listopada 2017 r. Krzywa pozostaje odwrócona w średnim horyzoncie, a rynek coraz bardziej liczy na cięcie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, gdyż ryzyko silnego spowolnienia gospodarczego w Polsce gwałtownie rośnie.

Czytaj również:  COVID-19 kontra Giełdowy Indeks Produkcji

Inwestorzy na rynku obligacji obecnie czekają na kolejne decyzje banków centralnych, w tym Europejskiego Banku Centralnego, który wyrazi swoją opinię na temat stóp procentowych już w ten czwartek.

Departament Zarządzania Aktywami, Copernicus Capital TFI S.A.