Skandynawowie coraz chętniej inwestują w polskich specjalistów IT

0

Jak wskazują badania, pierwsze miejsce pod względem atrakcyjności w świadczeniu outsourcingowych usług IT wciąż niepodzielnie zajmują Indie[1]. Z usług hinduskich deweloperów bardzo chętnie korzystają Skandynawowie, szczególnie wysoko ceniąc pracę takich firm jak Tata Consultancy Services czy HCL Technologies[2]. Okazuje się jednak, że skandynawskie przedsiębiorstwa coraz częściej wykorzystują także nearshoring.

Nearshoring, czyli bliższa alternatywa offshoringu

Gdy myślimy o outsourcingu, najczęściej kojarzy się on nam z offshoringiem, czyli przenoszeniem wybranych procesów biznesowych przedsiębiorstwa za granicę – głównie do krajów słabiej rozwiniętych. Wśród decydujących zalet tego sposobu zlecania pracy wymienić można przede wszystkim niższe koszty oraz możliwość całodobowego wsparcia, wynikającego z różnic czasowych. Wadami mogą być natomiast różnice kulturowe, bariery komunikacyjne, a także duża odległość i wiążące się z nią dalekie i drogie podróże.

Alternatywą dla offshoringu może być nearshoring, polegający na przenoszeniu procesów biznesowych poza granice danego kraju, do państw bliskich pod względem geograficznym i kulturowym. Zaletami takiego rozwiązania są ta sama strefa czasowa i niewielkie różnice kulturowe, a także możliwość szybkiego reagowania. Minusem jest wyższy koszt w porównaniu do offshoringu.

Polska najatrakcyjniejsza w Europie

Według raportu A.T. Kearney Global Services Location Index™”[3] Polska znajduje się na pierwszym miejscu wśród najatrakcyjniejszych lokalizacji w Europie dla świadczenia outsourcingu usług IT. Choć Polacy nie posiadają tak licznej populacji programistów jak Indie, to również wśród nich można znaleźć programistów o bardzo wysokich i cenionych w branży IT umiejętnościach. Programiści z Polski dobrze znają język angielski, posiadają certyfikaty, a dzięki obecności zachodnich i amerykańskich firm mają dostęp do metodologii i najnowszych technologii. Położenie Polski i bardzo dobra siatka połączeń lotniczych sprawia, że w około 2 godziny można się znaleźć w większości europejskich miast. Dodatkowy brak różnic czasowych daje nearshoringowi przewagę nad offshoringiem.

Czytaj również:  Trump grozi “shutdown-em”. Nadwyżka budżetu

Współpraca polsko-skandynawska

 – Skandynawowie zauważyli, że Polska to bardzo bliski mentalnie kraj dla rozwoju biznesu i sami zakładają w Polsce swoje firmy lub ich oddziały. Wśród nich wymienić można m.in. Cybercom Poland czy Schibsted Tech Polska. W ogóle Skandynawia w ciągu ostatniej dekady zainwestowała w naszym kraju ponad 11 mld euro, a w mediach wciąż słyszy się o tym, że kolejna firma z kapitałem skandynawskim poszukuje informatyków. Zdarza się też, że ludzie od wielu lat mieszkający w Skandynawii wracają do Polski i zaczynają robić własny biznes. Skandynawowie nawiązują z takimi firmami partnerstwa i chcą z nimi współpracować ­– mówi Robert Strzelecki, prezes polskiej grupy kapitałowej TenderHut.