Dobre perspektywy dla dolara źle wróżą polskiemu złotemu

0

Spadki rentowności są kontynuowane wobec obaw o skutki potencjalnej wojny handlowej. Stabilizacja. W środę EURPLN utrzymywał okolice 4,315 zaś EURUSD lekko poniżej 1,16. Dobre perspektywy dla dolara źle wróżą polskiemu złotemu.

Rynek walutowy i stopy procentowej

Środową sesję cechowała stabilizacja. Kurs EURPLN notowany był w okolicach 4,315. Od początku tygodnia krajowy rynek walutowy pozostaje w układzie typu risk-off. W dalszym ciągu w centrum uwagi znajdują się kwestie związane z wojną handlową na linii USA-Chiny. Każda (jak do tej pory) zapowiedź Waszyngtonu nałożenia ceł na produkty z Chin spotyka się z analogicznym ruchem ze strony Pekinu. Kurs EURUSD stabilizuje się po osiągnięciu 11-miesięcznych minimów poniżej 1,16.

Biorąc pod uwagę charakter konfliktu handlowego, trudno oczekiwać, aby awersja do ryzyka szybko ustąpiła. Perspektywy dla złotego nie wyglądają więc dobrze. Obecnie nie można wykluczyć, że najlepszym scenariuszem dla złotego będzie stabilizacja, sytuacja okołorynkowa przemawia bowiem za ruchem EURPLN powyżej 4,32.

Dolara wspiera nie tylko wysoka obecnie awersja do ryzyka, ale też doniesienia z seminarium bankierów centralnych w Sintrze, potwierdzające gołębie nastawienie EBC do polityki monetarnej (M. Draghi wyraził cierpliwość w podejmowaniu decyzji odnośnie terminu wzrostu kosztu pieniądza) i jastrzębie Fed-u (wg J. Powell’a przesłanki za podwyżkami stóp pozostają silne).

Dane z polskiej gospodarki nadal zaskakują pozytywnie. W środę GUS poinformował o poprawie w czerwcu zarówno obecnych jak i przyszłych nastrojów konsumentów. Niemniej również i tym razem dobre dane nie miały wpływu na notowania złotego. Podobnie może być też z czwartkową publikacja odczytów sprzedażowych (prognoza: w maju 6,6% r/r wobec 4,6% miesiąc wcześniej), gdyż PLN nadal pozostawać powinien pod wpływem słabych nastrojów z szerokiego rynku.

Na rynku stopy procentowej dominowały spadki rentowności obligacji. Polskie „dziesięciolatki” zdecydowanie przesunęły się poniżej 3,20% w okolice 3,16%. Naszym zdaniem do końca miesiąca papiery w tym terminie zapadalności będą oscylowały w okolicach 3,15% na co w dużym stopniu wpływać będą uwarunkowania lokalne, wspierane globalnym trendem spadkowym rentowności. W tym wypadku niewielki wpływ na notowania rynkowe miały dane o inflacji cen producenckich. Opublikowany we wtorek PPI dla Polski w maju zanotował wzrost do 2,8% r/r z 1,1%, natomiast niemieckie dane, które poznaliśmy w środę pokazały odbicie w kierunku 2,7% r/r z 2%. Jednak nie przyczyniło się to do wyraźnej reakcji rynkowej, gdyż wzrost PPI spowodowany był w dużym stopniu przez wyższe ceny ropy w tym okresie, co było już uwzględnione w wycenach papierów skarbowych.

Czytaj również:  Spojrzenie na główne waluty

Zagranicą wciąż odczuwane są napięcia związane z potencjalnymi wojnami handlowymi, co wspiera wyceny aktywów bezpiecznej przystani. Niemieckie i amerykańskie benchmarki 10-letnie notowane są obecnie poniżej odpowiednio 0,40% oraz 2,90%. Jednak dalsze spadki krzywych dochodowości mogą być ograniczone w związku ze stanowczą postawą Fed-u.

Wykres dnia: Inflacja cen producenckich odbiła w maju zarówno w Niemczech jak i w Polsce, na co wpływały rosnące w tym okresie ceny ropyInflacja cen producenckich odbiła w maju zarówno w Niemczech jak i w Polsce
Autorzy / Źródło: Joanna Bachert, Arkadiusz Trzciołek / PKO Bank Polski