SEG: GPW powinna ożywić rynek obligacji. Czekają na to inwestorzy oraz szukające kapitału przedsiębiorstwa

0

CEO Magazyn Polska

Polski rynek obligacji ma wielki, choć niewykorzystywany potencjał. Mimo że wiele firm potrzebuje kapitału, a wielu inwestorów chętnie pożyczyłoby im pieniądze, to papierów dłużnych emituje się bardzo mało. Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych postuluje, by to GPW wzięła na siebie zadanie ułatwienia takich transakcji.

Potencjał rynku jest olbrzymi mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor dr Mirosław Kachniewski, prezes zarządu Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. – Mamy setki miliardów złotych, które leżą na lokatach o poziomie oprocentowania dużo niższym, niż historycznie był przyjmowany i akceptowany przez inwestorów, przez. W związku z tym oni będą szukać innych form inwestowania, które będą dawały im większy zysk. Wydaje się, że rynek obligacji jest idealnym miejscem, gdzie te pieniądze mogłyby trafić.

Stopy procentowe w Polsce są najniższe w historii. Obecnie banki oferują mniej niż 3 proc. odsetek od kapitału rocznie. Rzeczywista stopa oprocentowania kredytów jest zaś co najmniej dwukrotnie wyższa. Z punktu widzenia inwestora bankowe lokaty są słabo oprocentowane, a czynniki makroekonomiczne powodują, że nie za bardzo opłaca się kupować akcje. Natomiast bardzo atrakcyjny jest dług. Niestety, polski rynek obligacji, choć się rozwija, to nie tak dynamicznie, jak można by tego oczekiwać.

Wydaje się, że największym problemem jest kwestia braku bezpośredniego połączenia czy komunikacji między inwestorami a emitentami – ocenia dr Mirosław Kachniewski.Na pewno jest wiele spółek, które chętnie emitowałyby obligacje, oraz wielu inwestorów, którzy woleliby nabywać obligacje, niż lokować pieniądze w banku, natomiast nie za bardzo jest wola, zresztą jest to całkiem zrozumiałe u pośredników finansowych, by w tych transakcjach pośredniczyć.

Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych postuluje więc, by takim pośrednictwem zajęła się sama GPW.

– Ważne, aby GPW stworzyła platformę, na podstawie której spółki mogłyby emitować obligacje, a inwestorzy w ramach specjalnych sesji giełdowych, jak to kiedyś było w przypadku akcji, mogliby obejmować te obligacje, co byłoby tańsze i ułatwiłoby przepływ pieniądza od inwestorów do emitentów , co byłoby z korzyścią dla obu stron proponuje prezes zarządu Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

Czytaj również:  Dorota Wysokińska-Kuzdra pokieruje Urban Land Institute w Polsce

Standardy takiego rynku obligacji można wzorować na zagranicy. Choć nie wszystkie rozwiązania trzeba u nas wprowadzać. Na naszym rynku emisje będą dużo mniejsze, więc nie wszystko musi być tak zorganizowane jak na rynkach globalnych.

Pewnego rodzaju formą uporządkowania tego jest próba działalności agencji ratingu i analiz oraz przygotowania ratingów również dla tych mniejszych emitentów i mniejszych emisji obligacji uważa dr Mirosław Kachniewski ze Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.Nazywam to pewnego rodzaju volks-ratingiem i to rzeczywiście byłoby chyba dobre rozwiązanie, żeby każdy emitent w bardzo tani sposób mógł uzyskać taki rating. Uporządkowałoby to rynek i pozwoliłoby inwestorom na lepsze dopasowanie ich inwestycji do poziomu ryzyka.