Zmianiy w ustawie o wyrobach budowlanych

Ustawa z dnia 21 maja 2010 r. o zmianie ustawy o wyrobach budowlanych oraz ustawy o systemie oceny zgodności (Dz. U. Nr 114, poz. 760) wprowadziła szereg zmian w dotychczasowych przepisach regulujących zasady i tryb prowadzenia kontroli wyrobów budowlanych wprowadzonych do obrotu. Zgodnie z brzmieniem art. 25 ustawy o wyrobach budowlanych właściwy organ może w trakcie kontroli poddać kontrolowany wyrób badaniom kontrolnym w celu ustalenia, czy wyrób rzeczywiście posiada deklarowane przez producenta właściwości użytkowe.

Badaniom kontrolnym mogą być poddawane wyroby budowlane zabezpieczone przed dalszym przekazywaniem na podstawie art. 22c zarówno u producenta, jak i importera lub sprzedawcy.
Rozszerzenie możliwości dokonywania badań kontrolnych wyrobów budowlanych wymagało nowego uregulowania, na drodze rozporządzenia, spraw związanych z pobieraniem i badaniem próbek kontrolnych.

Nowa regulacja zastąpiła dotychczasowe rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 14 maja 2004 r. w sprawie sposobu pobierania i badania próbek wyrobów budowlanych wprowadzonych do obrotu (Dz. U. Nr 130, poz. 1387), utrzymując wszystkie dotychczasowe merytoryczne rozstrzygnięcia w zakresie:
– sposobu pobierania oraz badania próbki wyrobu budowlanego,
– wzoru protokołu pobrania próbki wyrobu budowlanego lub próbki kontrolnej,
– sposobu zabezpieczenia próbek,
– wzoru sprawozdania z badań,
– sposobu postępowania z pozostałościami po próbkach,
– sposobu ustalania, uiszczania i zwrotu opłaty za badania kontrolne,
wprowadziła jednocześnie niezbędne uzupełnienia i zmiany, odnoszące się do zmienionych przepisów ustawowych.

W załączniku nr 1, we wzorze protokołu pobrania próbki/próbki kontrolnej, uwzględniono, że próbka może być pobrana od producenta, importera lub sprzedawcy kontrolowanego wyrobu budowlanego.

„Prawdziwe są lepsze!” czyli jak wygrać 100 000 USD

27 stycznia br. odbyła się uroczysta Gala Finałowa Konkursu „Prawdziwe są lepsze” organizowanego przez Dom Maklerski BOŚ S.A. Był to pierwszy w Polsce konkurs, którego uczestnicy inwestowali na rzeczywistym rynku forex, za pośrednictwem profesjonalnej platformy transakcyjnej Brokera – bossafx. Zwycięzca trwającej nieco ponad miesiąc rywalizacji osiągnął stopę zwrotu w wysokości 815%.

W czasie uroczystości Grzegorz Zalewski – ekspert DM BOŚ przedstawił przebieg trwającej ponad miesiąc rywalizacji oraz zaprezentował zgromadzonym gościom najciekawsze strategie inwestycyjne stosowane przez uczestników. Poprowadził również panel dyskusyjny ze zwycięzcami, w trakcie którego dzielili się oni o przyjętych przez siebie strategiach i wspólnie analizowali podejmowane w trakcie konkursu decyzje. Podczas dyskusji zwycięzcy odpowiadali także na pytania zadane wcześniej na blogach na platformie bossa.pl.

„Chcieliśmy by nasz konkurs był dla uczestników nie tylko okazją do wygrania 100 000 USD, ale by miał także wymiar edukacyjny. Ci, którzy wygrali wiedzą w jaki sposób to osiągnęli. Zależało nam jednak by swoją wiedzą i doświadczeniami podzielili się także z pozostałymi uczestnikami konkursu i innymi zainteresowanymi osobami. Szczególnie zaś z tymi, którzy stawiają dopiero swoje pierwsze kroki na rynku forex.” – powiedział Radosław Olszewski Prezes Zarządu DM BOŚ S.A.

Podczas Gali zwycięzcom konkursu uroczyście wręczono czeki na kwoty odpowiednio 100 000 USD, 25 000 USD oraz 10 000 USD za zajęcie pierwszych trzech miejsc w Rankingu Głównym. Laureaci, którzy zajęli miejsca od czwartego do dziesiątego otrzymali nagrody w postaci laptopów. Nagrodę specjalną w wysokości 5 000 USD otrzymał również zwycięzca Rankingu „Optymalnych Portfel, premiującego portfele równo i systematycznie zarabiające, a stworzonego na podstawie wskaźnika Sharpe’a. Łączna pula nagród w konkursie wyniosła ponad 160 000 USD.

„Cieszę się, że jako pierwszym w Polsce udało nam się zorganizować konkurs prowadzony na rzeczywistych rachunkach forex, z uwzględnieniem prawdziwego ryzyka i emocji. Z satysfakcją patrzyłem na przebieg konkursu. Myślę, że dla jego uczestników było to ciekawe doświadczenie.”– powiedział Radosław Olszewski Prezes Zarządu DM BOŚ S.A.

Rada Nadzorcza Poczty Polskiej uzupełniła skład Zarządu

Funkcję Prezesa Poczty Polskiej od 1 marca br. obejmie Pan Jerzy Jan Jóźkowiak, natomiast z dniem 7 lutego br. funkcję Członka Zarządu Spółki obejmie Pan Mariusz Tomasz Zarzycki.

Jerzy Jan Jóźkowiak (53 lata) absolwent Wydziału Handlu Zagranicznego Szkoły Głównej Handlowej (dawniej SGPiS) w Warszawie – specjalizacja Ekonomia i Organizacja Handlu Zagranicznego. Stypendysta Wydziału Ekonomiczno – Prawnego Uniwersytetu w Zurychu.

Od 1984 do 1990 roku pracownik naukowy Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH.
W latach 1993 – 1998 związany z Powszechnym Bankiem Gospodarczym S.A. W tym czasie sprawował funkcję m.in. prezesa spółki PBG – Fundusz Inwestycyjny, której głównym celem było zarządzanie akcjami i udziałami objętymi przez Bank w wyniku procesu restrukturyzacji. Był także wiceprezesem Zarządu PBG S.A. Grupa Pekao S.A, odpowiedzialnym m.in. za księgowość, rachunkowość, informację zarządczą, skarb, ryzyko rynkowe, ryzyko kredytowe i dom maklerski.

Od 1999 roku do 2001 roku był dyrektorem wykonawczym pionu zarządzania ryzykiem Banku Pekao S.A. odpowiedzialnym m.in. za zarządzanie ryzykiem rynkowym i kredytowym w grupie kapitałowej. Nadzorował liczne projekty dotyczące np. wykorzystania międzynarodowych standardów rachunkowości do prezentacji ryzyka finansowego, czy zasad kształtowania wyniku Banku z zarządzeniami polityki wyceny aktywów.

Od 2002 do 2008 roku pracował w BRE Banku S.A. m.in. jako dyrektor ds. Finansów Ryzyka i Operacji w Pionie Bankowości detalicznej (MultiBank i mBank). W tym czasie był także prezesem Banku Częstochowa odpowiedzialnym za przeprowadzenie fuzji z BRE Bankiem.
W latach 2003 – 2008: dyrektor finansowy banku (CFO). Odpowiedzialny za przygotowanie i wdrożenie systemu informacji zarządczej, sprzedażowej, finansowej i o kliencie.

Od stycznia do grudnia 2010 roku prezes MNI S.A. spółki notowanej na Giełdzie Papierów Wartościowych, mającej udziały w spółkach branży telekomunikacyjnej (MNI Telecom) i usług dodanych do telefonii komórkowej (MNI Premium).

Mariusz Tomasz Zarzycki (43 lata) ukończył w 1991 r. studia ekonomiczne na Uniwersytecie Łódzkim. Absolwent University of Stockholm (specjalność: Bankowość i Finanse).

Karierę zawodową rozpoczął w 1992 roku w Banku Przemysłowym SA w Łodzi.
W latach 1993 – 1998 pracował w Powszechnym Banku Gospodarczym SA – Grupa Pekao S.A. Brał udział w procesie konsolidacji Grupy Pekso SA, w Zespole Problemowym ds. Informatyki Grupy Pekao SA.

W latach 1998 – 2008 pracował w BRE Banku SA m.in. jako wicedyrektor Departamentu Informatyki i Telekomunikacji, dyrektor Departamentu Informatyki Bankowości Detalicznej, dyrektor Departamentu Rozwoju Technologii Informatycznych oraz dyrektor Banku ds. Informatyki.
Był również dyrektorem ds. informatyki i finansów w projekcie budowy nowego banku detalicznego oraz dyrektorem projektu wdrożenia nowego podstawowego systemu dla pionów bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej BRE Banku.

W latach 2008 – 2010: wiceprezes Zarządu Banku PKO BP S.A. odpowiedzialnym za obszar informatyki i usług, a także członek rad nadzorczych Inteligo Financial Services oraz Wilanów Investment.

Od listopada 2010 Przewodniczący Rady Nadzorczej Sevenet S.A. – firmy specjalizującej się w rozwiązaniach telekomunikacyjnych.

Wyniki UPS w 4 kwartale wzrosły o 44%

Firma kurierska UPS podała dzisiaj wielkość skorygowanego rozwodnionego zysku na akcję za IV kw. 2010 r. równą 1,08 USD, co oznacza wzrost o 44% w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku. Całkowite przychody wzrosły o 8,4%, przynosząc 1,8 mld USD skorygowanego zysku operacyjnego (wzrost o 40%).

W oparciu o sprawozdania, zysk na akcję rozwodnioną wyniósł 1,11 USD, co oznacza wzrost o 48% w stosunku do wielkości 0,75 USD odnotowanej w tym samym okresie ubiegłego roku. W IV kwartale UPS odnotowało zysk netto po opodatkowaniu w wysokości 32 mln USD związany ze sprzedażą niektórych niezwiązanych z podstawową działalnością jednostek biznesowych.

W całym 2010 roku firma dostarczyła 3,9 mld przesyłek – średnio 15,6 mln przesyłek dziennie. Przychody wzrosły o 9,4% do 49,5 mld USD. Skorygowany zysk operacyjny wzrósł aż o 47% i wyniósł 5,8 mld USD, zaś segmenty przesyłek międzynarodowych oraz łańcucha dostaw i spedycji odnotowały rekordowy poziom zysku – odpowiednio 1,9 mld USD i 577 mln USD. W oparciu o sprawozdania zysk operacyjny za 2010 r. wyniósł 5,9 mld USD (wzrost o 55%). Skorygowany rozwodniony zysk na akcję wyniósł 3,56 USD (wzrost o 54%), zaś w oparciu o sprawozdania – 3,48 USD (wzrost o 63%).

„UPS ponownie wykazało wyjątkowy wzrost zysku dzięki wykorzystaniu siły swej sieci w ofercie skierowanej do klientów” – powiedział Scott Davis, prezes i dyrektor generalny UPS. „Jestem zdopingowany obserwując jakie możliwości niesie rok 2011. Firma UPS planuje dalszy rozwój swojej działalności na rynkach wschodzących prezentując potencjał zdolności logistycznych rozwijanych na całym świecie”.

W oparciu o prognozy na 2011 r. UPS przyjął docelową wartość dla rozwodnionego zysku na akcję w wysokości 4,12-4,35 USD, co oznacza wzrost o 16-22% w stosunku do skorygowanych wyników z 2010 r. Wielkość ta przekroczy rekordowy poziom odnotowany w 2007 r.

Skorygowany zysk operacyjny wzrósł ponad sześciokrotnie do 176 mln USD przy wzroście przychodów o 13%. Skorygowana marża operacyjna w segmencie wzrosła o 630 punktów bazowych do 7,7% dzięki wzrostowi we wszystkich jednostkach biznesowych.

UPS Freight odnotowało wzrost przychodów wyższy niż średnia rynkowa. Wynosi on 23%. Wynik ten został osiągnięty w efekcie dwucyfrowego wzrostu dziennej liczby przesyłek, wzrostowi przewożonej masy brutto towarów oraz znaczącej poprawie rentowności. Przychody w dziedzinie spedycji i logistyki wzrosły o 10,1% do 1,6 mld USD, głównie w wyniku inicjatyw w zakresie zarządzania przychodami w jednostce zajmującej się usługami spedycyjnymi.

Pod koniec roku firma UPS poinformowała o planowanym rozwoju sieci obiektów przeznaczonych do obsługi sektora opieki zdrowotnej w USA, Azji, Europie i Kanadzie. Rozrost w tym kierunku pozwoli na zaspokojenie potrzeb tego szybko rozwijającego się sektora. Nowe obiekty zostały zaprojektowane tak, móc obsługiwać firmy farmaceutyczne i biotechnologiczne oraz producentów urządzeń medycznych.

Presja płacowa największym wyzwaniem polskich pracodawców w 2011 roku?

Po okresie ograniczenia lub braku podwyżek wynagrodzeń, związanych z kryzysem gospodarczym, z początkiem 2011 roku niemal 3 na 4 Polaków oczekuje zwiększenia wynagrodzenia. Jednocześnie, w opinii samych pracowników, nadal duża grupa pracodawców nie odbudowała strat wynikających z kryzysu. Brak reakcji firm na presję płacową, połączony z własną wysoką oceną szans na rynku pracy przez samych pracowników, może wpłynąć na zwiększenie liczby osób aktywnie poszukujących pracy w drugim kwartale roku.

Cierpliwość pracowników bliska wyczerpania
Jak wynika z przeprowadzonej pod koniec ubiegłego roku przez Instytut Badawczy Randstad drugiej edycji międzynarodowego sondażu Monitor Rynku Pracy, polscy pracodawcy w 2011 roku będą musieli zmierzyć się z wyzwaniem złagodzenia presji płacowej pracowników.

Rezultaty badania wskazują, że blisko 3 na 4 pracowników (73%) określiło aktualną sytuację ekonomiczną swojej firmy jako dobrą. Mniej, bo 63% respondentów oceniło, że kondycja ich firmy poprawiła się w porównaniu do 2009 roku. Jednocześnie, połowa biorących udział w badaniu przyznaje, że w ubiegłym roku otrzymała podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego, a 44% miało skorygowane wynagrodzenie przynajmniej o poziom wskaźnika inflacji (wg GUS w grudniu 2010 wskaźnik ten wynosił 3,1% rok do roku). W roku 2011 podwyższenia pensji oraz ogólnej poprawy warunków zatrudnienia spodziewa się niemal 3 na 4 pracowników (73%).

Jak zauważa Agnieszka Bulik, Członek Zarządu Randstad: „Od momentu szczytu kryzysu na przełomie 2008 i 2009 roku, wielu przedsiębiorców było zmuszonych do zamrożenia lub nawet zmniejszenia wysokości wynagrodzeń. Pracownicy, w obawie przed utratą pracy, również hamowali swoje oczekiwania finansowe, choć często był to dla nich czas wzmożonego zaangażowania w pracę zawodową. Obecnie jednak, jak pokazują wyniki naszego badania, pracownicy oczekują wyjścia z tego kryzysowego trybu pracy. Niebagatelny wpływ na wzmacnianie takiej sytuacji mają pojawiające się w mediach komunikaty o zbliżającym się powrocie tzw. rynku pracownika”.

(Nie)realistyczne oczekiwania?

Analizy komentujących badanie „Monitor Rynku Pracy” ekspertów Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych wskazują, że sygnalizowana przez pracowników presja na podwyżki wynagrodzeń w pewnym zakresie mija się z możliwościami przedsiębiorców. „Jeżeli około 60% respondentów badania oceniło, że ich firma poprawiła swoją kondycję w stosunku do roku 2009, to oznacza, że aż około 40% firm nadal nie odzyskało równowagi po okresie kryzysu” – zauważa Maura Merson, ekspertka FISE oraz redaktorka portalu bezrobocie.org. „Połowa badanych już w 2010 roku miała podwyższone wynagrodzenie, a 3 na 4 spodziewa się podwyżki również w tym roku. Oznacza to, że oczekiwania blisko 15% badanych nie mają związku z deklarowaną przez nich samych kondycją ekonomiczną ich pracodawców”.

Wysoki optymizm wobec szans rynkowych

W grupie polskich respondentów, oczekiwaniu podwyżki wynagrodzenia towarzyszy raczej optymistyczna ocena możliwości i szans znalezienia się na rynku pracy. Grupa oceniających ryzyko utraty pracy jako duże lub umiarkowane zasadniczo nie uległa zmianie w porównaniu do poprzedniego okresu (odpowiednio jest to 9% oraz 19%). Podobnie stabilne jest przekonanie o możliwości znalezienia nowej pracy. W razie wystąpienia takiej konieczności 70% respondentów ocenia, że znajdzie nowe, podobne zatrudnienie w ciągu kolejnego półrocza. Znalezienie jakiejkolwiek pracy w tym samym okresie zakłada aż 81%. Wyniki te są charakterystycznie wysokie na tle innych krajów – dla wszystkich 26 badanych narodów wielkości te wynoszą 62% oraz 68% (dla Wielkiej Brytanii jest to 55% i 61%, Francji 52% i 57%, Niemiec 55% i 67%, Węgier 41% i 56%).

Jak zauważa Jacek Męcina, doradca Zarządu PKPP Lewiatan i Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego: „Powodów do optymizmu dostarczyły Polakom dane z końca roku dotyczące wyników gospodarki, zwłaszcza dobre wyniki z sektora przemysłowego. Oczekujemy, że rok 2011 powinien być lepszy nie tylko dla przemysłu, ale i całej gospodarki, co w powszechnej opinii będzie wiązało się z wzrostem zatrudnienia i spadkiem bezrobocia. Optymizmem napawają również trwające lub zapowiadane inwestycje budowlane, finansowane częściowo z funduszy unijnych, z których wiele związanych jest bezpośrednio z Euro 2012.”

Otwartość na zmianę pracodawcy
Optymizm pracowników w ocenie łatwości zmiany zatrudnienia nie łączy się jednoznacznie ze wzrostem liczby osób aktywnie poszukujących pracy. Grupa osób, które faktycznie podejmują działania w tym kierunku, nie powiększyła się od okresu poprzedniego badania i utrzymuje się na stałym poziomie 13%. Jednakże w przypadku znalezienia czy otrzymania oferty pracy, na zmianę pracodawcy gotowych jest niemal 70% pracowników.

Otwartość na zmianę pracy znajduje natomiast odzwierciedlenie w poziomie Indeksu mobilności*, który wyniósł w czwartym kwartale 2010 roku 108 punktów, wobec 105 w poprzedniej edycji badania. Podobny trend wzrostowy został zaobserwowany również w większości badanych krajów, jednak nadal wskaźniki te są na niższym poziomie niż w Polsce – średnia wielkość dla wszystkich badanych krajów to 105 punktów (dla Francji 107, Wielkiej Brytanii 104, Belgii 98, Węgier 90, Czech 95, Hiszpanii 98).

Jak podsumowuje Agnieszka Bulik: „Mając na uwadze wyniki naszego sondażu, z którego wynika, że spośród 17,3% respondentów deklarujących dokonanie zmiany pracy, 2-krotnie wzrosła liczba tych, którzy w wyniku zmiany uzyskali lepsze warunki zatrudnienia, widać, że rynek pracy staje się gotowy na akceptację oczekiwanych przez pracowników nowych, lepszych warunków – podsumowuje Agnieszka Bulik. „Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem dla pracodawców jest kompleksowa ocena kompetencji swojego personelu, tak by przy podejmowaniu decyzji o zmianach wynagrodzeń uwzględnić rosnące oczekiwania pracowników i potencjalne ryzyko utraty kompetentnych ludzi. Naturalna rotacja pracowników poszukujących „lepszego jutra” jest faktem. W okresie dekoniunktury zdążyliśmy się od tego procesu odzwyczaić”.

BRE Bank przejmuje od Commerzbank pakiet 49,9 proc. akcji BRE Leasing sp z o.o.

BRE Leasing jest jedną z najdłużej działających w Polsce firm tego typu. – Inwestycja w spółkę ma charakter długoterminowy i wpisuje się w strategię Grupy, zakładającą wzmocnienie współpracy oraz cross-sellingu pomiędzy BRE Bankiem, a spółkami zależnymi, które będą coraz bliżej współdziałać z pionami biznesowymi – powiedział Przemysław Gdański, członek zarządu BRE Banku ds. bankowości korporacyjnej.

– Nasz rozwój opiera się na współpracy z BRE Bankiem opartej o komplementarność oferty. Teraz ten ścisły związek staje się jeszcze bardziej naturalny – powiedział Mieczysław Woźniak, Prezes Zarządu BRE Leasing sp z o.o.

Pakiet 49,9 proc. udziałów BRE Leasing sp z o.o. zostanie odkupiony przez BRE Holding Sp. z o.o. (spółka w 100% zależna od BRE Bank) od Commerz Real AG (spółka w 100% zależna od Commerzbank AG).

BRE Leasing działa w Polsce od 1991 roku. Jest trzecim największym dostawcą usług leasingowych w kraju. W samym 2010 roku firma zawarła umowy o wartości ok. 2,2 mld zł. Oferta BRE Leasing jest wkomponowana w paletę produktów Grupy BRE Banku. Firma świadczy usługi z zakresu m.in.: leasingu operacyjnego, finansowego, zwrotnego, CFM, vendor leasing oraz indywidualnych modeli finansowania pozabilansowego. BRE Leasing od wielu lat jest głównym graczem na rynku leasingu nieruchomości.

BRE Bank obsługuje obecnie ponad 13 tys. klientów korporacyjnych, najwięcej w swojej 25. letniej historii. BRE kieruje swoją ofertę do największych krajowych i międzynarodowych firm działających w Polsce, dużych firm, dynamicznie rozwijających się przedsiębiorstw sektora MSP, jednostek sektora publicznego i instytucji finansowych. W 2010 roku w kategorii kredytów konsorcjalnych BRE był drugim najbardziej aktywnie finansującym polskie przedsiębiorstwa bankiem w kraju. Współorganizował też jedną z największych emisji obligacji korporacyjnych dla wiodącej grupy energetycznej. W listopadzie 2010 bank został uhonorowany tytułem najlepszego korporacyjnego banku internetowego w Europie Środkowo-Wschodniej przez prestiżowy międzynarodowy magazyn Global Finance.

Wyniki Grupy Kapitałowej Banku Millennium w roku 2010

Grupa Kapitałowa Banku Millennium zakończyła rok finansowy 2010 zyskiem netto w wysokości 326 mln zł. Oznacza to wyraźną poprawę rentowności działania w porównaniu z rokiem 2009, kiedy to zysk netto wyniósł 1,5 mln zł. Grupa osiągnęła tak dobry wynik dzięki znacznemu wzrostowi dochodu z działalności podstawowej, ścisłej kontroli kosztów operacyjnych oraz niższym potrzebom związanym z tworzeniem nowych rezerw na ryzyko kredytowe.

Wartość portfela kredytowego (netto) wyniosła na koniec grudnia 2010 roku 36.738 mln zł, co oznacza wzrost o 9,7% w porównaniu do stanu z końca grudnia 2009. W ujęciu kwartalnym portfel zanotował wzrost o 3,3%, w wyniku silnego wpływu zmian kursu walut w portfelu kredytów hipotecznych. Bez uwzględnienia zmian kursowych, wzrost wartości portfela ogółem wyniósłby 0,3% kwartalnie oraz 2,3% rok do roku.

Wartość kredytów hipotecznych, stanowiących największą kategorię w portfelu Grupy, wyniosła na koniec 2010 roku 24.883 mln zł, co oznacza wzrost o 13,6% w porównaniu do stanu na koniec grudnia 2009 r.. Tylko w samym IV kwartale 2010 roku wzrost poziomu kredytów hipotecznych wyniósł 5,2%, ale nawet bez uwzględnienia efektu zmian kursów walut wzrost ten wyniósłby około 1%. Jest to efekt wysokiego poziomu sprzedaży kredytów hipotecznych w IV kwartale 2010 roku, wynoszącego 529 mln zł. W pozostałych kredytach detalicznych zanotowano roczny wzrost o 3,6% przy utrzymaniu podobnego poziomu w ostatnim kwartale 2010 roku.

Wystartował nowy konkurs „Firmy Rodzinne Roku”

Tygodnik „Newsweek” we współpracy z Alior Bankiem, Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, Stowarzyszeniem „Inicjatywa Firm Rodzinnych” oraz firmami Dun & Bradstreet i Volvo zainicjował ranking „Firmy Rodzinne Roku”. Jest to ogólnopolski konkurs skierowany do firm rodzinnych, którego celem jest wyróżnienie i promocja najdynamiczniej rozwijających się firm z tego segmentu rynku.

Według szacunków Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości firmy rodzinne wytwarzają ponad 121 miliardów złotych zysku rocznie, co stanowi ponad 10% polskiego PKB oraz zatrudniają ponad 1,3 miliona pracowników. Z myślą o rozwoju tego niezwykle ważnego sektora polskiej gospodarki przygotowano ranking „Firmy Rodzinne Roku”, w którym wyróżnione zostaną najdynamiczniej rozwijające się firmy rodzinne w każdym z województw.

„Małe i średnie przedsiębiorstwa są wizytówką polskiej gospodarki. Sektor ten jest również bardzo istotny w strategii biznesowej Alior Banku. Staramy się wspierać polskie firmy, których dynamiczny rozwój ma korzystny wpływ na całą gospodarkę. Dlatego też zaangażowaliśmy się w projekt, który ma na celu nagradzanie i promowanie najlepszych przedsiębiorstw rodzinnych” – powiedział Artur Maliszewski, wiceprezes zarządu Alior Banku.

Do udziału w rankingu może zgłosić się każda firma, w której dwóch lub więcej członków rodziny posiada przynajmniej 50% udziałów, a obroty za rok 2009 wyniosły minimum 1 mln złotych i były wyższe niż w roku 2008. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie www.firmyrodzinneroku.pl. Do rankingu zostaną także zaproszone najbardziej dynamicznie rozwijające się firmy rodzinne, zakwalifikowane na podstawie danych finansowych będących w zasobach czołowej wywiadowni gospodarczej – firmy Dun & Bradstreet.

Laureaci w poszczególnych województwach będą wskazywani przez firmę Dun & Bradstreet na podstawie dynamiki wzrostu sprzedaży w oparciu o bilans i wyniki za lata 2008/2009, a za rok 2010 na podstawie sprawozdania F01. Nagrody zostaną wręczone w 4 kategoriach uwzględniając liczbę zatrudnionych pracowników: mikroprzedsiębiorstwa (do 10 os.), małe przedsiębiorstwa (od 11 do 50 os.), średnie przedsiębiorstwa (od 51 do 199 os.) oraz duże przedsiębiorstwa (powyżej 200 os.).

W skład Kapituły Rankingu wejdą: Bożena Lublińska-Kasprzak – Prezes PARP, Solange Olszewska – Prezes Solaris Bus & Coach SA, Prof. Andrzej Blikle – Prezes Zarządu Stowarzyszenia „Inicjatywa Firm Rodzinnych”, Dr hab. Robert Gwiazdowski – Ekspert w dziedzinie podatków Centrum im. Adama Smitha, Artur Maliszewski – Wiceprezes Zarządu Alior Banku, Dr Wiesław Podkański – Prezes honorowy Ringier Axel Springer, Jan Łukasz Wejchert – Prezes Zarządu Spółki Grupy Onet.pl, Wiceprezes Zarządu TVN.

Wyniki rankingu zostaną opublikowane 4 kwietnia br. w tygodniku Newsweek. Laureaci nagrodzeni zostaną w trakcie szesnastu uroczystych gal zorganizowanych w miastach wojewódzkich. Spotkania te będą dla zwycięzców okazją m.in. do udziału w panelach dyskusyjnych poświęconych budowaniu wartości przedsiębiorstw rodzinnych, a także do nawiązania kontaktów i wymiany doświadczeń z przedstawicielami innych firm z regionu.

Zdobycie wyróżnienia w rankingu „Firmy Rodzinne Roku” zwiększy prestiż i rozpoznawalność firmy m.in. poprzez publikacje na łamach tygodnika Newsweek oraz w innych wydawnictwach z grupy Ringier Axel Springer. Dodatkową korzyścią będzie możliwość wykorzystania logo „Firmy Rodzinne Roku 2011” w działaniach marketingowych.

Więcej informacji na temat rankingu można znaleźć na stronie: http://www.firmyrodzinneroku.pl/

Andrzej Sas nowym Prezesem Zarządu DHV POLSKA

W połowie stycznia 2011 roku Zarząd DHV Holding BV powołał nowego Prezesa Zarządu.
Stanowisko to objął Andrzej Sas, długoletni pracownik DHV POLSKA, który od 2005 roku kierował Departamentem Zarządzania i Nadzoru.

Wiceprezesem Zarządu DHV POLSKA został Christoph Engelsman, który jednocześnie pełni funkcję Dyrektora Regionu Europa Grupy DHV. Funkcję Wiceprezesa Zarządu objął również Dyrektor Finansowy – pan Grzegorz Grobelny. Dyrektorem Departamentu Zarządzania i Nadzoru został inż. Bogdan Kozer.

eXtremeMem dystrybutorem XFX

Amerykański XFX zawarł umowę dystrybucyjną z warszawską firmą EXtremeMem. XFX to znana na całym świecie firma, jeden z liderów wśród producentów kart graficznych. Firma, dzięki własnej sekcji produkcyjno-inżynieryjnej, oferuje unikalne pod względem konstrukcji i osiągów karty, przeznaczone głównie dla „wymagających” graczy komputerowych, czy też grafików. Na dzień dzisiejszy w ofercie XFX znajdziemy rozwiązania niestandardowe oparte o wersje XXX (podkręcone zegary), Black Edition (serie limitowane). Wiele kart posiada unikatowe układy chłodzenia oparte o system Dual Heatpipe. XFX to jednak nie tylko karty graficzne, ale również znakomite zasilacze komputerowe oferowane w dwóch seriach Core oraz Black.