Grono ekspertów zrzeszonych wokół Europejskiego Kongresu Finansowego przedstawiło największe wyzwania makroekonomiczne oraz prognozy dla Polski w oparciu o zaktualizowaną wersję V edycji badania Makroekonomicznych wyzwań i prognoz EKF.
Jak powiedział Ludwik Kotecki, dyrektor Instytutu Odpowiedzialnych Finansów w październikowej aktualizacji do V edycji badania Makroekonomicznych wyzwań i prognoz EKF uwzględniono pięć kluczowych wskaźników: PKB, inflację, bezrobocie, deficyt finansów publicznych oraz dług publiczny.
Zdaniem Koteckiego, w porównaniu do czerwcowej edycji badania, eksperci EKF okazali się nieco bardziej optymistyczni. Najnowsze prognozy zakładają bowiem recesję gospodarczą i ujemną dynamikę PKB na poziomie -3,1 proc. w roku bieżącym. W 2021 roku przewiduje się natomiast tempo wzrostu na poziomie ok. 3,9 proc. i 3,5 proc. w roku 2022.
Kotecki zwrócił też uwagę na rozbieżności między ekspertami w zakresie prognoz PKB. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) szacuje, że ujemna dynamika PKB w Polsce wyniesie w tym roku -3,6 proc. Tymczasem oficjalna prognoza rządowa dla PKB zgodna z projektem aktualnie procedowanej ustawy budżetowej to -4,6 proc.
W przewidywaniach odnośnie inflacji wśród ekspertów panuje większa zgodność. Prognozy EKF pokrywają się z tymi z MFW szacując inflację na 3,4 proc. w roku bieżącym. W kolejnych latach ma ona wynieść odpowiednio 2,3 proc. i 2,6 proc. Tymczasem rząd zakłada, że inflacja w 2020 roku zatrzyma się na poziomie 3,3 proc.
Stopa bezrobocia prognozowana przez ekspertów EKF na koniec 2020 roku zatrzyma się na poziomie 4,4 proc. W przyszłym roku wzrośnie do 4,5 proc., a w 2022 roku nieznacznie spadnie. Jak zaznaczył Ludwik Kotecki, w czerwcowej edycji badania eksperci EKF przewidywali tegoroczne bezrobocie w Polsce na poziomie 6,7 proc.
Jak informował Kotecki, eksperci EKF szacują deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w relacji do PKB na poziomie 10,8 proc. w 2020 roku. MFW prognozuje deficyt na 10,4 proc. PKB, zaś rząd na 12 proc. W 2021 według prognoz ekspertów EKF deficyt spadnie do 5,8 proc. Rząd szacuje przyszłoroczny deficyt na 6 proc.
Zadłużenie państwa w 2020 roku, zdaniem ekonomistów ankietowanych przez EKF, wyniesie 60,8 proc. PKB. W 2021 roku wzrośnie do poziomu 62,3 proc. PKB. Według metodyki unijnej dług publiczny ma wynieść 61,9 proc. PKB w tym roku i aż 64,1 proc. PKB w przyszłym.
Ludwik Kotecki omówił również pięć najważniejszych zagrożeń dla koniunktury gospodarczej w Polsce na 2020 rok, dzieląc je na dwa zewnętrzne (ryzyko nawrotu lockdown-ów związanych ze wzrostem zakażeń koronawirusem oraz głęboka i długotrwała recesja w Unii Europejskiej), a także trzy wewnętrzne (bankructwa przedsiębiorstw i wzrost bezrobocia, spadek inwestycji oraz kryzys finansów publicznych).
Według ekspertów EKF o ile finanse publiczne są najlepszym narzędziem stabilizującym koniunkturę, to ich używanie nie może naruszać bezpieczeństwa finansów państwa. W obliczu braku przejrzystości tych finansów i planu powrotu do bezpiecznych poziomów, kryzys finansów publicznych jest przez nich określany jako jedno z istotniejszych zagrożeń.
Leszek Pawłowicz, inicjator i koordynator Europejskiego Kongresu Finansowego, opowiedział o zagrożeniach dla stabilności systemu finansowego. Jako najważniejsze w opinii ekspertów EKF wymienił pogorszenie jakości portfela kredytowego w bankach, czyli wzrost ryzyka kredytowego.
Zagrożenie stanowi również polityka Narodowego Banku Polskiego w okresie kryzysu, czyli nadmierne obniżenie stóp procentowych. Jak tłumaczył Pawłowicz, dochody odsetkowe stanowią zdecydowaną większość dochodów w małych bankach, głównie spółdzielczych. Dlatego w opinii ekspertów EKF sektor ten może wpaść w kłopoty w wyniku polityki obniżania stóp procentowych.
Kolejnym zagrożeniem są wysokie obciążenia fiskalne, wśród których Pawłowicz wymienił podatek bankowy. Jego negatywne konsekwencje wzmacniają się w czasie kryzysu, powodując uruchomienie dodatkowego hamulca w dopływie kapitału do przedsiębiorstw oraz osób prywatnych.
Niezależny ekspert bankowy, Andrzej Reich opowiedział o nieoczekiwanym czynniku ryzyka destabilizacji rynku finansowego, jakim okazał się wyrok TSUE z końca 2019 roku w sprawie kredytów we frankach. Jego zdaniem trudność tego zagadnienia polega na tym, że trzeba je rozpatrywać na styku dwóch obszarów – prawa oraz zasad rządzących rynkiem finansowym.
Drugi problem stanowi rosnąca skala pozwów, które mogą bezpośrednio zagrażać stabilności systemu bankowego. Zdaniem Reicha bez dokładnej analizy ekonomiczno-prawnej i systemowego podejścia nie da się go rozwiązać. Zaledwie 5 proc. kredytobiorców złożyło pozwy w bankach. Nie wiadomo natomiast, ile procent dopiero zamierza to zrobić.
Jednym z pomysłów proponowanych przez Andrzeja Reicha jest przejęcie po cenach rynkowych przez instytucję państwową portfela kredytów walutowych. Państwo byłoby najbardziej obiektywnym arbitrem pomiędzy obiema stronami konfliktu. Innym rozwiązaniem jest przewalutowanie kredytów walutowych.
Ludwik Kotecki przedstawił pięć najważniejszych rekomendowanych przez ekspertów EKF działań w polityce gospodarczej. Jako pierwszą wymienił poprawę efektywności działania antypandemicznego i zwiększenie wydolności systemu opieki zdrowotnej. Ekonomiści zalecają również kontynuowanie działań antykryzysowych.
W szczególności chodzi tu o wspieranie płynności finansowej, odciążenie firm w zakresie podatkowo-regulacyjnym, uproszczenie prowadzenia działalności gospodarczej. Eksperci EKF rekomendują też racjonalizację polityki budżetowej i zwiększenie przejrzystości finansów publicznych.
Zdaniem ekonomistów należy już teraz przygotować strategię odbudowy gospodarki. Tutaj nacisk kładą na przygotowanie pakietu stymulacji inwestycji, inwestycje publiczne w kluczowe obszary: cyfryzację, innowacje oraz zieloną gospodarkę, a także wspieranie inwestycji prywatnych poprzez programy pomocowe – rządowe i unijne.
Eksperci EKF zalecają zwiększenie stabilności regulacyjno-prawnej. Postulują odpolitycznienie gospodarki, dążenie do zawarcia trwałego porozumienia z Komisją Europejską w kwestiach praworządności, poprawienie przejrzystości, stabilności i przewidywalności otoczenia regulacyjnego oraz usprawnienie sądownictwa gospodarczego.


– Nasza analiza wskazała na szereg trendów zarówno dotyczących zachowań klientów, jak i działalności centrów handlowych. Część z nich była tylko tymczasowa i spowodowana sytuacją lockdownu, ale część z nich ma szansę utrwalić się na dłużej. Jedno jest pewne, przyszłość obiektów handlowych zależna będzie nie tylko od zachowań konsumenckich i działań podejmowanych przez najemców i zarządców, ale również od wielu czynników od nich niezależnych, a dotyczących dalszego rozwoju sytuacji epidemicznej w kraju – mówi Anna Kicińska, Partner, Lider Grupy Doradztwa Rynku Nieruchomości EY Polska.
W trakcie lockdownu największy spadek obrotów dotyczył obiektów handlowych zlokalizowanych w dużych miastach regionalnych (w których liczba mieszkańców jest wyższa niż 200 tys.) oraz w Warszawie. Tu też dużo wolniej handel wracał do poziomów sprzed pandemii. Znacznie lepiej radziły sobie centra handlowe w miastach do 100 tys. mieszkańców, które po ponownym otwarciu w maju, notowały najszybszy wzrost obrotów.
– Zmiany zachowań zakupowych Polaków dokonują się od dłuższego czasu. Jeszcze przed pandemią obserwowaliśmy przesunięcie zakupów w stronę online, a klienci stawali się coraz bardziej wielokanałowi. Z naszego badania wynika jednak wyraźnie, że nie wszystkie branże cieszą się zwiększoną popularnością w sieci. O ile klienci coraz częściej wybierają ten kanał do zakupu elektroniki czy sprzętu AGD, to zakupy w kategorii odzież czy produkty spożywcze wciąż w dużej mierze pozostawiają w tradycyjnych kanałach sprzedaży. Kupujący z jednej strony cenią sobie bowiem możliwość osobistego wyboru, oglądania, mierzenia, jak również dostępności produktu „od ręki” bez konieczności czekania na przesyłkę. Inną kwestią w czasie pandemii pozostawało to, czy Polacy komfortowo czuli się w centrach handlowych, ale z innych naszych badań wynika, że obiekcje w tej kwestii miał jeden na trzech Polaków, co w porównaniu z mieszkańcami krajów Europy Zachodniej wyglądało zdecydowanie bardziej optymistycznie – mówi Łukasz Wojciechowski, Partner, Lider Sektora Handlu i Produktów Konsumenckich w EY Polska.


Programy lojalnościowe coraz częściej wykorzystywane są w Internecie. E-sklepy w ten sposób starają się zatrzymać obecnych klientów lub pozyskać nowych, a także, by lepiej ich poznać. Klienci chętnie oszczędzają w ten sposób. Aż 62% badanych stwierdziło, że zbiera wirtualne naklejki, pieczątki czy punkty podczas zakupów w e-sklepach. To oznacza, że tylko 1/3 osób nie uczestniczy w Internetowych programach lojalnościowych.
Anwim S.A. jest jedną z największych firm sektora paliwowego w Polsce. Pod marką MOYA działa obecnie niemal 270 stacji paliw. Stacje sieci MOYA oferują pełną gamę usług od sprzedaży paliwa, przez własny koncept kawiarniano-gastronomiczny Caffe MOYA, sklep, aż po myjnie i ofertę MOYA Firma kierowaną do klientów biznesowych. Wszystkie stacje działające w ramach sieci spełniają jednolite standardy obsługi i jakości. Gwarancją jakości paliwa na stacjach w barwach MOYA jest niezależny program badania paliw – TankQ.
Dobiegają końca drugi i trzeci etap wdrażania programu Pracowniczych Planów Kapitałowych w firmach średnich i małych. Najpóźniej do 27 października 2020 r. pracodawcy powinni zawrzeć umowy o zarządzanie funduszami, a następnie nie później niż do 10 listopada 2020 r. podpisać kontrakt o prowadzenie PPK. Pierwotny plan wprowadzenia programu w średnich przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 50 osób, został przesunięty w marcu o pół roku ze względu na pandemię. W efekcie przed końcem października do PPK powinno dołączyć 40,2 tys. firm – niestety dla wielu z nich to bardzo kosztowne wyzwanie.



