Presja płacowa największym wyzwaniem polskich pracodawców w 2011 roku?

Po okresie ograniczenia lub braku podwyżek wynagrodzeń, związanych z kryzysem gospodarczym, z początkiem 2011 roku niemal 3 na 4 Polaków oczekuje zwiększenia wynagrodzenia. Jednocześnie, w opinii samych pracowników, nadal duża grupa pracodawców nie odbudowała strat wynikających z kryzysu. Brak reakcji firm na presję płacową, połączony z własną wysoką oceną szans na rynku pracy przez samych pracowników, może wpłynąć na zwiększenie liczby osób aktywnie poszukujących pracy w drugim kwartale roku.

Cierpliwość pracowników bliska wyczerpania
Jak wynika z przeprowadzonej pod koniec ubiegłego roku przez Instytut Badawczy Randstad drugiej edycji międzynarodowego sondażu Monitor Rynku Pracy, polscy pracodawcy w 2011 roku będą musieli zmierzyć się z wyzwaniem złagodzenia presji płacowej pracowników.

Rezultaty badania wskazują, że blisko 3 na 4 pracowników (73%) określiło aktualną sytuację ekonomiczną swojej firmy jako dobrą. Mniej, bo 63% respondentów oceniło, że kondycja ich firmy poprawiła się w porównaniu do 2009 roku. Jednocześnie, połowa biorących udział w badaniu przyznaje, że w ubiegłym roku otrzymała podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego, a 44% miało skorygowane wynagrodzenie przynajmniej o poziom wskaźnika inflacji (wg GUS w grudniu 2010 wskaźnik ten wynosił 3,1% rok do roku). W roku 2011 podwyższenia pensji oraz ogólnej poprawy warunków zatrudnienia spodziewa się niemal 3 na 4 pracowników (73%).

Jak zauważa Agnieszka Bulik, Członek Zarządu Randstad: „Od momentu szczytu kryzysu na przełomie 2008 i 2009 roku, wielu przedsiębiorców było zmuszonych do zamrożenia lub nawet zmniejszenia wysokości wynagrodzeń. Pracownicy, w obawie przed utratą pracy, również hamowali swoje oczekiwania finansowe, choć często był to dla nich czas wzmożonego zaangażowania w pracę zawodową. Obecnie jednak, jak pokazują wyniki naszego badania, pracownicy oczekują wyjścia z tego kryzysowego trybu pracy. Niebagatelny wpływ na wzmacnianie takiej sytuacji mają pojawiające się w mediach komunikaty o zbliżającym się powrocie tzw. rynku pracownika”.

(Nie)realistyczne oczekiwania?

Analizy komentujących badanie „Monitor Rynku Pracy” ekspertów Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych wskazują, że sygnalizowana przez pracowników presja na podwyżki wynagrodzeń w pewnym zakresie mija się z możliwościami przedsiębiorców. „Jeżeli około 60% respondentów badania oceniło, że ich firma poprawiła swoją kondycję w stosunku do roku 2009, to oznacza, że aż około 40% firm nadal nie odzyskało równowagi po okresie kryzysu” – zauważa Maura Merson, ekspertka FISE oraz redaktorka portalu bezrobocie.org. „Połowa badanych już w 2010 roku miała podwyższone wynagrodzenie, a 3 na 4 spodziewa się podwyżki również w tym roku. Oznacza to, że oczekiwania blisko 15% badanych nie mają związku z deklarowaną przez nich samych kondycją ekonomiczną ich pracodawców”.

Wysoki optymizm wobec szans rynkowych

W grupie polskich respondentów, oczekiwaniu podwyżki wynagrodzenia towarzyszy raczej optymistyczna ocena możliwości i szans znalezienia się na rynku pracy. Grupa oceniających ryzyko utraty pracy jako duże lub umiarkowane zasadniczo nie uległa zmianie w porównaniu do poprzedniego okresu (odpowiednio jest to 9% oraz 19%). Podobnie stabilne jest przekonanie o możliwości znalezienia nowej pracy. W razie wystąpienia takiej konieczności 70% respondentów ocenia, że znajdzie nowe, podobne zatrudnienie w ciągu kolejnego półrocza. Znalezienie jakiejkolwiek pracy w tym samym okresie zakłada aż 81%. Wyniki te są charakterystycznie wysokie na tle innych krajów – dla wszystkich 26 badanych narodów wielkości te wynoszą 62% oraz 68% (dla Wielkiej Brytanii jest to 55% i 61%, Francji 52% i 57%, Niemiec 55% i 67%, Węgier 41% i 56%).

Jak zauważa Jacek Męcina, doradca Zarządu PKPP Lewiatan i Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego: „Powodów do optymizmu dostarczyły Polakom dane z końca roku dotyczące wyników gospodarki, zwłaszcza dobre wyniki z sektora przemysłowego. Oczekujemy, że rok 2011 powinien być lepszy nie tylko dla przemysłu, ale i całej gospodarki, co w powszechnej opinii będzie wiązało się z wzrostem zatrudnienia i spadkiem bezrobocia. Optymizmem napawają również trwające lub zapowiadane inwestycje budowlane, finansowane częściowo z funduszy unijnych, z których wiele związanych jest bezpośrednio z Euro 2012.”

Otwartość na zmianę pracodawcy
Optymizm pracowników w ocenie łatwości zmiany zatrudnienia nie łączy się jednoznacznie ze wzrostem liczby osób aktywnie poszukujących pracy. Grupa osób, które faktycznie podejmują działania w tym kierunku, nie powiększyła się od okresu poprzedniego badania i utrzymuje się na stałym poziomie 13%. Jednakże w przypadku znalezienia czy otrzymania oferty pracy, na zmianę pracodawcy gotowych jest niemal 70% pracowników.

Otwartość na zmianę pracy znajduje natomiast odzwierciedlenie w poziomie Indeksu mobilności*, który wyniósł w czwartym kwartale 2010 roku 108 punktów, wobec 105 w poprzedniej edycji badania. Podobny trend wzrostowy został zaobserwowany również w większości badanych krajów, jednak nadal wskaźniki te są na niższym poziomie niż w Polsce – średnia wielkość dla wszystkich badanych krajów to 105 punktów (dla Francji 107, Wielkiej Brytanii 104, Belgii 98, Węgier 90, Czech 95, Hiszpanii 98).

Jak podsumowuje Agnieszka Bulik: „Mając na uwadze wyniki naszego sondażu, z którego wynika, że spośród 17,3% respondentów deklarujących dokonanie zmiany pracy, 2-krotnie wzrosła liczba tych, którzy w wyniku zmiany uzyskali lepsze warunki zatrudnienia, widać, że rynek pracy staje się gotowy na akceptację oczekiwanych przez pracowników nowych, lepszych warunków – podsumowuje Agnieszka Bulik. „Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem dla pracodawców jest kompleksowa ocena kompetencji swojego personelu, tak by przy podejmowaniu decyzji o zmianach wynagrodzeń uwzględnić rosnące oczekiwania pracowników i potencjalne ryzyko utraty kompetentnych ludzi. Naturalna rotacja pracowników poszukujących „lepszego jutra” jest faktem. W okresie dekoniunktury zdążyliśmy się od tego procesu odzwyczaić”.

BRE Bank przejmuje od Commerzbank pakiet 49,9 proc. akcji BRE Leasing sp z o.o.

BRE Leasing jest jedną z najdłużej działających w Polsce firm tego typu. – Inwestycja w spółkę ma charakter długoterminowy i wpisuje się w strategię Grupy, zakładającą wzmocnienie współpracy oraz cross-sellingu pomiędzy BRE Bankiem, a spółkami zależnymi, które będą coraz bliżej współdziałać z pionami biznesowymi – powiedział Przemysław Gdański, członek zarządu BRE Banku ds. bankowości korporacyjnej.

– Nasz rozwój opiera się na współpracy z BRE Bankiem opartej o komplementarność oferty. Teraz ten ścisły związek staje się jeszcze bardziej naturalny – powiedział Mieczysław Woźniak, Prezes Zarządu BRE Leasing sp z o.o.

Pakiet 49,9 proc. udziałów BRE Leasing sp z o.o. zostanie odkupiony przez BRE Holding Sp. z o.o. (spółka w 100% zależna od BRE Bank) od Commerz Real AG (spółka w 100% zależna od Commerzbank AG).

BRE Leasing działa w Polsce od 1991 roku. Jest trzecim największym dostawcą usług leasingowych w kraju. W samym 2010 roku firma zawarła umowy o wartości ok. 2,2 mld zł. Oferta BRE Leasing jest wkomponowana w paletę produktów Grupy BRE Banku. Firma świadczy usługi z zakresu m.in.: leasingu operacyjnego, finansowego, zwrotnego, CFM, vendor leasing oraz indywidualnych modeli finansowania pozabilansowego. BRE Leasing od wielu lat jest głównym graczem na rynku leasingu nieruchomości.

BRE Bank obsługuje obecnie ponad 13 tys. klientów korporacyjnych, najwięcej w swojej 25. letniej historii. BRE kieruje swoją ofertę do największych krajowych i międzynarodowych firm działających w Polsce, dużych firm, dynamicznie rozwijających się przedsiębiorstw sektora MSP, jednostek sektora publicznego i instytucji finansowych. W 2010 roku w kategorii kredytów konsorcjalnych BRE był drugim najbardziej aktywnie finansującym polskie przedsiębiorstwa bankiem w kraju. Współorganizował też jedną z największych emisji obligacji korporacyjnych dla wiodącej grupy energetycznej. W listopadzie 2010 bank został uhonorowany tytułem najlepszego korporacyjnego banku internetowego w Europie Środkowo-Wschodniej przez prestiżowy międzynarodowy magazyn Global Finance.

Wyniki Grupy Kapitałowej Banku Millennium w roku 2010

Grupa Kapitałowa Banku Millennium zakończyła rok finansowy 2010 zyskiem netto w wysokości 326 mln zł. Oznacza to wyraźną poprawę rentowności działania w porównaniu z rokiem 2009, kiedy to zysk netto wyniósł 1,5 mln zł. Grupa osiągnęła tak dobry wynik dzięki znacznemu wzrostowi dochodu z działalności podstawowej, ścisłej kontroli kosztów operacyjnych oraz niższym potrzebom związanym z tworzeniem nowych rezerw na ryzyko kredytowe.

Wartość portfela kredytowego (netto) wyniosła na koniec grudnia 2010 roku 36.738 mln zł, co oznacza wzrost o 9,7% w porównaniu do stanu z końca grudnia 2009. W ujęciu kwartalnym portfel zanotował wzrost o 3,3%, w wyniku silnego wpływu zmian kursu walut w portfelu kredytów hipotecznych. Bez uwzględnienia zmian kursowych, wzrost wartości portfela ogółem wyniósłby 0,3% kwartalnie oraz 2,3% rok do roku.

Wartość kredytów hipotecznych, stanowiących największą kategorię w portfelu Grupy, wyniosła na koniec 2010 roku 24.883 mln zł, co oznacza wzrost o 13,6% w porównaniu do stanu na koniec grudnia 2009 r.. Tylko w samym IV kwartale 2010 roku wzrost poziomu kredytów hipotecznych wyniósł 5,2%, ale nawet bez uwzględnienia efektu zmian kursów walut wzrost ten wyniósłby około 1%. Jest to efekt wysokiego poziomu sprzedaży kredytów hipotecznych w IV kwartale 2010 roku, wynoszącego 529 mln zł. W pozostałych kredytach detalicznych zanotowano roczny wzrost o 3,6% przy utrzymaniu podobnego poziomu w ostatnim kwartale 2010 roku.

Wystartował nowy konkurs „Firmy Rodzinne Roku”

Tygodnik „Newsweek” we współpracy z Alior Bankiem, Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, Stowarzyszeniem „Inicjatywa Firm Rodzinnych” oraz firmami Dun & Bradstreet i Volvo zainicjował ranking „Firmy Rodzinne Roku”. Jest to ogólnopolski konkurs skierowany do firm rodzinnych, którego celem jest wyróżnienie i promocja najdynamiczniej rozwijających się firm z tego segmentu rynku.

Według szacunków Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości firmy rodzinne wytwarzają ponad 121 miliardów złotych zysku rocznie, co stanowi ponad 10% polskiego PKB oraz zatrudniają ponad 1,3 miliona pracowników. Z myślą o rozwoju tego niezwykle ważnego sektora polskiej gospodarki przygotowano ranking „Firmy Rodzinne Roku”, w którym wyróżnione zostaną najdynamiczniej rozwijające się firmy rodzinne w każdym z województw.

„Małe i średnie przedsiębiorstwa są wizytówką polskiej gospodarki. Sektor ten jest również bardzo istotny w strategii biznesowej Alior Banku. Staramy się wspierać polskie firmy, których dynamiczny rozwój ma korzystny wpływ na całą gospodarkę. Dlatego też zaangażowaliśmy się w projekt, który ma na celu nagradzanie i promowanie najlepszych przedsiębiorstw rodzinnych” – powiedział Artur Maliszewski, wiceprezes zarządu Alior Banku.

Do udziału w rankingu może zgłosić się każda firma, w której dwóch lub więcej członków rodziny posiada przynajmniej 50% udziałów, a obroty za rok 2009 wyniosły minimum 1 mln złotych i były wyższe niż w roku 2008. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie www.firmyrodzinneroku.pl. Do rankingu zostaną także zaproszone najbardziej dynamicznie rozwijające się firmy rodzinne, zakwalifikowane na podstawie danych finansowych będących w zasobach czołowej wywiadowni gospodarczej – firmy Dun & Bradstreet.

Laureaci w poszczególnych województwach będą wskazywani przez firmę Dun & Bradstreet na podstawie dynamiki wzrostu sprzedaży w oparciu o bilans i wyniki za lata 2008/2009, a za rok 2010 na podstawie sprawozdania F01. Nagrody zostaną wręczone w 4 kategoriach uwzględniając liczbę zatrudnionych pracowników: mikroprzedsiębiorstwa (do 10 os.), małe przedsiębiorstwa (od 11 do 50 os.), średnie przedsiębiorstwa (od 51 do 199 os.) oraz duże przedsiębiorstwa (powyżej 200 os.).

W skład Kapituły Rankingu wejdą: Bożena Lublińska-Kasprzak – Prezes PARP, Solange Olszewska – Prezes Solaris Bus & Coach SA, Prof. Andrzej Blikle – Prezes Zarządu Stowarzyszenia „Inicjatywa Firm Rodzinnych”, Dr hab. Robert Gwiazdowski – Ekspert w dziedzinie podatków Centrum im. Adama Smitha, Artur Maliszewski – Wiceprezes Zarządu Alior Banku, Dr Wiesław Podkański – Prezes honorowy Ringier Axel Springer, Jan Łukasz Wejchert – Prezes Zarządu Spółki Grupy Onet.pl, Wiceprezes Zarządu TVN.

Wyniki rankingu zostaną opublikowane 4 kwietnia br. w tygodniku Newsweek. Laureaci nagrodzeni zostaną w trakcie szesnastu uroczystych gal zorganizowanych w miastach wojewódzkich. Spotkania te będą dla zwycięzców okazją m.in. do udziału w panelach dyskusyjnych poświęconych budowaniu wartości przedsiębiorstw rodzinnych, a także do nawiązania kontaktów i wymiany doświadczeń z przedstawicielami innych firm z regionu.

Zdobycie wyróżnienia w rankingu „Firmy Rodzinne Roku” zwiększy prestiż i rozpoznawalność firmy m.in. poprzez publikacje na łamach tygodnika Newsweek oraz w innych wydawnictwach z grupy Ringier Axel Springer. Dodatkową korzyścią będzie możliwość wykorzystania logo „Firmy Rodzinne Roku 2011” w działaniach marketingowych.

Więcej informacji na temat rankingu można znaleźć na stronie: http://www.firmyrodzinneroku.pl/

Andrzej Sas nowym Prezesem Zarządu DHV POLSKA

W połowie stycznia 2011 roku Zarząd DHV Holding BV powołał nowego Prezesa Zarządu.
Stanowisko to objął Andrzej Sas, długoletni pracownik DHV POLSKA, który od 2005 roku kierował Departamentem Zarządzania i Nadzoru.

Wiceprezesem Zarządu DHV POLSKA został Christoph Engelsman, który jednocześnie pełni funkcję Dyrektora Regionu Europa Grupy DHV. Funkcję Wiceprezesa Zarządu objął również Dyrektor Finansowy – pan Grzegorz Grobelny. Dyrektorem Departamentu Zarządzania i Nadzoru został inż. Bogdan Kozer.

eXtremeMem dystrybutorem XFX

Amerykański XFX zawarł umowę dystrybucyjną z warszawską firmą EXtremeMem. XFX to znana na całym świecie firma, jeden z liderów wśród producentów kart graficznych. Firma, dzięki własnej sekcji produkcyjno-inżynieryjnej, oferuje unikalne pod względem konstrukcji i osiągów karty, przeznaczone głównie dla „wymagających” graczy komputerowych, czy też grafików. Na dzień dzisiejszy w ofercie XFX znajdziemy rozwiązania niestandardowe oparte o wersje XXX (podkręcone zegary), Black Edition (serie limitowane). Wiele kart posiada unikatowe układy chłodzenia oparte o system Dual Heatpipe. XFX to jednak nie tylko karty graficzne, ale również znakomite zasilacze komputerowe oferowane w dwóch seriach Core oraz Black.

Masz niezapłacony mandat? Nie dostaniesz kredytu

Chcemy wziąć kredyt, na przykład na drobny zakup sprzętu AGD czy RTV? Mamy zamiar podpisać umowę na zakup telefonu komórkowego w abonamencie? Jeśli zalegamy z niezapłaconym mandatem za jazdę bez biletu w komunikacji miejskiej Komunikacyjnego Związku Komunalnego GOP, nasze plany mogą zostać pokrzyżowane. Bank odmówi, w biurze sprzedaży zaczną się piętrzyć trudności.

Z początkiem 2011 roku Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego (KZK GOP) podjął kolejne kroki mające na celu ograniczenie liczby osób, które jeżdżą bez biletu. Dane dłużników zalegających z zapłatą opłaty dodatkowej (tzw. mandatu) przekazywane będą do Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA. Osoba, której nazwisko znajdzie się w rejestrze, traci na wiarygodności w instytucjach, które świadczą usługi masowe: bankach, firmach leasingowych, sklepach prowadzących sprzedaż ratalną.

Z komunikacji organizowanej przez KZK GOP dziennie korzysta około miliona pasażerów. W ubiegłym roku z tytułu zapłaty kary za jazdę bez biletu do budżetu KZK GOP wpłynęło ponad 6 milionów złotych. KZK GOP sukcesywnie wzmacnia system kontroli i ściągania opłat dodatkowych. Obecnie na liniach KZK GOP pracuje 40 kontrolerów zawodowych, a od 1 lutego pracę rozpocznie dodatkowych 10 osób pracujących w pełnym wymiarze godzin. Bilety sprawdzają również kontrolerzy wykonujący to zadanie na umowę-zlecenie. Obecnie jest to ponad 100 osób. Bilety sprawdzają również kierowcy w autobusach, w których obowiązuje zasada wsiadania pierwszymi drzwiami.

KZK GOP stale kładzie nacisk na uświadamianie pasażerom, że kasowanie biletu jest opłatą za usługę. Tak samo jak płacimy za wejście na seans do kina, wejście na basen czy do teatru, należy się zapłata za przejazd autobusem czy tramwajem.

Niezapłacony mandat i co dalej?

Od stycznia 2011 nazwiska nierzetelnych pasażerów przekazywane będą do Krajowego Rejestru Długów. Co istotne, do KRD mogą trafić również długi przedawnione i jeśli nie zostaną spłacone, pozostają tam przez 10 lat. Dostęp do rejestru ma wiele podmiotów, w tym przede wszystkim banki, operatorzy telekomunikacyjni, dostawcy Internetu, telewizje kablowe itd. W efekcie dłużnik może zostać na dobre pozbawiony dostępu do wielu usług, np. nie otrzyma pożyczki bankowej.

W całej Polsce najbardziej zadłużonym gapowiczem jest 28-letni mieszkaniec Zachodniopomorskiego – zalega już na… 40.395,13 zł. „Najlepszy” w tym rankingu 38-letni Ślązak uplasował się na 3. pozycji z długiem w wysokości 27.668,75 zł.

Nowa prezes wciągnęła Wartę Poznań na krajowe czołówki

Izabella Łukomska-PyżalskaWarta Poznań zyskała rozgłos na poziomie klubów piłkarskiej Ekstraklasy. W tygodniu gdy prezesem została Izabella Łukomska-Pyżalska, o Warcie pisało się więcej niż o Śląsku Wrocław, czy Górniku Zabrze – podał PRESS-SERVICE Monitoring Mediów w raporcie specjalnym z badania POLSKA PIŁKA.

Analitycy sprawdzili, jaki wpływ na medialną pozycję Warty miała Izabella Łukomska-Pyżalska. Pod uwagę wzięto materiały prasowe, jakie ukazały się w dniach od 17 do 22 stycznia 2010 roku. W tym czasie o poznańskim klubie pojawiło się więcej publikacji, niż w całym poprzednim miesiącu. Łącznie traktowało o nim 145 tekstów, podczas gdy w grudniowym raporcie POLSKA PIŁKA naliczono ich 122.

W prawie 22 proc. publikacji z badanego tygodnia wystąpiło nazwisko Izabelli Łukomskiej-Pyżalskiej. Metodologia badania zakłada monitoring 1000 tytułów prasy ogólnopolskiej i regionalnej oraz 20 najpopularniejszych portali internetowych. W tej puli mediów szefowa firmy deweloperskiej Family House pojawiła się w artykułach 40-krotnie. Jednak analitycy oszacowali, że we wszystkich monitorowanych przez PRESS-SERVICE portalach internetowych było ponad 150 takich publikacji. Oznacza to, że o Łukomskiej donosiły w dużej mierze także media o innym profilu niż sportowy oraz serwisy o mniejszym dotarciu.

Ubiegły tydzień dał Warcie prawie 800 tysięcy złotych ekwiwalentu reklamowego. Tyle musiałby zapłacić klub za reklamę o powierzchni analizowanych publikacji. Tylko 20 stycznia ukazało się 45 tekstów.

Co ciekawe, od listopada Warta była najmniej medialnym klubem spośród 23 monitorowanych w POLSKIEJ PIŁCE. Wygląda więc na to, że w styczniu ten trend zostanie przełamany. W dniach od 17 do 22 stycznia Warta stała się zdecydowanie najczęściej opisywanym klubem I ligi. Osiągnęła też więcej publikacji, niż niektóre drużyny Ekstraklasy – Śląsk Wrocław, Górnik Zabrze, Arka Gdynia, Korona Kielce, Widzew Łódź, czy Polonia Bytom. Według PRESS-SERVICE Warta uplasowała się na jedenastym miejscu w klasyfikacji najbardziej medialnych klubów w Polsce. Na czele niezmiennie Lech Poznań, za nim Wisła Kraków i Polonia Warszawa.

Zmiany w One-2-One

Tomasz Długiewicz wiceprezes zarządu One-2-One, przejmuje operacyjne zarządzanie biznesem grupy One-2-One. W ten sposób koordynować będzie prace tych segmentów firmy, za które odpowiedzialni byli do tej pory Sławomir Komiński i Jarosław Przybyła, odchodzący z Grupy One-2-One. Zgodnie ze strategią, Tomasz Długiewicz skoncentruje się na rozwoju produktów Grupy oraz poszukiwaniu innowacyjnych pomysłów z zakresu nowych technologii.

Tomasz Długiewicz jest jednym ze współzałożycieli firmy One-2-One, dwukrotnie pełnił stanowisko prezesa zarządu i z powodzeniem od 10 lat pracuje nad rozwojem i poszerzaniem kompetencji Grupy. W 2006 roku wprowadził spółkę na Giełdę Papierów Wartościowych. Obecnie One-2-One jest jedną z największych firm specjalizujących się w interaktywnych rozwiązaniach dla branży marketingowej, finansowej i mediów.

„Mieliśmy dużo czasu na przygotowanie się do tych zmian i wzięliśmy je pod uwagę przy planowaniu strategii na 2011 rok. Rozumiemy decyzje Sławka i Jarka, które związane są z potrzebą podejmowania nowych wyzwań i zawodowego realizowania się na innych polach. Dziękujemy im za wiele lat udanej współpracy i życzymy powodzenia w dalszych przedsięwzięciach” – mówi Tomasz Długiewicz.

Sławomir Komiński w One-2-One zajmował stanowisko wiceprezesa, odpowiadając jednocześnie za marki Media Solutions oraz Mobile Advertising Platform. Obecnie zamierza skupić się na rozwijaniu własnego pomysłu biznesowego, realizując jednocześnie swoją pasję – rozbudowa sieci sklepów z winami oraz portalu internetowego MineWine.pl.

Jarosław Przybyła, prezes agencji Mobijoy! również związany z One-2-One od 10 lat, także zmienia branżę. Od marca br. obejmie stanowisko dyrektora zarządzającego w jednej z poznańskich firm oferujących produkty z segmentu B2B na dynamicznie rozwijającym się, choć niszowym obecnie rynku, podobnie jak kiedyś był nim marketing mobilny.

W grudniu 2010 roku prezesem zarządu One-2-One został Piotr Majchrzak, wówczas Tomasz Długiewicz przeszedł na stanowisko wiceprezesa. Zmiany te zapoczątkowały podział obowiązków, według których Tomasz Długiewicz odpowiada za wyżej wymienione obszary, a Piotr Majchrzak porządkuje grupę kapitałową oraz zarządza inwestycjami.

Ile zarabiają mieszkańcy Krakowa?

Mediana wynagrodzenia całkowitego brutto w Krakowie w 2010 roku wyniosła 3 700 PLN. Wyższe płace otrzymywali zatrudnieni w Poznaniu (3 900 PLN), Wrocławiu i Trójmieście (4 000 PLN) oraz Warszawie (5 000 PLN). Dla porównania, typowy mieszkaniec Białegostoku, Lublina czy Olsztyna zarabiał 3 000 PLN. Płace w Małopolsce (z wyłączeniem Krakowa) kształtowały się na poziomie 2 700 PLN brutto – wynika z danych Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak.

Spośród osób zatrudnionych w różnych branżach, najwięcej w Krakowie zarabiały osoby pracujące w IT (mediana 5 500 PLN), bankowości (4 566 PLN) i ubezpieczeniach (4 400 PLN). Najniższe płace otrzymywali zatrudnieni w sektorach kontrolowanych głównie przez państwo: szkolnictwie wyższym i sektorze publicznym (3 000 PLN), służbie zdrowia (2 820 PLN), kulturze i sztuce (2 500 PLN) oraz nauce i szkolnictwie (2 485 PLN).

Wysokość wynagrodzeń była uzależniona także od wielkości firmy oraz pochodzenia kapitału. Mediana płac dla przedsiębiorstw zagranicznych, głównie międzynarodowych korporacji mających w Krakowie swoje oddziały, wyniosła 5 000 PLN brutto. Równocześnie w firmach polskich zarabiano 3 200 PLN. Małe przedsiębiorstwa (zatrudniające 10-49 osób) płaciły przeciętnie 3 200 PLN, mediana wynagrodzeń w dużych (zatrudnienie powyżej 250 osób) była o 1 000 PLN wyższa.

Ile zarabiali pracownicy zatrudnieni na różnych stanowiskach? Podobnie jak w innych częściach kraju, do najlepiej opłacanych stanowisk w Krakowie należą te związane z IT. Wśród nich, najniższe wynagrodzenia (mediana 3 500 PLN) otrzymywali inżynierowie pomocy technicznej (IT helpdesk). Programiści mogli liczyć na zarobki od 3 000 do 8 380 PLN. Mediana wynagrodzeń młodszych księgowych w Krakowie wyniosła 2 700 PLN. Wyższe płace otrzymywali starsi księgowi (3 750 PLN), główni księgowi ( 5 760 PLN) oraz kierownicy ds. księgowości (6 000 PLN). W sprzedaży najniżej opłacanym stanowiskiem był kasjer-sprzedawca. 80% osób pełniących tą rolę w Krakowie zarabiało od 1 317 do 2 150 PLN.