Przed nami ciekawy tydzień. Co czeka złotego?

0

To będzie ciekawy tydzień, odbicie we Włoszech oraz krótszy tydzień złotego.

PKB, inflacja, rynek pracy.

Przed nami całkiem interesujący tydzień na rynku walutowym. Poniedziałkowa sesja powoli się rozkręca, z pewnym oporem żegnając się z weekendem. Wszystko wskazuje jednak na to, że stopniowo będziemy wchodzić na coraz wyższe obroty. Główna para walutowa na razie pozostaje poniżej poziomu 1,14$, choć powoli szala ryzyk przechyla się w stronę “zielonego”. Jeszcze dzisiaj poznamy odczyt o dochodach i wydatkach Amerykanów, przy okazji opublikowana zostanie bazowa inflacja. Wtorkowa sesja zostanie zdominowana przez odczyty PKB w wybranych gospodarkach Europy. Te najgorętsze będą dotyczyły Włoch oraz Francji. Poznamy też wstępny zbiorczy odczyt dla całej strefy euro. Przez cały tydzień będą też napływały odczyty indeksu PMI dla przemysłu. Na finał zaplanowano piątkowy odczyt z amerykańskiego rynku pracy. Dodatkowo rynek zapewne cały czas będzie pamiętał o zbliżających się wyborach w Stanach, które mają być swoistą cenzurką poczynań Trumpa.

S&P na ratunek Italii.

W piątek inwestorzy poznali najnowszy rating kredytowy dla Włoch. Co zaskakujące S&P nie zmienił samej oceny, obniżając jedynie perspektywę. Rynek przyjął tą decyzją z ogromnym optymizmem, wyraźnie zbijając rentowności włoskiego długu. Radość była tak wielka, że prawdopodobnie mało kto zadał sobie trud, by zapoznać się z tekstem tego raportu. Amerykanie wytknęli w nim wszystkie obawy, którymi żył rynek, dorzucając garść nowych. Przykładowo nie wierzą, że uda się utrzymać deficyt w zakładanych (i kontrowersyjnych) 2,4%, sugerując, że będzie wyższy o 30 punktów bazowych. Co więcej, nie zakładają już, że Włochom uda się utrzymać tendencję do zmniejszania poziomu relatywnego zadłużenia. Sam wzrost zresztą też jest zagrożony, poprzez wypychanie inwestycji z sektora prywatnego. Jednym zdaniem z tego raportu wynika wyjątkowo ponury krajobraz, a jedyne co w nim optymistyczne to nagłówek.

Czytaj również:  Przemysł jachtowy rośnie w siłę. Zmaga się jednak z brakiem pracowników

Co czeka złotego?

W poniedziałek nasza waluta traci na szerokim rynku. Oznacza to kontynuację trendu z zeszłego tygodniu. Osłabienie złotego cały czas jest co najwyżej pełzające – trochę ponad grosz na dolarze, pół grosza na euro. Jako że rynek wyraźnie szuka odwrotu od układu mocny dolar – słabe euro, sytuacja naszej waluty również może się w tym tygodniu lekko poprawić. Większych ruchów nie należy jednak się spodziewać, w czwartek ze względu na święto, duża część rynku będzie miała wolne. Niepewność związana z przyszłotygodniowymi wyborami w USA także może pomóc złotemu.

Krzysztof Adamczak – dealer walutowy w Internetowykantor.pl