Dolar amerykański zdołał wczoraj ponownie się umocnić, mimo iż rajd zasadniczo nie umożliwił osiągnięcia kluczowych poziomów w pozostałych parach walutowych z USD. Dla byków dolarowych fakt, że ten comeback nastąpił po słabym zamknięciu w piątek spowodowanym słabymi danymi ze Stanów Zjednoczonych i po gwałtownym wzroście apetytu na ryzyko (indeks S&P 500 odnotował rekordowo wysokie zamknięcie) był jednak zachęcający.
Opublikowany w nocy protokół z posiedzenia Reserve Bank of Australia nieco osłabił AUD, mimo iż wyjaśnienie przyczyn przyjęcia przez bank centralny bardziej neutralnego podejścia nie przyciągnęło większej uwagi. Para AUD/USD szybko ustabilizowała się w nerwowej strefie zwrotu pomiędzy poziomami 0,7950 i 0,8000 w oczekiwaniu na ukierunkowanie.
RBA wyraźnie preferuje neutralne stanowisko, jednak w komunikacie oświadczono, że „brak wytycznych nie ogranicza zakresu przyszłej zmiany poziomu stóp”. W komunikacie skupiono się również na ryzyku spadkowym, trudno zatem dostrzec jakiekolwiek zmiany na rzecz bardziej agresywnej retoryki:
„członkowie uznali, że cięcia stóp można dokonać w maju lub w czerwcu (…)”, „przewiduje się, że warunki handlowe w Australii jeszcze bardziej się pogorszą (…)”, „termin ożywienia inwestycji innych niż wydobywcze wiąże się z kluczowym ryzykiem”.
Najnowsze informacje z Grecji nadal wskazują na możliwość porozumienia, ponieważ w miarę upływu czasu wierzyciele Grecji coraz bardziej dokręcają śrubę Aleksisowi Tsiprasowi i spółce. Wczoraj minister finansów Janis Warufakis oznajmił, że już wkrótce zostanie osiągnięte porozumienie i że należy oczekiwać rozstrzygnięcia już za kilka tygodni, ponieważ finanse Grecji dosłownie „jadą na oparach”.
Dla inwestorów walutowych główne pytanie brzmi: w którym miejscu reakcja będzie najbardziej odczuwalna? Zwróćmy uwagę, że mocny wczorajszy rajd greckich obligacji z krótszymi terminami wykupu nie zapewnił wsparcia parze EUR/USD, a zatem jakiekolwiek umocnienie pary EUR/USD po ogłoszeniu porozumienia może okazać się ograniczone, natomiast większą reakcję zaobserwujemy w takich parach, jak EUR/CHF, o ile obecne poziomy zawdzięczają one właśnie sytuacji w Grecji.
Porozumienie byłoby również korzystne dla apetytu na ryzyko, a tym samym dla transakcji carry w EUR.
Wykres: AUD/USD
Para AUD/USD przetrwała test strefy zwrotu poniżej poziomu 0,8000 w oczekiwaniu na sygnały potwierdzające możliwość wzrostu lub spadku. To pierwsza z głównych par walutowych z USD, która może zagrozić najważniejszym poziomom wsparcia (opór wobec mocnego USD) i która dotychczas przetrwała test; zobaczymy, czy USD zaskoczy nas dziś pozytywnie.
Należy podkreślić, że obszar 0,7925 jest istotny pod względem technicznym, w tym ze względu na zniesienie Fibo o 61,8% z lokalnej fali oraz na zniesienie o 38,2% z większej fali od poziomu minimów cyklu, a także na wsparcie dla linii trendu.
Spadek i pokonanie tego obszaru może być ważnym argumentem dla niedźwiedzi.
Podsumowanie w koszyku G-10:
USD: czy to fałszywy alarm, czy też dolar naprawdę zmierza w dobrym kierunku? Nie wiadomo, czy protokół z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku okaże się interesujący, ale warunki na rynku sprzyjają rajdowi USD, jeżeli dane amerykańskie i protokół FOMC będą wystarczająco mocne.
EUR: wzrost apetytu na ryzyko i większa stabilizacja na europejskich rynkach obligacji umożliwiają rynkowi zmianę pozycjonowania na wypadek spadku kursu EUR – uwaga na poziom 1,1250 w parze EUR/USD, którego osiągnięcie będzie pierwszym sygnałem przełamania w dół przed ważnym pod względem strukturalnym obszarem 1,1000/50.
JPY: waluta tradycyjnie odgrywa rolę niższej bety wobec USD (np. para EUR/JPY odzwierciedla kierunek pary EUR/USD). Czekamy na ewentualną reakcję w parze USD/JPY na zdarzenia ryzyka w Stanach Zjednoczonych do końca tego tygodnia oraz na posiedzenie Bank of Japan w piątek (nie przewiduje się większych wstrząsów po ostatnich uwagach Kurody na temat podtrzymania obecnego stanowiska).
GBP: wczorajszy mocny comeback względem euro sugeruje, że mogliśmy powrócić na ścieżkę wyprzedaży w kierunku minimów cyklu nieco powyżej poziomu 0,7000 w parze EUR/GBP, natomiast para GBP/USD może pozostać w wyższym przedziale. Ciekawe będą reakcje w tej parze na ewentualny test 200-dniowej średniej ruchomej, obecnie poniżej poziomu 1,5600, natomiast ważnym obszarem pod względem strukturalnym wydają się rejony 1,5500.
CHF: para EUR/CHF wydaje się gotowa do przełamania w górę – czy czekamy na sygnał z Grecji, czy na dalsze uwagi SBN, czy też na jedno i drugie? Uwaga na obszar 1,0500/25 w parze EUR/CHF i na dzisiejsze wystąpienie wiceprezesa SBN, Jeana-Pierre’a Danthine’a.
AUD: opublikowany w nocy protokół z posiedzenia RBA spowodował krótką wyprzedaż AUD, nie wystarczy to jednak na poparcie tezy o przełamaniu w dół w parze AUD/USD – wykres omówiłem powyżej.
CAD: mocniejszy USD i spadek cen ropy znacznie osłabiły CAD – kolejna strefa oporu znajduje się powyżej poziomu 1,2200, a obszar aż do rejonów 1,2350/1,2400 jest ważny do ustalenia, czy uda nam się w pełni przywrócić rajd sekularny USD. Uwaga na dzisiejsze wystąpienie prezesa Bank of Canada, Stephena Poloza.
NZD: waluta w nocy umocniła się po lepszych niż przewidywano wynikach badania oczekiwań inflacyjnych, które spowodowały squeeze krótkich pozycji. Rajd podtrzymał również niepewność co do kierunku w najbliższym czasie, ponieważ od końca stycznia znajdujemy się jedynie nieco poniżej połowy przedziału. Osobiście nadal preferuję spadek, jednak osiągnijmy najpierw lokalne minimum na poziomie 0,7320.
SEK: szwedzkie stopy są wyjątkowo niskie, a jednak para EUR/SEK spadła z powrotem do połowy przedziału – jest to dowód na odporność SEK, ale od jakiegoś czasu wykres jest bardzo chaotyczny. Na dziś przewidziano wystąpienie prezesa Riksbank, Stefana Ingvesa.
NOK: NOK powinna być zasadniczo wrażliwa na spadek cen ropy, a ryzyko dotyczące wytycznych banku centralnego jest raczej spadkowe, jednak para EUR/NOK chwilowo zachowuje się obojętnie.
Główne nadchodzące wydarzenia ekonomiczne (wszystkie godziny według czasu Greenwich)
- Wielka Brytania: CPI/RPI/PPI w kwietniu (08:30)
- Strefa euro: saldo obrotów towarowych w marcu (09:00)
- Niemcy: wyniki badania ZEW (09:00)
- Strefa euro: CPI w kwietniu (09:00)
- Szwecja: wystąpienie prezesa Ingvesa z Riksbank (11:00)
- Stany Zjednoczone: rozpoczęte budowy domów i pozwolenia na budowę wydane w kwietniu (12:30)
- Kanada: wystąpienie Poloza z Bank of Canada (15:30)
- Szwajcaria: wystąpienie Danthine’a z SBN (16:00)
- Japonia: PKB w I kw. (23:50)
- Australia: wskaźnik zaufania konsumentów Westpac w maju (00:30)
John J Hardy, Saxo Bank














Fot. Minister Marek Sawicki przedstawia nowe rozwiązaniami zawarte w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020
Fot. Spotkanie ministra Marka Sawickiego z przedstawicielami UOKiK oraz sieci handlowych
– Nasze wyniki w pierwszym kwartale są zgodne z założonym planem finansowym; w każdym miesiącu pierwszego kwartału bank był zyskowny. Cieszy nas też fakt, że koszty są pod kontrolą, a rezerwy nawet na niższym poziomie niż zakładaliśmy – co świadczy o dobrym zarządzaniu ryzykiem kredytowym. Liczymy, że taki trend zostanie utrzymany do końca roku, powiedział Artur Tomaszewski, Prezes Zarządu DNB Bank Polska. Pozytywnym zjawiskiem jest rosnąca akcja kredytowa, co powinno się przełożyć na stabilne przychody odsetkowe w kolejnych miesiącach tego roku, pomimo rekordowo niskich stóp procentowych, dodał prezes Tomaszewski.

System wdrażania transeuropejskiej sieci transportowej TEN-T został wprowadzony wraz z nową perspektywą budżetową Unii Europejskiej. Jego głównym celem jest stworzenie w perspektywie średniookresowej spójnego i zintegrowanego systemu transportowego UE przede wszystkim przez usuwanie tzw. wąskich gardeł w sieci, budowanie jej brakujących ogniw, ze szczególnym uwzględnieniem odcinków transgranicznych.
Rozwój infrastruktury to jeden z niestety nielicznych czynników sprzyjających polskim firmom. – Klimat wokół polskiego transportu nie jest sprzyjający, a polscy przedsiębiorcy muszą stawiać czoła kolejnym wyzwaniom. Naprawdę ciężko to zrozumieć, ponieważ jest to gałąź polskiej gospodarki, która ma prawie 10-procentowy udział w PKB – tłumaczy Krzysztof Głogowski, Senior Sales Executive Transics a WABCO company. Wśród wyzwań, jakie specjalista Transics widzi w dalszym rozwoju sektora TSL, jest optymalizacja pracy ludzi i maszyn oraz redukcja kosztów operacyjnych. – Prowadząc przedsiębiorstwo transportowe, dochodzimy w pewnym momencie do takiego punktu, że bez zaangażowania środków finansowych na inwestycje, firma transportowa przestanie być konkurencyjna. Ciągłe obniżanie marż to krótkofalowa strategia prowadząca donikąd – dodaje ekspert globalnej firmy zajmującej się opracowywaniem i wprowadzaniem na rynek rozwiązań do zarządzania flotą.
Dzisiejsze zdobycze techniki pozwalają firmom na pozyskiwanie danych wykraczających poza prostą lokalizację za pomocą systemu GPS. Wszelkie informacje niezbędne do skutecznego nadzorowania floty czy umożliwiające efektywne planowanie przewozów są zbierane i przesyłane w czasie rzeczywistym do bazy. Nowoczesne systemy telematyczne pozwalają spedytorom skupiać się wyłącznie na odstępstwach od ustalonego planu, a zaoszczędzony czas wykorzystywać do lepszej obsługi klientów.

