Rośnie popularność wypożyczalni aut na minuty. BP uruchamia takie wypożyczalnie na swoich stacjach

0

W Polsce przybywa wypożyczalni samochodów na minuty – po ulicach dziewięciu miast jeździ już blisko dwa tys. takich aut, ale ich liczba rośnie z każdym miesiącem. Podobnie jak liczba użytkowników, która sięga już kilkudziesięciu tysięcy. Polski rynek carsharingu jest jeszcze młody, ale szybko rośnie. Jego potencjał dostrzegł też paliwowy koncern BP, który zarządza w Polsce siecią ponad pięćset stacji paliw. Na wybranych udostępni usługę wynajmu samochodu na minuty. Taka możliwość pojawi się na razie w Poznaniu i na obrzeżach miasta.

Carsharing rozwija się dynamicznie zarówno na świecie, jak i w Polsce, czego szczególnym przykładem może być Poznań. W Poznaniu mamy największe zagęszczenie pojazdów carsharingowych na kilometr kwadratowy w mieście. Z każdym dniem notujemy coraz wyższy wzrost rejestracji nowych użytkowników – na samym początku było do kilkudziesięciu nowych użytkowników dziennie, teraz przybywa ich w tempie kilkuset dziennie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Paweł Sobkowiak, prezes Click2Go Carsharing.

Współdzielenie pojazdów to korzystne rozwiązanie dla samorządów, które przestają radzić sobie z wyzwaniami stwarzanymi przez emisję spalin, brak miejsc parkingowych, uciążliwe korki i stale rosnącą liczbę samochodów, która od lat 90. wzrosła czterokrotnie. Według danych przywoływanych przez PwC jedno auto carsharingowe może zastąpić od siedmiu do jedenastu prywatnych.

– Największą zaletą wynajmowania aut na minuty jest ich bardzo wysoka dostępność. Nie musimy czekać, aż samochód się zjawi, tak jak w przypadku taksówki. Wystarczy, że otworzymy aplikację, znajdziemy najbliższy pojazd zaparkowany w okolicy i go zarezerwujemy. Nie potrzebujemy kluczyka i dowodu rejestracyjnego, który znajduje się w aucie. Otwieramy, wsiadamy, uruchamiamy i jedziemy w dowolne miejsce w strefie, zostawiamy pojazd, zamykamy i cały proces wynajmu się kończy. Moim zdaniem ta wygoda przemawia bardziej za korzystaniem z aut na minuty w porównaniu z Uberem czy taksówkami. Dodatkowo zaletą jest to, że taki środek transportu jest od nich tańszy – mówi Paweł Sobkowiak.

Czytaj również:  Autobusy elektryczne z Polski podbijają europejskie rynki. Transport publiczny czekają rewolucyjne zmiany

Polski rynek carsharingu jest jeszcze młody, ale szybko rośnie. Obecnie – jak podaje firma doradcza PwC – w dziewięciu polskich miastach jeździ prawie dwa tys. samochodów na minuty, ale ich liczba rośnie praktycznie z każdym miesiącem. Skokowy wzrost rynku widać w odniesieniu do połowy ubiegłego roku, kiedy takie usługi świadczyło osiem firm oferujących w sumie niecały tys. aut (dane Instytutu Keralla Research z czerwca 2017). Dziś na rynku pojawiają się nowi gracze, a najwięksi planują ekspansję do kolejnych aglomeracji i rozbudowują flotę.

Potencjał carsharingu dostrzegło BP. W ostatniej edycji „BP Energy Outlook: 2018 Edition” eksperci prognozują, że do 2040 roku nastąpi znaczny wzrost rynku, a opłacalność samochodów współdzielonych będzie coraz wyższa ze względu na wysoką wydajność. Paliwowy koncern, który w Polsce zarządza siecią 537 stacji paliw, na części z nich udostępni usługę wynajmu samochodu na minuty.