J. Kosaty (PKO BP): W perspektywie kilku miesięcy rosyjska waluta może się ustabilizować na poziomie 60 rubli za dolara. Powrót do poziomów sprzed wojny jest nierealny

0

CEO Magazyn Polska

Osłabienie rubla to nie tylko efekt obniżenia ratingu Rosji do poziomu śmieciowego przez agencję S&P, lecz także stałej presji spowodowanej niskimi cenami ropy i mocnym dolarem. Powrót do notowań sprzed wojny nie wydaje się analitykom możliwy, ale w dłuższej perspektywie obrona kursu 60 rubli za dolara jest całkiem realna.

Przez pół roku wartość rosyjskiej waluty spadła o połowę. Kreml próbował bronić kursu, wydając na to walutowe rezerwy, jednak bez skutku. Rezerwy walutowe tego kraju pod koniec 2013 roku szacowano na ponad 520 mld dolarów. Dziś stopniały one do mniej niż 400 mld. Dolar, za którego przed kryzysem wystarczyło zapłacić ok. 30 rubli, dziś kosztuje ponad 65.

Ta obrona w początkowej fazie osłabienia tej waluty nie do końca była sensowna mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Jarosław Kosaty, strateg walutowy PKO BP. – To była trochę taka próba zahamowania spadającego wodospadu. Wydaje się, że kurs w okolicach 60 dolarów za rubla jest bardziej realny. To sensowny poziom, który można obronić przy niespecjalnie dużym wykorzystywaniu tych rezerw, które są, bez względu na to, jak księgowo się je wylicza, w oparciu o jakie zmienne.

Obecnie można przypuszczać, że Bank Rosji nadal będzie uczestniczył w obronie kursu rubla. Jego poziom jednak zależy dziś przede wszystkim od notowań ropy naftowej oraz innych surowców naturalnych, które w ostatnim czasie bardzo mocno spadają. Baryłka ropy kosztuje ostatnio mniej niż 50 dolarów, podczas gdy, jak oceniają analitycy, budżet Rosji stabilizuje się przy kursie przekraczającym 100 dolarów za baryłkę.

W dużym stopniu na sytuacji rubla waży też sytuacja na wschodniej Ukrainie zwraca uwagę Jarosław Kosaty. Tutaj eskalacja konfliktu jest czynnikiem, który potencjalnie zwiększa presję na tę walutę. Natomiast wydaje się, że najgorsze momenty rubel ma już za sobą, raczej nie spodziewam się, że pobije nowe rekordy. Sytuacja powinna się stopniowo stabilizować, dlatego że możliwość dalszych spadków cen ropy naftowej na globalnych rynkach jest w dużym stopniu ograniczona.

Analityk uważa, że władzom Rosji uda się ustabilizować kurs krajowej waluty na poziomie ok. 60 rubli za jednego dolara amerykańskiego. Jak ocenia, jest to obecnie kurs równowagi dla tej waluty.

Czytaj również:  Aktualizacja ratingu Polski. Komunikat z EBC

Rosjanie mają bardzo duże rezerwy walutowe i mogą je wykorzystać na dofinansowanie banków podkreśla strateg walutowy PKO BP.Wydaje się, że parę lat mogą spokojnie przetrwać ten najgorszy moment gospodarki globalnej i tym samym ustabilizować swoja walutę. Natomiast z gospodarczego punktu widzenia w najbliższym czasie na pewno grozi im recesja. Obniżenie przez agencję S&P ratingu ich obligacji do poziomu śmieciowego może być pewnym zagrożeniem, ale ograniczona przestrzeń spadku cen ropy powinna im trochę pomóc.

Problem Rosji polega na tym, że jakikolwiek pozytywny scenariusz dla tego kraju wymaga uspokojenia sytuacji politycznej. Przy eskalacji działań zbrojnych na Ukrainie na wiele liczyć jednak nie mogą.

– Jeśli uda im się doprowadzić do zniesienia sankcji i równocześnie przeczekać dwa najgorsze lata, to wartość rublu na pewno się ustabilizuje, a ich gospodarka będzie zmierzać do równowagi, oczywiście troszeczkę gorszej niż to miało miejsce przed spadkami cen ropy naftowej i przed interwencją na Ukrainie – ocenia Jarosław KosatyPKO BP. – Możliwe jest osiągnięcie stabilności przez tę gospodarkę, ale będzie się to wiązało ze znacznie niższym niż przed kryzysem poziome życia ludności rosyjskiej.