Wierne kopie zabytkowych ksiąg coraz popularniejszą inwestycją. Można na nich zarobić nawet 500 proc. w ciągu kilku lat

0

Coraz więcej osób szuka alternatywnych sposobów pomnażania kapitału. Obok inwestycji w tradycyjne formy sztuki, jak obrazy czy rzeźby, nowością na rynku polskim są inwestycje w manuskrypty, inkunabuły, starodruki lub ich faksymile, czyli wierne kopie tych najcenniejszych ksiąg. Pozwalają one w stosunkowo niedługim czasie osiągnąć wysoki zysk, nawet rzędu 300–500 proc. W Polsce inwestycje w faksymile to nowy trend, jednak jak pokazuje doświadczenie krajów Europy Zachodniej mają one duży potencjał. 

– W czasach niepewnych ekonomicznie ludzie od zawsze szukali nowych form inwestycji, które mogłyby im dać względne poczucie bezpieczeństwa inwestycyjnego. Jedną z takich form od dawna jest sztuka. Ludzie inwestują w malarstwo, w rzeźby, a na przełomie ostatnich 40 lat nową formą inwestycji w sztukę stały się kolekcje wina, whisky lub największych cymeliów bibliofilskich: manuskryptów, inkunabułów, starodruków i białych kruków. A jeżeli te są niedostępne, bo pozamykane w zbiorach bibliotecznych albo w prywatnych kolekcjach, kolekcjonerzy zbierają ich faksymile – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Dorota Wójtowicz-Wielgopolan, rzecznik prasowy Domu Emisyjnego Manuscriptum.

Z badania KPMG „Rynek dóbr luksusowych w Polsce” wynika, że 35 proc. zamożnych i bogatych osób inwestuje lub planuje zainwestować w sztukę w przyszłości. Pojawiają się nowe firmy specjalizujące się w sprzedaży aukcyjnej dzieł sztuki. Dane portalu Artinfo wskazują, że w 2016 roku odbyło się 280 aukcji – najwięcej w historii. Wartość rynku aukcyjnego sięgnęła zaś 100 mln zł. Kupowane są przede wszystkim obrazy, rysunki i rzeźby. Coraz więcej Polaków, i to nie tylko tych bardzo zamożnych, inwestuje w bibliofilskie cymelia, a jeśli te nie są powszechnie dostępne – w ich faksymile.

 Faksymile to wierne, w zasadzie nie do odróżnienia, kopie tych bibliofilskich cymeliów. W starodruki, ale i ich księgi faksymilowe inwestują ludzie, którzy są kolekcjonerami kochającymi rzeczy piękne, literaturę, historię, ale również zawodowi gracze, czyli inwestorzy, którzy chcą zdywersyfikować swój portfel inwestycyjny. Wachlarz osób, które decydują się na tego rodzaju inwestycje, jest spory zależnie od rynku – ocenia Wójtowicz-Wielgopolan.

Czytaj również:  System viaTOLL działa w Polsce 6 lat. Na modernizację i budowę dróg trafiło ponad 8 mld zł

Ceny starodruków w Polsce przekraczają kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wartość ich w dużej mierze zależy od liczby dostępnych na rynku egzemplarzy. Ceny faksymilów tych starodruków uzależnione są od tego, jak bardzo skomplikowany był ich proces produkcji, np. czy papier został wyprodukowany według parametrów oryginalnego, czy został zamówiony w jakiejś starej europejskiej papierni jak Fedrigoni, oraz od tego, czy ich oprawa została uszlachetniona złotem i kamieniami jubilerskimi.