Złoty nadal w odwrocie

0

Wczorajszy dzień nie był najlepszy dla złotego. Środowe osłabienie naszej waluty spowodowane było nie tylko zapowiedziami nałożenia nowych ceł przez Stany Zjednoczone na Chiny, ale także dobrymi odczytami z amerykańskiej gospodarki.

Tamtejsza inflacja producencka okazała się wyższa od oczekiwań, co dało dodatkowej siły dolarowi. Umacniający się dolar tradycyjnie już nie pomaga walutom z rynków wschodzących. Stąd też mogliśmy oglądać takie osłabienie złotówki. Choć dzisiejszy poranek wygląda raczej neutralnie na notowaniach naszej waluty to należy pamiętać, że są to tak naprawdę pierwsze chwile czwartkowego handlu i wszystko może się jeszcze wydarzyć. Póki co dolar amerykański wyceniany jest na 3,71 zł. Franka szwajcarskiego kupimy za 3,72 zł. Wspólna waluta znajduje się na poziomie 4,33 zł, a funt brytyjski kosztuje 4,90 zł.

Dzień  z inflacją

W godzinach przedpołudniowych poznamy dziś odczyty inflacyjne z ważniejszych gospodarek europejskich. W Niemczech inflacja konsumencka nie zaskoczyła rynków, dlatego też nie było widać żadnej reakcji na notowaniach euro. Na publikację danych z Francji przyjdzie nam jeszcze chwilkę poczekać. Ponadto w godzinach porannych poznamy dynamikę produkcji przemysłowej w Strefie Euro.

Dla Strefy Euro ważniejsza dzisiaj będzie jednak publikacja protokołu z posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Inwestorzy z uwagą przeczytają raport w celu zapoznania się z dalszymi planami EBC co do prowadzenia polityki monetarnej.

Popołudnie ze Stanami

Z kolei po południu poznamy szereg danych zza oceanu. Najważniejszymi z nich będą odczyty inflacji konsumenckiej, a także liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Mniejszym echem na rynkach powinny obejść się publikacje zmiany zapasów paliw, czy odczyt budżetu federalnego. Niemniej jednak powinniśmy oglądać zwiększoną zmienność w okolicy odczytów na parach powiązanych z dolarem amerykańskim.

Mateusz Wielewicki – dealer walutowy w Internetowykantor.pl

Czytaj również:  Sądna noc