W rozpoczynającym się roku zarówno inwestorzy, jak i wykonawcy będą musieli dostosować się do szeregu nowych obostrzeń przewidzianych w regulacjach prawnych, które weszły w życie w drugiej połowie 2017 roku oraz tych, które mają zastosowanie od 1 stycznia 2018 roku. Zmiany wprowadzone zostały m.in. w prawie wodnym, przepisach dotyczących zamówień publicznych oraz kodeksie cywilnym. W tym roku planowane jest także wdrożenie założeń projektu ustawy o jawności życia publicznego oraz nowelizacji kodeksu urbanistyczno-budowlanego. Na które zmiany warto zwrócić szczególną uwagę podpowiadają eksperci kancelarii Gotkowicz, Kosmus, Kuczyński i Partnerzy Adwokaci oraz Multiconsult Polska – firmy specjalizującej się w konsultingu inżynierskim.
-
Zmiany w Prawie wodnym
Z 1 stycznia tego roku ustawodawca powołał nowy organ odpowiedzialny za gospodarkę wodną – Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, który sprawuje zarząd nad wodami. Zwiększona została także liczba Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej – z 7 do 11 (ustanowiono nowe RZGW w Bydgoszczy, Białymstoku, Lublinie i Rzeszowie). Zlikwidowane zostały Wojewódzkie Zarządy Melioracji i Urządzeń Wodnych, a w ich miejsce powstało 49 Zarządów Zlewni. Do kompetencji Wód Polskich należy wydawanie zgód wodnoprawnych we wszystkich przewidzianych w ustawie trybach. Nowością w przepisach jest ponadto tzw. ocena wodnoprawna. Jej uzyskanie jest wymagane dla inwestycji lub działań, które mogą w znaczący sposób wpłynąć na środowisko.
Wraz z wejściem w życie ustawy wygasły wszystkie decyzje o lokalizacji inwestycji celu publicznego oraz o warunkach zabudowy dotyczących nieruchomości zagrożonych powodzią wydane na podstawie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Co istotne nie dotyczą one zmian w istniejących już obiektach liniowych, jak również pozwoleń na budowę uzyskanych przed wejściem w życie nowych przepisów. Ponadto wygaśnięcie nie odnosi się do decyzji dotyczących zagospodarowania terenu niezwiązanego z wykonywaniem robót budowlanych lub polegających wyłącznie na budowie drogi rowerowej, urządzeń melioracji wodnych lub budowli przeciwpowodziowych.
Warto również zwrócić uwagę na włączenie – bez okresu przejściowego – nowego organu uzgadniającego (Wody Polskie) do procesów oceny oddziaływania na środowisko inwestycji. Oznacza to, że również w przypadku trwających już procedur administracyjnych, związanych z opiniowaniem i uzgadnianiem dokumentacji środowiskowej, a nawet np. zaskarżaniem już wydanych decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych, nowy organ powinien zostać uwzględniony. Może to powodować szereg problemów natury proceduralnej i utrudniać realizację projektów inwestycyjnych – wskazuje Andrzej Krzyszczak, Multiconsult Polska.
-
Zmiany w prawie zamówień publicznych
Zamawiających i wykonawców czekają również zmiany w sposobie komunikacji. W określonych przypadkach obowiązkowo będą musieli porozumiewać się drogą elektroniczną. Zgodnie z nowymi przepisami składane przy użyciu środków komunikacji elektronicznej powinny być oferty lub wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu, jak również oświadczania, a także formularz jednolitego europejskiego dokumentu zamówienia, Każdy dokument powinien zostać opatrzony kwalifikowanym podpisem elektronicznym – mówi ekspert Wojciech Olobry z GKK Adwokaci.
Nowe zasady komunikacji, zakładające określoną formę kontaktu, mają na celu ułatwienie dostępu do zamówień potencjalnym wykonawcom. Choć właściwy w tym zakresie przepis art. 10a ustawy został wprowadzony na mocy nowelizacji z 2016 r., to w pełni wejdzie on w życie 18.10.2018 r.
-
Nowelizacja Kodeksu cywilnego w zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora wobec podwykonawców
Wśród zmian prawnych, które będą oddziaływać na rynek inwestycji w 2018 roku warto wskazać przepisy dotyczące powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Zgodnie z nimi wykonawca lub bezpośrednio podwykonawca ma obowiązek zgłoszenia zakresu robót jeszcze przed ich rozpoczęciem. Inwestor może zgłosić pisemny sprzeciw w terminie 30 dni od doręczenia mu takiego zgłoszenia. Odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy ograniczona jest do kwoty uzgodnionej między inwestorem a wykonawcą za wykonanie określonego zakresu prac.
-
Aktualizacja projektu ustawy o jawności życia publicznego
Aktualnie trwają prace nad projektem ustawy o jawności życia publicznego. Jeśli zmiany zostaną przyjęte a ustawa zacznie już obowiązywać to inwestorzy staną w obliczu obowiązku wprowadzenia rejestru umów cywilnoprawnych.
Ponadto przedsiębiorcy będą zobligowani do stosowania wewnętrznych procedur antykorupcyjnych pod groźbą kary od 10 000 do 10 000 000 zł oraz możliwości wykluczenia z postępowań o udzielenie zamówienia publicznego.
-
Prace nad projektem ustawy Kodeks urbanistyczno-budowlany
W 2018 roku obszar gospodarowania przestrzenią zostanie objęty jednym aktem prawnym. Nowa ustawa zastąpi obecnie obowiązujące regulacje, takie jak ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz Prawo budowlane.
Bardzo ważną zmianą dla uczestników procesu inwestycyjnego jest zastąpienie decyzji o warunkach zabudowy, decyzji o pozwoleniu na budowę, zgłoszenia budowy oraz zgłoszenia zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego jedną decyzją – tzw. zgodą inwestycyjną – mówi Jarosław Wielopolski. Nowością jest także podział projektów budowlanych na sześć kategorii. O zakwalifikowaniu do jednej z nich decydować będzie spełnienie określonych wymogów formalnych – dodaje.

źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 02/01/2018
źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 02/01/2018
źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 02/01/2018

















Bez wątpienia na EUR/PLN wkroczyliśmy w fazę konsolidacji. Przez ostatni tydzień nie zobaczyliśmy żadnych większych ruchów a szerokość wahań mieściła się raptem w dwóch groszach. Kurs ustabilizował się wokół granicy 4,17. A trzeba dodać, że na rynkach światowych się działo. Szczególnie na głównej parze inwestorzy nie mogli się zdecydować w którą stronę kurs może podążyć stąd chaotyczne ruchy po prawie 50 pipsów w jedną i drugą stronę. Co istotne dla złotego dolar amerykański nadal nie odzyskał mocy dla tego o większej przecenie na krajowej walucie nie mogło być mowy. Do tego mamy kolejny argument za tym by wstrzymać się w zajmowanie długiej pozycji na amerykańskiej walucie. Od wczoraj trwa blokada administracji rządowej czyli tzw shutdown w USA. Stało się tak po głosowaniu w Senacie, który nie przyjął tymczasowego budżetu. Można się tego było spodziewać skoro do wygrania głosowania Republikanom były potrzebne głosy Demokratów. A Ci z kolei mają szansę by coś ugrać. Dzisiaj na godzinę 18 zaplanowano kolejne głosowanie nad finansowaniem instytucji rządowych tymczasowo do 8 lutego. Można powiedzieć, że większej reakcji na rynkach nie było ale na pewno inwestorzy nie będą obecnie zainteresowani kupnem dolara. Tyle tylko, że w tym tygodniu mamy jeszcze posiedzenie EBC. Wysoki kurs euro mógł zaniepokoić Mario Draghiego. Jeśli więc zainterweniuje on słownie podczas konferencji w złotówkę może to uderzyć rykoszetem i kilka groszy stracić. Oporem póki co pozostaje linia trendu spadkowego.
Jeśli chodzi o CHF/PLn to również mamy do czynienia z konsolidacją. Na wykresie można się pokusić o wyrysowanie formacji trójkąta a więc w niedługim czasie może dojść do wybicia. Trudno wyrokować w, którą stronę może dojść do wybicia. Z jednej strony mamy doniesienia z Niemiec o przybliżeniu stanowisk CDU i SPD a co za tym idzie utworzeniu koalicji rządzącej. A więc odeszło by ryzyko ewentualnych ponownych wyborów. To z kolei mogłoby skutkować ruchem EUR/CHF w górę a w efekcie spadkiem CHF/PLN. Raczej nie groźny jest też government shutdown w USA. Obie strony od początku zakładają dogadanie się a tym samym czarny scenariusz z 2013 roku jest daleki. Jedynym zagrożeniem w tym tygodniu dla realizacji scenariusza spadkowego na CHF/PLN jest posiedzenie EBC. Jeśli Mario Draghi wskaże na zbyt silne euro i użyje gry słów by je osłabić możemy zobaczyć ruch spadkowy na parze EUR/CHF. Co za tym idzie mocniejszy frank przełoży się na wzrosty CHF/PLN. Oporem będzie linia trendu spadkowego.
Mimo sporych zawirowań na głównej parze walutowej świata USD/PLN zachowuje się bardzo stabilnie. Kurs jest blisko ostatnich minimów w okolicach 3,40. Podczas weekendu doszło do zatrzymania finansowania części administracji rządowych w USA. Teoretycznie powinno to osłabić dość mocno dolara gdyż wydarzenia te nie poprawiają sentymentu na rynkach. Tyle tylko, że tym razem zarówno Republikanie jak i Demokraci od początku mówili, że scenariusz z 2013 nie grozi i wyrazili chęć szybkiego porozumienia. Demokraci chcą ugrać swój postulat w sprawie uchodźców i jeśli tak się stanie to zagłosują za przedłużeniem finansowania. Tym razem więc rynki były dość spokojne na prowadzoną tzw grę polityczną. Jest spore ryzyko jednak, że USD/PLN podąży w tym tygodniu na północ. Kluczowa w tej kwestii będzie czwartkowa konferencja Mario Draghiego po posiedzeniu EBC. Prezes będzie chciał ostudzić nastroje inwestorów grających na zwyżki euro. Silna waluta poprzez ceny dóbr i usług importowanych, źle wpływa na presję cenową. A kwestie inflacyjne są w tej chwili najważniejsze dla EBC by w przyszłości wyjść z programu QE. Jeśli szef EBC osłabi euro, główna para podąży na południe. Dla USD/PLN będzie to skutkowało ruchem na północ w okolice pierwszego oporu w okolicach 3,43. Trzeba również wspomnieć o rekordowych pozycjach spekulacyjnych inwestorów grających na wzrosty euro w relacji do dolara. Jeśli więc dojdzie do nagłego osłabienia wspólnej waluty pozycje te mogą być szybko redukowane i tym samym spadki na EUR/USD mogą być gwałtowne. W efekcie USD/PLN może szybko wrócić w okolice nawet 3,50.
GBP/PLN testuje obecnie linię trendu spadkowego. A więc można powiedzieć, że doszło do lekkiego odreagowania ostatnich spadków. Tym samym ostatnie minimum na poziomie 4,65 pozostaje kluczowym wsparciem. Póki co nic nie szkodzi brytyjskiej walucie tym samym może nieco mozolnie odrabiać straty. Nie ma żadnych informacji o Brexicie i kolejnej fazie negocjacji. Owszem mieliśmy bardzo słabe dane o sprzedaży detalicznej ale też rynek zbytnio się nimi nie przejął. A to dlatego, że poprzedni miesiąc wypadł bardzo dobrze więc również oczekiwania na grudzień nie były zbyt wygórowane. W tym tygodniu przy braku danych z rodzimej gospodarki wiele zależy od szerokiego rynku. Jeśli posiedzenie EBC faktycznie przyniesie osłabienie euro może to odbić się rykoszetem dla złotego. I wtedy złotówka straci nieco również do funta. Jeśli tak się stanie to kolejnym opór to dopiero 4,80 czyli ostatnie maksimum.





