Prawdziwa innowacyjność smakuje inaczej – Irek Piętowski

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online
Irek Piętowski, trener i konsultant innowacji w firmie DT makers, specjalizującej się w design thinking
Irek Piętowski, trener i konsultant innowacji w firmie DT makers, specjalizującej się w design thinking

Innowacyjność jest dziś na topie. Wiele organizacji o mocno przestarzałych procesach, niedopasowanej do współczesnych realiów kulturze czy obsłudze klienta z poprzedniej epoki szafuje tym słowem na lewo i prawo. Niektóre z nich uciekają się nawet do takich zabiegów, jak kampanie rebrandingowe, licząc, że ludzie uwierzą w ich życzeniowe nowatorstwo. Kiedy wizerunek nie ma pokrycia w rzeczywistości, zamiast zachwytu klientów czeka jedynie rozczarowanie.

Dla większości organizacji mowa o innowacjach sprowadza się wyłącznie do pudrowania. Dewaluacja tego pojęcia sprawiła, że firmy, które zasługują na miano innowacyjnych, muszą wznieść się ponad marketingowy szum konkurencji, aby zaprezentować swoją autentyczną odmienność. Na szczęście prawdziwe innowacje, osadzone w rzeczywistych potrzebach rynku, bronią się same.

Być innowacyjną firmą to niełatwe zadanie. Nowatorskie rozwiązania stwarzają potencjał do wzrostu. Niemniej, ich wprowadzenie wiąże się z pewną dozą ryzyka i nie zawsze przekłada na korzyści finansowe. To duży problem dla przedsiębiorstw z sektora MŚP, które liczą się z każdą złotówką. Od właściwego ulokowania kapitału zależy ich być albo nie być.

Z kolei duże organizacje mają działające do pewnego momentu, sprawdzone modele biznesowe, jednak są one mało elastyczne. Wśród pracowników rośnie świadomość, że należy dopasować się do potrzeb klientów, a te zmieniają się nieustannie. W praktyce okazuje się, że jest to bardzo trudne, przede wszystkim z powodu skali. Nie pomogą spore budżety, pozwalające na bezpieczne wprowadzenie innowacji, kiedy wszystko rozbija się o konserwatywny sposób myślenia, sprowadzający się do szukania bezpieczeństwa i minimalizowania ryzyka.

Równie istotną rolę odgrywa tu czynnik ludzki. Pracownikom łatwiej jest wykonywać powtarzalne i dobrze zdefiniowane zadania, niż szukać kreatywnych rozwiązań. Aby funkcjonować inaczej, potrzebna jest praktyka. Daniel H. Pink w książce Drive. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację przytacza wyniki badania, które jednoznacznie dowodzą, że im wyższa nagroda za wykonanie schematycznego zadania, tym lepiej i szybciej nam ono wychodzi. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku łamigłówek, których rozwiązanie jest nieoczywiste. Im wyższa nagroda, tym niższa kreatywność. Myśląc o tym, co możemy zyskać, odczuwamy coraz większą presję, a ta blokuje nasze kreatywne zdolności. W wielu firmach mamy do czynienia z takim paradoksem. Obciążenie zadaniami i presja na wyniki są tak duże, że nie tylko blokują kreatywność pracowników, lecz również ograbiają ich z produktywności. W efekcie wożą oni puste taczki. Są wieczne w niedoczasie ze swoimi podstawowymi zadaniami, nie mówiąc już o generowaniu nowych pomysłów, czy ich rozwijaniu.

Praktyka czyni innowatora

Gdy ludzie są zbyt obciążeni zadaniami, warto się zatrzymać i określić, które z nich są zbędne. Jest to bardzo trudne, lecz możliwe, i wcale nie znaczy, że połowę czasu pracy powinno się dedykować innowacjom. W takich firmach jak Facebook, gdzie odgrywają one kluczową rolę, do 20 proc. czasu poświęca się na eksplorację nowych pomysłów. Nawet 5 proc. to już bardzo dużo, jeśli wcześniej nie robiliśmy tego wcale. Poświęcając 10 proc., czyli mniej więcej pół dnia w każdym tygodniu, możemy spodziewać się realnych efektów.

Kreatywność w dużej mierze polega na dawaniu przestrzeni i niewypełnianiu jej na siłę. John Cleese, założyciel legendarnej grupy komików Monty Pythona powiedział kiedyś, że wystarczy utrzymać umysł w sporze z tematem w przyjazny, ale uporczywy sposób, a wcześniej czy później dostanie się nagrodę od swojej nieświadomości. Obejmując uwagą jakiś obszar, możemy być pewni, że w naszych głowach zaczną pojawiać się pomysły, niekoniecznie podczas zaplanowanej burzy mózgów. Czasem ma to miejsce np. pod prysznicem. Ważne, by stworzyć odpowiednią przestrzeń. Stephen King, który przed nastaniem ery Harry’ego Pottera był najlepiej zarabiającym pisarzem świata, funkcjonuje podobnie. Pomiędzy śniadaniem a lunchem zamyka się w pokoju, skupiając się wyłącznie na pracy twórczej. Jeśli ma gorszy dzień, napisze jedno zdanie, a innym razem np. cały rozdział, jednak zawsze poświęca na to z góry określony czas. To rodzaj dyscypliny czy nawet rytuału.

Dobrym wyznacznikiem innowacyjności jest liczba pomysłów pojawiających się każdego miesiąca lub liczba prototypów i testów. W ten sposób nie mierzymy efektów, ale samo działanie, nastawione na eksperymentowanie i eksplorację. Weźmy na przykład braci Eames, którzy stworzyli legendarny fotel Lounge Chair. Nie wymyślili go ni stąd, ni zowąd, lecz bardzo długo eksperymentowali z różnymi materiałami, naszkicowali wiele projektów, stworzyli liczne prototypy, z których spora część do niczego się nie nadawała. Cały ten wysiłek w końcu się opłacił. Wychodzę z założenia, że podstawą innowacyjności jest kreatywność, a ta nie zawsze musi mieć określony kierunek. Niestety, nasza kultura zbytnio jej nie sprzyja. W szkole głównie przyswajamy wiedzę. Nauka bada i opisuje to, co już istnieje. Kreatywność natomiast odnosi się do tego, co może być. Innowacyjna firma to taka, która nie boi się tego odkrywać.

Autorem artykułu jest Irek Piętowski, trener i konsultant innowacji w firmie DT makers, specjalizującej się w design thinking.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Firmy rodzinne ostrożne wobec przyszłości. 59 proc. spodziewa się trudniejszego wzrostu

Firmy rodzinne ostrożne wobec przyszłości – 59% przewiduje, że...

Automatyzacja procesów w firmie: dlaczego projekty utykają na pilotażu — i gdzie naprawdę leżą pieniądze

Zarząd średniej firmy produkcyjnej zatwierdził budżet na automatyzację. Wybrano...

Pomorze przyciąga inwestycje w AI, IT i cyberbezpieczeństwo

Na Pomorzu działa już ponad 230 centrów usług biznesowych,...

Raportowanie zrównoważonego rozwoju coraz bliżej standardu finansowego

Dotąd rozproszony krajobraz raportowania staje się bardziej uporządkowany...

Mniej zadłużonych firm, ale ich długi rosną. Przedsiębiorcy zalegają już 11,7 mld zł

Liczba przedsiębiorców figurujących w KRD zmniejszyła się o niespełna...
Wiadomości

Pomorze przyciąga inwestycje w AI, IT i cyberbezpieczeństwo

Na Pomorzu działa już ponad 230 centrów usług biznesowych,...

Mandat czy pouczenie? Szczecińska pierogarnia i pytanie o granice kontroli przedsiębiorców

Każdy przedsiębiorca ma obowiązek przestrzegania przepisów – to fundament...

Automatyzacja procesów w firmie: dlaczego projekty utykają na pilotażu — i gdzie naprawdę leżą pieniądze

Zarząd średniej firmy produkcyjnej zatwierdził budżet na automatyzację. Wybrano...

Raportowanie zrównoważonego rozwoju coraz bliżej standardu finansowego

Dotąd rozproszony krajobraz raportowania staje się bardziej uporządkowany...

Firmy rodzinne ostrożne wobec przyszłości. 59 proc. spodziewa się trudniejszego wzrostu

Firmy rodzinne ostrożne wobec przyszłości – 59% przewiduje, że...

Mniej zadłużonych firm, ale ich długi rosną. Przedsiębiorcy zalegają już 11,7 mld zł

Liczba przedsiębiorców figurujących w KRD zmniejszyła się o niespełna...

Polskie firmy wolą robić wszystko same. Funkcje na zewnątrz zleca tylko co szósta

Na koniec 2024 r. ponad cztery na pięć przedsiębiorstw...

Praca z domu wygodniejsza, ale gospodarka mogłaby stracić miliardy

Biura odpowiadają dziś za około 200 mld zł wartości...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie