Każdy przedsiębiorca ma obowiązek przestrzegania przepisów – to fundament uczciwej konkurencji i zaufania do rynku. Jednocześnie równie ważne jest, aby organy państwa stosowały prawo w sposób rozsądny, proporcjonalny i uwzględniający okoliczności konkretnej sytuacji. W tym np. sezonowość działania podmiotu gospodarczego czy fakt, że przedsiębiorca powinien mieć możliwość wytłumaczenia się z potencjalnej nieprawidłowości.
Sprawa szczecińskiej pierogarni, która odbiła się szerokim echem pokazuje, jak istotne jest zachowanie równowagi pomiędzy skuteczną kontrolą a partnerskim podejściem do przedsiębiorców. Walka z szarą strefą jest potrzebna i nie powinna budzić wątpliwości. Warto jednak pamiętać, że nie każda pomyłka czy incydentalna sytuacja jest próbą obejścia prawa. Uznajemy także, że stosowanie prowokacji jest elementem zbędnym, a kontekst tego konkretnego zakupu kontrolowanego wymaga wyjaśnień, bo budzi duże emocje i dyskusje.
Nowoczesna administracja publiczna powinna nie tylko egzekwować przepisy, ale również budować kulturę zaufania i dialogu z przedsiębiorcami. To właśnie takie podejście sprzyja rozwojowi gospodarczemu, zwiększa poczucie bezpieczeństwa prowadzenia działalności i zachęca do inwestowania.
Potrzebujemy państwa, które jest skuteczne, ale jednocześnie przewidywalne i proporcjonalne w swoich działaniach. Tylko w ten sposób można budować dobre relacje pomiędzy administracją a przedsiębiorcami, którzy każdego dnia tworzą miejsca pracy i rozwijają polską gospodarkę.
Czy przedsiębiorcy czują się nadmiernie kontrolowani? Czy przedsiębiorcy czują, że w ostatnim czasie kładzie się większy nacisk na mandat, a nie na rozmowy i pouczenia? To pytanie retoryczne. Przedsiębiorcy są kontrolowani m.in. przez Inspekcję Pracy, Inspekcję Handlową, Inspekcję sanitarne, urzędy miar, Krajową Administrację Skarbową itp. Itd. A tak marzyliśmy o większym poszanowaniu pracy małych firm i deregulacji…




