Najwyższa Izba Kontroli po raz kolejny bardzo krytycznie oceniła funkcjonowanie Funduszu Sprawiedliwości. W opublikowanej 16 marca 2026 r. informacji NIK wskazała, że w kontrolowanym okresie od 1 stycznia 2021 r. do 9 maja 2025 r. fundusz działał z naruszeniem podstawowych zasad finansów publicznych, a łączna kwota stwierdzonych nieprawidłowości wyniosła blisko 270 mln zł. Negatywna ocena objęła zarówno samo funkcjonowanie Funduszu, jak i działania Ministra Sprawiedliwości jako jego dysponenta.
Fundusz Sprawiedliwości został utworzony w 2012 r. jako państwowy fundusz celowy, którego podstawowym zadaniem miała być pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem oraz wsparcie postpenitencjarne dla byłych osadzonych. Według NIK późniejsze zmiany prawne, zwłaszcza rozszerzenie w 2017 r. zakresu jego działania o szeroko rozumiane „przeciwdziałanie przestępczości”, doprowadziły jednak do rozmycia pierwotnej roli funduszu i umożliwiły finansowanie zadań o bardzo luźnym związku z jego ustawowym celem.
Kontrola rozpoczęta w maju 2024 r. objęła nie tylko Ministerstwo Sprawiedliwości, ale też 22 beneficjentów, w tym jedną uczelnię i 21 organizacji pozarządowych. Badaniem objęto 30 umów o łącznej wartości ponad 260 mln zł, co stanowiło nieco ponad 30 proc. wartości wszystkich umów obowiązujących w tym okresie. NIK analizowała trzy główne obszary aktywności funduszu: pomoc postpenitencjarną, pomoc dla osób pokrzywdzonych przestępstwem i świadków oraz działania określane jako przeciwdziałanie przestępczości.
Zdaniem Izby jednym z głównych problemów było wprowadzenie mechanizmów pozwalających na swobodne i słabo kontrolowane dysponowanie środkami. NIK oceniła, że pozanaborowy tryb przyznawania dotacji dawał ministrowi możliwość przekazywania pieniędzy niemal dowolnym podmiotom i na cele, które jedynie pozornie mieściły się w zadaniach funduszu. Wśród przykładów finansowanych przedsięwzięć NIK wymieniła m.in. inwestycję budowlaną wykorzystywaną do celów własnych fundacji, budowę i utrzymanie portali publikujących materiały wspierające konkretne partie polityczne, zakup kampera, biegi uliczne i górskie, festiwale filmowe czy edukację prawną i menedżerską wybranych grup. Izba wskazała też, że ponad 66 mln zł trafiło na inwestycję Fundacji Profeto.pl, która tylko przez rok była zobowiązana do świadczenia pomocy osobom pokrzywdzonym.
Szczególnie ostre zarzuty dotyczą sposobu rozdzielania środków w konkursach. NIK stwierdziła, że konkursy często miały jedynie formalny charakter, a zasady uczciwej konkurencji były naruszane. Według ustaleń kontrolerów wybrane podmioty miały otrzymywać nieformalne wsparcie od pracowników resortu jeszcze przed złożeniem ofert, a nawet przed ogłoszeniem konkursów. Wskazano też na mechanizmy wpływania na oceny komisji konkursowych, w tym sugestie dotyczące zmiany punktacji oraz kierowanie części ofert do ponownej oceny przez innych oceniających, jeśli pierwotna punktacja nie dawała szans na uzyskanie dotacji. NIK podała, że w obszarze przeciwdziałania przestępczości aż 16 z 18 objętych kontrolą dotacji, o łącznej wartości 98,7 mln zł, przyznano niecelowo.
Izba zarzuciła także dysponentowi funduszu brak należytego zabezpieczenia interesów Skarbu Państwa w umowach dotacyjnych. Według NIK część wykonawców uzyskiwała nieuprawnione przychody z ryczałtowo rozliczanych i niedokumentowanych kosztów administracyjnych, a system nadzoru nad realizacją umów był nieskuteczny. Kontrolerzy wskazali również na konflikty interesów oraz brak rzetelnej weryfikacji efektów i kosztów finansowanych zadań. W ocenie NIK działania osób zarządzających funduszem w latach 2021–2023 bywały nie tylko nierzetelne, ale nierzadko miały charakter intencjonalny i służyły wspieraniu określonej grupy podmiotów.
Osobnym obszarem krytyki były wydatki na promocję Funduszu Sprawiedliwości. NIK wskazała, że decyzje dotyczące kierunków i natężenia działań promocyjnych były podejmowane uznaniowo, a wykonawców wybierano z naruszeniem przepisów lub przy zachowaniu jedynie pozorów konkurencji. Zdaniem Izby szczególne nasilenie takich działań wystąpiło w 2023 r., czyli w roku kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu, a część działań promocyjnych służyła także budowaniu wizerunku konkretnych osób.
NIK negatywnie oceniła również przekroczenie limitów kosztów obsługi funduszu. W 2021 r. limit wynoszący 6,4 mln zł został przekroczony prawie o 1 mln zł, a w 2023 r. limit 11,6 mln zł przekroczono aż o 16,6 mln zł, czyli o 142 proc. Według Izby wynikało to przede wszystkim z radykalnego wzrostu kosztów promocji w trakcie kampanii wyborczej i bezpośrednio przed nią, co oznaczało, że środki przeznaczone na pomoc ofiarom przestępstw oraz readaptację byłych osadzonych były wykorzystywane niezgodnie z obowiązującymi regulacjami.
Raport pokazuje też szerszy problem systemowy. NIK zaznaczyła, że mimo regularnych wcześniejszych kontroli i kierowanych do resortu wniosków, nieprawidłowości nie zostały usunięte, a wręcz się pogłębiały. Izba odnotowała wprawdzie, że od grudnia 2024 r. wprowadzono przepisy ograniczające ryzyko uznaniowego i nietransparentnego rozdysponowywania środków, co oceniła pozytywnie, ale jednocześnie podkreśliła, że nadal brakuje szczegółowego katalogu zadań funduszu oraz spójnej koncepcji jego dalszego funkcjonowania.
Równolegle Ministerstwo Sprawiedliwości deklaruje odbudowę transparentności funduszu. Resort zapowiada, że przyszłość Funduszu Sprawiedliwości ma opierać się na trzech filarach: merytoryce, decentralizacji i pełnej jawności wydatkowania środków. Ministerstwo podaje też, że w konkursie na pomoc pokrzywdzonym na 2026 r. trwa ocena ofert, a część środków ma trafić na kompleksowe wsparcie prawne, psychologiczne, medyczne i bytowe dla ofiar przestępstw.
W swoich wnioskach NIK domaga się pilnych działań naprawczych. Izba postuluje m.in. nową koncepcję funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości, doprecyzowanie ustawowych zadań, ograniczenie i uszczegółowienie finansowania działań z zakresu „przeciwdziałania przestępczości”, stworzenie obiektywnych zasad oceny ofert, wzmocnienie nadzoru nad beneficjentami oraz wprowadzenie rozwiązań przeciwdziałających konfliktom interesów i mechanizmom korupcjogennym. W ocenie NIK tylko takie zmiany mogą przywrócić funduszowi charakter rzeczywiście celowy i skierować środki tam, gdzie miały trafiać od początku, czyli przede wszystkim do ofiar przestępstw i osób opuszczających zakłady karne.






