Spór o dopłaty do autobusowych biletów ulgowych

Małe firmy transportowe domagają się likwidacji dopłat przez państwo do autobusowych biletów ulgowych, szczególnie dotyczy to Polskiego Busa. Dla konkurencji rynkowej byłoby złe, gdyby ministrowie decydowali arbitralnie, która firma powinna takie dopłaty otrzymywać.
– Strategia przygotowana przez wicepremiera Morawieckiego mówi o poprawie dostępności transportowej kraju, a taki arbitraryzm byłby tego zaprzeczeniem – mówi Rafał Trzeciakowski z FOR.

Trójmiasto inwestuje w szybszą kolej

250 mln zł planuje zainwestować w w wymianę taboru PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście. Projekt ma być zrealizowany do 2020 r. Więcej w materiale video.

Co wynika z decyzji Moody’s o ratingu dla Polski

Ratingi dla Polski są szczególnie niebezpieczne ze względu na decyzje inwestorów długoterminowych, którzy patrząc na mapę świata zastanawiają się gdzie lokować produkcję i tworzyć miejsca pracy.
– Przy każdej zmianie ratingu koncentrujemy się na skutkach dotyczących inwestorów portfelowych, bo przy obniżce będziemy musieli więcej płacić jako podatnicy za sfinansowanie polskiego długu, ale ważniejsze skutki dotyczą reakcji inwestorów długoterminowych – mówi w rozmowie z MarketNews24 Grzegorz Ogonek z XTB.

Metro w Sofii czeka na wagony z Polski

Do końca 2018 r. Newag z Nowego Sącza produkować będzie wagony dla metra w stolicy Bułgarii. Dostawa dotyczy 30 pojazdów, a przychody z tego kontraktu szacowane są na 59 mln euro. Są to takie same składy pociągów, jak te znane z warszawskiego metra.
Podobnie jak w Warszawie, kontrakt w Sofii realizowany jest w konsorcjum z Siemensem. Dla warszawskiego metra Newag jak dotąd wyprodukował 35 pojazdów.
W Polsce mamy dwóch znanych producentów bardzo nowoczesnego taboru transportowego. To nowosądecki Newag i bydgoska Pesa. O przewagach konkurencyjnych Newagu w rozmowie z MarketNews24 mówi Józef Michalik, wiceprezes Newag SA.

Po 1 000 000 000 000 euro QE! Jubileusz Europejskiego Banku Centralnego.

Po 1 000 000 000 000 euro QE! Jubileusz Europejskiego Banku Centralnego. 1

16 miesięcy temu został wprowadzony program luzowania ilościowego w Europe. Od jego startu Europejski Bank Centralny wpompował w obligacje rządowe oraz korporacyjne ponad 1 bilion euro. Jest to kwota, o której nikomu się nie śniło. Inaczej:

  • 1 Bilion Euro to więcej niż PKB polskiej gospodarki
  • 1 Bilion Euro to więcej niż wartość 18 państw wchodzących w skład Unii Europejskiej
  • 1 Bilion Euro to ….

Podsumowując, jest to bardzo duża kwota.

Skutki 16 miesięcznego QE.

Głównym celem wprowadzenia programu QE było pobudzenie wzrostu gospodarczego oraz powrót inflacji w okolicę celu wynoszącego 2%. W II kwartale PKB strefy euro wzrosło o 1.6 procent r/r, natomiast inflacja w sierpniu wyniosła zaledwie 0,2 proc. r/r (prognozowano wzrost na poziomie 0,3 proc.) Jeżeli przyjrzymy się prognozie PKB na 2017 rok, to również nie wyglądają optymistycznie.

Po 1 000 000 000 000 euro QE! Jubileusz Europejskiego Banku Centralnego. 2

Źródło: Bloomberg

Podczas gdy bilans Europejskiego Banku Centralnego rośnie jak na drożdżach to, prognoza rozwoju Unii Europejskiej od samego początku 2016 roku jest obniżana. Spadła z poziomu 1.70 proc. do 1.20 proc.

Natomiast spoglądając na prognozę inflacji, która ma być w Unii Europejskiej za 5 lat możemy dojść do ostatecznego wniosku – program nie działa.

Po 1 000 000 000 000 euro QE! Jubileusz Europejskiego Banku Centralnego. 3

Na powyższym wykresie przedstawiono inflację jakiej inwestorzy spodziewają się za pięć lat. Warto zauważyć, że znajduje się poniżej 2% celu banku europejskiego.

W mojej opinii celem EBC nie jest inflacja oraz wzrost gospodarczy, ale uratowanie niektórych Państw Strefy Euro przed bankructwem. Nadmierny popyt na obligację doprowadził do sytuacji, gdzie bardzo zadłużone rządy mogą kontynuować swoją ekspansję bardzo niskim kosztem.

Świetnym przykładem może być tutaj Hiszpania oraz Portugalia. Rentowność 10 letnich obligacji tych państw jest najniższa w historii.

Po 1 000 000 000 000 euro QE! Jubileusz Europejskiego Banku Centralnego. 4

Gdyby Europejski Bank Centralny nie zwiększył podaży euro oraz nie rozpoczął skupu obligacji rządowych, to Strefy Euro już by nie było. Jeżeli założymy, że ECB zakończy skup obligacji, to po kilku latach niektóre państwa po raz kolejny wpadną w kłopoty i po raz kolejny będzie potrzebne nowe QE. Dlatego też uważam, że głównym powodem wprowadzenia QE było : PRZETRWANIE.

Skup obligacji rządowych doprowadził również do większego wypaczenia rynku niż myślimy, bowiem rentowność niektórych z nich jest ujemna. Oznacza to, że pożyczając komuś pieniądze należy do tego dopłacić. Najgorsze jest to, że również rentowność niektórych obligacji korporacyjnych spadała poniżej zera. Co to oznacza? Firmy emitujące nowy dług są za niego wynagradzane, otrzymują odsetki od zapożyczonego kapitału. Idąc dalej tym śladem, przedsiębiorstwa mogą zarabiać na zaciąganiu nowego długu, a nie na realnej działalności. Czy w takich warunkach praca ma jakikolwiek sens?

undefined

Kilka słów na koniec.

Obecny kształt polityki monetarnej ECB przypomina politykę pieniężną Państw III świata. Ostatecznym skutkiem takiego działania przeważnie była hiperinflacja oraz upadek waluty. Na dzień dzisiejszy upadek euro wydaje się bardzo odległym terminem, jednakże zbliża się o wiele szybciej niż myślimy.

Mateusz Groszek
Analityk Rynków Finansowych

Największy spadek zapasów ropy naftowej od 17 lat

Ceny ropy naftowej zyskały ponad 1 USD za baryłkę, po tym jak zapasy amerykańskiej ropy naftowej spadły aż o 14,5 mln baryłek.  Był to największy spadek zapasów odnotowany przez rządową agencję EIA od stycznia 1999 roku. Kontrastował on znacznie z przewidywanym przez analityków wzrostem o 900 tys. baryłek. Przyczyną tak znacznych dysproporcji pomiędzy oczekiwaniami i faktycznymi wynikami był tropikalny huragan Hermine, który zdewastował pod koniec sierpnia Zatokę Meksykańską. Panujący przez kilka dni sztorm wstrzymał dostawy surowca do tamtejszych rafinerii. Import spadł w zeszłym tygodniu aż o 1,85 milionów baryłek dziennie, czyli prawie 13 milionów tygodniowo, a rafinerie musiały to nadrobić korzystając głownie z zapasów. Tym można tłumaczyć tak znaczny spadek zapasów, który najprawdopodobniej będzie zjawiskiem jednorazowym. Dlatego też ceny ropy naftowej WTI zyskały wczoraj jedynie około 2 proc., a dziś ropa tanieje handlując już poniżej 47 dolarów za baryłkę. Ropa Brent również zyskała wczoraj powyżej 2 proc., przebijając na chwilę psychologiczny poziom 50 dolarów za baryłkę, ale dziś już tanieje w kierunku 49 dolarów za baryłkę.

W dniu dzisiejszym złoty handluje stabilnie do głównych walut w oczekiwaniu na decyzję agencji Moody’s w sprawie ratingu polskiego długu. Można spodziewać się, iż agencja utrzyma jednak rating na trzymanym od ponad 10 lat inwestycyjnym poziomie A2, natomiast najprawdopodobniej podtrzyma jego negatywną perspektywę. W obniżkę ratingu nie wierzy też polski złoty, który w tym tygodniu umocnił się o kilka groszy do większości walut. W oczekiwaniu na rewizję ratingu para EURPLN handluje w pobliżu poziomu 4,33, para USDPLN w pobliżu poziomu 3,84, para CHFPLN w pobliżu 3,95, a para GBPPLN w pobliżu 5,11. Natomiast polskie indeksy giełdowe kontynuują wczorajsze spadki, a WIG 20 traci już ponad 1,3 proc. oddalając się znacznie od poziomu 1800 punktów. Na indeksie ciążą głównie akcje spółek energetycznych, banków i KGHM.

Indeks Hang Seng, giełdy z Hong Kongu, urósł dziś do najwyższego od roku poziomu powyżej 24 tys. punktów. Indeks ten rośnie już siódmy dzień z rzędu ze względu na możliwość dalszego napływu kapitału z Chin. Chiński regulator rynku ogłosił wczoraj wieczorem, iż chińscy ubezpieczyciele mogą kupować akcje spółek z Hong Kongu przy pomocy giełdy z Szanghaju. Spółka będąca właścicielem tutejszej giełdy, Hong Kong Exchanges & Clearing Ltd., zyskała dziś na tych informacjach aż 7,4 proc.
Andrzej Kiedrowicz
Chief Operating Officer
KOI Capital

Analiza WIG20, DAX i S&P500 – 9.09.2016

Obejrzyj nasz materiał wideo „Analiza indeksów: WIG20, DAX i S&P500”. Znajdziesz w nim komentarz Pawła Danielewicza dotyczący wybranych indeksów giełdowych.

Przegrana z Portugalią kosztowała 30-40 mln euro

Kluby piłkarskie po sukcesie na Euro 2016 wydały na transfery polskich piłkarzy ponad 100 mln euro, a ten wynik mógłby być jeszcze lepszy gdyby Polska pokonała Portugalię w walce o półfinał mistrzostw.

– Gdybyśmy wygrali z Portugalią w ćwierćfinale Euro 2016 polscy zawodnicy mogliby być warci o 30-40% więcej co przekłada się na sumaryczną kwotę transferu na poziomie 30-40 mln euro – mówi agencji MarketNews24 Wojciech Szaniawski z Arskom Group.

Polska reprezentacja piłki nożnej na ostatnim turnieju mistrzostwa europy dotarła do fazy ćwierćfinałów. Do awansu do półfinału zabrakło niewiele. 91% badanych przez Arskom Group Polaków wierzyło, że Polacy pokonają Portugalię w batalii o półfinał mistrzostw.

Ostatnie transfery klubowe reprezentantów:

  • Arkadiusz Milik: z Ajaxu Amsterdam do Napoli za 32 mln euro
  • Grzegorz Krychowiak: z Sevilli do Paris Saint-Germain za 26 mln euro
  • Piotr Zieliński: z Udinese Calcio do Napoli za 20-23 mln euro
  • Kamil Glik: z Torino do AS Monaco za 11 mln euro
  • Bartosz Kapustka: z Cracovii do Leicester City za 5,5 mln euro
  • Jakub Błaszczykowski: z Borussii Dortmund do VfL Wolfsburg za 5 mln euro
  • Karol Linetty: z Lecha Poznań do Sampdorii Genua za 3,2 mln euro
  • Maciej Rybus: z Tereka Grozny do Olympique Lyon na zasadzie wolnego transferu

Niedoszłe transfery:
Artur Jędrzejczyk (Kubań Krasnodar); Michał Pazdan (Legia Warszawa); Kamil Grosicki (Stade Rennais)

EBC stawia na wait-and-see

EBC stawia na wait-and-see 5

Wczoraj odbyło się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Bank nie zdecydował się na żadne zmiany w dotychczasowej polityce pieniężnej. Posiedzenie EBC przypominało środową decyzję NBP, czy ostanie posiedzenie Rezerwy Federalnej. Obecnie banki przyjęły taktykę wait-and-see, czyli obserwują skutki prowadzonej polityki.

Decyzja EBC była pewnym zaskoczeniem dla rynku, który spodziewał się zmian w programie QE. Jednak bank nie zdecydował się na taki ruch, ale pozostawił otwartą furtkę do zmiany prowadzonej polityki na grudniowym posiedzeniu. Euro początkowo zareagowało silnym umocnieniem, ale rynki szybko sobie przypomniały, że EBC szybko może wrócić do dalszego luzowania polityki pieniężnej i wspólna waluta oddała cześć wzrostów.

Prawdopodobieństwo zmian stóp procentowych w strefie euro

EBC stawia na wait-and-see 6

Źródło: Bloomberg

Sytuacja na PLN?

Wrzesień przyniósł pewne odreagowanie na parach z polskim złotym. Po słabych danych z amerykańskiej gospodarki szanse na podwyżkę stóp procentowych za oceanem spadły praktycznie do zera, co poprawia atmosferę na rynkach i również sprzyja naszej walucie. Niemniej jednak wydaje się, że Rezerwa Federalna nie zmieni swojej retoryki i do końca roku inwestorzy będą zapewniani o konieczności dalszych podwyżek stóp procentowych w USA. Ponadto przed nami wybory prezydenckie w tym kraju. Kontrowersyjny kandydat Republikanów Donald Trump wysuwa się na prowadzenie w najnowszych sondażach. Z pewnością rodzi to obawy inwestorów, gdyż jedynie wygrana Hilary Clinton jest gwarantem pozostania status quo, a rynki nie lubią być zaskakiwane.

Wyżej wymienione czynniki mogą spowodować mocniejszy ruch spadkowy na giełdach w Stanach Zjednoczonych, a to przełoży się na ucieczkę kapitału od pozostałych bardziej ryzykownych aktywów, czyli również polskiego złotego. Nasza waluta do końca roku powinna być nieco tańsza do euro i franka szwajcarskiego, a prawdopodobnie najwięcej straci do dolara amerykańskiego, który powinien wrócić do łask inwestorów przez perspektywę podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.

Bartosz Zawadzki
Dyrektor
Dział Strategii Rynkowych i Analiz