Bruksela wzywa do budowania odporności – od zapasów żywności po cyfrową ochronę

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Unia Europejska zaapelowała do obywateli, aby przygotowali zapasy żywności i innych niezbędnych artykułów, które pozwolą im przetrwać przynajmniej 72 godziny w przypadku kryzysu. Zgodnie z nowymi wytycznymi opublikowanymi przez Komisję Europejską 27 marca 2025 roku, Europa musi zmienić podejście do zapewnienia bezpieczeństwa i „odporności”. Jednak w coraz bardziej cyfrowym świecie prawdziwa odporność nie może ograniczać się jedynie do wody i racji żywnościowych. Każdy współczesny plan awaryjny i reakcja na kryzys powinny uwzględniać również przygotowanie cyfrowe. Od energii elektrycznej, przez służby ratunkowe, opiekę zdrowotną po logistykę żywnościową – wszystko opiera się na kodach – ostrzegają eksperci ds. bezpieczeństwa z Check Point Software.

W dokumencie Komisji Europejskiej wskazano, że Europa stoi przed nową rzeczywistością, w której ryzyko i niepewność są na porządku dziennym. To m.in. wojna Rosji na Ukrainie, rosnące napięcia geopolityczne, sabotaż krytycznej infrastruktury oraz wojna elektroniczna. Inicjatywa z Brukseli wydaje się swoistym sygnałem alarmowym dla państw członkowskich, aby w pełni zdały sobie sprawę z powagi sytuacji bezpieczeństwa w Unii.

Rosyjskie zagrożenie i potrzeba gotowości wojennej

Nieustające zagrożenie ze strony Rosji skłoniło europejskich liderów do podkreślenia potrzeby gotowości wojennej. Dodatkowo, konfrontacyjne podejście administracji Donalda Trumpa do Europy, zwłaszcza w kwestii wkładu w NATO oraz wojny na Ukrainie, spowodowało na Starym Kontynencie wyścig w celu wzmocnienia własnej gotowości militarnej.

Zgodnie z „Strategią Unii Europejskiej w zakresie gotowości”, obywatele powinni podjąć praktyczne kroki w celu zapewnienia sobie odpowiednich zapasów na co najmniej trzy dni. Dokument stwierdza, że w przypadku poważnych zakłóceń początkowy okres kryzysu jest najbardziej krytyczny. Ogólnie rzecz biorąc, obywateli należy zachęcać do rozwijania samodzielności i odporności psychicznej. Jednak odporność cyfrowa powinna być traktowana jako uzupełnienie planów bezpieczeństwa osobistego i publicznego – nie jako powód do paniki, ale jako bodziec do mądrego planowania – konkludują eksperci ds. bezpieczeństwa.

Cyberzagrożenia i ich wpływ na społeczeństwo

Ostatnie lata potwierdzają słuszność tych zaleceń. W 2015 roku ponad 230 000 mieszkańców Ukrainy zostało pozbawionych dostępu do energii elektrycznej podczas skoordynowanego cyberataku na sieć energetyczną. Systemy zapasowe zostały zniszczone, a operacje musiano przywracać ręcznie. Drugi atak w następnym roku udowodnił, że nie był to przypadek – to nowa twarz współczesnego konfliktu. W 2021 roku incydent związany z Colonial Pipeline pokazał, jak jedno skompromitowane hasło może zakłócić połowę dostaw paliwa na wschodnich Stanach Zjednoczonych. Spowodowało to panikę, wstrzymanie lotów i puste stacje benzynowe. Do tego nie doszło w wyniku katastrofy naturalnej, lecz przez ransomware. W czasie pandemii COVID-19 cyberataki na szpitale europejskie miały konsekwencje, które mogły decydować o życiu i śmierci. W Niemczech zamknięcie oddziału ratunkowego przez atak ransomware, zmusiło personel do przekierowania pacjenta do innego szpitala, co ostatecznie miało tragiczne skutki (śmierć pacjenta).

Wojna Rosji z Ukrainą, dezinformacyjne kampanie, deepfake’i oraz fałszywe komunikaty o ewakuacjach zalały media społecznościowe, podważając zaufanie do instytucji i wywołując powszechną dezorientację. Dlatego systemy cyfrowe, obecne w wielu sektorach muszą funkcjonować i być odpowiednio chronione. – Czasami nie zdajemy sobie sprawy z faktu, iż małe i średnie przedsiębiorstwa, samorządy, a nawet sektory rolnicze są coraz bardziej cyfrowe, a więc i podatne na ataki: Dla przykładu rolnicy polegają na OT (technologii operacyjnej) w zarządzaniu uprawami, nawadnianiu, magazynowaniu i dystrybucji. Stąd ukierunkowany cyberatak może sparaliżować dostawę żywności w całych regionach. Małe firmy stanowią kręgosłup europejskich gospodarek. Jeśli ich działalność zostanie zakłócona — czy to w logistyce, produkcji czy handlu detalicznym — łańcuchy dostaw załamią się, środki do życia zostaną utracone, a lokalne społeczności ucierpią. Systemy ruchu drogowego, szpitale, działalność infrastruktury miejskiej coraz częściej bazuje na cyfrowych kodach. Pojedynczy udany cyberatak może wyłączyć usługi miejskie i wywołać efekt domina w regionach – podkreślają analitycy firmy Check Point Software Technologies.

Rola rządów w zapewnieniu gotowości

Nowe realia wymagają nowego poziomu przygotowań w Europie – powiedziała Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej. – Nasi obywatele, państwa członkowskie i przedsiębiorstwa potrzebują odpowiednich narzędzi, aby działać zarówno na rzecz zapobiegania kryzysom, jak i szybkiej reakcji, gdy katastrofa już nadejdzie. Wytyczne Komisji Europejskiej pojawiły się po tym, jak poszczególne państwa aktualizowały swoje plany awaryjne. W czerwcu ubiegłego roku Niemcy zaktualizowały swoją Dyrektywę Ramową dotyczącą Obrony Ogólnej, określając, co należy zrobić w przypadku wybuchu konfliktu w Europie. Ogłaszając plany, niemiecka minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser stwierdziła, że są one niezbędne, by Niemcy mogły lepiej uzbroić się w obliczu rosyjskiej agresji.

– Odpowiedzialność za odporność nie może spoczywać wyłącznie na obywatelach czy słabo finansowanych organizacjach. Mówienie ludziom, by kupili baterie i wodę w butelkach, to dopiero początek – prawdziwy nacisk powinien być położony na zabezpieczenie systemów, na których opierają się te zapasy – podkreśla Wojciech Głażewski, dyrektor zarządzający Check Point Polska.

Dyrektywa NIS 2 UE jest dobrym przykładem – eksperci zgodnie twierdzą, że jest to krok w dobrym kierunku. Rozszerza wymagania dotyczące cyberbezpieczeństwa na więcej sektorów, wprowadza surowsze zasady raportowania incydentów i daje regulatorom możliwość egzekwowania przepisów. Co ważne, przyjmuje podejście „wszystkich zagrożeń”, uznając, że zagrożenia fizyczne, cybernetyczne i hybrydowe stają się coraz mniej rozróżnialne. Jednak polityka musi iść w parze z finansowaniem i wykonaniem. Cyberbezpieczeństwo to nie gra w pokera. Hakerzy i cyberprzestępcy coraz rzadziej blefują, a coraz częściej atakują. Rządy muszą zadbać o to, by środki trafiały do lokalnych administracji, krytycznych sektorów i małych oraz średnich firm – nie tylko do dużych instytucji. Muszą wspierać podnoszenie kwalifikacji, dzielenie się informacjami i wdrażanie praktycznych inicjatyw na rzecz odporności w całej Europie.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Wiadomości

Cyberbezpieczeństwo przestaje być domeną działów IT. Zarządy przejmują odpowiedzialność

Europa przez lata budowała swoje bezpieczeństwo w oparciu o...

Zbrojenia, technologia i infrastruktura. Polska buduje nowy ekosystem defence

Europa Środkowo-Wschodnia przyspiesza zbrojenia, budując zaplecze przemysłowe NATO i...

Liczba cyberataków wzrosła o 10 proc. w miesiąc. Firmy korzystające z AI muszą być czujne

Co tydzień hakerzy uderzają średnio 2.200 razy w firmy...

Szpiegostwo, propaganda i przygotowania do sabotażu. Trzech Polaków zatrzymanych przez ABW

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali trzech obywateli Polski podejrzanych...

Nowoczesny sprzęt to dopiero początek. Polska armia musi zmodernizować cały system

Nasza armia stoi przed koniecznością głębokiej i pilnej modernizacji...

AI Act i NIS2 wymuszą nowe podejście do zarządzania ryzykiem w szpitalach

Debata o ESG w ochronie zdrowia została zdominowana przez...

Polski rząd pod cyberostrzałem. Blisko 3000 ataków tygodniowo na instytucje publiczne

Polskie instytucje rządowe znów na czele europejskiej listy cyberataków....
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie