Chińska odpowiedź na nowe amerykańskie cła osłabia kurs złotego wobec euro i dolara

0

Pojawienie się deficytu budżetowego może ograniczać pole do spadku rentowności obligacji. Chińska odpowiedź na nowe amerykańskie cła osłabia złotego wobec euro i dolara.

Rynek walutowy i stopy procentowej

Czwartek 9 sierpnia 2018 roku przyniósł zauważalny spadek euro wobec dolara (EUR/USD zszedł do 1,1450) oraz osłabienie złotego wobec euro i dolara (EUR/PLN wzrósł z około 4,26 do ok. 4,28, USD/PLN wzrósł z ok. 3,67 do ok. 3,73). Umocnienie dolara wobec walut rynków wschodzących związane jest z obawami o negatywny wpływ zamieszania na tureckim rynku finansowym. Z tego powodu osłabiło się również euro, gdyż według doniesień Financial Times EBC obawia się o wpływ spadku wartości tureckiej liry (około 13% od początku sierpnia) na stan niektórych europejskich banków.

W czwartek Główne wydarzenia dnia na rynku walutowym były związane przede wszystkich z Chinami. Lepsze od oczekiwań dane CPI za lipiec (2,1% vs. 1,9% poprzednio) były kolejnym odczytem, który potwierdził, że lipcowa eskalacja wojny handlowej na linii USA-Chiny nie miała, póki co, negatywnego wpływu na główne wskaźniki gospodarcze Państwa Środka. Nie poprawiło to jednak globalnego sentymentu inwestycyjnego wobec walut rynków wschodzących, w tym wobec złotego, gdyż Chiny zdecydowały się odpowiedzieć podobnymi cłami na zapowiedzianą poprzedniego dnia przez USA kolejną transzę 25% ceł na chiński import o wartości 16 mld dolarów (wejdzie ona w życie 23 sierpnia).

Sierpień przynosił jak na razie niewielką zmienność rentowności obligacji skarbowych, jednak w czwartek zauważalnie w dół przesunęła się amerykańska krzywa dochodowości. 10-letnie US Treausries są około 10pb niżej od szczytu z tego miesiąca. Za popytem na amerykańskiej aktywa przemawiały wspomniane obawy o sytuację na rynkach wschodzących oraz doniesienia z EBC. W piątek wśród kluczowych danych dla rynku dłużnego będzie publikacja CPI z USA, które mogło wzrosnąć w lipcu do 3% r/r.

Czytaj również:  Spotkanie Trumpa z Junckerem

Notowania papierów w Polsce pozostały jednak stabilne, a ich dotychczas relatywnie wysokie wyceny były wspierane przez dobrą sytuację budżetową. Jednak w kolejnych miesiącach, taki pozytywny efekt może już wygasać, na co wskazują ostatnie komentarze ze strony Ministerstwa Finansów. Minister Teresa Czerwińska informowała niedawno, że wynik budżetu po lipcu nie będzie tak optymistyczny (po czerwcu nadwyżka wyniosła 9,5mld PLN), natomiast wiceminister Leszek Skiba stwierdził, że po lipcu pojawi się na rachunku deficyt. Zniknięcie nadwyżki budżetowej może wynikać z przyspieszenia wydatków inwestycyjnych, co nie powinno prowadzić do silnej wyprzedaży obligacji skarbowych, jednak powinno ograniczać pole do spadku ich rentowności.

Zgodnie z oczekiwaniami CPI w Czechach spadło do 2,3% r/r w lipcu, jednak nadal utrzymuje się powyżej 2% celu. Takie dane wpisują się w retorykę CNB, który jest gotowy do kolejnych podwyżek stóp. Dalszy spadek różnicy stóp procentowych między Polską a Czechami (obecnie jedynie 25pb) może skutkować kontynuacją zawężenia spreadu obligacji, który w sektorze 2-lentim może zbiegać do zera.

Wykres dnia: Po lipcu prawdopodobnie znikła nadwyżka w budżecie, co oznacza, że w lipcu mógł pojawić się deficyt w wysokości około 10mld PLN.

Po lipcu prawdopodobnie znikła nadwyżka w budżecie, co oznacza, że w lipcu mógł pojawić się deficyt w wysokości około 10mld PLN
Źródło: Thomson Reuters