Geomedycyna – czyli lokalizacja w służbie zdrowia

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Jako społeczeństwo przykładamy coraz większą wagę do kwestii naszego stanu zdrowia. Badania przeprowadzone przez firmę Bayer[1] wskazują, że prawie 70% badanych wierzy, że to od nich samych zależy czy będą zdrowi, pozostali wskazują, że stan ich zdrowia zależy w dużej mierze od predyspozycji genetycznych oraz trybu życia. Niebagatelną rolę na  nasze zdrowie ma również otoczenie, a przede wszystkim środowisko w jakim żyjemy. To gdzie mieszkamy i jakim oddychamy powietrzem wpływa bezpośrednio na nasz stan zdrowia. Kwestia zależności między lokalizacją a naszym samopoczuciem doczekała się już własnego określenia – geomedycyna, które to pojęcie upowszechnianie jest przez firmę Esri, światowego lidera w obszarze analityki przestrzennej.

Każde miejsce ma swoją środowiskową historię i każde środowisko potencjalnie wpływa na nasz stan zdrowia – nie od dziś wiadomo, że zanieczyszczone powietrze prowadzi do chorób serca i astmy. Badania przeprowadzone przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) [2] dowodzą, że szkodliwe środowisko każdego roku jest przyczyną śmierci milionów osób, które chorują na raka, choroby serca i układu oddechowego oraz choroby układu pokarmowego – nasz adres zamieszkania może być również odpowiedzialny za niektóre chorób u noworodków.

Początki geomedycyny

Informacje dotyczące zdrowia w powiązaniu z lokalizacją występują już w zapiskach pochodzących ze starożytnych Chin, Grecji i Indii. Za początek współczesnej geomedycny przyjmuje się wydarzenie, które związane było z wybuchem epidemii Cholery w 1854 roku w Londynie. John Snow to anestezjolog, któremu zawdzięczamy rozwikłanie zagadki przenoszenia się bakterii cholery. Sporządził on mapę miejsc występowania przypadków zachorowań i zestawił ją z lokalizacją miejskich pomp. W wyniku tej analizy wytypował ujęcie wody, które było skażone groźną bakterią.

Od tamtej pory geomedycyna przeszła długą drogą i w  XXI wieku za sprawą rozwoju nowoczesnych technologii zaczyna zyskiwać należne jej miejsce w kanonie nauk medycznych. Mimo iż zestawianie danych dotyczących zanieczyszczenia powietrza czy wody ze stanem naszego zdrowia wydaje się logiczne i naturalne, to zebranie informacji, które dawałyby jasne odpowiedzi nie jest już takie proste. Dopiero rozwój Internetu Rzeczy, postępująca miniaturyzacja elektroniki, technologia GPS i łączność bezprzewodowa przyczyniają się do wzrostu liczby urządzeń, które są w stanie w dokładny sposób zbierać dane na temat naszego zdrowia. Przyczynia się do tego również rozwój elektronicznego rekordu pacjenta (EHR – ang. electronic health record), który to rejestr ma za zadanie przechowywać wszystkie dane na temat pacjenta, również te dotyczące miejsca jego przebywania.

Medycyna zadaje pytanie – „gdzie?”

Jednym z ciekawszych przykładów wykorzystania Internetu rzeczy w geomedycynie są działania podejmowane przez miasto Louisville w Kentucky (USA). Projekt „Air Louisville”, który wystartował w 2012 zakłada wykorzystanie inteligentnych inhalatorów dla astmatyków, które monitorują kiedy i gdzie inhalator został użyty. Zebrane dane są zestawiane z poziomem zanieczyszczeń, temperaturą, wilgotnością, porą roku oraz odległością od dróg i innych źródeł zanieczyszczeń w celu identyfikacji miejsc, w których najczęściej dochodzi do ataku astmy i powodów tych ataków. Projekt ma dwutorowe podejście. Z jednej strony pomaga osobom z astmą w kontrolowaniu swojej choroby i unikaniu miejsc, gdzie warunki środowiskowe mogą wywołać atak, z drugiej natomiast dostarcza informacji na temat zanieczyszczeń i kondycji środowiska naturalnego.

Wyniki akcji są więcej niż zadowalające. Służba zdrowia miasta Louisville odnotowuje obecnie ponad 50% mniej przypadków ataków astmy i przyjęć w trybie nagłym wśród osób biorących udział w projekcie. Co ciekawe jeszcze w 2014 roku miasto było na pierwszym miejscu amerykańskich metropolii, w których osobom z chorobami dróg oddechowych żyje się najciężej.

Obecnie na rynku jest wiele aplikacji z dziedziny ochrony zdrowia, które wykorzystują dane przestrzenne. Aplikacje te pomagają zlokalizować najbliższą aptekę, w której znajdziemy potrzebne nam lekarstwo bądź najbliższego nam lekarza.

Aplikacja „My Place History” Esri pozwala pacjentom na tworzenie profilu miejsc, w których przebywali i zestawianie go z mapami zanieczyszczeń powietrza czy wody. W Polsce mimo, iż oficjalnie nie działa jeszcze ani system ani aplikacja, która zestawiałaby dane dotyczące naszego miejsca zamieszkania z warunkami środowiskowymi, każdy z nas na własną rękę może skorzystać z ogólnodostępnych informacji dotyczących  występowania smogu czy jakości wód.

Eksperci wskazują, że geomedycyna ma jeszcze na swojej drodze wiele przeszkód, które nie pozwalają na jej szerokie zastosowanie. Pierwsza – to brak wystarczającej liczby danych, a druga – brak świadomości nie tylko wśród lekarzy, lecz także wśród osób zarządzających ochroną zdrowia., „Problem nie leży w samych narzędziach GIS, ale w wykorzystaniu tych narzędzi w procesie zbierania i przetwarzania danych medycznych. Coraz większe znaczenie danych geograficznych w naszym życiu ale także w biznesie rodzi nadzieję, że również branża medyczna podejdzie do tego zagadnienia z zainteresowaniem” – mówi Krzysztof Stańczak z Sektora Bezpieczeństwa i Administracji Centralnej w Esri Polska

[1] http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C400571%2Cbadanie-dwie-trzecie-polakow-deklaruje-ze-dba-o-zdrowie.html

[2] http://www.who.int/airpollution/en/

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Coraz więcej Polaków leczy depresję. Najszybciej rośnie liczba młodych pacjentów

Depresja coraz wyraźniej wpływa nie tylko na system ochrony...

Co musisz wiedzieć, zanim poprosisz sztuczną inteligencję o poradę zdrowotną

Kradzież karty kredytowej można stosunkowo łatwo odwrócić. Wycieku danych...

Wypadki przy pracy i choroby zawodowe kosztują 10,3 mld zł. Nowe dane GUS

W 2025 r. liczba pracowników zatrudnionych w warunkach zagrożenia...

Sala operacyjna w rozszerzonej rzeczywistości. UJ rozwija system dla chirurgów i studentów

Na Uniwersytecie Jagiellońskim Collegium Medicum opracowano nowy system zdalnej...

UOKiK bada Receptomat. Skargi dotyczyły braku kontaktu z lekarzem i zwrotów opłat

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko...
Wiadomości

Masaż a zdrowie: poprawia samopoczucie, lecz nie jest uniwersalną terapią

Masaż może przynosić ulgę w bólu, zmniejszać napięcie i...

Sala operacyjna w rozszerzonej rzeczywistości. UJ rozwija system dla chirurgów i studentów

Na Uniwersytecie Jagiellońskim Collegium Medicum opracowano nowy system zdalnej...

Co musisz wiedzieć, zanim poprosisz sztuczną inteligencję o poradę zdrowotną

Kradzież karty kredytowej można stosunkowo łatwo odwrócić. Wycieku danych...

Branża opieki apeluje do rządu o wznowienie prac nad wykazem zawodów deficytowych

Polskie Stowarzyszenie Opieki Domowej (PSOD) oraz Krajowa Izba Domów...

Wypadki przy pracy i choroby zawodowe kosztują 10,3 mld zł. Nowe dane GUS

W 2025 r. liczba pracowników zatrudnionych w warunkach zagrożenia...

UOKiK bada Receptomat. Skargi dotyczyły braku kontaktu z lekarzem i zwrotów opłat

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko...

Coraz więcej Polaków leczy depresję. Najszybciej rośnie liczba młodych pacjentów

Depresja coraz wyraźniej wpływa nie tylko na system ochrony...

Pamięć dla AI drożeje, Micron bije rekordy. Smartfony i komputery mogą zdrożeć

Akcje Micron Technology, amerykańskiego producenta pamięci, rosną w handlu przedsesyjnym o ponad 16...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie