
Współpraca ze start-upami odgrywa coraz istotniejszą rolę w strategii banków – podkreślają przedstawiciele Santander Banku Polska. To obustronna korzyść. Małe spółki zyskują wsparcie mentoringowe i networkingowe, dostęp do know-how i kapitału. Z kolei duży biznes może zyskać rozwiązania, dzięki którym wyróżni się na rynku i dostarczy klientom ciekawą wartość dodaną. Santander Bank Polska poszukuje start-upów, które kreują innowacje m.in. w obszarze sztucznej inteligencji, machine learning, Open API czy cyberbezpieczeństwa. Ich celem mają być usprawnienia dla klientów.
– Współpraca ze start-upami staje się coraz istotniejszym elementem w strategii instytucji finansowych. Wynika to głównie z presji, jaką nakłada na nas rynek. Standardowe produkty finansowe się komodytyzują, a klienci cały czas szukają czegoś nowego. My też szukamy możliwości wyróżnienia się. Budowa tych wszystkich rozwiązań w pojedynkę byłaby czasochłonna i kapitałochłonna – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Dariusz Paczewski, Innovation Officer w Santander Bank Polska.
Partnerstwo start-upów z korporacjami i dużym biznesem to obustronna korzyść. Małe spółki zyskują wsparcie mentoringowe i networkingowe, dostęp do know-how i kapitału. Z kolei duży biznes, który na ogół cechuje mniejsza innowacyjność i elastyczność, może zyskać rozwiązania, dzięki którym wyróżni się na rynku i dostarczy klientom ciekawą wartość dodaną. Co istotne, współpraca ze start-upem przyspiesza czas wdrożenia nowego, innowacyjnego rozwiązania, obniża jego koszty i zmniejsza ryzyko, ponieważ w przypadku niepowodzenia firma ponosi tylko koszty jego integracji ze swoimi systemami, a nie budowy całej funkcjonalności.
Jak podkreśla ekspert, w ostatnich trzech latach nastąpił znaczący wzrost liczby przykładów takiej kooperacji. Główne obszary, w których biznes szuka nowych rozwiązań, związane są z obsługą klienta, zaspokojeniem jego potrzeb i dostarczaniem mu nowych produktów i usług.
– Firmy, które są naszymi klientami, proszą o wsparcie w konkretnych obszarach. Dostrzegają potrzebę, szukają odpowiednio kompetentnego i sprecyzowanego wsparcia. My mamy narzędzia i umiejętności, by znając potrzeby klienta, przeprowadzić research i ocenę start-upów, które mogą odpowiedzieć na potrzeby firm, finalnie przeprowadzić weryfikację technologii u nas w banku, tak aby wyłonić najlepsze rozwiązanie dla klienta – mówi Dariusz Paczewski.
Perspektywiczne start-upy są typowane przez Biuro Innowacji Cyfrowej banku na podstawie niezależnych analiz rynkowych.
– Przesiewamy setki start-upów. Jeżeli widzimy, że technologia jest dojrzała, zapraszamy taki start-up do przeprowadzenia projektu weryfikacyjnego, tzw. proof of concept. Po udanym projekcie przekazujemy rekomendację dla biznesu, który podejmuje decyzję o wdrożeniu – mówi Dariusz Paczewski.
Start-upy i fintechy, których rozwiązania wspierają bank m.in. w zakresie bezpieczeństwa, digitalizacji dokumentów czy szeroko rozumianej transformacji cyfrowej, mogły zaprezentować swoje pomysły podczas IV edycji Innovation Day, która odbyła się 18 czerwca. Swoje rozwiązania prezentowały m.in. start-upy, których działalność koncentruje się wokół rozwiązań z obszaru cyberbezpieczeństwa, a prowadzone przez nie projekty mają szansę na wdrożenie w banku.
– Zdecydowaliśmy się na współpracę ze start-upami z kilku powodów. Widzimy, że to stwarza możliwość przyspieszenia czasu wdrażania rozwiązania, obniżenia jego kosztów i ryzyka, gdyby okazało się, że nowy produkt czy usługa byłyby nie do końca akceptowalne przez naszych klientów. Mamy też duże zapotrzebowanie ze strony biznesu, który czuje głód rozwiązań technologicznych, i my chcemy ten głód zaspokoić. W Polsce pod tym względem mamy czym się pochwalić – mówi Dariusz Paczewski.
W trakcie Innovation Day technologie oferowane przez start-upy były oceniane m.in. pod kątem innowacyjności, dojrzałości i kompatybilności modelu biznesowego. Swoje rozwiązania zaprezentowali m.in. Isee you i Techmo voice technologies pracujące nad podnoszeniem standardów bezpieczeństwa, twórcy takich aplikacji, jak Autenti czy Identt, firmy Finger prints (rozwiązania z zakresu biometrii behawioralnej i uwierzytelniania w trybie ciągłym), Ic solutions (rozwiązanie do digitalizacji danych, poprawy bezpieczeństwa i eliminacji dokumentów papierowych), a także ProtectAuth – firma dostarczająca rozwiązania z zakresu zwiększania bezpieczeństwa aplikacji mobilnych i internetowych.
– Innovation Day daje start-upom możliwość zaprezentowania się szerszemu gronu odbiorców biznesowych, jednocześnie zmniejszamy barierę ich wejścia w organizację. Później działamy na rzecz minimalizowania szoku wynikającego ze współpracy start-upu, czyli młodej organizacji bez skomplikowanych struktur i procedur, z taką organizacją, jaką jest bank. W przypadku pozytywnej weryfikacji jako Grupa Santander dysponujemy naszym funduszem inwestycyjnym Santander InnoVentures. Najbardziej perspektywiczne start-upy dostaną szansę wdrożenia, zostaną też przedstawione temu funduszowi –mówi Dariusz Paczewski.
Innovation Officer w Santander Bank Polska podkreśla, że bank poszukuje młodych spółek, które kreują innowacje m.in. w obszarze sztucznej inteligencji, machine learning, Open API czy cyberbezpieczeństwa.
– Wszystko to jest oceniane z perspektywy wartości dla klienta. Technologia jest tutaj tylko narzędziem, a nie celem samym w sobie – podkreśla Dariusz Paczewski. – Kluczowym obszarem współpracy są klienci wewnętrzni i zewnętrzni. W tym drugim przypadku miarą naszej skuteczności jest NPS, czyli współczynnik, który pokazuje, jak bardzo klienci są skłonni polecić naszą organizację. Im większy jest wpływ danego rozwiązania na NPS, tym bardziej jesteśmy nim zainteresowani.
Podczas tegorocznej, IV edycji Innovation Day zainaugurowano również premierową rundę programu akceleracyjny AccelUp, którego partnerem jest Santander Bank Polska. Ten jest przeznaczony dla dojrzałych start-upów z sektora fintech, oferujących rozwiązania gotowe do wdrożenia. Firmy zakwalifikowane do AccelUp mają szansę dofinansowanie w wysokości do 200 tys. zł oraz mentoring biznesowy w postaci 100 godzin konsultacji z ekspertami. Start-upy będą miały również możliwość ubiegania się o wsparcie międzynarodowych inwestorów, w tym funduszu Santander InnoVentures.
– W tym momencie jesteśmy po pierwszej rundzie, finalizujemy zapisy ze start-upami. Jestem bardzo zadowolony, głównie z tego, że dla każdego ze start-upów mamy już w banku odbiorcę biznesowego – mówi Innovation Officer w Santander Bank Polska.




























„Cieszymy się, że zostaliśmy docenieni i wyróżnieni w tak ważnym i prestiżowym rankingu, gdzie zestawiane są zarówno największe firmy z branży TSL jak i te mniejsze, których dynamika rozwoju w ostatnim roku była najbardziej zauważalna” – mówi Sylwia Dunn, dyrektor ds. rozwoju, ID Logistics. „Ten rok rozpoczął się bardzo dobrze. Jesteśmy w trakcie wdrażania dwóch strategicznych dla nas projektów z obszaru dedykowanej logistyki kontraktowej. Ich rozpoczęcie operacyjne zostało zaplanowane na styczeń i luty przyszłego roku, co, ze względu na skalę, będzie stanowić dla nas nie lada wyzwanie. Z pewnością utrzymamy dynamiczne tempo rozwoju, a otrzymane wyróżnienie będzie dla nas dodatkową, dobrą motywacją”.

Glacjolodzy (czyli naukowcy specjalizujący się w badaniu lodowców), którzy analizowali niedawną sytuację odseparowania lodowych mas od kontynentu w Antarktyce, wpadli na ciekawy pomysł. Zaproponowali, aby siedmiu lodowym masom, które oddzieliły się od Antarktydy i zaczęły przemieszczać po Oceanie Południowym, nadać imiona po satelitach, które miały największe znaczenie w historii obrazowania satelitarnego Ziemi. Z jednej strony, miało to ułatwić proces opisania sytuacji (tego typu lodowce do tej pory określano wyłącznie za pomocą współrzędnych geograficznych), ale przede wszystkim podkreślić rolę obserwacji satelitarnych w naukach o Ziemi. Brytyjski urząd, zajmujący się nazewnictwem miejsc geograficznych, oficjalnie zatwierdził siedem nowych nazw.


Ranking po raz trzeci otwiera internetowy supermarket Frisco.pl. W zeszłym miesiącu Polacy wydali 257,20 zł na zakupy online podczas, gdy te same produkty mogli kupić w E.Leclerc za 216,04 zł. Różnica pomiędzy najdroższym a najtańszym koszykiem zakupowym wyniosła 16 proc. Jest to dokładnie tyle samo, co przed miesiącem, z tą tylko różnicą, że w kwietniu najtańszy koszyk należał do sieci cash and carry Makro. W maju te dwie sieci sklepów zamieniły się miejscami. Średnia wartość koszyka w Makro z 216,51 zł wzrosła do 239,40 zł osiągając drugą lokatę zaraz po Frisco.pl. Na trzecim miejscu bez zmian – Selgros, chociaż jego koszyk zakupowy zdrożał o 4,6 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Warto zwrócić uwagę na sieć dyskontów Lind konsekwentnie utrzymującą wartość najbliższą uśrednionej sumie koszyków zakupowych wszystkich sklepów, czyli kwotę 231,85 zł. Z kolei sieci sklepów Auchan, Kaufland, Tesco, Biedronka, po raz kolejny znalazły się poniżej tej wartości.
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Oferteo.pl, największy polski serwis łączący poszukujących usług z ich dostawcami, aż trzy czwarte wszystkich osób zlecających transport w 2018 roku było zainteresowanych przewozami krajowymi. 13% zapytań dotyczyło eksportu towarów z Polski, a 10% – importu z innych krajów Europy. Niewielki odsetek zleceń (2%) dotyczył transportu z załadunkiem i rozładunkiem poza granicami Polski.
W ubiegłym roku badani przez Oferteo.pl najczęściej poszukiwali transportu dla ładunków o wadze do 2 ton. Takie zapytania stanowiły 51% wszystkich złożonych w serwisie. Na drugim miejscu, z popularnością na poziomie 24%, znalazły się najcięższe ładunki, których waga przekracza 20 ton.
Pojazdami najczęściej wybieranymi do transportu były samochody typu plandeka / firanka / mega. Ich popularność wzrosła aż o 18% w stosunku do roku poprzedniego i wyniosła 46%. Na drugim miejscu plasuje się bus transportowy z wynikiem 30% oraz meblowóz wybierany w 10% przypadków.
