Luksusowy samochód zastępczy z OC sprawcy. Można? Można!

Wynajął auto zastępcze na dwa miesiące za 27 tys. zł – zapłacić musi ubezpieczyciel OC sprawcy

0

W sytuacji, gdy ubezpieczyciel nie wypełnia obowiązku zapewnienia auta zastępczego, jaki wynika z odpowiedzialności ubezpieczeniowej, nie może on negować kosztów wynajmu takiego auta przez poszkodowanego, o ile mieszczą się one w granicach cen średnio rynkowych – orzekł sąd w sprawie przedsiębiorcy dochodzącego roszczenia o zapłatę od firmy ubezpieczeniowej (wyrok Sądu Rejonowego Szczecin – Centrum w Szczecinie, Wydział XI Gospodarczy z 4 marca 2019 r., sygnatura akt XI GC 911/18).

Poszkodowany w zdarzeniu drogowym, na czas likwidacji szkody przez ubezpieczyciela OC sprawcy, wynajął auto zastępcze. Najem trwał 66 dni, a jego koszt wyniósł ponad 27 tys. zł. Kosztem tym firma wynajmująca nie obciążyła jednak poszkodowanego, który użytkował auto, a ubezpieczyciela OC sprawcy zdarzenia drogowego. Prawo do tego dawała jej zawarta z poszkodowanym umowa cesji wierzytelności.

Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania pokrywającego koszty wynajęcia auta. Wobec uzyskanego przez firmę wynajmującą nakazu zapłaty podniósł zarzuty braku legitymacji powoda do wystąpienia z żądaniem, przede wszystkim sprzeciwił się wysokości kosztów najmu auta zastępczego i okresu trwania tego najmu. Stał na stanowisku, że poszkodowany powinien skorzystać z oferty wynajmu, jaką on mu przedstawił.

Brak akt szkodowych

Rozpoznający powództwo firmy wynajmującej auto zastępcze Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum w Szczecinie, Wydział XI Gospodarczy w uzasadnieniu wyroku zaznaczył, że mimo wezwania ubezpieczyciela nie przedłożył sądowi akt szkodowych. A to mogłoby wpłynąć na dokonaną przez sąd ocenę sprawy.

„Nie posiadając akt szkodowych nie sposób ocenić i ustalić zasadnego okresu najmu pojazdu zastępczego i uzasadnionego okresu naprawy pojazdu uszkodzonego. (…) Mając zatem odmowę przedstawienia akt szkodowych, treść art. 233 § 2 k.p.c. a także przedstawiony przez powoda harmonogram naprawy, przyjąć należało, że w spornej sprawie, zasadny okres najmu wynosił 66 dni” (sygn. akt XI GC 911/18).

Decydujące zeznania poszkodowanego

Nim poszkodowany wynajął auto na własną rękę, pozwany ubezpieczyciel udostępnił mu auto zastępcze. Niemniej po pewnym czasie wezwał poszkodowanego do jego zwrotu, jeszcze przed wypłatą odszkodowania. Jak zeznał poszkodowany, ubezpieczyciel nie zaoferował kolejnego auta zastępczego. On sam nie posiadał innego auta, a to, które uległo uszkodzeniu w zdarzeniu drogowym, nie nadawało się do jazdy. Zeznań tych ubezpieczyciel nie zakwestionował. Stąd też upadł jego zarzut co do nieuzasadnionego skorzystania przez poszkodowanego z oferty najmu innej niż przedstawiona przez ubezpieczyciela.

Czytaj również:  ABSL przeciwne zniesieniu limitu składek na ubezpieczenia społeczne

Stawka zgodna z rynkową

Według ustaleń powołanego w sprawie biegłego, ceny wynajmu aut luksusowych klasy F, czyli klasy, której uszkodzeniu uległ samochód poszkodowanego, wahały się w tamtym okresie między 335 a 787 zł netto za dobę, czyli średnio ok. 500 zł netto za dobę. Poszkodowany wynajął auto klasy niższej – E, którego ceny kształtowały się w przedziale 254 – 495 zł netto, przeciętnie ok. 370 zł netto za dobę (455 zł brutto). Na podstawie tych ustaleń sąd uznał, że dobowa stawka najmu w wysokości 418,20 zł brutto, za jaką poszkodowany wynajął auto od powoda, mieściła się w stosowanych w tamtym okresie stawkach rynkowych.

Cesja wierzytelności zamiast zapłaty wynagrodzenia

Co do negacji przez ubezpieczyciela posiadanej przez firmę wynajmującą auto legitymacji do wystąpienia z pozwem, sąd wskazał, że zgodnie z art. 509 i 510 Kodeksu cywilnego wierzytelność może zostać przeniesiona bez zgody dłużnika na osobę trzecią, która w zakresie tej wierzytelności wstępuje w prawa jej zbywcy. Firma wynajmująca na taki sposób zapłaty za wynajem auta umówiła się z poszkodowanym.

Audyt stosowanych procedur sposobem na ochronę firmy

Sprawa pokazuje, do czego może doprowadzić brak zachowania procedur wymaganych w przedsiębiorstwie. Nie wiadomo, z jakich przyczyn pozwany zakład ubezpieczeń nie przedstawił, wydawać by się mogło, standardowych dla swojej działalności akt szkodowych. Niemniej skutkowało to tym, że sąd musiał oprzeć swoje rozstrzygnięcie jedynie na opinii biegłego oraz na dowodach dostarczonych przez stronę powodową, w tym na zeznaniach świadka, którym był poszkodowany, wynajmujący auto w ramach spornej umowy najmu.

To kolejne potwierdzenie prawdy, jak ważna jest stała lub co najmniej cykliczna kontrola przestrzegania procedur w firmie. Rzetelnie przeprowadzony audyt prawny, może pozwolić w porę dostrzec ewentualne zagrożenia dla prawnej, a przede wszystkim finansowej sytuacji przedsiębiorstwa. Takie działania pozwalają zapobiec zaistnieniu sytuacji kryzysowych w firmie.

Autor: radca prawny Robert NogackiKancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.