Sformułowania takie jak „on lub ona” nie osłabiły stereotypowego kojarzenia przywódców politycznych z mężczyznami. Tak wynika z badania blisko 23 tys. osób, przeprowadzonego w 42 krajach i regionach z udziałem naukowców Uniwersytetu SWPS. Wynik dotyczy konkretnej interwencji językowej i nie przesądza o skuteczności innych sposobów komunikowania o kobietach i mężczyznach.
Międzynarodowy zespół pod kierunkiem prof. Kim Peters z University of Exeter sprawdził, czy uwzględnianie obu płci w opisie przywódców politycznych zmienia przypisywane im cechy. W projekcie uczestniczyło 22 996 osób, a badanie przeprowadzono w 30 językach. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „The Leadership Quarterly”.
Dominacja i stanowczość częściej kojarzone z mężczyznami
Uczestnicy oceniali, w jakim stopniu określone cechy charakteryzują kobiety, mężczyzn i osoby pełniące funkcje przywódcze w polityce. Badacze porównywali następnie te oceny, by ustalić, do której grupy bardziej zbliżony jest stereotypowy obraz politycznego lidera.
Profil przywódców okazał się bliższy profilowi mężczyzn. Jak wyjaśnia współautorka badania, prof. Agata Gąsiorowska z Wydziału Psychologii we Wrocławiu Uniwersytetu SWPS, dotyczyło to przede wszystkim cech związanych ze sprawczością: dominacji, skłonności do rywalizacji i stanowczości. Troskliwość, ciepło i wrażliwość na potrzeby innych częściej przypisywano kobietom.
Badanie opisuje społeczne wyobrażenia o przywódcach. Nie porównuje rzeczywistych umiejętności kobiet i mężczyzn sprawujących władzę.
„On lub ona” nie osłabiło stereotypu
Naukowcy sprawdzili, czy zastosowanie form wyraźnie wskazujących na obie płcie ograniczy skłonność do kojarzenia przywództwa politycznego z mężczyznami. Nie znaleźli dowodów, że użycie par zaimków, takich jak „on lub ona”, przyniosło taki efekt.
To węższy wniosek niż stwierdzenie, że język nie wpływa na stereotypy. Eksperyment dotyczył określonych sformułowań i ocen przywódców politycznych. Nie pozwala rozstrzygnąć, jakie skutki przynosi długotrwałe stosowanie języka równościowego ani czy podobny wynik wystąpiłby w odniesieniu do kierownictwa firm.
Autorzy odnotowali też słabe przesłanki z analiz dodatkowych, że pary rzeczowników wskazujących na kobiety i mężczyzn mogą zwiększać podobieństwo obrazu przywódców do obrazu kobiet. Nie uznali ich jednak za mocny dowód skuteczności tej formy językowej.
Inni wydają się bardziej stereotypowi
Badacze porównali własne deklaracje uczestników z ich ocenami przekonań rozpowszechnionych w społeczeństwie. W tym drugim przypadku skojarzenie przywódcy politycznego z mężczyzną było silniejsze.
Respondenci przypisywali więc innym ludziom bardziej stereotypowe poglądy niż te, które sami deklarowali. Zdaniem autorów przekonanie, że otoczenie silnie wiąże władzę z mężczyznami, może stanowić dodatkową barierę dla kobiet aspirujących do stanowisk politycznych. Samo badanie nie mierzyło jednak wpływu tych przekonań na wyniki wyborów czy decyzje o kandydowaniu.
Zmiana sformułowań to za mało
Prof. Agata Gąsiorowska wskazuje, że ograniczanie stereotypów wymaga działań edukacyjnych i systemowych oraz większej obecności kobiet w rolach przywódczych.
– Jak wskazuje to badanie, dbałość o równościową komunikację jest ważna, ale niewielka zmiana języka w dokumentach czy mediach nie wyeliminuje stereotypów dotyczących przywództwa. Wizerunek lidera jest głęboko zakorzeniony w strukturach społecznych i kulturowych, a jego realna zmiana wymaga kompleksowych działań edukacyjnych oraz systemowych – komentuje badaczka.
Jednym z kierunków dalszych badań ma być sprawdzenie podobnych interwencji w odniesieniu do menedżerów i pracowników firm. Autorzy wskazują również na potrzebę zbadania, czy język uwzględniający obie płcie może wzmacniać poczucie sprawczości kobiet i ich gotowość do ubiegania się o stanowiska przywódcze. Opisany eksperyment nie rozstrzyga tych kwestii.
Źródło: materiały Uniwersytetu SWPS oraz publikacja w „The Leadership Quarterly”.



