Na koniec sierpnia 2026 r. w urzędach pracy zarejestrowanych było 909,5 tys. bezrobotnych, o 53,2 tys. więcej niż rok wcześniej. Stopa bezrobocia wyniosła 5,8 proc. Jednocześnie spadło zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw, a do urzędów wpłynęło o 10,1 proc. mniej ofert pracy i miejsc aktywizacji zawodowej niż przed rokiem – wynika z danych zestawionych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).
Stopa bezrobocia rejestrowanego nie zmieniła się względem lipca, ale była o 0,3 pkt proc. wyższa niż rok wcześniej. Wrześniowy raport PARP „Rynek pracy, edukacja, kompetencje. Aktualne trendy i wyniki badań” zestawia dane GUS z badaniami rekrutacji, wynagrodzeń i wpływu AI na zatrudnienie.
Na koniec sierpnia w urzędach pracy zarejestrowanych było 909,5 tys. bezrobotnych, czyli o 3 tys. (0,3 proc.) więcej niż w lipcu i o 53,2 tys. (6,2 proc.) więcej niż rok wcześniej. Najwięcej osób bezrobotnych odnotowano w województwie mazowieckim – 123 tys., co odpowiada 13,5 proc. całej populacji bezrobotnych. Najmniej w lubuskim – 21,4 tys. osób, czyli 2,4 proc.
Do urzędów pracy wpłynęło 35,3 tys. ofert pracy i miejsc aktywizacji zawodowej, o 3,5 tys. (9 proc.) mniej niż w lipcu i o 4 tys. (10,1 proc.) mniej niż rok temu. Średnia liczba zarejestrowanych bezrobotnych przypadających na jedno wolne miejsce wzrosła do 20 wobec 19 miesiąc wcześniej. Najwyższy odczyt tego wskaźnika zanotowano w województwie lubelskim – 35 osób na jeden wakat, a najniższy w opolskim – 13 osób na jedno miejsce.
Publikacja PARP przytacza też dane Eurostatu dotyczące europejskiego rynku pracy. W sierpniu 2026 r. stopa bezrobocia w Polsce wyniosła według tej metodologii 3,4 proc., bez zmian względem lipca i o 0,2 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Był to jeden z najniższych wyników w UE – niższy wskaźnik odnotowano jedynie w Czechach, gdzie wyniósł 3,2 proc. Taki sam poziom jak w Polsce zanotowano na Malcie i w Słowenii. Średnia dla państw UE wyniosła 6,1 proc.
Bezrobocie w regionach: od 3,8 do 9,2 proc.
Najniższa stopa bezrobocia rejestrowanego utrzymywała się w Wielkopolsce – 3,8 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się Mazowsze z wynikiem 4,5 proc. i Śląsk z 4,8 proc. Na drugim końcu zestawienia były województwa warmińsko-mazurskie, gdzie wskaźnik wyniósł 9,2 proc., podkarpackie z 9,1 proc. oraz świętokrzyskie z 8,5 proc.
W porównaniu z sierpniem 2025 r. bezrobocie wzrosło w 15 województwach. Jedynym wyjątkiem było kujawsko-pomorskie, gdzie wskaźnik pozostał na poziomie 7,7 proc. Największy roczny wzrost odnotowano w Lubuskiem – o 0,7 pkt proc. W województwach śląskim i warmińsko-mazurskim wyniósł on po 0,6 pkt proc., a w małopolskim i świętokrzyskim po 0,5 pkt proc.
Bezrobocie rejestrowane, sierpień 2026 r., proc.
Źródło: GUS, zestawienie PARP; opracowanie CEO Magazyn Polska. Skala słupków zaczyna się od zera.
Najwięcej nowych ofert pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszono w sierpniu na Mazowszu – 4544. Dalej znalazły się Małopolska z 3344 ofertami i Pomorze z 3051. Najmniej zgłoszeń pochodziło z województwa lubuskiego – 913, świętokrzyskiego – 1053 oraz opolskiego – 1136.
Opolskie miało jedną z najmniejszych liczb nowych zgłoszeń, a zarazem najniższą liczbę bezrobotnych przypadających na jedno wolne miejsce. Poza Lubelszczyzną wysoki poziom tego drugiego wskaźnika występował na Podkarpaciu – 34 osoby. W Małopolsce i na Pomorzu było to po 15 osób, a na Dolnym Śląsku 14.
Już 377,8 tys. osób jest długotrwale bezrobotnych
Rośnie udział osób długotrwale bezrobotnych. W sierpniu 2026 r. stanowili oni 41,5 proc. wszystkich zarejestrowanych, czyli 377,8 tys. osób. Rok wcześniej ich udział wynosił 36,9 proc. Zwiększył się więc o 4,6 pkt proc.
Długotrwałe bezrobocie w definicji rejestrowej oznacza pozostawanie w rejestrze łącznie przez ponad 12 miesięcy w ciągu ostatnich dwóch lat, z wyłączeniem okresów stażu. Osobną kategorią są osoby pozostające bez pracy dłużej niż dwa lata. W sierpniu było ich 208,6 tys., czyli 22,9 proc. ogółu bezrobotnych, wobec 21,4 proc. rok wcześniej. Obie grupy częściowo się pokrywają.
Najmniejszy udział miały osoby pozostające bez pracy krócej niż miesiąc – 8,7 proc., wobec 9,5 proc. przed rokiem. Ich liczba wyniosła 79,5 tys.
Udział w ogólnej liczbie zarejestrowanych bezrobotnych, proc. Grupy częściowo się pokrywają.
Źródło: GUS, zestawienie PARP; opracowanie CEO Magazyn Polska. Skala słupków zaczyna się od zera.
W rejestrach było 456,2 tys. mężczyzn oraz 453,3 tys. kobiet. Wśród bezrobotnych mężczyzn największą grupę stanowiły osoby z wykształceniem gimnazjalnym, podstawowym lub niepełnym podstawowym – 31,1 proc. Wśród kobiet najliczniejsza była grupa z wykształceniem policealnym i średnim zawodowym – 24,1 proc. Wyższe wykształcenie miało 19,7 proc. bezrobotnych kobiet i 10,9 proc. bezrobotnych mężczyzn.
Zatrudnienie spada, płace rosną wolniej
Przeciętne miesięczne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w sierpniu 6 mln 367,8 tys. W porównaniu z lipcem zmniejszyło się o 11,1 tys., czyli o 0,2 proc. W ujęciu rocznym spadek wyniósł 51,6 tys., a więc 0,8 proc.
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w tym sektorze sięgnęło 9259,54 zł. Było o 2,6 proc. niższe niż w lipcu, kiedy wynosiło 9509,02 zł, ale o 5,6 proc. wyższe niż rok wcześniej. Roczna dynamika płac była słabsza niż w lipcu, gdy wynosiła 6,8 proc.
Dane te dotyczą sektora przedsiębiorstw; nie obejmują wszystkich pracujących w Polsce.
W urzędach mniej ofert, na portalach więcej niż przed rokiem
Inny obraz popytu na pracowników pokazuje monitoring Grant Thornton, przytoczony w opracowaniu PARP. W sierpniu na 50 największych portalach rekrutacyjnych pracodawcy zamieścili 257 tys. nowych ogłoszeń. Było ich o 7 proc. mniej niż w lipcu, ale o 4 proc. więcej niż w sierpniu 2025 r.
Liczba ofert internetowych wzrosła więc w ujęciu rocznym, podczas gdy urzędy pracy odnotowały spadek. Zestawienia obejmują różne kanały rekrutacji.
Wśród dziesięciu analizowanych aglomeracji najwięcej ofert pojawiło się w Warszawie – 40,2 tys., o 5 proc. więcej niż rok wcześniej. Kraków miał 17,3 tys. ogłoszeń i wzrost o 11 proc., a Wrocław 13,3 tys. i wzrost o 12 proc. Najmniej ofert odnotowano w Bydgoszczy – 3,3 tys., przy wzroście o 9 proc.
Największy przyrost liczby ofert w analizowanych grupach zawodowych dotyczył zawodów medycznych – o 18 proc. rok do roku. Dla prawników i pracowników fizycznych wzrost wyniósł po 2 proc. Wśród pojedynczych stanowisk wyróżniały się specjalista ds. cyberbezpieczeństwa, lekarz i ratownik medyczny – po 19 proc. więcej ogłoszeń. Dla pracowników ochrony liczba ofert spadła o 3 proc.
Pracodawcy wymieniali w ogłoszeniu przeciętnie 4,7 wymagania. Doświadczenia oczekiwano w 59 proc. ofert, odpowiedniego wykształcenia w 50 proc., dyspozycyjności w 32 proc., a znajomości języka obcego w 28 proc. Wymóg doświadczenia pojawiał się rzadziej niż rok wcześniej, kiedy dotyczył 65 proc. analizowanych ogłoszeń.
Co trzecia firma planuje zwiększyć zatrudnienie
Więcej firm planuje powiększyć zespoły w IV kwartale 2026 r., niż je zmniejszyć. W Barometrze ManpowerGroup 32 proc. badanych firm przewidywało zwiększenie zatrudnienia, 15 proc. redukcję, a 51 proc. utrzymanie liczebności zespołów. Kolejne 2 proc. nie podjęło decyzji. Badanie objęło 525 pracodawców w Polsce, a odpowiedzi zbierano w lipcu.
Prognoza netto zatrudnienia po korekcie sezonowej wyniosła +18 proc., o 2 pkt proc. więcej niż kwartał wcześniej i o 7 pkt proc. więcej niż przed rokiem. Wskaźnik mierzy przewagę deklaracji zwiększenia zatrudnienia nad planami redukcji.
Najwyższe prognozy sektorowe dotyczyły budownictwa i nieruchomości – +25 proc. – oraz produkcji przemysłowej – +24 proc. Dla sektora informacji i komunikacji saldo było ujemne i wyniosło -6 proc.
Młodzi w Polsce: 11,3 proc. bezrobocia, mniej niż rok wcześniej
Niska ogólna stopa bezrobocia w Polsce nie oznacza równie niskiego wskaźnika wśród najmłodszych uczestników rynku pracy. Według Eurostatu bezrobocie osób poniżej 25. roku życia wyniosło w sierpniu 11,3 proc. Było jednak o 0,1 pkt proc. niższe niż w lipcu i o 1,1 pkt proc. niższe niż przed rokiem.
Średnia unijna dla tej grupy wyniosła 15,4 proc., a dla strefy euro 15 proc. Najniższe odczyty miały Niemcy – 7,4 proc., Holandia – 8,8 proc. oraz Malta – 9,7 proc. Najwyższe wystąpiły w Estonii – 28,4 proc., Szwecji – 23 proc. i Finlandii – 22,8 proc.
Eurostat oblicza stopę bezrobocia wśród osób aktywnych zawodowo. Stosuje przy tym inną metodologię niż GUS w statystykach bezrobocia rejestrowanego, stąd różnica między wskaźnikami dla całej populacji: 3,4 i 5,8 proc.
Osoby poniżej 25 lat, sierpień 2026 r.; dane wyrównane sezonowo. Wybrane kraje i średnia UE.
Źródło: Eurostat, zestawienie PARP; opracowanie CEO Magazyn Polska. Skala słupków zaczyna się od zera.
Brak wyraźnych oznak, że AI wypiera młodych pracowników
Jednym z tematów omówionych na łamach opracowania PARP jest wpływ sztucznej inteligencji na rozwój zawodowy młodych ludzi. Autor publikacji Europejskiej Fundacji na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy (Eurofound) pt. „AI is already in use in Europe’s workplaces, but not at the expense of young workers” wskazuje, że rosnąca powszechność generatywnej AI nie pogorszyła w sposób widoczny w analizowanych danych sytuacji młodych dorosłych (15–29 lat) na europejskim rynku pracy w porównaniu z osobami w wieku 30–49 lat. Przy opracowaniu publikacji wykorzystał dwa kluczowe źródła: Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności UE (EU-LFS) oraz badanie AIM-WORK Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej (JRC) z lat 2024–2025.
Punktem wyjścia dla tego badania były dane z amerykańskiego rynku pracy sugerujące, że spadek zatrudniania osób na stanowiska juniorskie jest spowodowany rozwojem AI bądź coraz szerszym wprowadzaniem modelu pracy zdalnej. Zdaniem autora omawianej publikacji obecnie dostępne dane nie potwierdzają jednak tezy, by rozwój sztucznej inteligencji prowadził w UE do szczególnie niekorzystnych zmian w poziomie zatrudnienia młodych osób.
Jednym z często wskazywanych powodów pogorszenia sytuacji młodych dorosłych na rynku pracy jest wpływ pandemii COVID-19 na cykl gospodarczy. Według autora analizy Eurofound obecne osłabienie może być częściowo związane z wygasaniem efektów wyjątkowo silnego odbicia, które nastąpiło w 2022 r., i stopniowym powrotem rynku pracy do bardziej typowych warunków.
Po odbiciu w 2022 r. wskaźnik przyjęć do pracy obniżył się w obu grupach wiekowych. Wskaźnik przyjęć do pracy osób w wieku 15–29 lat w krajach UE wzrósł z 16,5 proc. w 2019 r. do 17,9 proc. w 2022 r., a w 2025 r. spadł do 15,9 proc. Z kolei w grupie 30–49 lat wskaźnik ten zmienił się z 9,6 proc. w 2019 r. na 10,2 proc. w 2022 r. i na 8,9 proc. w 2025 r.
Wskaźnik przyjęć pokazuje, jaki odsetek wszystkich osób w danej grupie wiekowej rozpoczął obecną pracę w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W 2025 r. było to 11,6 mln spośród 72,8 mln mieszkańców UE w wieku 15–29 lat. Podstawą obliczenia jest cała populacja w tym wieku, obejmująca także osoby uczące się i niepracujące. Część respondentów nie podała daty rozpoczęcia pracy, dlatego autor zastrzega, że wskaźnik jest nieco zaniżony.
Pandemia miała duży wpływ na poziom bezrobocia w grupie osób w wieku 15–29 lat – w jej pierwszym roku stopa bezrobocia w tej grupie w UE wzrosła o 12,5 proc. względem 2019 r. Dla porównania, w kategorii wiekowej 30–49 lat wskaźnik ten był wyższy o 5,6 proc. Od 2023 r. sytuacja obu grup rozwija się inaczej: w starszej wiekowo bezrobocie nadal maleje, podczas gdy wśród młodych wraca do poziomu z 2019 r. Ponieważ ta różnica pojawiła się już w 2020 r., autor publikacji wskazuje, że nie można jej bezpośrednio wiązać z rozwojem sztucznej inteligencji.
W całym okresie 2019–2025 stopa bezrobocia młodych obniżyła się z 11,97 do 11,73 proc., a w grupie 30–49 lat z 5,99 do 5,09 proc. Względny spadek wyniósł odpowiednio około 2 proc. i 15 proc. Są to wyniki dla innych przedziałów wieku i okresów niż miesięczny wskaźnik Eurostatu dla osób poniżej 25 lat.
Wśród młodych osób z wyższym wykształceniem sytuacja na rynku pracy jest dziś lepsza niż przed pandemią: wskaźnik zatrudnienia jest o 3 proc. wyższy niż w 2019 r., a bezrobocie o 1,7 proc. niższe. To jedyna grupa według wykształcenia, która przekroczyła poziom zatrudnienia sprzed pandemii, co zdaniem autora publikacji podważa tezę, że AI w pierwszej kolejności wypiera młodych, wykształconych pracowników biurowych.
Gorzej wypadają młodzi z wykształceniem co najwyżej gimnazjalnym. Ich zatrudnienie w 2025 r. było o 4,1 proc. niższe niż w 2019 r., przy czym niemal cały spadek przypadł na ostatni rok. To jedyna grupa wykształcenia w tej analizie, w której bezrobocie przekraczało poziom sprzed pandemii.
ChatGPT nie odwrócił trendu
Według analizy Eurofound wzrost liczby osób pracujących w zawodach, w których dziś szeroko stosuje się AI, rozpoczął się na długo przed boomem na generatywną sztuczną inteligencję. Zjawisko to dotyczy zarówno młodych dorosłych, jak i pracowników w wieku 30–49 lat.
W latach 2019–2025 zatrudnienie rosło przede wszystkim w zawodach intensywnie wykorzystujących AI, m.in. w IT oraz w biznesie i administracji. Liczba pracujących zwiększyła się w tych profesjach o 16,4 proc. wśród osób młodych i o 15 proc. w grupie 30–49 lat. W zawodach rzadziej korzystających ze sztucznej inteligencji, takich jak kierowcy, pracownicy budowlani czy pracownicy usług osobistych, zatrudnienie w tych grupach wiekowych spadło odpowiednio o 7,2 proc. i 11,4 proc.
Podobna sytuacja jest widoczna wśród osób rozpoczynających nową pracę. W 2011 r. 23,1 proc. młodych trafiało do zawodów, które obecnie są uznawane za intensywnie wykorzystujące AI. W 2025 r. odsetek ten wzrósł do 30,3 proc. Jednocześnie udział nowo zatrudnionych w zawodach korzystających ze sztucznej inteligencji w mniejszym stopniu obniżył się z 35,5 proc. do 29,4 proc.
Autor analizy podkreśla jednak, że w 2013 r. zatrudnienie w zawodach o wysokim użyciu AI stanowiło 86 proc. poziomu z 2019 r. wśród młodych i 92 proc. w grupie 30–49 lat, a w późniejszych latach stale rosło. Wprowadzenie generatywnej AI, w tym ChatGPT, pod koniec 2022 r. nie przyniosło widocznego przełomu w tym trendzie. Dane pokazują kontynuację strukturalnej zmiany zatrudnienia w kierunku profesji związanych z danymi, technologią i narzędziami cyfrowymi; same w sobie nie dowodzą, że AI jest jej przyczyną.
AI zmienia zadania. Szkolenia nadal obejmują niewielką część pracowników
Szerszego obrazu dostarcza omówiona przez PARP analiza „Changing landscape of skills in the age of AI”. Według badania Cedefop z 2024 r. około 28 proc. dorosłych pracowników w Europie korzystało z AI w ramach zwykłych obowiązków. Wśród użytkowników 63 proc. traktowało ją jako pomoc w pracy, a tylko około 5 proc. zajmowało się tworzeniem, programowaniem lub utrzymaniem samych narzędzi.
Skala wykorzystania sztucznej inteligencji różni się w zależności od zakresu badania. Badanie AIM-WORK z lat 2024–2025 wskazywało na używanie AI w celach zawodowych przez około jedną trzecią pracowników UE. Z kolei badanie Eurofound EWCS z 2024 r., ograniczone do generatywnej AI, dawało wynik 12 proc. Badania obejmowały różne rodzaje narzędzi i sposoby ich wykorzystania.
Wśród korzystających z AI około jedna trzecia przestała wykonywać część wcześniejszych zadań, a około czterech na dziesięciu wykonywało zadania nowe lub zmienione. W badaniach przypadków OECD automatyzację wcześniejszych czynności wskazywało 66 proc. pracodawców z finansów i 72 proc. z przemysłu. Około połowa badanych pracodawców w obu sektorach informowała jednocześnie o powstawaniu nowych zadań.
W europejskich ogłoszeniach wymagania związane z AI dotyczyły średnio około 1 proc. ofert internetowych w latach 2023–2024. W Polsce opublikowano ponad 25 tys. takich ogłoszeń. Około dwóch trzecich ofert wymagających kompetencji AI w europejskim zestawieniu dotyczyło zawodów spoza informatyki.
Umiejętności zaawansowanych wymagano w 24 proc. analizowanych ofert, podczas gdy wykazywało je 15 proc. CV. Kompetencje średniozaawansowane pojawiały się w 47 proc. ofert i 63 proc. życiorysów. Jednocześnie od 40 do 60 proc. badanych w Europie słabo rozumiało podstawowe zagadnienia związane z AI, a w latach 2023–2024 tylko około 15 proc. pracowników uczestniczyło w szkoleniach z tego zakresu.
Specjaliści zarabiają więcej, ale juniorzy odczuwają zmianę
Brak dowodu na pogorszenie sytuacji młodych w całej UE nie wyklucza trudności w konkretnych zawodach. W przytoczonym przez PARP raporcie płacowym Antal wskazano na wyhamowanie wzrostu wynagrodzeń początkujących prawników. Autorzy wiążą je m.in. z automatyzacją wyszukiwania przepisów i przygotowywania prostych pism oraz większym zainteresowaniem doświadczonymi pracownikami, którzy mogą kontrolować wyniki AI.
Raport Antal oparto na danych ponad 3 tys. specjalistów i menedżerów uczestniczących w rekrutacjach w drugim półroczu 2025 r. i pierwszym półroczu 2026 r. Próba nie była losowa, a badani mieli co najmniej dwa lata doświadczenia.
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w tej grupie wyniosło 16 422 zł, o 5 proc. więcej niż rok wcześniej. W IT średnia sięgnęła 19 859 zł, a w administracji 10 188 zł. Wynagrodzenia w finansach i księgowości oraz farmacji rosły po 8 proc., w branży prawniczej o 7 proc., w IT o 2 proc., a w HR o 1 proc.
Największa luka między oczekiwaniami a dostępnymi benefitami dotyczyła dodatkowego urlopu: chciało go 49 proc. badanych, a otrzymywało 18 proc. Dodatkowych premii i bonusów oczekiwało 60 proc., a miało je 41 proc. Odwrotnie było z kartą fitness, dostępną dla 42 proc. i pożądaną przez 32 proc. respondentów.
Pokolenie X: stabilność i wynagrodzenie przed rozwojem
Wynagrodzenie i stabilność zatrudnienia dominują z kolei w odpowiedziach uczestników badania „GeeX – pokolenie X na rynku pracy”, opracowanego przez Enpulse i SGH. Dla badanych najważniejsze przy wyborze pracodawcy były wynagrodzenie – 35 proc. wskazań – i stabilność zatrudnienia – 32 proc. Równowagę między pracą a życiem prywatnym wybierało 12 proc., a rozwój 5 proc.
81 proc. respondentów oceniało swoje kompetencje cyfrowe jako dobre lub bardzo dobre. Połowa deklarowała chęć pracy dłużej niż do wieku emerytalnego: 33 proc. tak długo, jak pozwoli zdrowie, a 17 proc. przez dodatkowe dwa–trzy lata. Jednocześnie 64 proc. nie znało żadnego publicznego programu wspierającego aktywność zawodową osób 45+, a z takiego wsparcia skorzystało 2 proc.
Analiza objęła 12 983 odpowiedzi, głównie pracowników administracji i edukacji. Dobór nie był losowy, dlatego wyniki opisują badaną grupę, a nie wszystkich pracowników po 45. roku życia w Polsce.
Płaca minimalna zwiększała średnie zarobki w powiatach
Wpływ podwyżek płacy minimalnej na wynagrodzenia i zatrudnienie zbadał Polski Instytut Ekonomiczny. W latach 2012–2025 wzrosła ona o 211 proc., z 1500 do 4666 zł brutto. Przeciętne wynagrodzenie zwiększyło się w tym czasie o 138 proc. Relacja płacy minimalnej do przeciętnej wzrosła z 40 do 52,4 proc.
Według oszacowań autorów, gdyby ta relacja nie zmieniła się po 2012 r., przeciętne wynagrodzenie w powiatach byłoby w 2024 r. o około 4,7 proc. niższe, a w powiatach o najniższych płacach o 6,7 proc. niższe. Oszacowania pochodzą ze scenariusza modelowego.
Analiza nie wykazała spadku liczby pracujących w następstwie podwyżek w latach 2013–2024. Autorzy zastrzegli jednak, że model słabo wyjaśniał zmiany zatrudnienia.
Wykryto natomiast słabsze tempo przybywania firm zatrudniających 10–49 osób. Wzrost relacji płacy minimalnej do średniej o 10 pkt proc. wiązał się ze spowolnieniem tego tempa o 0,66 pkt proc. W modelowym scenariuszu bez zmiany tej relacji od 2012 r. małych firm w REGON byłoby około 1 proc. więcej.
Absolwenci uczelni rzadziej bez pracy. Bezrobotni rzadziej na szkoleniach
Dane z omówionego przez PARP „Education at a Glance 2026” OECD pokazują, że w 2025 r. stopa bezrobocia osób w wieku 25–34 lata z wyższym wykształceniem wynosiła w krajach OECD średnio 5 proc. Wśród osób ze średnim wykształceniem zawodowym było to 6 proc., ze średnim ogólnym 8 proc., a bez wykształcenia średniego 14 proc.
Mimo tej przewagi w latach 2023–2025 bezrobocie młodych dorosłych z wyższym wykształceniem wzrosło średnio o 0,4 pkt proc. W grupie ze średnim wykształceniem spadło o 0,2 pkt proc. Badanie OECD obejmuje inny zbiór państw i przedział wieku niż przywołana wcześniej analiza Eurofound.
W kursach i innych formach kształcenia pozaformalnego uczestniczyło 49 proc. pracujących dorosłych, 34 proc. bezrobotnych i 17 proc. biernych zawodowo. Osoby pozostające poza zatrudnieniem korzystały więc z takich form nauki rzadziej niż pracujący.
Dostęp do przekwalifikowania mają ułatwiać rozwiązania opisane w analizie Cedefop: podział nauki na krótsze moduły, możliwość uczenia się w niepełnym wymiarze oraz potwierdzanie umiejętności zdobytych poza formalnym systemem edukacji. W Austrii od 2020 r. dopuszczono naukę zawodu w niepełnym wymiarze dla osób opiekujących się bliskimi lub mających problemy zdrowotne. W Hiszpanii reforma z 2022 r. nadała kwalifikacjom zawodowym budowę modułową, od krótkich jednostek szkoleniowych po pełny dyplom.
W Danii gminy mają obowiązek zapewniać doradztwo i wsparcie osobom poniżej 25. roku życia do czasu podjęcia przez nie pracy lub nauki. W Austrii system monitoringu kontaktuje się z osobą, która przerwała edukację, w ciągu czterech miesięcy i pomaga jej wrócić do nauki. We Wspólnocie Flamandzkiej Belgii dane szkół łączy się z informacjami publicznych służb zatrudnienia, aby rozpoznawać absolwentów szkół zawodowych, którzy stali się bezrobotni lub bierni zawodowo.
Źródło: PARP, „Rynek pracy, edukacja, kompetencje. Aktualne trendy i wyniki badań”, wrzesień 2026; wybór i opracowanie: Alena Ivanova, Marcin Budzewski, Łukasz Sienkiewicz (Instytut Analiz Rynku Pracy). Raport przygotowano w ramach projektu pozakonkursowego FERS „Rozwój i doskonalenie systemu sektorowych rad ds. kompetencji”. Wykresy: opracowanie CEO Magazyn Polska na podstawie danych raportu. Opracowanie PARP udostępniono na licencji CC BY 4.0. Dane miesięczne dotyczą sierpnia 2026 r., a poszczególne badania innych okresów wskazanych w tekście.



