Reforma szkolnictwa zawodowego, nad którą trwają prace legislacyjne, ma wejść w życie z początkiem roku szkolnego 2019/2020. Wprowadzi zmiany dotyczące m.in. klasyfikacji zawodów i finansowania szkół zawodowych, współpracy szkół z pracodawcami oraz egzaminów zawodowych. Celem jest podniesienie prestiżu szkół zawodowych i ukierunkowanie ich oferty tak, aby kształciły specjalistów jak najlepiej przystosowanych do wymogów rynku pracy.
– Ustawa, którą napisaliśmy wspólnie z pracodawcami, jest już po decyzjach Komitetu Stałego Rady Ministrów i jest przygotowana do tego, żeby zarekomendować ją Radzie Ministrów. Chcielibyśmy, aby do końca tego roku została podpisana przez prezydenta. Chcemy, żeby te zmiany obowiązywały już od 2019 roku – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Anna Zalewska, minister edukacji narodowej. – Są to zmiany wzorowane na przykładach niemieckich, austriackich i szwajcarskich, czyli pracodawca ma być w szkole, a szkoła u pracodawcy i razem mają pisać podstawy programowe i egzaminować, tak aby rzeczywistość biznesowa, finansowa, technologiczna nie odstawała od tego, czego uczymy w szkole.
Nowelizacja ustawy Prawo oświatowe, którą MEN opublikował w czerwcu br., wprowadza daleko idące reformy w systemie szkolnictwa branżowego i technicznego. Zmiany dotyczą m.in. klasyfikacji zawodów i finansowania szkół zawodowych, współpracy szkół z pracodawcami oraz egzaminów zawodowych. Mają wejść w życie z początkiem roku szkolnego 2019/2020.
Projekt MEN ma ukierunkować szkolnictwo zawodowe tak, aby absolwenci mieli pełne kwalifikacje zawodowe, potwierdzone wynikami egzaminów i odpowiednimi dokumentami. Ponadto jeszcze w trakcie nauki uczniowie mają zdobywać dodatkowe umiejętności i uprawnienia potrzebne na rynku pracy i wymagane przez pracodawców. MEN zapowiada, że do każdego zawodu zostanie opracowana odrębna podstawa programowa. Projekt wprowadzi także zwiększoną subwencję oświatową dla samorządów na te szkoły, które kształcą w zawodach najbardziej potrzebnych na rynku pracy.
Minister edukacji podkreśla, że zmiany są konieczne, ponieważ brak wykwalifikowanych pracowników jest coraz większą barierą dla rozwoju przedsiębiorstw. Jednocześnie pracodawcy skarżą się na niedostosowanie kompetencji absolwentów szkół do oczekiwań rynku pracy.
– Wszystkie te zmiany są pilne, dlatego że już 48 proc. pracodawców nie może znaleźć pracowników. Musimy udowadniać, że szkoły branżowe i technika potrzebują ludzi utalentowanych, ludzi z pasją. Potrzebujemy też ogromnej promocji – nie tylko zmiany nazwy na szkoły branżowe, lecz także uczestnictwa różnego rodzaju firm – mówi Anna Zalewska. – Pytane 9-latki najchętniej chciałyby zostać właścicielami restauracji, bo taką promocję zrobiły nasze gwiazdy, które doskonale gotują, potrafią zachwycić opowieściami o jedzeniu. Moim marzeniem jest, żeby każdy zawód był tak wspierany i promowany.
Zgodnie z projektem MEN zreformowane szkolnictwo zawodowe ma się opierać na współpracy z pracodawcami. Dobrze zorganizowane szkoły, ściśle współpracujące z biznesem, mają dać szansę rozwoju poszczególnym regionom i lokalnym społecznościom. Stąd ustawa kładzie duży nacisk na to, aby firmy i organizacje zrzeszające pracodawców miały duży wpływ na kształt szkolnictwa zawodowego (m.in. poprzez tworzenie oferty kształcenia zawodowego, uruchamianie kształcenia w konkretnych zawodach i umożliwianie uczniom praktycznej nauki zawodu w rzeczywistych warunkach pracy).
– Po roku dyskusji z pracodawcami udało się ich przekonać, żeby dołożyli do systemu edukacji. Na szkolnictwo techniczne i branżowe jest 9 mld zł pieniędzy budżetowych, ale skonstruowaliśmy przepisy tak, że pracodawcy mogą się wprost dołożyć do klas czy pensji nauczyciela. Uwolniliśmy pensję nauczyciela zawodu, dzięki czemu mogą fundować staże, stypendia, organizować w szkole określone warsztaty – mówi minister Anna Zalewska. – To rzeczywiście duże zmiany, które mają spowodować, że szkoła będzie elastyczna. Na tym nam zależy. Jednocześnie za 2–3 lata chcielibyśmy przenieść e-zasoby, żeby podręczniki, symulatory były na tablicach multimedialnych. Marzy nam się szkoła branżowa, która będzie odpowiadać nie tylko potrzebom rynku, lecz także dawać satysfakcję dzieciom.
Jak wynika z raportu „Efektywne szkolnictwo zawodowe jako kluczowy element nowoczesnej gospodarki”, opracowanego przez Warsaw Enterprise Institute, w roku szkolnym 2014/2015 działały w Polsce 3 954 zasadnicze szkoły zawodowe i technika. To oznacza, że od 2008 roku ich liczba spadła o ok. 20 proc. Licząc od 2000 roku – spadek sięgnął 50 proc. Z najnowszych danych GUS wynika, że w roku szkolnym 2016/2017 szkół zawodowych i techników było jeszcze mniej, nieco ponad 3 500.
– Najbardziej zależy nam, żeby w szkołach technicznych i branżowych pojawiło się więcej uczniów, żeby przełamać opinie mówiące, że nie powinni do nich trafiać młodzi, utalentowani ludzie. Jednocześnie chcemy, żeby młodzież szybko się usamodzielniała. Często ze strony uczniów padają pytania do przedstawicieli biznesu o to, kiedy i jak najszybciej zostać prezesem swojej własnej firmy. Każdy prezes mówi: „Skończ szkołę branżową – jeśli masz zawód, już jesteś firmą, a w dodatku możesz się kształcić dalej i zarabiać dużo pieniędzy”. To są najważniejsze kwestie, na których nam zależy, na przyjaznym funkcjonowaniu pracodawcy i ucznia – mówi minister Anna Zalewska.
Jak ocenili autorzy raportu WEI, brak wysoko wykwalifikowanych pracowników fizycznych i techników to jedna z przeszkód szybszego rozwoju gospodarczego i efekt mody na wyższe wykształcenie, skutkującej nadprodukcją absolwentów uniwersytetów nieprzydatnych z punktu widzenia rynku pracy.



stres



Źródło: Thomson Reuters Datastream Data: 13/09/18
Wrocławska spółka pracuje nad przełomowymi urządzeniami i rozwiązaniami w dziedzinie identyfikacji mikrobiologicznej, m.in. dla branży kosmetycznej.DFR Inwestycyjny postanowił zainwestować 2 mln zł we wrocławską spółkę Bioavlee, która tworzy przełomowe rozwiązania usprawniające pracę w laboratoriach. Przewidziana jest także druga transza inwestycyjna. Dzięki podpisaniu umowy spółka samorządowa dołączy do grona akcjonariuszy startupu.Cel jest jasny: województwo dolnośląskie, finansujące DFR, buduje nowe modele współpracy samorządu z przedsiębiorcami poprzez m.in. efektywne mechanizmy wsparcia firm o wysokim potencjale wzrostu. Opatentowana przez spółkę Bioavlee innowacyjna metoda dyfrakcji laserowej jest rozwiązaniem, na które od dawna czeka m. in. rynek kosmetyczny. System Avlee 650, dzięki wykorzystaniu chmury obliczeniową oraz samouczących się algorytmów, umożliwia dokładną i automatyczną identyfikację drobnoustrojów. Skuteczność identyfikacji drobnoustrojów metodą dyfrakcji laserowej jest bliska 98%, przy znacznie niższych kosztach i krótszym czasie badań w porównaniu do dostępnych rozwiązań. Regionalne wsparcie– DFR Inwestycyjny to projekt realizowany przez Dolnośląski Fundusz Rozwoju. Wsparcie finansowe umożliwia rozwój nie tylko nowych przedsięwzięć, ale przede wszystkim naszego regionu. Dolny Śląsk zajął drugie miejsce w rankingu najbogatszych województw w Polsce – chcemy wspierać region dolnośląski wszędzie tam, gdzie ta pomoc jest potrzebna – mówi Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego.
– Obecnie identyfikacja drobnoustrojów, czyli najważniejszego procesu zapewniającego czystość mikrobiologiczną produktów kosmetycznych, odbywa się w oparciu o klasyczne i czasochłonne metody mikrobiologiczne. Dzięki współpracy z DFR przestarzałe standardy ustąpią miejsca automatycznym procesom laboratoryjnym – mówi Michał Wronecki, prezes Bioavlee. – Wszyscy na tym skorzystamy, będzie nie tylko szybciej, ale również taniej – dodaje Wronecki.






Odsetek aktywnych lub potencjalnie aktywnych zawodowo osób, zainteresowanych wyjazdem zarobkowym do innego kraju spadł do 11,8% i osiągnął najniższą od 4 lat wartość. Wynika to z deklarowanego przywiązania do rodziny i przyjaciół. Nie bez znaczenia są też poprawiające się wskaźniki rynku pracy.
Szybkie przetwarzanie informacji i reagowanie na zagrożenia w czasie rzeczywistym jest możliwe dzięki uczeniu maszynowemu, które wykorzystuje algorytmy do analizy dużej ilości danych. Maszyna może zidentyfikować wzorce i prawidłowości oraz podejmować na tej podstawie decyzje, a wszystko przy minimalnej ingerencji człowieka. – Uczenie maszynowe umożliwia coraz szybsze, dokładniejsze i wydajniejsze wykrywanie cyberzagrożeń. Niejednokrotnie prześciga człowieka w dostrzeganiu wzorców zachowań czy podejrzanych incydentów. Dzięki temu jest w stanie nadążyć za dynamicznym rozwojem technik stosowanych przez cyberprzestępców – mówi Robert Dąbrowski, szef zespołu inżynierów Fortinet w Polsce.
Podczas tegorocznej edycji U-RODZIN głównym tematem wydarzenia będą światowe wyzwania polskiej przedsiębiorczości rodzinnej. Hasło przewodnie Zjazdu – Aspiracje i Możliwości, nawiązuje do podstawowego pytania, na które spróbujemy odpowiedzieć podczas wydarzenia – „Czy polskie firmy rodzinne mogą odgrywać ważną rolę w europejskiej i światowej gospodarce?”. U-RODZINY to nie tylko konferencja biznesowa, lecz wyjątkowa okazja do integracji, networkingu, wymiany doświadczeń oraz planowania nowych przedsięwzięć w gronie przedsiębiorców rodzinnych z całego kraju.



