RPP wzmacnia gołębi przekaz

0

Środowa sesja na krajowym rynku walutowym, z lekko osłabiającym się złotym, nie zmieniła jego ogólnego obrazu. W centrum uwagi krajowych graczy pozostawała RPP, po której choć nie oczekiwano, że zmieni swoje silnie gołębie nastawienie w polityce monetarnej, jednak zastanawiano się, czy jeszcze nie nasili tonu wypowiedzi biorąc pod uwagę ostatnie załamania na rynku akcji na świecie i w Polsce oraz przygaszoną inflację.

Od pierwszych godzinach handlu w Europie kurs EURPLN lekko rósł, nadal jednak pozostając w rysowanym w tym tygodniu przedziale wahań 4,14-4,17. Po południu chwilowe wsparcie dla PLN nadeszło ze strony danych KE, której prognozy z „zimowego” raportu były znacznie wyższe niż „jesienne” przewidywania. Posiedzenie RPP ponownie zaś osłabiło złotego.

W lutym stopy NBP pozostały na dotychczasowym poziomi (1,5% dla stawki referencyjnej). Przejściowo obniżona inflacja odebrała nieco pewności jastrzębim członkom Rady. Dodatkowo RPP wciąż nie dostrzega zagrożeń ze strony rynku pracy, na co wskazywały już minutes z jej styczniowego posiedzenia. W rezultacie, pomimo bardzo optymistycznego odczytu PKB za 2017 r. sugerującego odbicie inwestycji (w tym prywatnych) w IV kw. ub. roku zarówno ton komentarza, jak i samej konferencji pozostały wyraźnie bardziej gołębie niż miesiąc wcześniej. Prezes NBP Adam Glapiński jednoznacznie podtrzymał scenariusz stabilnych stóp w 2018 r. i wskazał, że w jego ocenie stopy nie zostaną podniesione także w pierwszych kwartałach 2019 r. Jednocześnie retorykę złagodzili pozostali członkowie Rady obecni na konferencji prasowej, Łukasz Hardt i Jerzy Osiatyński. W styczniu łagodniej o podwyżkach wypowiadali się też Eugeniusz Gatnar i Jerzy Kropiwnicki. Przedstawiciele „jastrzębiego” skrzydła Rady zaczynają więc łagodnieć.

Komisja Europejska szacuje, że w 2017 roku wzrost gospodarczy Polski wyniósł 4,6% (czyli tyle, co pokazał wstępny szacunek GUS, zaś w 2018 roku powinien sięgnąć 4,2%). Tymczasem, w listopadzie analitycy unijni spodziewali się, że wzrost w 2017 roku wyniesie 4,2%, a w 2018 roku 3,8%. W opublikowanym raporcie KE podkreśliła, że głównym silnikiem wzrostu w Polsce pozostaje konsumpcja, w tym prywatna wspierana przez szybszy wzrost płac i rekordowo wysokie zaufanie konsumentów.

Czytaj również:  Polacy przestawiają się na produkty roślinne. Przybywa sklepów i restauracji dla wegetarian

Środowe spadki złotego wynikały też zachowania zmian notowań głównej pary walutowej. Praktycznie przez cały dzień kurs EURUSD schodził w dół zbliżając się do wsparcia na 1,2245. Dolara wspiera oczekiwanie na marcową podwyżkę stóp w USA, narosłe po publikacją rządowego raportu z rynku pracy za styczeń. Gospodarka amerykańska rozwija się, a presja płacowa powinna zacząć nasilać wzrost inflacji. Obecnie mówiąc o gołębiach w FOMC ma się na myśli zwolenników trzech podwyżek stóp, jastrzębie zaś nie wykluczają czterech ruchów. Ponadto dolarowi sprzyja obecne wygaszanie emocji na rynku akcji (choć środowa sesja i tak stała jeszcze pod znakiem wahania wskaźników, choć już w mniejszej skali) oraz porozumienie w amerykańskim senacie (brak którego groziłoby już w piątek zawieszeniem działalności rządu federalnego), stąd udany atak na długo testowany rejon 1,233-1,235 przyspieszył spadek kursu EURUSD. Dolar powraca więc do łask, co będzie szkodziło złotemu i innym walutom EM.RPP wzmacnia gołębi przekazAutor: Joanna Bachert, PKO Bank Polski