Z chmur obliczeniowych będzie korzystać coraz więcej firm. Wraz ze wzrostem poziomu zabezpieczeń, rośnie też zaufanie przedsiębiorców do tego rozwiązania

0

CEO Magazyn Polska

Na przeniesienie danych do chmury obliczeniowej decyduje się coraz więcej przedsiębiorstw. Mogą dzięki temu zmniejszyć koszty i zyskać dostęp do usług, które wcześniej nie były tak łatwo osiągalne. Kluczowe dla użytkowników i dostawców jest zaufanie i bezpieczeństwo danych.

Kwestia zaufania do chmury jest jednym z krytycznych obszarów dla klientów. Praktycznie codziennie dowiadujemy się o atakach hakerskich, naruszeniu bezpieczeństwa i wypływie danych – mówi agencji Newseria Agata Szeliga, partner w Kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak. – Sprostać takim wyzwaniom mogą tylko najbogatsze firmy. Przejście na chmurę obliczeniową wydaje się więc ciekawym i rozsądnym rozwiązaniem dla przedsiębiorców, których nie stać na wdrożenie najnowszych technologii i wydanie dużych środków na zabezpieczenie się przed atakami.

W dotychczasowym modelu kwestie informatyczne raczej pozostawały w wewnętrznych działach IT, a za bezpieczeństwo odpowiadali administratorzy bezpieczeństwa informacji. Przesunięcie zadań do zewnętrznego dostawcy powoduje, że odpowiedzialność ponoszą zarówno użytkownik, jak i dostawca. Jest to regulowane przez przepisy prawa, które określają ramy użycia chmury, oraz umowy między dwiema stronami.

Dzisiaj, kiedy przenosimy coraz więcej rzeczy do chmury, odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo i administrowanie jest warunkowana umową z dostawcą usługi. Budzi to potrzebę odpowiedniego poziomu zaufania do dostawcy. Tym bardziej ważne jest więc zdawanie sobie sprawy z tego, że pewne istotne ograniczenia techniczne, organizacyjne i prawne nie są już dzisiaj tylko w rękach techników, że odpowiadają za nie także inne osoby, które nam w tym pomagają, prawnicy czy szefowie biznesowi – mówi Michał Jaworski, członek zarządu Microsoft.

Zmiany technologiczne wymagają też zmian w prawie. Wymagania muszą być stale podnoszone, więc rozwiązania prawne, które sprawdzały się jeszcze kilka lat temu, dziś nie wystarczają. 6 października br. Trybunał Sprawiedliwości UE zanegował program „bezpieczna przystań” [umowa Safe Harbour między UE a USA z 2000 roku], dotyczący transferu danych osobowych do USA.

Czytaj również:  Rynki nie wierzą, że Fed zapowie podwyżkę stóp w 2017

Jak podkreślają eksperci, konsekwencje tego wyroku nie muszą być odczuwalne przez użytkowników chmury. W nowoczesnych rozwiązaniach, m.in. firmy Microsoft, stosowane są standardowe europejskie klauzule umowne, które nadają odpowiedni poziom ochrony zarówno w Europie, jak i USA.

Pewne zmiany w związku z wyrokiem będzie trzeba wprowadzić, ale są inne sposoby, żeby zapewnić zgodne z prawem przekazanie danych do Stanów Zjednoczonych. Oprócz tego jest dużo europejskich ofert cloud computingowych, a i amerykańskie firmy dostosowały się do możliwości udostępnienia takiej oferty na terenie Unii. Centra danych największych dostawców mogą zostać ograniczone do obszaru Unii i transfer danych do USA często nie jest konieczny – podkreśla Maciej Gawroński, partner zarządzający Kancelarii Bird & Bird, prawnik zajmujący się prawnymi aspektami technologii i cloud computingu.