Bezrobocie na koniec roku będzie jednocyfrowe. W niektórych zawodach brakuje rąk do pracy

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

CEO Magazyn Polska

Według Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej bezrobocie w marcu spadło do 10 proc. To najniższy odczyt za trzeci miesiąc roku od 1991 r., gdy wyniosło 7,1 proc. Eksperci uważają, że jeżeli wzrost PKB utrzyma się na poziomie przynajmniej 3,5 proc., to nie powinno być problemu ze spadkiem stopy bezrobocia do jednocyfrowego poziomu na koniec roku, podobnie jak to było w grudniu 2015 r. W niektórych regionach i zawodach już brakuje rąk do pracy.

– Bezrobocie w marcu wyniosło 10 proc., to jest najniższy poziom marcowy od 25 lat. Minister Rafalska ma bardzo optymistyczne prognozy co do rynku pracy. Jeżeli założymy, że gospodarka rzeczywiście będzie się nadal rozwijać w tempie 3,5 proc., to nie ma powodu sądzić, że bezrobocie na koniec roku będzie wyższe niż jednocyfrowe – zapewnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Piotr Rogowiecki, dyrektor biura Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych. – Jeżeli dodamy do tego dynamiczny wzrost wynagrodzeń, to uwzględniając niski poziom cen, będzie to kolejny czynnik przemawiający za wydawaniem większej ilości pieniędzy, co nakręci koniunkturę gospodarczą.

W sierpniu ubiegłego roku po raz pierwszy od 2008 r. stopa bezrobocia spadła poniżej 10 proc. i utrzymała się poniżej tej granicy przez pięć miesięcy. W marcu przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach przekroczyło 4350 zł brutto i było o 5,2 proc. wyższe niż w lutym, a o 3,3 proc. niż w marcu ubiegłego roku. Ceny natomiast spadły rok do roku o 0,9 proc.

Jak podkreśla Piotr Rogowiecki, są branże, w których brakuje rąk do pracy nie od dzisiaj, a problem będzie się nasilał. Zaznacza przy tym, że nie chodzi tylko o informatyków.

– Problem ma branża budowlana, a od wielu lat także branża transportowa. Kierowców w Polsce po prostu nie ma – mówi Rogowiecki. – Zresztą w wielu innych branżach, chociażby w pomocy biurowej, za rozsądne pieniądze znaleźć pracownika wcale nie jest tak łatwo. Jeżeli chodzi o całą Polskę, to ogólnie nie jest w tej chwili łatwo o dobrego pracownika za akceptowalne rynkowo pieniądze. Tu nie chodzi o to, żeby płacić ludziom mało, tylko płacić odpowiednio. Natomiast pensja oferowana, nawet jeżeli jest rynkowa, normalna, nie spotyka się z zainteresowaniem pracowników, których po prostu w wielu obszarach nie ma.

Rogowiecki tłumaczy, że utrzymanie korzystnych dla pracownika tendencji na rynku pracy uzależnione jest od stabilnego wzrostu PKB. Jak mówi, nie widać jednak większych zagrożeń, przynajmniej na bieżący rok. Choć prognozy polskiego rządu są bardziej optymistyczne niż międzynarodowych instytucji. Nie bardziej jednak niż Narodowego Banku Polskiego czy części ekonomistów, którzy spodziewają się nawet szybszego tempa wzrostu.

– Mamy rozbieżne prognozy, z jednej strony naszego rządu, który przewiduje 3,8 proc. wzrostu PKB, z drugiej – agencji międzynarodowych, które mówią o 3,5–3,6 proc. Jeżeli byśmy osiągnęli 3,5–3,6 czy 3,7 proc., to byłby to bardzo dobry wynik – uważa Rogowiecki. – Szczególnie sektor małych i średnich przedsiębiorstw jest głodny inwestycji, chce inwestować, chce wydawać pieniądze i chce się rozwijać. Jest od nas w stanie wziąć praktycznie każde pieniądze. Sektor dużych przedsiębiorstw będzie miał spore wsparcie ze strony Ministerstwa Rozwoju. Plan premiera Morawieckiego ma wiele ciekawych rozwiązań i mamy nadzieję na wdrażanie poszczególnych jego etapów.

Komisja Europejska zakłada, że PKB w Polsce wzrośnie w tym roku o 3,5 proc., podobnie jak OECD i agencja Fitch. MFW prognozuje 3,6 proc., zaś Bank Światowy – 3,7 proc.

–Mamy teraz dobrą koniunkturę gospodarczą i powinniśmy trzymać kciuki za to, żeby nam się nie zmieniało uwarunkowanie zewnętrzne, geopolityczne, wpływające na wartość naszej waluty. Jeżeli nic się takiego nie stanie, to poziom wzrostu PKB o wartości 3,5–3,6 proc. jest jak najbardziej do osiągnięcia, co się przełoży z kolei także na rynek pracy, gdzie wynagrodzenia dynamicznie rosną w stosunku do poziomu cen. To powoduje, że społeczeństwo pracujące się po prostu bogaci – mówi ekspert.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Średnia pensja przekroczyła 9,1 tys. zł. Zatrudnienie nadal spada

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w maju...

Polacy coraz bardziej boją się utraty pracy. Bezpiecznie czuje się tylko co piąty pracownik

Nigdzie na świecie pracownicy przekonani o stabilności swojego...

Rynek pracy stabilny, ale kompetencje coraz większym problemem przedsiębiorstw

Bezrobocie w Polsce spadło w kwietniu do 6 proc.,...
Wiadomości

Polacy coraz bardziej boją się utraty pracy. Bezpiecznie czuje się tylko co piąty pracownik

Nigdzie na świecie pracownicy przekonani o stabilności swojego...

Rynek pracy stabilny, ale kompetencje coraz większym problemem przedsiębiorstw

Bezrobocie w Polsce spadło w kwietniu do 6 proc.,...

Średnia pensja przekroczyła 9,1 tys. zł. Zatrudnienie nadal spada

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w maju...

Kwietniowy odczyt stopy bezrobocia w Polsce

Poznaliśmy kwietniowy odczyt stopy bezrobocia w Polsce. Wyniósł 6...

PARP: sytuacja na rynku pracy stopniowo się poprawia

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że stopa...

Co trzeci zatrudniony obawia się utraty pracy. Rynek pracy traci poczucie stabilności

Chociaż połowa Polaków nadal czuje się pewnie w swoim...

Rynek pracy w Krakowie: mniej etatów, wyższe płace i rosnące bezrobocie

Początek 2026 roku przyniósł ochłodzenie na krakowskim rynku pracy....
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie