Planowane przez rząd podniesienie podatku cukrowego oraz akcyzy na alkohol spotkało się ze stanowczym sprzeciwem środowisk gospodarczych. W toku konsultacji społecznych swoje krytyczne opinie złożyło już ponad 60 instytucji i organizacji branżowych. Jednym z najbardziej szczegółowych stanowisk jest to przedstawione przez Polskie Towarzystwo Gospodarcze (PTG), które ostrzega, że skutkiem nowych regulacji będą wzrost cen, spadek popytu oraz straty w rolnictwie i przemyśle przetwórczym.
Droższe napoje – uderzenie w konsumentów
Według Polskiego Towarzystwa Gospodarczego, Polska już obecnie posiada jeden z najbardziej złożonych i restrykcyjnych systemów podatku cukrowego w Europie. Zapowiadane podwyżki – nawet dziesięciokrotne w przypadku dodatków takich jak kofeina i tauryna oraz wzrost maksymalnej stawki za dodatek cukru z 1,20 zł do 1,80 zł za litr – mają doprowadzić do gwałtownego wzrostu cen wielu napojów.
PTG zwraca uwagę, że polscy konsumenci dysponują niższą siłą nabywczą niż mieszkańcy krajów Europy Zachodniej, co oznacza, że skutki nowych obciążeń będą bardziej dotkliwe dla gospodarstw domowych o niższych dochodach. Organizacja ocenia, że planowane zmiany mogą mieć charakter regresywny, uderzając przede wszystkim w uboższych konsumentów.
Rolnicy i sadownicy w trudnej sytuacji
Jednym z kluczowych argumentów PTG jest negatywny wpływ podwyżki podatku cukrowego na rolnictwo i przetwórstwo owocowo-warzywne. Branża napojowa jest ważnym odbiorcą surowców rolnych, w szczególności jabłek, których Polska jest największym producentem w Unii Europejskiej.
Towarzystwo ostrzega, że spadek popytu na napoje owocowe może doprowadzić do zmniejszenia zapotrzebowania na surowce, co uderzy w sadowników i producentów rolno-spożywczych. W konsekwencji może dojść do redukcji zatrudnienia sezonowego, ograniczenia inwestycji w przetwórstwie oraz pogorszenia sytuacji finansowej tysięcy gospodarstw rolnych.
Wątpliwe efekty prozdrowotne
Zdaniem PTG i innych organizacji branżowych, dotychczasowe doświadczenia z funkcjonowania podatku cukrowego nie potwierdzają jego skuteczności jako narzędzia prozdrowotnego. Dochody z tego tytułu maleją, a – jak wskazała Najwyższa Izba Kontroli (NIK) – środki nie trafiają bezpośrednio na profilaktykę chorób związanych z otyłością czy cukrzycą, lecz zasilają ogólny budżet Narodowego Funduszu Zdrowia.
Zagraniczne przykłady, m.in. z Danii, Norwegii czy Stanów Zjednoczonych, pokazują, że same podatki nie prowadzą do trwałej zmiany nawyków żywieniowych, a często przyczyniają się do rozwoju handlu przygranicznego. W ocenie przedsiębiorców, Polska może stanąć przed podobnym problemem – szczególnie wobec niższych stawek podatkowych w krajach sąsiednich.
Akcyza na alkohol – ryzyko wzrostu szarej strefy
Polskie Towarzystwo Gospodarcze negatywnie ocenia również planowane podwyższenie akcyzy na wyroby spirytusowe – o 15% w 2026 r. i 10% w 2027 r.. Według danych branżowych, wcześniejsze wzrosty podatków doprowadziły już do 15-procentowego spadku sprzedaży alkoholu w latach 2021–2024.
PTG ostrzega, że dalsze podwyżki mogą zwiększyć atrakcyjność produktów pochodzących z szarej strefy, która w 2023 r. miała generować straty budżetowe sięgające 1,3 mld zł rocznie. W efekcie, rzeczywiste wpływy z akcyzy mogą być niższe od zakładanych, a skutkiem ubocznym będzie wzrost nielegalnego obrotu alkoholem.
Apel o dialog i przewidywalność prawa

– Dostrzegamy wagę wyzwań zdrowotnych, ale apelujemy o poszukiwanie rozwiązań, które nie będą jedynie dodatkowym obciążeniem dla konsumentów i krajowych producentów. Dialog i współpraca są dziś szczególnie potrzebne – podkreśla Tomasz Janik, prezes Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Organizacja zwraca także uwagę na zbyt krótki okres vacatio legis. Planowane wejście w życie nowych przepisów 1 stycznia 2026 r. nie daje przedsiębiorcom wystarczającego czasu na przygotowanie się do zmian, co – zdaniem PTG – narusza zasadę stabilności i przewidywalności prawa, kluczową dla prowadzenia działalności gospodarczej.






