Czerwcowy odczyt inflacji CPI w USA okazał się wyraźnie dezinflacyjny. Indeks cen konsumpcyjnych spadł o 0,4 proc. miesiąc do miesiąca, notując największy miesięczny spadek od kwietnia 2020 roku. Głównym czynnikiem obniżającym inflację był sektor energii, w którym ceny zmniejszyły się o 5,7 proc. m/m, przede wszystkim za sprawą niemal 10-procentowego spadku cen paliw.
Jednocześnie inflacja bazowa pozostała bez zmian w ujęciu miesięcznym, co wskazuje na dalsze wygasanie presji cenowej w gospodarce. Pozytywnym sygnałem dla Rezerwy Federalnej jest również wyhamowanie inflacji w sektorze usług. W ujęciu rocznym CPI obniżył się do 3,5 proc. z 4,2 proc. miesiąc wcześniej, natomiast inflacja bazowa spadła do 2,6 proc. z 2,9 proc.
Dane powinny zostać odebrane przez rynki jako argument przemawiający za łagodniejszym podejściem Fed do polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach. W praktyce możemy jednak mieć do czynienia z dużą zmiennością oczekiwań inflacyjnych, zwłaszcza w kontekście dynamicznego rozwoju sytuacji w Zatoce Perskiej.
Mimo korzystnego odczytu Fed prawdopodobnie będzie chciał zobaczyć potwierdzenie trwałości dezinflacyjnego trendu w kolejnych raportach, zanim wyznaczy wyraźny kierunek przyszłych zmian stóp procentowych.




