Na Wall Street trwa najważniejszy tydzień sezonu publikacji wyników za drugi kwartał. Dotychczas zdecydowana większość spółek z indeksu S&P 500 przebiła oczekiwania analityków. Największa uwaga inwestorów koncentruje się jednak na spółkach z grupy Magnificent 7, które pozostają głównymi beneficjentami boomu na sztuczną inteligencję. W środę raporty opublikują Microsoft i Meta, a dzień później Apple oraz Amazon. To właśnie ich wyniki pokażą, czy miliardowe inwestycje w sztuczną inteligencję zaczynają przekładać się na realny wzrost przychodów i zysków. Od tych publikacji może w dużej mierze zależeć kierunek całego rynku w najbliższych tygodniach.
Choć w ostatnich dniach na giełdach nie brakuje nerwowości, fundamenty amerykańskich spółek pozostają mocne. Dotychczas niemal jedna czwarta firm z indeksu S&P 500 opublikowała wyniki, a aż 87 proc. z nich przebiło oczekiwania analityków. W tej grupie zyski są średnio o 23 proc. wyższe niż przed rokiem, a przychody rosną o około 11 proc. Spośród 11 sektorów S&P 500 aż w dziewięciu obserwuje się dwucyfrową dynamikę wzrostu zysków. Coraz większy wkład w poprawę wyników mają także banki i instytucje finansowe, korzystające z wysokiej aktywności na rynkach kapitałowych oraz ożywienia w bankowości inwestycyjnej. Pokazuje to, że wzrost zysków obejmuje znacznie szerszą część gospodarki niż tylko sektor technologiczny.
Coraz bardziej optymistycznie wygląda również sytuacja w Europie, która w ostatnich miesiącach pozostawała w cieniu amerykańskiego rynku. Spółki, które już opublikowały wyniki, zwiększyły zyski średnio o 22 proc. rok do roku, a nawet po wyłączeniu wyjątkowo dochodowego w ostatnim czasie sektora energetycznego dynamika wzrostu wynosi około 9 proc. Jednocześnie po raz pierwszy od początku 2025 roku tempo poprawy prognoz zysków dla spółek ze strefy euro zrównało się z tempem obserwowanym w Stanach Zjednoczonych. Może to oznaczać, że poprawa wyników przedsiębiorstw staje się zjawiskiem globalnym, a europejskie akcje ponownie zaczynają oferować inwestorom interesujące możliwości, jeśli obecny trend utrzyma się w kolejnych kwartałach.
Mimo poprawiającego się obrazu wyników w całej gospodarce uwaga wielu inwestorów pozostaje skupiona przede wszystkim na spółkach z grupy Magnificent 7. To właśnie one napędzają boom związany ze sztuczną inteligencją i odpowiadają za ponad jedną trzecią kapitalizacji indeksu S&P 500. W zeszłym tygodniu wyniki przedstawiły dwie spółki z tej grupy. Alphabet zaprezentował mocne wyniki operacyjne, ale inwestorzy skupili się przede wszystkim na kolejnym zwiększeniu nakładów na rozwój AI. Z kolei Tesla pochwaliła się rekordowymi przychodami, jednak słabszy od oczekiwań zysk oraz ujemne wolne przepływy pieniężne wywołały silną przecenę akcji.
Dlatego publikacje kolejnych firm z tej grupy będą znacznie ważniejsze niż w poprzednich sezonach wynikowych. Już w środę raporty finansowe przedstawią Microsoft i Meta, a w czwartek dołączą do nich Apple oraz Amazon. Ostatnia spółka z tej grupy, Nvidia, zaprezentuje swoje wyniki 26 sierpnia.
Na nastroje inwestorów wpływa obecnie nie tylko sezon wyników. Mimo wyraźnego spadku cen ropy w ostatnich dniach rynki pozostają wrażliwe na napięcia geopolityczne, które w każdej chwili mogą ponownie podbić ceny surowców energetycznych i utrudnić dalszy spadek inflacji. Oznacza to, że banki centralne mogą dłużej utrzymywać wysokie stopy procentowe. W tym tygodniu dodatkowym wydarzeniem będzie środowa decyzja Rezerwy Federalnej dotycząca poziomu stóp procentowych.
Jednocześnie coraz większy wpływ na zachowanie giełd ma sposób pozycjonowania inwestorów. Na rynku trwa proces ograniczania lewarowanych pozycji przez fundusze hedgingowe, fundusze ETF z dźwignią oraz inwestorów indywidualnych. Taka redukcja ryzyka zwiększa zmienność, szczególnie w sektorze technologicznym i wśród producentów półprzewodników, nawet jeśli wyniki finansowe pozostają bardzo dobre. Dlatego obecnych wahań rynku nie należy automatycznie utożsamiać z końcem boomu na sztuczną inteligencję. W dużej mierze są one efektem dostosowywania pozycji inwestorów po bardzo silnych wzrostach z ostatnich miesięcy. Nadchodzące dni mogą zatem wyznaczać układ sił na giełdach w najbliższych tygodniach.




