Z jednej strony firmy na całym świecie – również w Polsce – coraz mocniej rywalizują o informatyków, inżynierów i specjalistów z zakresu bezpieczeństwa. Z drugiej – transformacja cyfrowa przyspiesza, a nowe projekty w obszarze AI, automatyzacji czy cyberbezpieczeństwa wymagają coraz bardziej zaawansowanych kompetencji i rozbudowanych zespołów. Gartner przewiduje, że do 2030 roku sztuczna inteligencja wesprze większość operacji w działach IT, a chmura stanie się podstawową infrastrukturą cyfrową przedsiębiorstw. W tym kontekście pojawia się pytanie: czy AI i chmura mogą realnie zmniejszyć presję kadrową, która coraz mocniej hamuje rozwój branży technologicznej?
Technologie zamiast etatów
– Deficyt specjalistów IT to wyzwanie systemowe. AI i chmura mogą częściowo wypełnić tę lukę, ale przede wszystkim zmieniają charakter pracy w IT – pozwalają odciążyć zespoły z zadań rutynowych i skupić się na innowacjach. Technologie te wspierają automatyzację procesów, co zwiększa efektywność i elastyczność organizacji. Jednocześnie wymagają nowych kompetencji u pracowników, którzy muszą łączyć umiejętności techniczne z rozumieniem biznesu. – mówi Robert Czarniewski, CFO oraz Wiceprezes Polcom.
Luka kadrowa w sektorze IT jest globalnym problemem – Polska nie jest wyjątkiem. Firmy rywalizują o talenty i doświadczonych specjalistów, podczas gdy transformacja cyfrowa przyspiesza. Gartner prognozuje, że do 2030 roku wszystkie operacje IT będą wspierane przez AI. Automatyzacja monitoringu, obsługi incydentów czy utrzymania systemów sprawi, że mniejsze zespoły będą w stanie realizować zadania wymagające dziś wielokrotnie większych zasobów ludzkich.
Równocześnie migracja do chmury pozwala korzystać z gotowej infrastruktury w modelu abonamentowym i redukować potrzebę budowania kosztownych zespołów utrzymaniowych dla rozwiązań on-premise. To elastyczność, która odciąża kadry IT i przesuwa ich uwagę na zadania strategiczne – rozwój produktów, innowacje czy bezpieczeństwo.
Cyberbezpieczeństwo pod presją skali
Według Identity Theft Resource Center (ITRC) aż 11 osób na sekundę pada ofiarą ataków malware – to ponad 340 mln przypadków rocznie. Skala zagrożeń sprawia, że manualne podejście do ochrony systemów jest nierealne. Patrząc na to z tej perspektywy, AI i automatyzacja to absolutna konieczność w obszarze cyberbezpieczeństwia, ponieważ pozwalają reagować na ataki w czasie rzeczywistym.
AI i chmura nie zastąpią ludzi, ale pozwolą zespołom IT robić więcej, szybciej i bezpieczniej – przy mniejszej liczbie rąk do pracy. To swoisty mnożnik produktywności, który daje firmom czas i przestrzeń na inwestowanie w ludzi. Kluczowe jest jednak, aby technologia szła w parze z edukacją i rozwojem kompetencji, inaczej luka kadrowa pozostanie problemem strukturalnym, podkreśla Robert Czarniewski.
Nowe role, nowe kompetencje
Warto dodać, że według „Future of Jobs Report 2025” Światowego Forum Ekonomicznego do 2030 roku zniknie 92 mln miejsc pracy, ale powstanie 170 mln nowych. Saldo netto to +78 mln etatów. Część tradycyjnych ról w IT przestanie istnieć, ale równolegle pojawią się nowe – analityków danych, specjalistów ds. AI, architektów chmury czy ekspertów od cyberbezpieczeństwa.
Sztuczna inteligencja i chmura mogą złagodzić skutki deficytu pracowników, ale nie zastąpią inwestycji w edukację i programy reskillingu. Tylko połączenie technologii i rozwoju kompetencji cyfrowych stworzy trwałą odpowiedź na kryzys kadrowy w IT.






