Polski rynek pracy w drugim kwartale 2025 r. wyhamował: firmy kończyły znacznie więcej stosunków pracy, niż ich nawiązywały. Na każde 100 zakończonych umów przypadało zaledwie 85 nowych — a to oznacza, że rynek pracy zaczął się kurczyć, a nie rosnąć.
Z eksperymentalnych danych Głównego Urzędu Statystycznego, opartych na rejestrach ZUS, wynika, że w 2 kwartale 2025 r. odnotowano 545,6 tys. nawiązań stosunku pracy oraz 639,6 tys. zakończeń — różnica na niekorzyść nawiązań wyniosła aż 94,0 tys. Liczba nowych zatrudnień spadła o 66,8 tys. (10,9 proc.) w porównaniu z 1 kwartałem 2025 r., podczas gdy liczba zakończeń wzrosła o 16,4 tys.
545,6 tys. nawiązań stosunku pracy (-10,9 proc. kw/kw) · 639,6 tys. zakończeń (+16,4 tys. kw/kw) · 85 nawiązań na 100 zakończeń · 12,3 proc. nawiązań i 9,9 proc. zakończeń dotyczyło cudzoziemców
Nawiązania kontra zakończenia: kwartał na minusie
W ujęciu kwartalnym widać wyraźne odwrócenie trendu. W 1 kwartale 2025 r. liczba nawiązań (612,4 tys.) była zbliżona do liczby zakończeń (623,2 tys.) — różnica wynosiła około 10,8 tys. W 2 kwartale różnica ta wzrosła niemal dziewięciokrotnie, do 94,0 tys. Rynek pracy nie tyle zwalnia, co zaczyna się kurczyć netto.
Przemysł i handel wciąż napędzają rotację kadr
Zarówno wśród nawiązań, jak i zakończeń dominują te same dwie sekcje PKD: Przetwórstwo przemysłowe (20,5 proc. nawiązań i 19,0 proc. zakończeń) oraz Handel wraz z naprawą pojazdów samochodowych (18,0 proc. nawiązań i 17,4 proc. zakończeń). Łącznie te dwie branże odpowiadają za ponad jedną trzecią całego ruchu kadrowego w kraju — 36,4 proc. wszystkich zakończeń stosunku pracy.
W ujęciu regionalnym najwięcej ruchu kadrowego notowano w regionie warszawskim stołecznym — 21,2 proc. wszystkich nawiązań i 19,9 proc. zakończeń, najmniej w podlaskim (1,9 proc. nawiązań). W 15 z 17 regionów Polski (NUTS 2) dominującą sekcją pod względem nawiązań było przetwórstwo przemysłowe; wyjątkiem był region wielkopolski, gdzie prym wiódł handel, oraz warszawski stołeczny, gdzie najwięcej nawiązań przypadło na administrowanie i działalność wspierającą (22,8 tys.).
Sprzedawcy i kierowcy najczęściej zmieniali pracę
Wśród wielkich grup zawodów najwięcej nawiązań odnotowano w grupie Specjaliści (81,7 tys., 15,0 proc. ogółu) — choć jej udział skurczył się o 2,3 pkt proc. kw/kw. Na poziomie średnich grup zawodów najczęściej nawiązywano stosunek pracy z Pracownikami sprzedaży w sklepach (36,0 tys., 6,6 proc. ogółu) oraz Kierowcami ciężarówek i autobusów (28,5 tys., 5,2 proc.) — dwiema grupami zawodowymi o strukturalnie wysokiej rotacji.
Prawie połowa rozstań to porozumienie stron
Najczęstszą przyczyną zakończenia stosunku pracy pozostaje porozumienie stron — dotyczyło ono 45,0 proc. wszystkich zakończeń (287,8 tys.), choć liczba takich przypadków spadła o 12,2 proc. wobec 1 kwartału. Na drugim miejscu jest upływ czasu, na który pracownik został zatrudniony (29,9 proc.). Wyjątkiem są sekcje Edukacja oraz Administrowanie i działalność wspierająca, gdzie to właśnie upływ terminu umowy, a nie porozumienie stron, jest najczęstszą przyczyną rozstania — co odzwierciedla sezonowy i kontraktowy charakter zatrudnienia w tych branżach.
Tylko energetyka i administracja publiczna wciąż realnie rosną
Wskaźnik liczby nawiązań na 100 zakończeń stosunku pracy najlepiej pokazuje, które branże faktycznie się rozwijają, a które kurczą zatrudnienie. Ogółem wskaźnik ten wyniósł 85 — czyli poniżej progu równowagi (100). Przewagę nawiązań nad zakończeniami odnotowano tylko w 5 z 19 sekcji PKD 2007. Najsilniej rosła sekcja Wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (129 nawiązań na 100 zakończeń) oraz Administracja publiczna i obrona narodowa (127). Najgłębszy spadek netto zatrudnienia dotyczył Edukacji — zaledwie 26 nawiązań na 100 zakończeń — oraz Górnictwa i wydobywania (59).
Odwrócenie relacji nawiązań i zakończeń w jednym kwartale — z niemal zrównoważonej sytuacji w 1 kwartale do wyraźnej przewagi rozstań w 2 kwartale 2025 r. — to sygnał ostrożności po stronie pracodawców, a nie jeszcze fali zwolnień. Firmy wciąż zatrudniają, ale wolniej odnawiają rotujące stanowiska w handlu, logistyce i przemyśle. Sektory regulowane administracyjnie, jak energetyka i administracja publiczna, pozostają jedynymi obszarami realnego wzrostu zatrudnienia netto, co dla inwestorów i działów HR oznacza rosnącą konkurencję o kadry właśnie w tych branżach. Edukacja i górnictwo, z najgłębszym ubytkiem netto, będą w kolejnych kwartałach wymagały szczególnej uwagi płacowej i rekrutacyjnej, jeśli trend się utrzyma.




