Content Marketing – treściwie i bez nachalnej sprzedaży

0

Content Marketing - treściwie i bez nachalnej sprzedażyContent marketing, czyli marketing treści nie jest nowym, iście rewolucyjnym trendem, bo istnieje już od dość dawna. Największe brandy od zawsze z niego korzystały, co zapewniało im nie tylko rozpoznawalność, ale i lepsze funkcjonowanie biznesu.

Bardziej content niż treść

Tak się przyjęło, że częściej niż “treść”, mówimy content, ale nie jest to wymysł tego konkretnego działu marketingu. Po prostu, angielski jest językiem biznesu, polityki i międzynarodowego handlu, a więc automatyczne, a czasami bezwzględnie, musimy stosować to nazewnictwo. Niezależnie jednak od tych zawiłości, warto pamiętać, że content, treść, słowo pisane, dłuższe i krótsze zdania budowane w celach marketingowych – istniały od zawsze, ale dopiero w ostatnich latach pojawił się omawiany termin.

Treść musi istnieć

Na logikę – jak przekazać najważniejsze komunikaty reklamowe? Za pomocą treści, a nie jest ona tylko zarezerwowana dla słowa pisanego, bo z tą samą mocą działa obraz czy film. To również content, z podobną – jak nie większą – mocą oddziaływania. Już dawno zrozumiało to wiele firm, jak Coca-Cola, Red Bull czy 3M, które praktycznie od zawsze tworzą content zapadający w pamięć. Wspomagany jest przez storytelling (opowiadanie historii), co pozwala bardziej emocjonalnie reagować na komunikaty reklamowe, wczuwać się w taki przekaz, jak podczas oglądania emocjonującego filmu czy czytania niezwykle wciągającej książki.

Nierzadko (i zresztą bardzo słusznie) przywołuje się taki obrazek. Ognisko, a naokoło ciemność. Późny wieczór, może noc. Wokół spokojnie palących się szczap drewna siedzi kilka osób, ale to jedna z nich – ta, która opowiada – jest teraz najważniejsza, a do dlatego, że ma coś ciekawego do przekazania. Z jej ust wydobywa się treść, jej ręce coś rysują w powietrzu, zakreślają kształty. Ta osoba opowiada niezwykłą historię, a słuchacze zapominają o wszystkim innym, chłoną ją, oddychają w jej rytmie… Treść ma niezwykłą moc!

Bez contentu wiele rzeczy się nie da

  • Nie da się stworzyć angażującego wpisu na blogu, takiego, który będzie nie tylko ciekawił, ale również inspirował;
  • Nie uda się stworzyć filmu, który ma szansę pobić rekordy odsłon na YouTubie;
  • Trudno wykreować zjawiskową kampanię reklamową, bo bez odpowiedniej, precyzyjnie nakierowanej treści, nie przekonamy do siebie nowych klientów;
  • Nie stworzymy aplikacji, bo i tu content odgrywa wielką rolę!

Content marketing to nie sprzedaż

Teoria teorią, ale wiele firm nie wykorzystuje potencjału content marketingu. Chociaż badania pokazują dość optymistyczny obraz (około 85% marek stosuje to narzędzie – wedle Instytutu Content Marketingu), to często w działaniu brakuje tego, co najważniejsze: wczucia się w rolę klienta, by nieść realną pomoc, nawiązać naturalny kontakt i przekazać prawdziwie przydatne informacje.

Niektórzy myślą, że samo przedstawienie aktualnej oferty wystarczy, a dodatkowo zachęcenie do skorzystania z promocji… Nie tędy droga. Tak jak wspomnieliśmy, content marketing nie ma nic wspólnego ze sprzedażą. Wiadomo, każda firma do tego dąży, bo to jej warunek przetrwania, ale po drodze istotne jest to, aby klient dowiedział się jak najwięcej, zyskał wartościową wiedzę, poczuł, że nasza marka to coś więcej niż transakcyjna maszynka.

Tylko firmy, które to zrozumieją, mają szansę na sukces. Warto więc korzystać ze sprawdzonych wzorców, jak https://www.internetum.com/en/content-marketing/, by wiedzieć, co w marketingowej trawie piszczy.