E-poradnik Programu Onet Autorzy

0

W ramach Programu Onet Autorzy wydano e-booka dla wszystkich tych, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę z zakresu dziennikarstwa internetowego. Do pracy przy publikacji zostali zaproszeni eksperci i praktycy zajmujący się komunikacją w internecie, warsztatem dziennikarza internetowego oraz prawami autorskimi. Poradnik p.t. „Dziennikarstwo przyszłości. Jak publikować w internecie” zawiera teksty autorstwa Piotra Stasiaka, Grzegorza Krawczyka, Artura Roguskiego, Kazimierza Wolnego- Zmorzyńskiego oraz Wojciecha Dziomdziory. 

E-book, który można pobrać ze strony www.autorzy.onet.pl porusza najważniejsze kwestie związane z budowaniem przekazu w Internecie. Znajdziemy w nim porady, jak pisać, by zostać znalezionym, w jakich mediach społecznościowych zaistnieć, by nas dostrzeżono, jak pisać tytuł, o czym pisać, jak redagować tekst oraz skąd brać zdjęcia, ile cytować, jak chronić swoje teksty, zawiera on także przykłady najlepszych tekstów dziennikarstwa internetowego ostatniego roku.

Dostrzegamy trendy w publikowaniu treści w internecie, wiemy, jak ważną rolę zaczynają odgrywać konkretne osoby, reprezentujące różne środowiska i punkty widzenia, dlatego prowadzimy Program Onet Autorzy. Z tego też względu zdecydowaliśmy się wydanie poradnika dla przyszłych adeptów dziennikarstwa internetowego, w którym zawarte będą niezbędne informacje dotyczące tego jak pisać, by zostać zauważonym w internecie, porady z zakresu własności intelektualnej czy social media. Co istotne dzięki zaangażowaniu w projekt ekspertów z każdej z poruszanych dziedzin, e-book stanowi ciekawe oraz praktyczne kompendium wiedzy dla wszystkich, którzy swoją przyszłość chcą wiązać z tym konkretnym medium. – mówi Magdalena Jadach, Content Manager w projekcie Onet Autorzy.

Program Onet Autorzy gromadzi ciekawe oraz opiniotwórcze osobowości świata mediów i blogosfery, które jako współpracownicy biorą aktywny udział w tworzeniu i rozwoju Onetu wraz z grupą zatrudnionych na stałe dziennikarzy. Ponad 70. autorów codziennie publikuje materiały tekstowe, materiały video oraz zdjęcia tworząc unikatowe i wartościowe treści na dowolny, wybrany przez siebie temat. Redakcja nie narzuca im tematów oraz zapewnia całkowitą samodzielność i możliwość publikacji bezpośrednio w określonym serwisie Onetu. Z Programem współpracują m.in. Kamila Biedrzycka- Osica, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Ryszard Kalisz, Agnieszka Maciąg, Paulina Młynarska, Tamara Gonzalez Perea „Macademian Girl”, ks. Kazimierz Sowa i Ewa Wachowicz.

E-book dostępny jest na http://ocdn.eu/static/template-engine/ODk7MDA_/81dd57b33780bf697fce83f838d78f4d/files/onet_ebook.pdf

Wybrane fragmenty e-booka:

Jak pisać, by zostać znalezionym?

Według Piotra Stasiaka, trzeba pisać po prostu dobrze. „Na aktualne tematy, które interesują Twoją grupę odbiorców. Dotyczą ich świata, ich życia, rozwiązują ich problemy. Trzeba pisać tak, aby innym chciało się to czytać. Ciekawie, aby chcieli doczytać tekst do końca. Warto pisać tak, aby wywoływać emocje: porywać, a przynajmniej nie być zbywanym wzruszeniem ramion. Aby wzbudzać chęć skomentowania. Aby zapadać odbiorcom w pamięć. Aby chcieli wracać po więcej.

Zanim zaczniesz pisać zadaj sobie kilka prostych pytań. Czy temat jest ciekawy? Czy mam coś ciekawego do powiedzenia w temacie? Czy mam wystarczającą wiedzę w temacie? Czy mój odbiorca nie będzie miał wrażenia, że stracił cenny czas? Czy ja chciałbym /-łabym coś takiego przeczytać, skomentować, podać dalej? Czy moja mama / siostra / partner życiowy to przeczyta?

Jak widać czasy się zmieniły, ale w cyfrowych mediach większość zasad wyznawanych przez starych redaktorów, pozostało niezmiennych.”

Autor uważa również, że „Publikacja tekstu, który wypozycjonuje się w Google na pierwszym miejscu – szczególnie na popularną i często wyszukiwaną frazę – to oczywiście natychmiastowy dopalacz jeśli chodzi o liczbę użytkowników, którzy na niego trafią. Przez dwa lata pracując przy stronie newsweek.pl codziennie widziałem, ile daje takie pierwsze miejsce na hasło „Dymisja ministra”, „Afera taka czy owaka”. Gdy nagle cała masa ludzi w internecie zaczyna wyszukiwać jakieś hasło i trafia właśnie na TWÓJ tekst, statystyki strzelają w górę. To jest sukces.

Tyle tylko, że pisanie wyłącznie z myślą o SEO – mechaniczne stosowanie tych reguł – jest pułapką. Po pierwsze dlatego, że im więcej autorów treści i redakcji poznaje sekrety pisania pod SEO, tym większa w tej dziedzinie panuje konkurencja. Proste sztuczki przestają działać. Po drugie – Google nie jest głupi, a przynajmniej od jakiegoś czasu już nie. Od tego, jak trafne informacje podaje użytkownikom, zależy przecież jego biznes polegający na wyświetlaniu reklam. Dlatego sam równie szybko uczy się wszystkich sztuczek, które są stosowane, aby algorytm oszukać.”

Jak wyglądał ostatni rok w dziennikarstwie internetowym?

W Polsce najlepszych dziennikarzy internetowych można podzielić na kilka różnych kategorii. Niezależnie jednak od tego, jakiego klucza użyjemy przy tym podziale, finalnie wniosek jest ten sam. Dziennikarstwo internetowe jest coraz ważniejsze, a publikowane w ostatnich latach w sieci treści mają – głównie ze względu na czas publikacji – szerszy wygłos niż te pokazywane w mediach tradycyjnych. Przykładów jest wiele, a zestawienie najlepszych tekstów dziennikarstwa internetowego nie należy do najłatwiejszych. Podjęliśmy się jednak tego zadania.” – pisze w e-booku Grzegorz Krawczyk.

Uważa on także, że teksty dziennikarzy internetowych „zestawione obok siebie – oprócz jakości, formy i tematu – pokazują, że dziennikarstwo internetowe to dzisiaj już nie tylko publicystyka prezentująca poglądy autora, niewiele różnica się w przeszłości od blogosfery. Artykuły zaliczane obecnie do tej formy dziennikarstwa to materiały autorskie, które mogą w pełni konkurować z najlepszymi materiałami tytułów prasowych. Niejako z boku pozostaje kwestia oglądalności, która (pokazuje to choćby ostatni przykład) jest dużo wyższa niż w przypadku prasy tradycyjnej.

Wśród pozytywów publikacji w sieci trzeba też wspomnieć szybkość – o tym chyba najdobitniej przekonują się dziennikarze tradycyjni, którzy z publikacją informacji muszą czekać niekiedy kilkanaście godzin, podczas gdy w Internecie jest ona już dawno dostępna.”

Gdzie musisz zaistnieć, by zostać dostrzeżonym?

Czytaj również:  Branża hotelowa ma problem z niedoborem pracowników. Hotelarze zastępują ich automatycznymi narzędziami

„Upraszczając, praca dziennikarza składa się z dwóch elementów: rzetelnego warsztatu oraz szybkości z jaką dostarcza informacje. O pierwszym elemencie można pisać opracowania na setki stron. Drugi natomiast jest ściśle związany z rozwojem nowych technologii komunikacji. Aktywność w mediach społecznościowych zaczyna odgrywać coraz ważniejszą rolę w obu tych elementach. Pierwszy wyróżniony przeze mnie element, czyli rzetelny warsztat, to składowa doświadczenia, cech charakteru, intuicji, inteligencji, umiejętności poszukiwania informacji, czy siatki kontaktów. Zazwyczaj wraz ze stażem pracy warsztat dziennikarza staje się bogatszy, co przekłada się na lepsze treści. Jeśli chodzi o szybkość dostarczana informacji, to należy pamiętać, że żyjemy w świecie rozwiniętych technologii komunikacyjnych. Pozwalają one zostać medium każdemu, kto jest na miejscu wydarzenia. Oczywiście to dziennikarz, wspierając się swoim warsztatem, lepiej przekaże informacje umieszczając je w odpowiednim kontekście, czy nadając im tło, dzięki któremu odbiorcy będą w stanie lepiej zrozumieć zaistniałą sytuację. Jak pogodzić te dwa elementy? Jak przenieść swój „warsztat” na miejsce wydarzeń odległe nawet o tysiące kilometrów i zaledwie w kilka minut stać się źródłem informacji z tego miejsca? Jak dotrzeć do jak największej grupy odbiorców? Co zrobić, żeby zostać uznanym źródłem informacji? Odpowiedzią na te pytania są przemyślane działania w mediach społecznościowych.” – pisze w e-booku Artur Roguski.

Uważa on również, że „Bez rzetelnego tworzenia treści, które są obiektywne, bogate w fakty, wolne od domysłów, nawet najlepsze wykorzystanie social mediów nie przyniesie zamierzonych rezultatów.”

Jak opowiadać, by było ciekawie?

„Dziennikarz piszący artykuły wiralowe musi wykazać się spostrzegawczością, musi mieć zmysł obserwacyjny, posiadać znajomość psychologii i dowcip, by wpływać na uczucia odbiorców. Najważniejsze są dwa pierwsze akapity artykułu wiralowego. To ich treść ma od razu chwycić czytelnika „za gardło”, a następne mają trzymać w napięciu do końca tekstu. Osiąga się to stosując krótkie zdania, używa języka żywego, barwnego, plastycznego, wywołującego w świadomości odbiorcy obrazy, które będzie on umiał sobie wyobrazić.

 Należy unikać przymiotników takich jak np. „fenomenalny”, „majestatyczny”, szokujący”, „wyśmienity”, „obrzydliwy”. To ma wynikać z treści i opisanych sytuacji, że coś jest „fenomenalne”, „wspaniałe”, „wyśmienite”, „odrażające”.  Autor artykułu wiralowego ma zatem pokazać (!) zdarzenia, sprawić iluzję rzeczywistości, by odbiorca miał wrażenie, że uczestniczy w przedstawianych  historiach. Najważniejsze tu jest owo pokazanie (!), a więc obrazowe ujęcie tematu, omówienie faktów, zastanawianie się nad nimi wspólnie z czytelnikiem.” – podkreśla prof. dr hab. Kazimierz Wolny-Zmorzyński.

Dodaje on także, że „Najważniejsze w artykule wiralowym jest zatem plastyczne zaprezentowanie problemu, które ma się wyłaniać z opowieści dziennikarza, będącego gospodarzem, oprowadzającym odbiorców po tematach, które sam wcześniej dobrze poznał, dysponuje faktami i tak je dawkuje, by wzmagać zaciekawienie odbiorcy.”

Wolne licencje, jak z nich korzystać?

Coraz bardziej rozpowszechnione w internecie jest publikowanie utworów na zasadzie tzw. wolnych lub częściowo wolnych licencji. Uprawniają one inne podmioty do określonego wykorzystywania opublikowanych utworów. Najbardziej rozpowszechnionym systemem wolnych licencji jest system Creative Commons określający w miarę prosty sposób, za pomocą oznaczeń graficznych, w jakim zakresie jesteśmy uprawnieni, jako użytkownicy praw, do korzystania z opublikowanych utworów. Posługiwanie się licencjami takimi jak Creative Commons jest korzystne również dla twórców, szczególnie tych, którzy nie działają na zasadach w pełni komercyjnych. Pozwala bowiem na bezpieczne rozpowszechnianie i popularyzację ich utworów. Licencje Creative Commons rozpowszechnione są szczególnie działalności organizacji pozarządowych.pisze w e-booku Wojciech Dziomdziora.

Biogramy autorów:

Piotr Stasiak (ur.1979). Z wykształcenia prawnik, z zawodu od zawsze w mediach. Od stycznia 2013 roku w Grupie Onet-RASP. Szef rozwoju newsweek.pl oraz jeden z twórców projektu płatnych treści w RASP. Wykładowca dziennikarstwa internetowego na Collegium Civitas.

Grzegorz Krawczyk – Wydawca Serwisów Informacyjnych w Onecie. Z wykształcenia politolog i dziennikarz z dyplomami Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się najnowszą historią Polski, transformacją ustrojową i polityką krajów postjugosłowiańskich, a także mediami.

Artur Roguski – Autor bloga whysosocial.pl. Specjalista content marketingu oraz marketingu w mediach społecznościowych. Product managera w serwisie Fakt.pl. Z wykształcenia magister psychologii o specjalizacji media i reklama.

Wojciech  Dziomdziora – radca prawny, specjalista w zakresie nowych technologii, prawa autorskiego, mediów i telekomunikacji a także ochrony konkurencji i konsumentów. Obecnie pracuje w kancelarii prawnej DZP. Pełni również funkcję arbitra w Komisji Prawa Autorskiego.

Prof. dr hab. Kazimierz Wolny-Zmorzyński – medioznawca i literaturoznawca, w latach 2003-2014 kierownik Katedry Genologii Dziennikarskiej i Komunikacji Wizualnej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie , od października 2014 roku kierownik Zakładu Genologii i Fotografii w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Rady Programowej Antologii polskiego reportażu XX wieku pod redakcją Mariusza Szczygła (2014).

Spis treści e-booka p.t. „Dziennikarstwo przyszłości. Jak publikować w internecie” 

  1. Pisać, by zostać znalezionym
    Piotr Stasiak, Szef online Newsweek.pl

 

  1. Najlepsze teksty dziennikarstwa internetowego ostatniego roku
    Grzegorz Krawczyk, Wydawca Serwisów Informacyjnych, Onet.pl
  2. Social media – gdzie musisz zaistnieć, by zostać dostrzeżonym
    Artur Roguski, Product Manager, Fakt.pl

 

  1. Anatomia wiralowego artykułu (jak pisać tytuł, o czym pisać, jak redagować tekst)
    Kazimierz Wolny-Zmorzyński,  profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr hab. medioznawca i literaturoznawca
  2. Prawa autorskie – skąd brać zdjęcia, ile cytować, jak chronić swoje teksty
    Wojciech Dziomdziora, radca prawny, specjalista w zakresie prawa autorskiego, mediów, telekomunikacji i nowych technologii, zarówno na gruncie krajowym jak i międzynarodowym