Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z oczekiwaniami pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, czyli stopa referencyjna nadal utrzymuje się na poziomie 3,75%. Powyższa decyzja nie była zaskoczeniem dla obserwatorów rynku, jednak konferencja prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego, może dostarczyć nieco optymizmu dla rynku mieszkaniowego, zarówno dla osób będących już posiadaczami kredytów hipotecznych o zmiennym oprocentowaniu, jak i osób dopiero planujących zakup swojego wymarzonego mieszkania. Jak to często bywa, diabeł tkwi w szczegółach, a konkretnie, w tym przypadku, tzw. „między wierszami” wypowiedzi prezesa NBP. Komentuje dr Maciej Kietliński, eksperta ds. ekonomicznych Otodom.

Jak pokazują dane z raportu Amron, coraz większa liczba kredytobiorców decyduje się na zaciągnięcie kredytu o zmiennym oprocentowaniu, do czego przyczyniła się ekspansywna polityka monetarna NBP w ostatnich kwartałach, w wyniku czego główna stopa procentowa NBP spadła w ciągu roku o całe 2 p.p. – z poziomu 5,75% w kwietniu 2025 r. do 3,75% w marcu 2026 r.

Nie ma się co dziwić, że wysokość stóp procentowych jest tak uważnie obserwowana przez kredytobiorców. W dużym przybliżeniu, jeśli ktoś zaciągnął kredyt o zmiennym oprocentowaniu na 30 lat, to przy kwocie kredytu w wysokości 600 000 zł obniżka stóp procentowych o 25 pb oznacza, że rata jego kredytu zmaleje miesięcznie o ok. 100 zł. Czy jest to dużo, czy mało – to już pozostaje kwestią indywidualnej oceny, ale parafrazując nieco żartobliwy tekst klasyka: „mieć 100 zł, a nie mieć 100 zł, to razem 200 zł”. Tym bardziej wszyscy z zaciekawieniem oczekiwali nie tyle tego, jaka będzie lipcowa decyzja RPP, bo nie była ona chyba dla nikogo zaskoczeniem, ale tego, co podczas konferencji prasowej powie prof. Adam Glapiński. A prezes NBP powiedział całkiem sporo.
O ile jeszcze niedawno, w wyniku wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie oraz skokowego wzrostu cen ropy naftowej, które zarówno w przypadku ropy WTI, jak i Brent momentami przekroczyły poziom 110 USD za baryłkę, rynek zaczął wyceniać możliwe podwyżki stóp procentowych, o tyle zdaje się, że w obliczu niedawnej stabilizacji na linii USA–Iran i pomimo sporadycznego przeciągania dyplomatycznej liny na linii Waszyngton–Teheran sytuacja w Cieśninie Ormuz uległa względnej stabilizacji. W efekcie wydaje się, że w tej chwili widmo podwyżek stóp procentowych w Polsce zostało zażegnane. W tym aspekcie pozytywnie nastraja czerwcowy odczyt inflacji konsumenckiej CPI, który wyniósł 2,5%, czyli idealnie tyle, ile wynosi cel inflacyjny NBP, co podczas konferencji podkreślił prezes Adam Glapiński.

Prezes NBP wymienił cztery czynniki, które w jego ocenie będą kształtowały oczekiwania inflacyjne w najbliższych kwartałach. Wskazał ceny surowców energetycznych (ropy, węgla i gazu), kształtowanie się krajowej koniunktury, dane z rynku pracy oraz kształt polityki fiskalnej. Warto przypomnieć, że z końcem czerwca wygasł rządowy pakiet CPN, w związku z czym od 1 lipca wróciła stawka VAT na paliwa z 8% do 23%. W efekcie szacuje się, że powyższy czynnik może wpłynąć na wzrost inflacji CPI o ok. 0,7 p.p. Pomimo to w zakresie pierwszych trzech czynników można było odnieść wrażenie, że zdaniem RPP ich aktualny odczyt nie wpływa negatywnie na kształtowanie się przyszłych oczekiwań inflacyjnych.
Co więcej, odpowiadając na pytania dziennikarzy dotyczące możliwych obniżek stóp procentowych jeszcze w tym roku, prof. Adam Glapiński stwierdził: „Członkowie Rady to są obecnie ostrożne gołębie. Każdy jest trochę innym gołębiem. Jeden jest trochę bardziej krogulczy. Obecne wydarzenia na świecie nastawiają Radę raczej gołębio. Ja jestem może mniej ostrożnym gołębiem i tak podpowiada mi intuicja.” Na koniec konferencji dodał również, że może być jedynym członkiem RPP, który widzi możliwość jeszcze jednej obniżki stóp procentowych w tym roku o 25 pb, zaznaczając, że jest to wyłącznie jego opinia. Dodał także: „Nie wykluczam, że po wakacjach złożę wniosek o obniżkę stóp – ale nie wiem, jak on zostanie przyjęty.”
Zdaje się więc, że na chwilę obecną, jeżeli sytuacja geopolityczna nie ulegnie drastycznej zmianie w ciągu najbliższych miesięcy, RPP może zacząć nabierać coraz bardziej gołębiego nastawienia, co dało się odczuć z dzisiejszej wypowiedzi prezesa NBP. W scenariuszu optymistycznym może to doprowadzić do jeszcze jednej obniżki stóp procentowych o 25 pb jeszcze w tym roku.

Biorąc pod uwagę stosunkową stabilizację cen transakcyjnych na polskim rynku mieszkaniowym, co pokazują dane NBP, może to stanowić pozytywny czynnik dla wszystkich nas, którzy po powrocie z wakacyjnego wypoczynku podejmą decyzję o zakupie swojego wymarzonego mieszkania.




