Firmy objęte podwyżką CIT w Ekwadorze ograniczyły powiązania z rajami podatkowymi i zaczęły deklarować wyższe zyski. Ich zobowiązania podatkowe wzrosły o około 17 proc. w porównaniu ze zmianami w podobnych przedsiębiorstwach, których reforma nie objęła. Badacze nie stwierdzili przy tym istotnego spadku inwestycji ani wydatków na wynagrodzenia.
Takie wnioski płyną z badania Jakoba Brounsteina, Pierre’a Bachasa i Alexa Bajañi, którzy przeanalizowali skutki reformy wprowadzonej w 2015 r. Ekwador uzależnił wówczas wysokość podatku dochodowego od tego, gdzie zarejestrowani byli ujawnieni właściciele przedsiębiorstwa. Powiązania z rajami podatkowymi oznaczały dodatkowe obciążenie, sięgające 3 pkt proc.
Autorzy wykorzystali deklaracje podatkowe, rejestr właścicieli spółek i dane o transferach zagranicznych z lat 2012–2019. Sprawdzili zarówno zmiany w strukturze własności, jak i to, czy wyższy podatek wpłynął na działalność firm.
Wyższy podatek za powiązania z rajami podatkowymi
Podstawowa stawka CIT w chwili wprowadzenia reformy wynosiła 22 proc. Jeżeli co najmniej połowa własności firmy była przypisana właścicielom z rajów podatkowych, stawka rosła do 25 proc. Przy niezmienionej podstawie opodatkowania oznaczało to podatek wyższy o około 13,6 proc.
Poniżej progu 50 proc. dopłata była proporcjonalna do udziału takich właścicieli. Przykładowo udział wynoszący 20 proc. podnosił stawkę CIT o 0,6 pkt proc. Przekroczenie połowy własności powodowało natomiast objęcie firmy pełną podwyżką o 3 pkt proc.
Administracja korzystała z rejestru uruchomionego w 2012 r. Śledziła kolejne szczeble struktury właścicielskiej, a o zastosowaniu dopłaty decydował kraj ostatniego ujawnionego właściciela. Jeżeli dokumentacja kończyła się na spółce z raju podatkowego, przedsiębiorstwo musiało liczyć się z wyższym CIT.
Firma mogła więc zmniejszyć obciążenie, ujawniając dalszych właścicieli. Jeśli za spółką pośredniczącą stała osoba z kraju spoza ekwadorskiej listy rajów podatkowych, wskazanie jej w rejestrze mogło pozwolić uniknąć dopłaty. Nie wymagało to w każdym przypadku likwidacji zagranicznej spółki.
Firmy zmieniały strukturę i ujawniały właścicieli
Główna analiza objęła 588 firm z większościową własnością przypisaną rajom podatkowym oraz 3352 przedsiębiorstwa z większościową własnością zagraniczną spoza tych jurysdykcji. Autorzy porównali zmiany w obu grupach przed reformą i po jej wprowadzeniu, aby oddzielić skutki podwyżki od zmian w otoczeniu gospodarczym.
W latach 2015–2019 reforma obniżyła udział własności przypisanej rajom podatkowym średnio o 12,3 pkt proc. względem grupy porównawczej. Prawdopodobieństwo całkowitego wycofania takiej własności wzrosło o 11,2 pkt proc. Zmiany były widoczne już w pierwszym roku obowiązywania przepisów i pogłębiały się w kolejnych latach.
Przed podwyżką osobom fizycznym przypisywano przeciętnie 42,7 proc. własności firm powiązanych z rajami podatkowymi, wobec 70,3 proc. w grupie porównawczej. W pozostałych przypadkach dokumentacja kończyła się głównie na spółkach, których dalszych właścicieli nie ujawniano.
Po reformie udział własności przypisanej osobom fizycznym zwiększył się o około 6,8 pkt proc. względem grupy porównawczej. Przybyło przede wszystkim ujawnionych właścicieli zagranicznych z krajów spoza listy rajów podatkowych.
Nie wszystkie zmiany sprowadzały się do uzupełnienia dokumentacji. Powiązania z rajami podatkowymi ograniczały się również wtedy, gdy badacze uwzględniali spółki pośredniczące. Spadały też wypłaty dywidend kierowane bezpośrednio do tych jurysdykcji, a większa część zysków pozostawała w przedsiębiorstwach.
Wyższy CIT i wyższe deklarowane zyski
Zobowiązania z tytułu CIT wzrosły o około 17 proc. względem grupy porównawczej. Wynik dotyczy firm objętych badaniem, a nie całości dochodów podatkowych Ekwadoru.
Znaczenie miała nie tylko wyższa stawka. Przedsiębiorstwa zaczęły również deklarować wyższe zyski — według szacunków autorów o około 17 proc. względem grupy porównawczej. Rentowność aktywów zwiększyła się o około 1,9 pkt proc.
Badacze wiążą ten efekt z ograniczeniem możliwości ukrywania dochodów oraz obawą przed kontrolą skarbową. Nie mierzą jednak bezpośrednio skali uchylania się od podatków. Na podstawie wyższych deklarowanych zysków nie można więc ustalić, jaka część dochodów była wcześniej zatajana.
Oszacowanie wzrostu CIT zależy również od sposobu uwzględnienia wielkości firm. W wariancie, w którym przedsiębiorstwom o większych aktywach przypisano większą wagę, wynik był mniej precyzyjny i nie osiągnął istotności statystycznej.
Bez istotnego spadku inwestycji i wydatków na płace
W ciągu pięciu lat od reformy autorzy nie wykryli statystycznie istotnego spadku inwestycji, wartości aktywów ani łącznych wydatków na wynagrodzenia. Nie stwierdzili też wzrostu prawdopodobieństwa zakończenia działalności. Wyniki dotyczą kosztów wynagrodzeń ogółem, nie pozwalają natomiast osobno ocenić zmian liczby etatów i płac poszczególnych pracowników.
Zdaniem autorów część firm mogła dostosować się do wyższego obciążenia przez ograniczenie wypłat dla właścicieli. Możliwość odliczania kosztów oraz finansowanie inwestycji głównie z zatrzymanych zysków mogły z kolei osłabiać wpływ podwyżki na wydatki przedsiębiorstw.
Słabiej reagowały firmy, które już przed reformą regularnie przekazywały pieniądze do rajów podatkowych. Zerwanie istniejących powiązań mogło być dla nich bardziej kosztowne. Większe zmiany następowały tam, gdzie wcześniej ujawniano mniej informacji o osobach stojących za zagranicznymi spółkami.
Badanie nie daje pełnego obrazu dalszych przepływów kapitału. Mniejsze bezpośrednie transfery do rajów podatkowych nie wykluczają przekazywania pieniędzy przez inne kraje. Także osoba fizyczna wskazana w rejestrze mogła działać na rzecz innego właściciela — autorzy nie mieli możliwości zweryfikowania tego w każdym przypadku.
Źródło: Jakob Brounstein, Pierre Bachas, Alex Bajaña, „The Transparency Tax: Discouraging firm ownership via tax havens in Ecuador”, opracowanie robocze z 12 stycznia 2026 r., dane za lata 2012–2019.



