Poselski projekt zmian dotyczących szkolnych e-dzienników wymaga uzupełnienia zasad ochrony danych i cyberbezpieczeństwa — ocenia prezes UODO Mirosław Wróblewski. Propozycja koncentruje się na nieodpłatnym udostępnianiu cyfrowej dokumentacji uczniom i rodzicom, ale zdaniem urzędu nie zapewnia kompleksowych ram bezpieczeństwa tych systemów.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych przekazał uwagi do projektu Dariuszowi Salomończykowi, zastępcy szefa Kancelarii Sejmu. Wskazał, że proponowane przepisy pozostawiają obecny model, w którym dostawcami platform obsługujących szkolną dokumentację są firmy komercyjne. Jednocześnie regulują ochronę danych jedynie fragmentarycznie.
Zastrzeżenia UODO dotyczą więc zakresu nowelizacji. W ocenie organu nadzorczego ustawodawca powinien szerzej określić zasady działania systemów, za pośrednictwem których szkoły przetwarzają dane uczniów i ich rodziców.
Najpierw ocena wpływu na prywatność
UODO postuluje, aby zmiany w cyfrowej dokumentacji szkolnej poprzedzić analizą ich wpływu na ochronę danych osobowych. Taki test prywatności pozwoliłby ocenić projektowane rozwiązania i uwzględnić zagrożenia jeszcze przed ich wdrożeniem.
Według urzędu analiza powinna pomóc stworzyć spójne zasady prowadzenia dokumentacji elektronicznej. Chodzi o to, aby przepisy dotyczące dostępu do informacji, ich przetwarzania i zabezpieczania tworzyły jeden system, zamiast rozwiązywać tylko wybrane problemy.
Prezes UODO zwraca również uwagę na konieczność odpowiedniego określenia podstaw przetwarzania danych w ustawach oświatowych, przede wszystkim w Prawie oświatowym. W opinii wskazano zarówno wykonywanie obowiązków prawnych administratora, jak i realizację zadań w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej.
Bezpieczeństwo e-dzienników ma znaczenie w skali kraju
Drugim obszarem wymagającym uzupełnienia jest cyberbezpieczeństwo. UODO podkreśla, że cyfrowa dokumentacja szkolna obejmuje przetwarzanie danych na skalę ogólnopolską. Zabezpieczenia dużych platform obsługujących szkoły powinny odpowiadać skali tej działalności i występującym zagrożeniom.
W ocenie organu nadzorczego warto rozważyć określenie standardów bezpieczeństwa informatycznego dla takich systemów. Towarzyszyć mógłby im system certyfikacji platform, za którego wiarygodność odpowiadałyby podmioty publiczne.
To propozycje dalszych rozwiązań legislacyjnych. Z przedstawionej opinii nie wynika, że obowiązkowa certyfikacja została już przesądzona lub wprowadzona.
Certyfikacja dostawców i publiczny rejestr
Prezes UODO proponuje również rozważenie dodatkowej certyfikacji podmiotów przetwarzających dane w cyfrowej dokumentacji szkolnej. Właściwy minister mógłby otrzymać kompetencję do prowadzenia publicznej bazy certyfikowanych podmiotów.
Postulaty urzędu poszerzają zakres dyskusji o e-dziennikach: obok bezpłatnego dostępu uczniów i rodziców do dokumentacji stawiają wymagania wobec firm obsługujących szkolne systemy. Ich przyjęcie wymagałoby uzupełnienia projektu o zasady certyfikacji, standardy zabezpieczeń oraz kompetencje instytucji publicznych.
Źródło: przekazany komunikat UODO, sygn. DPNT.401.429.2026.



