Ubezpieczenie na życie tak, ale dopiero, gdy dojdzie do niepożądanych sytuacji

0

Blisko 50% Polaków podejmuje działania związane z ubezpieczeniem na życie (ubezpiecza się po raz pierwszy, zmienia warunki polisy, kupuje nową polisę), dopiero po tym, gdy dojdzie do niepożądanych sytuacji, choroby czy śmierci bliskiej osoby. Taki wniosek płynie z najnowszego badania firmy IMAS International zrealizowanego na zlecenie Vienna Life Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie.

Priorytety życiowe Polaków nie ulegają zmianom na przestrzeni lat. Zarówno w najnowszym badaniu Vienna Life, jak i tym realizowanym 5 lat temu, dla 2/3 ankietowanych najważniejsza jest rodzina, a następnie zachowanie dobrego zdrowia.

Większość respondentów (78%) pragnie chronić swoich bliskich przed nieszczęściami oraz nie chce być dla nich ciężarem 63%). Jednak tylko 57% badanych czuje się osobiście zobowiązanych do zapewnienia bytu bliskim na wypadek własnej choroby, niepełnosprawności lub śmierci. Zaledwie 20% w pełni zabezpieczyło członków rodziny na wypadek swojej niezdolności do pracy lub śmierci.

Rolą ubezpieczycieli jest oferowanie rozwiązań zapewniających klientom poczucie bezpieczeństwa, ochronę majątku oraz zabezpieczenie rodziny na wypadek nieszczęśliwych zdarzeń. Jednak Polacy nadal rzadko decydują się na ubezpieczenie swojego życia i zdrowia. Indywidualne ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków ma jedynie 28% z nas – mówi Jarosław Krasowski, dyrektor sprzedaży Vienna Life.

Co nas motywuje do zakupu ubezpieczenia?

Niezmiennie od lat badania pokazują, że Polacy decydują się na ubezpieczenie wtedy, gdy jak w przypadku OC komunikacyjnego, jest to obowiązkowe lub wymagane, na przykład ubezpieczenie nieruchomości przy kredycie hipotecznym. Relatywnie często kupujemy ubezpieczenie turystyczne przed wyjazdem na urlop.

Pomimo, że według 2/3 badanych śmierć, nieuleczalna choroba jak i niepełnosprawność najsilniej osłabiłyby poczucie bezpieczeństwa finansowego ich samych oraz ich rodzin, aż 53% wskazuje, że nie posiada indywidualnego ubezpieczenia na życie. Z drugiej strony 52% ankietowanych wskazuje, że rola jedynego żywiciela rodziny jest tym, co najsilniej motywuje do sięgnięcia po ubezpieczenie ochronne na życie.

Jak zabezpieczyć się przed skutkami nieszczęśliwych zdarzeń?

Firmy ubezpieczeniowe nieustannie rozszerzają ofertę swoich produktów, by zapewnić kompleksową ochronę w różnych sytuacjach życiowych, również wtedy, gdy nas zabraknie. Jeśli przydarzy się wypadek, czy choroba, warto posiadać polisę, która zabezpieczy nie tylko naszą przyszłość, ale też przyszłość naszych najbliższych.

Czytaj również:  Zapowiada się ciekawy miesiąc na rynkach

Główne bariery przed wykupieniem ubezpieczenia

Główną deklarowaną barierą wykupienia indywidualnego ubezpieczenia na życia są względy ekonomiczne (brak środków 30%, nieopłacalność 8%). Podobnie często wskazywane są powody racjonalne (inne zabezpieczenia, np. grupowe ubezpieczenie na życie – 28%) jak też nieracjonalne/ afektywne („nie myślałem o tym” – 15%, brak zaufania do ubezpieczycieli – 16%, brak czasu – 5%).

Nawet jeśli wydaje nam się, że dana sytuacja nas nie dotyczy czy nie spotka, warto się ubezpieczyć. W przypadku długotrwałej rehabilitacji po zdarzeniu losowym, nieuleczalnej choroby, czy śmierci kogoś bliskiego, my i nasza rodzina będziemy chronieni. Znajdujące się w naszej ofercie ubezpieczenie ochronne „Comfort Life” zostało stworzone z myślą o zabezpieczeniu w takich sytuacjach. – tłumaczy ekspert Vienna Life.

Atuty polisy Comfort Life to: dwa warianty: indywidualny oraz rodzinny, niskie składki miesięczne, z możliwością nadpłat do końca roku polisowego, zabezpieczenie siebie i rodziny na wypadek nagłych zdarzeń losowych związanych z życiem i zdrowiem. A także łatwość zawarcia umowy: online, bez konieczności przeprowadzenia badań medycznych, w aplikacji eWniosek i telefonicznie u wybranych partnerów Vienna Life – dodaje.

Polisa Comfort Life skonstruowana została tak, by odpowiadać na potrzeby Polaków. 54% badanych przeznaczyłoby środki z ubezpieczenia na życie/NNW na zabezpieczenie finansowe swoich bliskich, 51% – na własne leczenie. Aż 1/3 deklaruje, że wykorzystałaby je na bieżące wydatki, a 1/4 na spłatę zobowiązań, co oznacza, że bez środków z ubezpieczenia ich codzienne życie uległoby znacznemu zaburzeniu.

Ubezpieczenia, a osoby nie będące w związku małżeńskim

Ponieważ troska o najbliższych jest jednym z najsilniejszych motywatorów do zakupu polis NNW, single rzadziej się ubezpieczają. Brak ubezpieczenia indywidualnego tłumaczą częściej młodym wiekiem, brakiem pieniędzy, ale też przyczynami nieracjonalnymi (nigdy o tym nie myślałem, zbytnie skomplikowanie ubezpieczeń).

– Gdy dojdzie do sytuacji w której spotka ich choroba, niezdolność do pracy, czy nieszczęśliwy wypadek trudniej o zachowanie dotychczasowego standardu życia. Pojawia się problem, z którym często muszą się uporać sami. Warto wcześniej pomyśleć o zabezpieczeniu, np. w postaci indywidualnego ubezpieczenia. – komentuje Jarosław Krasowski.

Dane pokazują, że osoby niebędące w związku małżeńskim do ubezpieczenia, bardziej niż innych, może skłonić zmiana stanu cywilnego (17%) oraz pojawienie się dziecka (32%).