
Każda osoba, która zdecyduje się na odsprzedanie lub zezłomowanie swojego starego auta, może otrzymać na rabat na zakup nowego modelu Citroena. Premia wynosi nawet 8 tysięcy złotych. Ta strategia koncernu przyniosła efekty w postaci wzrostu sprzedaży w ubiegłym roku i w I kwartale tego roku. Od stycznia do końca marca sprzedaż aut Citroena była wyższa o 36 proc.
– W ubiegłym roku z takiej promocji skorzystało ponad dwa tysiące klientów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jacek Trojanowski, dyrektor generalny Citroen Polska. – Duża popularność akcji oraz wiele sygnałów od kupujących, że oczekują tego typu oferty, skłoniły nas do przeprowadzenia jej raz jeszcze.
Dyrektor generalny wyjaśnia, że promocja cieszy się zainteresowaniem osób, które wcześniej nie myślały o zakupie nowego auta lub rozważały nabycie samochodu używanego. Proponowane przez Citroena premie okazują się wystarczającą zachętą, by skłonić takich kierowców do kupna nowego pojazdu.
Akcja przyniosła Citroenowi znaczący wzrost sprzedaży i zwiększenie udziału marki w rynku. W pierwszym kwartale tego roku wyniki koncernu poprawiły się o 36 proc., podczas gdy cały rynek samochodowy wzrósł o ok. 26 proc. Citroen sprzedał ponad 1 tys. aut więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
– Tańszy zakup oznacza wymierną korzyść dla klienta. Nasza akcja ma jednak także aspekt ekologiczny, gdyż pozwala wymienić starsze auto, często nie spełniające już dzisiejszych norm, na bezpieczniejszy samochód najnowszej generacji – mówi Jacek Trojanowski.
Dobrym wynikom koncernu sprzyjała także udana akcja wyprzedażowa minionego rocznika.
– Promocja rozpoczęła się w kwietniu. Widzimy, że zapotrzebowanie na tego typu samochody jest w Polsce duże i to zarówno, jeżeli chodzi o klienta indywidualnego, jak i instytucjonalnego. Autami z instalacją gazową zainteresowane są między innymi korporacje taksówkowe – mówi Jacek Trojanowski.
Najlepiej sprzedającymi się modelami okazały się pojazdy z segmentu B, czyli Citroen C3 i C3 Picasso. Popularnością cieszyła się ubiegłoroczna nowość, Citroen C–Elysée, a prawdziwym hitem okazał się nowy C4 Picasso, powoli odzyskujący pozycję lidera w segmencie minivanów. Koncern liczy na to, że tegoroczną sprzedaż będą napędzać również nowości, czyli C4 Cactus oraz nowy Citroena C1, który ma się pojawić w salonach jesienią. Utrzymaniu dobrych wyników pomóc może też promocja na C–Elysée. Model dostępny jest teraz z fabrycznie montowaną instalacją gazową, której cenę wyznaczono na 1 zł.

Kaletnictwo – choć przez ostatnie lata nieco zapomniane – teraz znów wraca do łask. Do pracowni kaletniczych przychodzą już nie tylko ludzie starsi, by naprawić skórzaną torbę czy pasek, lecz także coraz więcej osób, które chcą złożyć oryginalne zamówienie, np. na niebanalną torebkę dostosowaną do indywidualnych potrzeb.
Z badań wynika, że dwie trzecie Polaków nie czyta etykiet na kupowanych przez siebie produktach spożywczych, a jeśli nawet zdarzy im się na nie spojrzeć, to nie potrafią ich zinterpretować. Bywa również, że producenci świadomie wprowadzają konsumentów w błąd, a istotne informacje są napisane małym drukiem. Specjaliści do spraw żywienia podkreślają, że etykiety powinny być czytelne i sformułowane tak, by każdy klient mógł je zrozumieć.
Podczas Gali Olimpijskiej, która odbyła się w siedzibie PKOl z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego i premiera Donalda Tuska, polscy mistrzowie olimpijscy z Soczi otrzymali nagrody pieniężne oraz odznaczenia państwowe. Wyjątkową niespodziankę sprawił złotym medalistom Jan Kulczyk, sponsor reprezentacji olimpijskiej i szef Rady Patronów PKOl, który wręczył im złote sztabki o wadze 525 gramów każda. – Nasi mistrzowie zasługują na prawdziwe złoto, a w medalu olimpijskim, który waży 531 gram, jest go zaledwie 6 gram – wyjaśnił.
Rząd Ukrainy zakłada w tym roku 3-proc. spadek PKB. Mimo że kondycja gospodarcza kraju jest fatalna, to przyjęte przez władze reformy mają wyciągnąć Ukrainę z kryzysu. Nowe otwarcie w gospodarce będzie szansą również dla polskich firm i inwestorów. Największe nadzieje daje przemysł chemiczny, przetwórstwo i usługi. Dla Ukrainy reformy oznaczają nie tylko napływ zagranicznych inwestycji, lecz także kapitału w postaci pomocy międzynarodowej.
Po kilku słabszych latach branża szkoleniowa znów notuje wzrosty. Firmy chętnie wysyłają swoich pracowników na szkolenia, szczególnie w obszarze umiejętności menedżerskich i relacji z klientami. Coraz ważniejsze jest jednak dopasowanie programu do potrzeb konkretnych firm, a także szkolenia w miejscu pracy. Firmy szkoleniowe liczą na większą liczbę klientów z mniejszych przedsiębiorstw, które mogą wykorzystać na szkolenia środki unijne.
