W centrum uwagi dane z rynku pracy w USA

0
forex inwestycje

Niska podaż obligacji skarbowych ogranicza pole do wzrostu ich rentowności. Złoty pozostaje wrażliwy na sentyment globalny. W piątek w centrum uwagi dane z rynku pracy w USA.

Rynek walutowy i stopy procentowej

Czwartkowa sesja przyniosła umocnienie złotego, pomimo, że podczas handlu w Europie EURPLN utrzymywał wzrostowy trend, który rozpoczęła zaskakująco słaba publikacja marcowego indeksu CPI. Coraz bardziej oddalająca się od dolnego ograniczenia przedziału odchyleń od celu NBP inflacja, ostatecznie przekreśla szansę na podwyżki stóp w 2018 roku, jednocześnie nasilając obawy odnośnie perspektyw na 2019 rok.

Wczoraj od rana presję na złotego wywierała też sytuacja na rynku głównej pary walutowej, gdzie kurs EURUSD szukał coraz niższych poziomów (testując okolice poniżej 1,2235). Czwartkowe umocnienie dolara nastąpiło po publikacji finalnych odczytów indeksów PMI dla sektora usług w Europie, które w przypadku Niemiec i całej strefy euro okazały się słabsze niż oczekiwano. Wczorajsze dane w zestawieniu z wtorkowymi odczytami indeksów PMI dla sektora przemysłowego potwierdzają bowiem pogorszenie koniunktury gospodarki wspólnoty. Ponadto rozczarowała też sprzedaż detaliczna dla Niemiec (w lutym na poziomie 1,8% r/r wobec 2,1% oczekiwanych).

W pierwszych godzinach sesji amerykańskiej informacje o większym niż oczekiwano deficycie handlowym USA (w lutym na poziomie 57,6 mld USD wobec 56,8 mld USD oczekiwanych – to największy deficyt handlowy od blisko dekady, za który w ponad połowie odpowiada handel z Chinami) i większej liczbie złożonych podań o zasiłek dla bezrobotnych (242 tys. wobec 225 tys.) ograniczyły spadki EURUSD i pozwoliły złotemu na odreagowanie przedpołudniowego osłabienia. Kurs EURPLN powrócił w okolice 1,192. Wsparciem dla złotego okazały się też doniesienia z USA. Doradca ekonomiczny prezydenta Trumpa dał bowiem rynkom nadzieje, że do wojny handlowej USA z Chinami może wcale nie dojść.

Czytaj również:  Przyszłość amerykańskiej gospodarki, dolara i sytuacji na światowych rynkach finansowych

Na polskim rynku stopy procentowej nie doszło do mocniejszych ruchów, a krzywa dochodowości pozostała na poziomach determinowanych w środę przez zaskakująco niższy odczyt inflacji CPI. Głównym czynnikiem kierującym rentownościami obligacji na rynkach zagranicznych były dalsze doniesienia dotyczące potencjalnej wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami. Larry Kudlow (doradca ekonomiczny prezydenta Trumpa) stwierdził, że może nie dojść do wprowadzenia taryf handlowych w życie, a obydwa kraje mogą dojść do porozumienia. W takim otoczeniu doszło do odreagowania indeksów giełdowych oraz spadku cen aktywów bezpiecznych, gdzie 10-letnie US Treasuries przekroczyły ponownie 2,80%.

Jednak rentowności na polskim rynku obligacji nie rosły w ślad za wydarzeniami w USA. Wpływ na taki obrót wydarzeń miała niska podaż papierów skarbowych. Na aukcji zamiany Ministerstwo Finansów sprzedało papiery za zaledwie 3mld PLN, gdzie na poprzednich przetargach plasowano podaż przekraczającą 5mld PLN. Dobra sytuacja budżetowa (relatywnie wysoka nadwyżka po lutym) będzie prowadzić do obniżki tegorocznych potrzeb pożyczkowych, na co już wskazywała Minister Teresa Czerwińska. Niższa podaż papierów będzie w najbliższym czasie sprzyjała stabilizacji rentowności polskich obligacji w pobliżu obecnych poziomów.

Teraz inwestorzy oczekują publikacji rządowych danych z rynku pracy w USA (wg NFP) w kontekście perspektyw dla polityki monetarnej Fed-u. Konsensus rynkowy wskazuje, że wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA powinien wynieść w marcu 198 tys. Na możliwy wyższy wynik wskazał jednak raport agencji ADP, który pokazał przyrost o 241 tys. nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym, szczególnie, że wzrósł także komponent dotyczący zatrudnienia w indeksie ISM dla sektora usługowego USA.

w centrum uwagi dane z rynku pracy w USAAutorzy / Źródło: Joanna Bachert, Arkadiusz Trzciołek / PKO Bank Polski