Finansowa majówka, czyli dlaczego warto wysłać nasze nawyki i bariery na długi weekend

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Odłożyć czy wydać? Takie pytanie zadajemy sobie niemal każdego dnia, zanim sięgniemy po portfel. Zazwyczaj nie ma wyjścia – życie kosztuje. Jednak mniejsze sumy moglibyśmy bez problemu odłożyć. „Moglibyśmy”, ale tego nie robimy.

Dlaczego?
Badania pokazują, że odsetek osób, które chcą lub uważają, że powinno się oszczędzać, od lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. – Wynika to z normy społecznej oraz faktu, że ludzie, którzy oszczędzają, są postrzegani jako rozsądni i racjonalni – wyjaśnia prof. Tomasz Zaleśkiewicz ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. W rzeczywistości nasze zachowania znacząco odbiegają od deklaracji. Jedynie niewielki odsetek Polaków oszczędza, a jeszcze mniejszy robi to regularnie.

Uzasadnienie jest zazwyczaj podobne: „nie mam z czego”. Jednak bardzo często, wbrew powszechnemu przekonaniu, to nie wysokość zarobków blokuje nas przed oszczędzaniem. Psychologowie zajmujący się problematyką naszych zachowań finansowych wskazują, że taka postawa może mieć również inne podłoże.

– Wraz ze wzrostem zasobności rośnie poziom aspiracji. Z psychologicznego punktu widzenia nie jest więc oczywiste, że jeśli ludzie mają więcej pieniędzy, to będą więcej odkładać – twierdzi prof. Tomasz Zaleśkiewicz.

Sytuację tę komplikuje fakt, że oszczędzanie jest całkowicie sprzeczne z naturą człowieka. – Jest ono dla nas czymś nienaturalnym, wręcz nieprzyjemnym. Nie lubimy odraczać gratyfikacji. Bezpieczniej jest konsumować niż odkładać coś na przyszłość, bo nigdy nie wiadomo, co się wydarzy – tłumaczy.

Odległy cel utrudnia mobilizację
Odkładanie pieniędzy jest dla nas tym trudniejsze, im bardziej odległy cel obierzemy. – Trudno jest zmusić ludzi, żeby uruchomili w umyśle długoterminową perspektywę i już teraz zaczęli oszczędzać na coś, co wydarzy się np. za trzydzieści lat, np. na emeryturę – mówi prof. Zaleśkiewicz.

Dodatkową przeszkodę stanowi fakt, że w Polsce nie ma tradycji samodzielnego oszczędzania na przyszłość, a ze słowem „emerytura” nierozerwalnie wiąże się hasło „ZUS”. – „Zdejmuje” to z ludzi myślenie w kategoriach, że sami muszą wykonać wysiłek i wziąć odpowiedzialność za to, co wydarzy się gdy już będą musieli przejść na emeryturę – ocenia prof. Zaleśkiewicz. – A wytworzenie pewnych norm, nawyków jest szalenie trudne. Czasami wymaga to nawet kilku pokoleń – dodaje.

Finansowy żargon i postrzeganie ryzyka
Przed skorzystaniem z dostępnych na rynku narzędzi ułatwiających odkładanie i pomnażanie pieniędzy wielu z nas powstrzymuje też stosunkowo hermetyczny język, jakim posługują się przedstawiciele instytucji finansowych. Sprawia on, że ludziom bardzo trudno jest zrozumieć mechanizm działania produktu, tym bardziej na tle skomplikowanych procesów zachodzących na rynku finansowym.

Zdaniem Tomasza Zaleśkiewicza uproszczenie języka finansowego i posługiwanie się pojęciami lepiej obrazującymi działanie produktów finansowych, ekonomii i współzależności, jakie między nimi zachodzą, pomogłoby podejmować ludziom bardziej sensowne i rozsądne decyzje.

Barierą w korzystaniu z różnorodnych produktów finansowych jest też sposób w jaki ludzie postrzegają ryzyko inwestycyjne. Jak twierdzi badacz, nie ma to nic wspólnego z metodami oceny ryzyka stosowanymi przez profesjonalne instytucje finansowe. – Ludzie „mierzą” ryzyko zupełnie innymi kategoriami, np. czy mają nad czymś kontrolę lub czy coś znają. To, co jest ludziom znane, automatycznie wydaje im się bardziej bezpiecznie, nawet jeśli nie ma to nic wspólnego z danymi rzeczywistymi, obiektywnymi” – tłumaczy.

Zdaniem Piotra Minkiny z Union Investment TFI, to zapewne jeden z powodów, dla którego lokaty bankowe są tak bliskie Polakom, podczas gdy istnieją inne produkty, które charakteryzują się zbliżonym poziomem ryzyka, a często przynoszą zauważalnie wyższe zyski.

Warto też mieć świadomość, że aby efektywnie odkładać pieniądze, powinniśmy zmienić sposób myślenia. Nie traktujmy oszczędzania i pomnażania środków w kategoriach straconej szansy czy odmówienia sobie przyjemności. Lepiej pomyślmy, co zyskujemy – możliwość zrealizowania większego celu, marzenia lub stabilność finansową.
Mity związane z pomnażaniem kapitału

Przyjrzyjmy się także największym mitom, które narosły wokół pomnażania kapitału lub mówiąc bardziej fachowo – „inwestowania”.

Mit 1 – Inwestowanie jest dla ekspertów
Nieprawda. Podobnie jak w przypadku innych usług, nie musimy się na nich profesjonalnie znać, aby z satysfakcją z nich korzystać. Wystarczy wybrać rzetelną, przejrzystą i nadzorowaną przez KNF firmę inwestycyjną, która może się pochwalić dobrymi, wieloletnimi wynikami i stabilną kadrą. To jej specjaliści będą naszymi ekspertami od zarządzania pieniędzmi. My tylko zdecydujemy, na jak długo i w jaki sposób będą pomnażane nasze oszczędności.

Mit 2 – Inwestowanie jest czasochłonne
Nieprawda. Kluczowe jest zmobilizowanie się i zrobienie pierwszego kroku. Po wyborze konkretnego produktu, co można zrobić także w banku, wystarczy ustawić stałe zlecenie przelewu z konta. Nasz kapitał cały czas będzie „pracował” a my nawet tego nie odczujemy.

Mit 3 – Inwestowanie jest drogie
Kolejny mit. Aby zacząć pomnażać kapitał wystarczy 100 lub 200 zł miesięcznie. Nie obciąży to naszego domowego budżetu. Ważna jest systematyczność.

– Jeśli uświadomimy sobie pewne psychologiczne mechanizmy wpływające na nasze zachowanie, możemy wiele zyskać. Co więcej, przy odpowiedniej taktyce uda nam się nie tylko odłożyć satysfakcjonującą sumę pieniędzy, ale co ważniejsze – zrobić to bez wielkich wyrzeczeń i zaciskania pasa – mówi Piotr Minkina z Union Investment TFI.
Może zatem warto wykorzystać wolny czas, by określić swoje cele, ze spokojem przeanalizować wydatki? Może jesteśmy w stanie wyrobić sobie pewne pozytywne nawyki, które z czasem zaprocentują?

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Netflix z dobrymi wynikami, ale prognozy rozczarowały inwestorów

Najnowsze wyniki Netflixa pokazują, że firma wchodzi w kolejny...

Właściciel 7-Eleven prowadzi rozmowy w sprawie inwestycji w Żabkę

Japoński koncern Seven & i Holdings, właściciel sieci sklepów...

Boom na AI trwa. Rekordowe prognozy ASML pokazują skalę inwestycji w chipy

Boom na sztuczną inteligencję jeszcze się nie kończy. Ostatnie...

Fundusze inwestycyjne z rekordowymi aktywami. Na koniec 2025 roku miały 488 mld zł

Wartość aktywów zgromadzonych przez polskie fundusze inwestycyjne wzrosła na...

TSMC z rekordowym zyskiem. Boom AI napędza wyniki producenta chipów

TSMC, największy na świecie kontraktowy producent półprzewodników, zanotował rekordowe...

Drożeją paliwa i gaz. Rosną obawy o inflację oraz światową gospodarkę

Sektor energii odpowiada za najlepsze wyniki na rynku...

Akcje IBM runęły o ponad 20 proc. Co wystraszyło inwestorów?

Akcje jednego z największych i najstarszych gigantów sektora technologii...

Miedź pozostaje jednym z najgorętszych surowców 2026 roku

Miedź pozostaje w 2026 roku jednym z najmocniej obserwowanych...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie