Kolejna destabilizacja rynku – nowe postanowienia Pakietu Mobilności

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Pakiet Mobilności już od początku roku stanowi jedną z głównych przyczyn problemów natury finansowej i prawnej dla branży TSL. W drugiej połowie maja weszły jego kolejne postanowienia, tym razem dotyczące tzw. lekkiego transportu drogowego. Te zmiany spowodowały destabilizację na rynku transportowym, która może potrwać przez kilka najbliższych miesięcy – stwierdza Katarzyna Syta, prezes zarządu KAES Logistics.

W tym roku Pakiet Mobilności już zdążył w znaczący sposób uderzyć w finanse polskiej branży TSL ‒ po zmianie przepisów w lutym 2022 roku kierowcy realizujący przejazdy na terenie Unii Europejskiej muszą otrzymywać wynagrodzenie adekwatne do kraju, w którym wykonują przewóz, a co więcej, diety i ryczałty za noclegi mogą zostać wliczone do płacy minimalnej tak, jak to miało miejsce dotychczas. Konsekwencje tych postanowień oczywiście najbardziej dotknęły już i tak mocno nadszarpnięte fundusze branży TSL. To pociąga za sobą dalsze reperkusje, wśród których może pojawić się utrata konkurencyjności. Większość mniejszych przedsiębiorstw nie udźwignie nowych wymagań, co będzie prowadzić do ich upadku lub wchłonięcia przez większe firmy. Niedawno Pakiet Mobilności znowu uderzył powodując kolejną destabilizację rynku.

Nowe postanowienia – nowe problemy

21 maja tego roku w życie weszły kolejne postanowienia Pakietu Mobilności, które wprowadzają nowe wymagania dla przedsiębiorców realizujących międzynarodowe przewozy pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 ton. Od teraz zajmujące się tym firmy muszą mieć zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika oraz licencję wspólnotową. Wśród kolejnych najważniejszych zasad, które muszą spełniać przedsiębiorstwa, jest posiadanie zdolności finansowej (1800 euro na pierwszy lekki pojazd i 900 euro na każdy kolejny), a to jest w tym momencie coraz trudniejsze. Jednym z kryteriów potwierdzających spełnienie tego warunku ma być polisa OC zawodowego przewoźnika drogowego, a w Polsce ponad 50 proc. firm transportowych realizujących przewozy towarowe funkcjonuje jako indywidualna działalność gospodarcza. Co więcej, obowiązkowe posiadanie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika oznacza nie tylko konieczność finansowego zabezpieczenia każdego pojazdu, ale przede wszystkim zatrudnienie na stanowisku kierowniczym osoby z certyfikatem kompetencji zawodowych (o ile nie posiada go właściciel, co jednak jest rzadkością), a to będzie generowało kolejne wysokie koszty.

Znaczenie transportu lekkiego

To jednak nie koniec problemów – wyrobienie licencji wspólnotowej trwa od sześciu do ośmiu tygodni, a według danych Biura ds. Transportu Międzynarodowego GITD ok. 70 proc. wniosków zawierało braki formalne, więc w konsekwencji nie mogły zostać zatwierdzone do dnia wprowadzenia nowych przepisów [1]. Poza tym wiele firm z różnych przyczyn bardzo późno zdecydowało się na załatwienie niezbędnych formalności, a sam proces jest długotrwały – jeszcze przed wystąpieniem o licencję trzeba zdać egzamin w Instytucie Transportu Samochodowego (ITS) i uzyskać Certyfikat Kompetencji Zawodowych w transporcie drogowym. Z tego powodu firmy, które do 22 maja nie otrzymały licencji wydawanej przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego, nie mogą wykonywać przewozów międzynarodowych. Tutaj warto wspomnieć, że auta o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, czyli tzw. transport lekki, stanowią ponad 70 proc. wszystkich samochodów ciężarowych zarejestrowanych w Polsce, dlatego braki w pojazdach związane z niewydaniem licencji spowodują problemy i to nie tylko dla tego sektora transportu – przyczynią się one do kolejnego wzrosty cen frachtów oraz do utraty miejsca pracy przez tysiące kierowców. Ostatnie brakujące licencje zostaną najprawdopodobniej wydane w lipcu, jednak do tego czasu musimy zmierzyć się z kolejną destabilizacją.

Konieczne zmiany?

Sytuacja branży TSL od dłuższego czasu jest bardzo trudna, a nastroje pracowników również się pogarszają w związku z pojawiającymi się bez końca zmianami. Pocieszenie w tej sytuacji stanowi fakt, iż nowe obowiązki dotyczą tylko firm, które wykonują międzynarodowy przewóz rzeczy, a nie osób oraz spod tych regulacji są wyłączone przewozy w krajowym transporcie towarów. Zezwolenie i licencja wspólnotowa nie będą również wymagane od tych przedsiębiorców, którzy używają busów do tzw. transportu towarów na własne potrzeby. W ostatnim przypadku muszą jednak zostać spełnione pewne wymagania, np. pojazdy będące własnością przedsiębiorcy muszą być prowadzone przez niego lub jego pracowników, a przewożony towar muszą stanowić rzeczy związane z funkcjonowaniem danej firmy, czyli chociażby kupowany lub sprzedawany przez nie towar. Jako zaletę wprowadzanych zmian wymienia się przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa – zdaniem Resortu podniesienie kwalifikacji pracowników branży jest niezbędne, a jako argument koronny przedstawiane są wyniki kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Transportu Drogowego w 2021 r. w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wówczas według udostępnionych danych na 8042 przeprowadzonych kontroli masy i wymiarów pojazdu nałożono łącznie 7305 mandatów karnych [2].

Czy wprowadzone postanowienia przyniosą zmiany na lepsze? A może to kolejny cios finansowy, który ostatecznie przyniesie więcej szkody niż pożytku? Aby odpowiedzieć sobie na te pytania, trzeba niestety poczekać.

Katarzyna Syta, Prezes Zarządu KAES Logistics

[1]   https://logistyka.rp.pl/regulacje-ue/art36332351-busiarze-jada-na-luzie-i-dopiero-skladaja-wnioski-o-wydanie-licencji

[2]   https://logistyka.rp.pl/regulacje-ue/art36332351-busiarze-jada-na-luzie-i-dopiero-skladaja-wnioski-o-wydanie-licencji

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

AI i prawo autorskie w firmie. Na co muszą uważać przedsiębiorcy?

Prawo autorskie przez lata kojarzyło się głównie z książkami,...

Większość polskich patentów nie jest komercjalizowana. Tylko co czwarty trafia na rynek

Jakie są losy wynalazków po uzyskaniu ochrony patentowej? Które...

Polacy coraz częściej wybierają kolej. Regionalni przewoźnicy notują ogromne wzrosty

Czy proces przekonywania Polaków do kolei musi potrwać? Tak,...

Proces wygrany, reputacja przegrana? Jak przedsiębiorca powinien reagować na krytykę influencera

Spór wokół działalności internetowego twórcy Książulo oraz kolejne publiczne...

UODO: właściciel kamery nie może bez podstawy nagrywać sąsiadów i przechodniów

Osoba, która nie wykonała nakazu Prezesa Urzędu Ochrony Danych...

UODO chce zmian w Policji. Chodzi o odciski palców i profile DNA funkcjonariuszy

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych domaga się zmiany przepisów...

Najtrudniejsze półrocze przewoźników drogowych. Zagrożone małe firmy transportowe

„Potęga, która niknie w oczach” – przewoźnicy drogowi o...

Reforma ROP do poprawy. Projekt UC100 może naruszać prawo UE

Projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100) wymaga...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie