Złoty umacnia się wobec euro i dolara. Kurs EUR/PLN najniżej od lipca

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Spis treści

Rosnące ryzyko związane z coraz bardziej napiętymi relacjami handlowymi między USA i Chinami oraz trwające zawieszenie prac instytucji federalnych wytworzyły w ubiegłym tygodniu nietypowe korelacje na rynkach finansowych. Równolegle ponownie rośnie zainteresowanie inwestorów walutami europejskimi, a na tej fali korzysta złoty. Polska waluta w parze z euro jest najmocniejsza od lipca.

Kluczowe punkty:

  • PLN najmocniejszy od miesięcy.
  • Bezpieczne aktywa zyskują na napięciach handlowych między USA i Chinami.
  • Zapowiada się najdłuższe w historii zamknięcie rządu USA.
  • Optymizm względem francuskiego budżetu wspiera EUR.
  • Brytyjski rynek pracy dalej się ochładza przed ogłoszeniem budżetu.

Inwestorzy kupowali bezpieczne aktywa, w tym złoto, franka szwajcarskiego i jena japońskiego, lecz jednocześnie akcje utrzymywały się na rekordowo wysokich poziomach, a obligacje poruszały się w dużej mierze w trendzie bocznym. Ostatnia fala wrogości między Waszyngtonem a Pekinem osłabła w ubiegłym tygodniu po tym, jak obie strony przyjęły bardziej pojednawczą postawę. Inwestorzy będą liczyli na kompromis, niemniej wielką niewiadomą pozostaje to, czy straszak w postaci chińskiego monopolu na metale ziem rzadkich jest rzeczywiście zmianą w polityce handlowej, czy też tylko zagraniem negocjacyjnym. Podejrzewamy to drugie, rynki pozostają jednak niepewne.

Brak danych z USA spowodowany zamknięciem rządu nie będzie w tym tygodniu tak dotkliwy, w piątek (24.10) poznamy bowiem odczyt wrześniowej inflacji w USA. Ekonomiści spodziewają się kolejnego odczytu w zakresie 3–4%, znacznie powyżej celu Rezerwy Federalnej, który stałby w wyraźnej sprzeczności z coraz bardziej gołębią postawą banku. W środę (22.10) poznamy zaś dane o wrześniowej inflacji w Wielkiej Brytanii. Zapowiada się, że piątek (24.10) przyniesie dużą zmienność – poza raportem inflacyjnym z USA publikowane będą na całym świecie wstępne wskaźniki PMI dla aktywności biznesowej w październiku.

PLN

Para EUR/PLN sięgnęła na początku tego tygodnia najniższego poziomu od pierwszych dni lipca. Oznacza to, że złoty radził sobie w ostatnich dniach lepiej niż zdecydowana większość walut rynków wschodzących. W obliczu rosnącego znużenia politycznymi przepychankami w Waszyngtonie inwestorzy ponownie preferują waluty europejskie.

Krajowe informacje były w ostatnim czasie mieszane. Nie jest to duża zmiana, niemniej deficyt na rachunku obrotów bieżących stał się nieco wyraźniejszy, a zmniejszenie się nadwyżki w usługach wymaga uwagi. Perspektywy inflacyjne uległy niewielkiej poprawie – ceny producenckie spadły silniej, niż oczekiwano, dynamika płac ponownie była niższa od szacunków (7,5% we wrześniu). Zwiększa to prawdopodobieństwo, że NBP w listopadzie ponownie obniży stopy procentowe.

Wydaje się, że publikowane w ostatnich miesiącach rozczarowujące dane z rynku pracy nie wpływają na nastroje konsumentów, niemniej temu również należy się przyglądać. Z dobrych wieści, produkcja przemysłowa była we wrześniu bardzo mocna – niemniej raczej nie powinniśmy czerpać nadmiernego optymizmu z tego odczytu, biorąc pod uwagę liczne przeciwności losu, które mogą rzutować na dane w kolejnych miesiącach. W najbliższych dniach będziemy poznawać nowe dane makroekonomiczne z Polski, spośród których najważniejsze będą sprzedaż detaliczna (środa 22.10) i stopa bezrobocia (czwartek 23.10). Oczekuje się, że ta druga pokaże kolejny wzrost, do 5,6%.

EUR

Wydaje się, że francuski rząd może tymczasowo odetchnąć z ulgą. Premier Sebastien Lecornu przetrwał nie jedno, a dwa głosowania nad wotum nieufności, jego budżet po poprawkach ma zaś teraz raczej większe szanse na przyjęcie niż odrzucenie. Poprawę nastroju na rynku ogranicza to, że ceną jest porzucenie planów reformy emerytalnej, co oznacza niekorzystne odroczenie niezbędnego naszym zdaniem podniesienia wieku emerytalnego. Podczas weekendu agencja S&P niespodziewanie obniżyła rating Francji, niemniej wczesny handel w Azji sugeruje, że rynki w dużej mierze ignorują ten fakt.

Po niedawnym zakończeniu cyklu rozluźniania polityki monetarnej zadanie Europejskiego Banku Centralnego wydaje się od teraz łatwiejsze niż w przypadku Banku Anglii czy Rezerwy Federalnej. Ubiegłotygodniowa rewizja w górę inflacji bazowej w strefie euro przypomina, że poprzeczka dla dalszych cięć stóp procentowych jest wysoko zawieszona. Powinno to naszym zdaniem w dalszym ciągu dawać pewne wsparcie wspólnej walucie, szczególnie względem dolara.

USD

Możliwe, że niedobór danych makro przez zamknięcie rządu w USA zmusza rynki do nadinterpretacji w innych obszarach – po kilku głośnych bankructwach mówi się mianowicie o obawach dotyczących oceny jakości kredytowej w USA. Jak na razie nie widzimy systemowych konsekwencji tych wydarzeń, a spready kredytowe pozostają na bardzo niskich poziomach w ujęciu bezwzględnym. Tło makroekonomiczne (rozluźnianie polityki monetarnej mimo wysokiej inflacji) powinno być korzystne dla kredytów, przyglądamy się jednak temu uważnie.

Spodziewamy się, że opóźnione dane o inflacji (piątek 24.10) nie pokażą, że zbliża się ona do celu Fedu – zarówno główna, jak i bazowa miara powinny uplasować się w przedziale 3–4% w ujęciu zanualizowanym. Nie powstrzyma to raczej Fedu przed obniżkami stóp procentowych na dwóch kolejnych posiedzeniach, szczególnie biorąc pod uwagę niepewność spowodowaną brakiem najnowszych raportów z rynku pracy. Być może przyjdzie nam trochę poczekać na kolejny odczyt stanu zatrudnienia – rynki obstawiają obecnie, że trwające zamknięcie rządu USA będzie najdłuższe w historii.

GBP

Dane z brytyjskiego rynku pracy w dalszym ciągu wyraźnie wskazują na ochłodzenie warunków. Wydaje się, że niemal stały spadek miejsc pracy zatrzymał się latem, niemniej we wrześniu ich liczba spadła o kolejne 10 tys. netto, w wyniku czego łączny spadek miejsc pracy od ubiegłorocznego budżetu sięgnął zatrważających 127 tys. Spowolnienie to jest spójne z miesięcznymi odczytami PKB, zgodnie z którymi gospodarka rośnie w ślamazarnym tempie zaledwie ok. 1% w skali roku. Nie jest to w żadnym razie wystarczające ani pokrzepiające, jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Wielkiej Brytanii trwa jeden z największych boomów demograficznych od dekad. Oznacza to bowiem, że w ujęciu per capita przeciętna osoba jest w gorszej sytuacji.

Bank Anglii mierzy się z podobnym wyzwaniem co Rezerwa Federalna, słabość rynku pracy występuje bowiem równolegle do wciąż znacznie przekraczającej cel inflacji. Publikowane w środę (22.10) dane dotyczące presji cenowej będą kluczowe dla kolejnych decyzji dotyczących stóp procentowych. Wydaje się, że Bank Anglii nie chce przeprowadzać pełnego cyklu rozluźniania polityki monetarnej, póki inflacja utrzymuje się bliżej 4% niż 2%.

Autorzy/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

Jak upały wpływają na gospodarkę i biznes

Gdy temperatura rośnie, spada nie tylko komfort pracy. Ekstremalne...

Rynek pracy w Polsce: które zawody dominują, gdzie brakuje młodych i kogo zastąpi AI

Główny Urząd Statystyczny opublikował pierwsze tak szczegółowe zestawienie zawodów...

Czy boom na AI pęknie? Prognoza na III kwartał dla giełd, złota i ropy

Koniec II kwartału przyniósł mocne odbicie akcji spółek związanych...

Koniec last minute? Kryzys paliwowy może podnieść ceny biletów lotniczych

Niekoniecznie w domu, ale jeśli wyjazd to: na krócej,...

TFI zarobiły 1,4 mld zł. Zysk branży wyższy o 38 proc.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych zamknęły 2025 r. najlepszym wynikiem w...
Wiadomości

Spadek inflacji osłabił dolara. Rynek liczy na późniejsze podwyżki stóp

Pierwszy półroczny raport Kevina Warsha nt. polityki monetarnej mówi...

Dolar znów traci. Rynki przestają wierzyć w kolejną podwyżkę stóp w USA

Amerykański dolar znów w odwrocie, po tym jak rynki...

Jastrzębi Fed wspiera dolara. Kurs dolara wraca w okolice 3,79 zł

Po pierwszym szoku blednie rynkowy efekt wtorkowych zaskakująco niskich...

Inflacja w USA mocno zaskoczyła. Kurs dolara gwałtownie traci, rynek czeka na Kevina Warsha

Bywają takie dni, gdy dwa ważne impulsy rynkowe dzielą...

Dolar czeka na impuls z USA. Dla złotego może to być trudny tydzień

Najnowsze zaostrzenie sytuacji między USA a Iranem nie wywołało...

Kurs dolara może znów ruszyć w górę. Kluczowe dni dla złotego

Rynek walutowy zaczyna nowy tydzień z trochę słabszym USD...

Presja na złotego rośnie

Końcówka tygodnia była mocno nieprzychylna dla polskiego złotego. Polska...

Gołębie słowa prezesa NBP osłabiły złotego. Kurs dolara i euro mocno w górę

Wczoraj prezes Glapiński podkreślał, że nie jest nadmiernie płochliwy...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie