Podczas posiedzenia Rady Ministrów 4 listopada 2025 r. premier Donald Tusk odniósł się do postępów w śledztwach dotyczących domniemanych nieprawidłowości przy realizacji kluczowych inwestycji i programów publicznych prowadzonych za czasów poprzedniego rządu. W centrum uwagi znalazły się m.in. sprawy Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) oraz Funduszu Sprawiedliwości.
Centralny Port Komunikacyjny: rząd kontynuuje wyjaśnianie szczegółów sprzedaży strategicznych terenów
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek przedstawił na posiedzeniu informacje dotyczące śledztwa w sprawie sprzedaży działki o znaczeniu kluczowym dla inwestycji CPK oraz Kolei Dużych Prędkości. Transakcja, dokonana 12 dni przed zakończeniem rządów Prawa i Sprawiedliwości, miała opiewać na kwotę niespełna 23 mln zł, mimo iż – według szacunków związanych z kontekstem inwestycyjnym – realna wartość gruntu mogła sięgać nawet 400 mln zł.
Premier podkreślił, że rząd ma obowiązek wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy, zwłaszcza że dotyczy ona projektu o najwyższym priorytecie strategicznym dla państwa.
Fundusz Sprawiedliwości i zarzuty wobec byłego ministra
W dalszej części spotkania premier odniósł się do zarzutów wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Jak przekazał, prokuratura podejrzewa go o popełnienie 26 przestępstw, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej. W śledztwie pojawiają się wątki dotyczące przywłaszczenia środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Donald Tusk zaznaczył, że choć zarzuty są bardzo poważne, były minister – podobnie jak inni objęci postępowaniem – ma prawo do sprawiedliwego procesu i rzetelnej obrony. Zwrócił uwagę na fakt, że osoby podejrzane najprawdopodobniej przebywają poza granicami kraju, a miejsce pobytu głównych oskarżonych pozostaje nieznane nawet ich dawnym współpracownikom.
„Uczciwi nie mają się czego bać, a naszym zadaniem jest, aby każdy – niezależnie od skali domniemanych przestępstw – mógł liczyć na sprawiedliwy proces i uczciwe stosowanie przepisów” – podkreślił premier.
Premier w ostrym tonie krytykował ewentualne próby ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości, które – według niego – „stawiają wszystkich zamieszanych w bardzo złym świetle”.






