Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 28 stycznia 2026 r. (sygn. II SA/Wa 890/25) oddalił skargę Komendanta Głównego Policji na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Tym samym sąd potwierdził stanowisko organu nadzorczego oraz zasadność nałożenia na KGP administracyjnej kary pieniężnej w wysokości 75 tys. zł za naruszenie przepisów RODO.
Tło sprawy: dane o zdrowiu i życiu prywatnym ujawnione publicznie
Postępowanie przed UODO wszczęto po skardze dotyczącej udostępnienia podczas konferencji prasowej danych i informacji odnoszących się do stanu zdrowia kobiety oraz jej życia prywatnego. Prezes UODO uznał, że doszło do naruszenia m.in. art. 6 ust. 1 RODO (brak podstawy prawnej przetwarzania) oraz art. 9 ust. 1 RODO (szczególne kategorie danych – w tym dane dotyczące zdrowia).
Dlaczego UODO uznał naruszenie za „poważne”
W decyzji wskazano, że naruszenie miało poważny charakter, ponieważ polegało na udostępnieniu danych bez podstawy prawnej, a w szczególności informacji należących do szczególnej kategorii danych osobowych. Istotne było też to, że informacje przekazane na konferencji można było powiązać z wcześniej pojawiającymi się w mediach wiadomościami na temat skarżącej i jej historii, co zwiększało ryzyko identyfikacji.
UODO podkreślił również konsekwencje ujawnienia danych: pojawiła się zarówno potencjalna, jak i realna możliwość wykorzystania informacji przez osoby trzecie bez wiedzy i zgody osoby, której dane dotyczyły. Wskazano ryzyko szkody, m.in. w postaci narażenia na dyskryminację, utraty dobrego imienia oraz utraty kontroli nad przetwarzaniem informacji na swój temat.
Konferencja prasowa organu władzy to nie „materiał prasowy”
Jednym z kluczowych elementów argumentacji było stanowisko, że organy władzy publicznej nie są beneficjentami wolności prasy i innych środków społecznego przekazu. Konferencja prasowa KGP nie stanowi więc działalności polegającej na redagowaniu, przygotowywaniu, tworzeniu lub publikowaniu materiałów prasowych przez ten organ.
Sąd – jak wskazano w ustnych motywach – potwierdził ten kierunek rozumowania. W rezultacie dane szczególnej kategorii udostępnione na konferencji prasowej nie stanowiły „materiału prasowego” w rozumieniu Prawa prasowego, a więc nie mogły być traktowane jako przesłanka legalizująca ujawnienie danych osobowych w rozumieniu RODO.






